Długotrwałe i częste krwawienie przy karmieniu piersią [Porada eksperta]

Barbara Grzechocińska

Witam serdecznie. Niestety w internecie nie znalazłam nic podobnego, do mojego przypadku, więc zmuszona jestem zapytać wprost. W marcu tego roku przez cc przyszedł na świat mój drugi syn. Karmię cały czas piersią (wprowadziliśmy wprawdzie posiłki stałe - obiadek, kaszka, owoc). Z pierwszym synem miesiączka wróciła ok. 6 miesięcy po porodzie i była "zbawienna" - wcześniej miałam bardzo nieregularne miesiączki, strasznie długie cykle (czasem ponad 60 dni), obfite krwawienia, boleści menstruacyjne. Po porodzie wszystko jak ręką odjął - uregulowało się wszystko - cykl ok 28-35 dni, krwawienie normalne, mało bolesne. Wszystko było super. Dodam, że przed ciążą brałam tabletki antykoncepcyjne Microgynon (chyba tak się to pisze), w wieku 17 lat stwierdzony u mnie zespół policystycznych jajników - hiperandrogenizm jajnikowy. Po drugim porodzie miesiączka wróciła o wiele szybciej, bo nie dość, że dłużej krwawiłam w połogu (po 1 ciąży dosłownie jeszcze w szpitalu przestałam krwawić, czyli przed upływem 4 dni), to plamienia zaczęły się w lipcu (4 miesiące po porodzie), w sierpniu dostałam "niekończącej się miesiączki" - trwałą ponad 2,5 tygodnia plus plamienia. Od tamtej pory występowały co rusz plamienia po kilka dni, a to znowu miesiączka. Byłam u ginekologa, która twierdzi, ze to normalne, że tak czasem może być. Nie mogę brać nic na uregulowanie, przepisała tylko Ovulan jako antykoncepcję. Biorę drugi miesiąc. Ostatnie miesiączki wyglądały tak: 11 października - 22 paźdz. (11dni), potem 2 tygodnie przerwy i 3 listopada zaczęła się znowu. Trwała do 17 + plamienie (trwała 14 dni). Po 9 dniach zaczynam znowu krwawić... 26 zaczynają się plamienia, po 3 dniach boli mnie już brzuch i krwawię normalnie przez dwa dni i znowu plamienie. Szczerze, to wkładkę między tymi miesiączkami miałam "czystą" dosłownie 3 dni, zanim znowu "coś się zaczęło". Co może się dziać i jak temu zaradzić? Nie chcę zaprzestawać karmienia piersią przynajmniej do roku, druga sprawa, to nie ukrywam, że mając kilka dni w miesiącu spokoju nie czuję się komfortowo psychicznie (zauważyłam dość duże zmiany nastrojów - jestem bardziej rozdrażniona, szybko tracę cierpliwość, co niestety odbija się na mężu i dzieciach), a o relacjach z mężem już nie wspomnę... Brakuje nam pewnych rzeczy, bo do tej pory byliśmy bardzo "aktywnymi małżonkami". Proszę o jakąś poradę - pytałam swojej ginekolog, ale powiedziała, ze przy tych tabletkach tak właśnie może być i tyle... A ja nie uważam tego za normalne, chociażby ze względu na możliwość wystąpienia anemii. nie biorę póki co pod uwagę przestać karmić piersią i stąd drugie pytanie - czy PCOS można leczyć inaczej niż antykoncepcja i mając na uwadze karmione dziecię?Mam zamiar wymusić na lekarce badanie poziomu testosteronu, bo tak się zastanawiając, to ostatni raz miałam robione właśnie w wieku lat 17 - żadnych późniejszych kontroli... A nadmienię jeszcze, że mam spore owłosienie, które po pierwszym porodzie osłabło (wcześniej na nogach wyrastały mi czarne, gęste włosy - nawet 3 z jednego pora i rosły bardzo szybko. Po pierwszej ciąży zmiana nie do poznania... włosy stały się słabsze, cieńsze, ogólnie zmniejszyła się ich ilość, albo przynajmniej nie rosły wszystkie w tym samym czasie - kiedyś w lato nogi musiałam golić codziennie, a po porodzie mogłam sobie pozwolić nawet na tydzień przerwy (owszem, odrastały już, ale nie w ilości i gęstości krępującej mnie przed wzrokiem innych). Natomiast teraz jest, bym powiedziała, jeszcze gorzej jak przed ciążami... włosy na twarzy były już prawie niezauważalne, a teraz są czarne i niestety codziennie muszę je usuwać, bo wyglądam jak nastolatek... Nogi ogolone rano wieczorem już nie są gładkie ani w dotyku, ani w wyglądzie - depilatorem nie daję nawet rady, bo potwornie boli, pomimo "masażera") Z góry dziękuję za zainteresowanie i pomoc Pozdrawiam Ewa

Najnowsze artykuły