Napoje energetyczne (energetyzujące) mogą być szkodliwe dla zdrowia

2014-07-11 16:06 Kama

"Wystrzegaj się energetyzerów" - takie głosy pojawiają się coraz częściej z powodu szkodliwości dla zdrowia napojów energetyzujących. Niektóre kraje, np. Dania i Norwegia, zabroniły ich sprzedaży. We Francji napoje energetyczne w końcu znalazły się na rynku, ale na etykiecie muszą być widoczne informacje, komu mogą szkodzić.

Napoje energetyczne, energetyzujące, energetyzery – to najbardziej popularne nazwy napojów energetyzujących. Z nazwy wynika, że ich zadaniem jest dostarczenie organizmowi energii, która ma być łatwo i szybko przyswajalna. Ma na celu błyskawiczną poprawę psychicznej i fizycznej kondycji człowieka. Tymczasem, jak twierdzą specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia, to nie tak. Organizm człowieka czerpie energię ze spalania węglowodanów, białek i tłuszczów, pobieranych z pożywienia. W napojach energetyzujących z tych składników znajduje się jedynie glukoza (z węglowodanów), w dodatku wcale nie w takich ilościach, aby mogła mieć znaczący wpływ na pobudzenie organizmu.

Napoje energetyczne - złe proporcje

To, co ma pobudzać w energetyzerach, pochodzi z kofeiny (w dużych ilościach) i tauryny, będącej amionokwasem. Są też jeszcze syntetyczne witaminy, głównie z grupy B. To jednak nie wszystko. W zależności od producenta i rodzaju energetyzera, takie napoje mogą zawierać wiele innych pobudzających substancji, głównie pochodzenia roślinnego. Ryzyko dla zdrowia mogą stwarzać nie tylko same te substancje, ale proporcje, w jakich zostały skomponowane.
Niektórzy amatorzy tych napojów uważają, że mogą być one wręcz doskonałym źródłem witamin z grupy B. Jest to jednak nieprawda. Witaminy zawarte w energetyzerach absolutnie nie mogą zastąpić tych, jakie występują w naturalnym pożywieniu, poza tym są słabo wchłanialne.

Napoje energetyczne zwiększają ryzyko zawału i udaru

Naukowcy przestrzegają, że napoje energetyzujące zagrażają nie tylko zdrowiu, ale życiu. I wystarczy tylko jedna puszka, żeby dostać zawału – alarmują australijscy uczeni. Dotyczy to tak starszych, jak i całkiem młodych osób. W wielu amerykańskich szkołach zakazano sprzedaży i spożywania napojów energetyzujących po tym, jak zaobserwowano, że uczniowie po ich spożyciu odczuwali kołatanie serca, mieli nudności i inne objawy typowe dla zawału. Część naukowców, np dr Kathleen Miller z University of Buffalo, zwraca uwagę na jeszcze inną niepokojącą sprawę. Odkryła ona związek miedzy spożywaniem energetyzerów a wzrastającym poziomem agresji młodzieży. Jej zdaniem szczególnym winowajcą jest tu kofeina, której zawartość w napojach energetyzujących wiele razy przewyższa to, co organizm może przyjąć, nawet 10 razy więcej. 
Zagrożenie zwiększa ponadto, modne wśród młodzieży, mieszanie energetyzerów z alkoholem. Kofeina sprawia, ze człowiek może czuć się mniej pijany, wydaje mu się, że dobrze myśli, wszystko ma pod kontrolą, gdy tymczasem ma nieskoordynowane ruchy i jest bardziej rozkojarzony. A w takim stanie można popełniać o wiele więcej głupstw. Niepokojące jest również to, że czasami napoje energetyzujące są sprzedawane w systemie tzw. sprzedaży wiązanej albo w promocjach – np. butelka alkoholu i do tego puszka energetyzera. I mieszanka wybuchowa gotowa.

Ważne

Uwaga! Jeśli już musisz sięgnąć po energetyzera, to nie pij takiego prosto z lodówki. Niska temperatura sprawia, że pije się je szybciej i więcej, a to oznacza większe stężenie kofeiny w organizmie. Dlatego właśnie kawę podaje się ciepłą i w małych filiżankach.

Kiedy pić napoje energetyczne? Tylko w sytuacjach awaryjnych

Nawet osoby, które maja serca jak dzwony i na nic nie narzekają, nie powinny pić takich napojów zbyt często. Zdrowi mogą po nie sięgać jedynie w sytuacjach awaryjnych, np. przed ważnym egzaminem lub podczas uciążliwej podróży. Dzieci, młodzież, kobiety w ciąży, osoby cierpiące na schorzenia serca, układu nerwowego, migreny, nadczynność tarczycy (to tylko z niektórych przeciwskazań) powinny się tego typu napojów wystrzegać.
Jeśli musisz sobie natychmiast rozjaśnić umysł, lepiej nawet wypić filiżankę kawy, a gdy ta nie służy, to szklankę soku pomarańczowego (sok pomarańczowy działa stymulująco na mózg i jego czynności poznawcze). Można też w takich przypadkach zjeść kawałek gorzkiej czekolady, possać landrynkę czy chociażby wziąć kilka głębokich wdechów przy otwartym oknie. Trzeba pamiętać, że napojów energetyzujących nie powinno się spożywać równocześnie nie tylko z alkoholem, ale też z innymi napojami, zawierającymi kofeinę, np. coca colą.
I jeszcze jedna ważna sprawa. Po energetyzery sięga się dla pobudzenia umysłu, natomiast w przypadku wyczerpania fizycznego wskazane są bardziej napoje izotoniczne. Bo, podczas gdy w tych pierwszych jest dużo kofeiny, w tych drugich kofeiny być nie powinno, natomiast jest dużo mikroelementów, głównie potasu i magnezu. czyli tych, które są wypłukiwane z organizmu podczas wysiłku wraz z potem.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019
KOMENTARZE
Bartłomiej
|

Bo wam się wydaje że po jednym będą skutki uboczne. Ludzie piją po jednym co dzień i po latach są efekty więc jak ktoś mądry pisze ze to be to znaczy że be

Frania
|

Dokładnie. W dzisiejszych czasach wszystko jest szkodliwe i trupie czaszki trzeba byłoby nakleić dosłownie na wszystkim. Prawda jest, że w kwestii energetyków trzeba bardzo uważać albo wybrać takie bardziej naturalne.

Jakub Ptak
|

Dochodzę właśnie do takich samych wniosków. Sam nawet ostatnio przepytuję znajomych dlaczego energetyki są szkodliwe i stale tylko słyszę, że "zawierają dużo cukru". Jakby inne produkty jak batoniki, lody czy nawet głupie bułki, których ludzie jedzą po kilka dziennie nie zawierały. Mało tego szkodliwe objawy podane w artykule to nic innego jak objawy przedawkowania kofeiny (tzn. nie do końca. Przedawkować ze skutkiem śmiertelnym jest raczej trudno, ale dla nieprzyzwyczajonego organimzu takie objawy jak agresja, pobudzenie itp. to nic dziwnego). Jednak polecana w artykule kawa wcale tak bardzo się nie różni (no może poza tempem w jakim kofeina osiągnie najwyższe stężenie we krwi. W kawie chyba było to najszybsze, najwolniej z tabletek takich jak "spalacze tłuszczu" ok. 1h.) zwłaszcza, że w Polsce spożywa się ją kilka razy dziennie i często np. do ciasta w formie napoju do deseru. Rzeczywiście hejt na energetyki wydaje się być nieuzasadniony. To tak jakby czepiać się grania na komputerze samemu siedząc cały dzień przed TV. Kiedyś czepiano się jeszcze chyba sztucznych słodzików w energetykach 0kcal, ale chyba i to już zostało pozbawione mocy sprawczej jako, że w badaniach nie wykazano specjalnej szkodliwości ( choć kojarzę, że nie obalono chyba związku z cukrzycą, ale to nie działa tak, że z samych energetyków się ona nam rozwinie. Całościowo dieta musi być raczej kiepska)
Ps. Dziwi mnie także atak na hodowlę przemysłową. To raczej sukces gatunku ludzkiego, że możemy wyprodukować coś szybko i niezależnie od warunków otoczenia. A my się tego boimy. Odnoszę się tutaj do wpisu użytkownika "Tomala". Chciałbym też zauważyć, że w alkoholu etylowym nie mówimy o spirytusie tylko o etanolu w nim zawartym. Spirytus to taka wódka, ale o cp ok. 97% etanolu. Wódka, którą pijemy to po prostu bardziej rozcieńczony związek, bo do 40% st. etanolu. A możemy to sprawdzić chociażby kupując butelkę i oddać ją do zbadania. :D No albo zbadać samemu. :)
ps2. Prawda jest taka, że to nie przemysł odpowiada za nasze zdrowie, a my sami. Owszem, mnóstwo jest dostępnych produktów, które w powszechnej opinii zostałyby uznane za niezdrowe. Jednakże każda średnio rozgarnięta osoba, która interesuje się dietą i sportem wie, że to nie jest tak czarno-białe. Spokojnie mogę sobie zjeść rano pół paczki słodkich płatków, ale jeżeli trenuję i resztę diety wypełnię bardziej przydatnymi (oczywiście nie czepiając się, aż tak węglowodanów. Komukolwiek uczącemu się do egzaminów kto przetrwał bez czegoś słodkiego z miejsca przybijam piątkę) substancjami to dalej nic mi nie będzie. W tych czasach mamy nawet świetne kalkulatory obliczające w oparciu o cel jaki chcemy osiągnąć dzienne spożycie makroelementów. Nie jest, więc, aż tak źle, a przed technologią nie warto chować się znów do jaskini. :)

Tom
|

DETRON, masz rację. Te wszystkie artykuły negujące energetyki kompletnie nie podają żadnych konkretów, tylko, że są be i tyle. Wystarczy przeczytać skład i stężenie składników. Niacyna, Tauryna, kofeina ( nie więcej, a nawet mniej niż w kawie) no i cukier, którego przecież jest tyle samo co w coli, czy sokach dla dzieci..Jakiś konserwant, który jest prawie w każdym artykule spożywczym. Więc co tu tak szkodzi? Tak naprawdę to nic, może z wyjątkiem cukru, ale to też nie trucizna i cola szkodzi w tym samym stopniu. Po prostu to jakaś nagonka. Jak się mylę to proszę mnie oświecić, ale podając konkrety, a nie że energetyk jest zły bo jest zły. Uważam się za człowieka myślącego, który nie wierzy co ludzie klepią tylko chcę dowodów. Może ktoś mi je w końcu przedstawi?..

DETRON
|

Przeczytałem ostatnio wiele artykułów NT. energetyków i w większości nic tam nie trzyma się kupy a jedne często przeczą innym. Mam wrażenie ze to jakieś kampanie producentów kawy. Kofeiny jest w energetykach tyle co w filiżance kawy, a nie 10 razy więcej niż dopuszczalna dawka dla dorosłej osoby, niacyny i innych witamin również jest nie za wiele, ponadto w artykułach tych pisano ze albo witamin jest zbyt dużo i szkodzą lub że są syntetyczne i się nie przyswajają. Cukru przeważnie mają mniej niż Kubuś sok dla dzieci. Jak to ktoś napisał, dawka powoduje że coś jest trucizna, i puszka energetyka na pewno nie szkodzi bardziej niż niejeden artykuł na półce ze spożywką w markecie. Woda źródlana w nadmiarze również może zabić.

Tomala
|

@Romek racja, racja. Ja bym trupią czaszkę nakleił na przetworzonym mięsie, na kurczakach, na serze, na mleku, na słodkich napojach, na ciastkach, na kisielach, na przyprawach, na pomidorach, na ogórkach itd. Zobacz jak długo rosną i dojrzewają pomidory w naturalnym ogródku przydomowym. W sklepie są codziennie świeże. Skąd się biorą te pomidory rosnące w jeden dzień na skalę całego kraju? Skąd się bierze mleko w tak dużych ilościach? Skąd wiadomo że spirytus w alkoholach to prawdziwy spirytus a nie jakaś szczypta kręcącej w głowie chemii?

Romek
|

W dzisiejszych czasach wszystko jest szkodliwe Jak tak bardzo chcecie żeby była trupia czaszka na energetyku to i na wódce też niech zrobią bo alkohol też szkodliwy i na napojach sokach i na wszystkim dokoła Takie gadanie ludzi, teraz wszędzie chemia jest

eeeyyy
|

wszyscy tutaja znaja to cos?
nieprawdopodobne

anastazja
|

Ja jak chcę się pobudzić to sięgam po kawę, yerba mate albo veroni energy !

kremowka
|

nie lubie kawy, natomiast polecam zwykla czarna herbate sypana, dobrze pobudza :)