Odczuwanie ciągłego głodu w mózgu [Porada eksperta]

2009-03-19 12:10 Agnieszka Ślusarska

Mam 25 lat, 173 wzrostu. Od dzieciństwa borykam się z problemem nadwagi, która teraz przeszła juz w otyłość. Ważę 115 kg. Z tego, co mówiła mi Mama, w dzieciństwie wiecznie chorowałam, dostawałam zastrzyki z sterdydami na uodpornienie. Wraz z odpornością zaczęła wzrastać i waga. Rodzice stracili nad tym kontrolę i do dzisiaj borykam się z tym problemem. Nie jem słodyczy od 3 miesięcy, piję kilka razy dziennie zieloną herbatę, chodzę na basen, staram się być aktywna cały dzień, ale męczy mnie ciągłe uczucie głodu w mózgu - wciąż jestem głodna. Unikam przebywania w domu, ale to nie jest wyjście z sytuacji. Po ograniczeniu słodyczy wzrósł mi apetyt na inne pokarmy. Uwielbiam jogurty, ale też nie oszczędzam żołądka przy śniadaniu i kolacji, do tego podjadam między posiłkami i nie są to delikatne przekąski.Jak zacząć się kontrolować?

Pani Marzeno, witam serdecznie, faktycznie niektóre leki, szczególnie sterydowe, działają anabolicznie na tkankę tłuszczową, czyli inaczej mówiąc powodują jej kumulowanie. Niestety, dopóki je bierzemy nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. W sytuacjach poważnie zagrażających zdrowiu lub życiu wybiera się mniejsze zło, którym w tym przypadku są zbędne kilogramy. Z czasem te zbędne kilogramy mogą przerodzić się w tzw. otyłość polekową. Rozumiem, że aktualnie nie bierze Pani sterydów, a problem wciąż występuje. Bardzo fajnie, że wyeliminowała Pani słodycze oraz stawia na aktywność fizyczną. Super! Jednak nie pisze Pani, czy po 3 miesiącach stosowania w/w ograniczeń nastąpiły efekty. Ciekawa jestem także, na jakim poziomie energetycznym je Pani na co dzień (tak mniej więcej). Może jest to zbyt duża ilość kilokalorii. Ponadto, jak długie są przerwy między posiłkami. To ma naprawdę kluczowe znaczenie dla wyrównania poziomu glukozy we krwi, a w związku z tym dla odczuwania nagłego głodu. Nie wiem też, jak wygląda u Pani lipigogram, poziom glukozy i insuliny, co jeżeli nie było badane, przy Pani masie ciała naprawdę warto sprawdzić. Ponadto, po braniu leków sterydowych powinna Pani wykonać próby wątrobowe. Tak jak bardzo ładnie zatytułowała Pani post „głód pojawia się w mózgu”. Za jego aktywację odpowiada szereg czynników związanych nie tylko z głodem fizjologicznym, czyli związanym z pustym żołądkiem. Często głód pojawia się wtedy, gdy jesteśmy smutni, zmęczeni, źli lub znudzeni, a nawet szczęśliwi czy podekscytowani. Jest to uwarunkowany już od dzieciństwa, podświadomy odruch na radzenie sobie z emocjami. Gdy dziecko jest małe i płacze, mama zazwyczaj daje mu butelkę z mlekiem, bo jego płacz interpretuje jako komunikat „jestem głodny”. A czy dziecko płacze tylko dlatego że jest głodne? W ten sposób od dzieciństwa warunkujemy się na tłumienie emocji jedzeniem. Gdy jest nam źle, dobrze lub po prostu gdy chcemy rozładować emocje, jemy! Rada? Proszę starać się odróżnić prawdziwy głód od głodu emocjonalnego. Mówić o swoich uczuciach, potrzebach, zainteresowaniach. Inną przyczyną ciągłej myśli o jedzeniu jest poczucie krzywdy i ograniczenia wynikające z konieczności odchudzania się i utrzymywania diety. Takie obsesyjne myślenie o jedzeniu bądź nie jedzeniu w konsekwencji może prowadzić do sięgania po zakazane produkty zwykle w większej ilości. Poza tym działa mechanizm, że „zakazany owoc smakuje lepiej”. Proszę postarać się myśleć o ułożonej dla Pani diecie jako czymś dobrym. Niech nie podejmuje Pani „walki” z kilogramami, tylko „troszczy się o siebie”, „dba o siebie od środka”, „pieści swoje ciało i duszę”, niech będzie Pani po prostu dla siebie dobra. W ten sposób może uniknie Pani nastawienia na walkę ze sobą i błędnego koła, polegającego na naprzemiennym głodzeniu się i nadmiernym objadaniu. Niestety, zbyt mało wiem o Pani, aby dać konkretne rady odnośnie zaleceń żywieniowych. W tym celu najlepiej by było, gdyby wybrała się Pani do dietetyka. Ja póki co przedstawiam kilka ogółów. Proszę spróbować jeść co 3-4 godziny, 3 główne posiłki: śniadanie, obiad, kolacja i 2 mniejsze II śniadanie i podwieczorek. Niezmiernie ważny jest też skład posiłków. Może jeść Pani sporo (podstawowa przemiana materii ok. 2000 kcal) ale najlepiej produktów o niskiej wartości energetycznej. Przede wszystkim polecam drób, białka jaj, ryby, chudy twaróg, jogurty, kefiry - są to genialne źródła białka, które odbuduje mięśnie nadszarpnięte po braniu leków glikokortykosteroidowych. Ponadto białka najdłużej sycą i podnoszą metabolizm. Produkty białkowe najlepiej spożywać na obiad, podwieczorek i kolację. Konieczne są też warzywa, które powinny być w każdym posiłku oraz owoce (ale te w ograniczonej do 200-300 g ilości) które najlepiej spożywać na I i II śniadanie. W diecie powinny znaleźć się także produkty pełnoziarniste tj. chleb razowy z ziarnami, otręby, makarony razowe grube kasze, które powinna Pani jeść na śniadanie, ewentualnie II śniadanie i obiad. Są dobrym źródłem węglowodanów wolno uwalniających energię, w związku z czym na dłużej dających uczucie sytości. Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Agnieszka Ślusarska

Właścicielka Poradni Dietetycznej 4LINE,  główny dietetyk w Klinice Chirurgii Plastycznej dra A. Sankowskiego, tel.: 502 501 596, www.4line.pl

Inne porady tego eksperta

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE