Fasola powoduje wzdęcia i gazy. Jak uniknąć wzdęć i gazów po fasoli?

2013-03-04 14:51 Magdalena Moraszczyk

Unikasz fasoli, bo powoduje kłopotliwe wzdęcia i gazy? Niepotrzebnie. Odpowiednio ugotowana i przyrządzona fasola wcale nie musi powodować sensacji żołądkowych. Jak przygotować fasolę, by nie wywoływała wzdęć i gazów?

Fasola jest przepyszna, ale wzdęcia i gazy, które powoduje odstraszają wielu jej amatorów. Dlaczego fasola powoduje takie kłopoty z żołądkiem? Czy są sposoby, by uniknąć wzdęć i gazów po fasoli?

Fasola: dlaczego powoduje wzdęcia i gazy?

Fasola zawiera lektyny, które blokują na jakiś czas trypsynę, jeden z głównych enzymów trawiących białko roślinne. Gdy trypsyna nie działa, uaktywniają się bakterie jelitowe i wytwarzają kłopotliwe, a czasem bolesne wzdęcia i gazy. Trawienie najbardziej utrudniają skórki fasoli, które są twarde.

Jak gotować fasolę, by uniknąć wzdęć i gazów?

Niektórzy po zjedzeniu fasoli mają wzdęcia i gazy. By tego uniknąć, po namoczeniu ziaren trzeba wylać wodę i gotować je w nowej. Oto kilka sposobów:

  • Nasiona mocz 1–2 godz. w bardzo gorącej wodzie, od czasu do czasu dolewając wrzątku. Następnie wylej wodę i w świeżej ugotuj ziarna do miękkości.
  • Włóż fasolę do zimnej wody, szybko doprowadź do wrzenia, odcedź, zalej świeżą wodą i gotuj na dużym ogniu do miękkości.
  • Fasolę mocz 8 godzin. Potem doprowadź do wrzenia, zmień wodę i w świeżej gotuj na małym ogniu do miękkości (krócej niż w poprzednich sposobach).

Uwaga! Fasoli nie powinno się moczyć ponad 12 godzin, bo potem zaczynają się procesy fermentacyjne. Moczenie zmiękcza fasolę i przyśpiesza gotowanie, ale zmiana wody wiąże się z utratą sporej ilości składników mineralnych i witaminy B. Żeby tego uniknąć, można moczyć fasolę 12 godzin, potem ugotować w tej samej wodzie, ale bez przykrycia, żeby ulotniły się szkodliwe związki. Fasolę zawsze soli się po ugotowaniu.

Czytaj też:

Kuchnia meksykańska: Peperones con bonito

Kuchnia meksykańska: Tostada

Przepisy na potrawy z fasoli

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Renata
|

Jakozak: Fasolkę powinno się prawidłowo doprawiać ziołami One są przeciwwagą dla wzdęć i niestrawności po sytych posiłkach - w ogóle. Mięta dodatkowo ma działanie przeciwfermentacyjne.Więc pij szklankę mięty przed posiłkiem z fasoli, po posiłku wypij kilkanaście "Kropli miętowych"- na łyżeczce z wodą. Dodatkowo przyprawiaj majerankiem, bo on też ma dobre żółciopędne działanie, stymulujące wyzwalanie enzymów trawiących "trudniejsze" wartości odżywcze. Używanie ziół do potraw powoduje zapobieganie kamicy i złogom.

jakozak
|

do AB:
Nieprawda. Gryzę bardzo długo i dokładnie. Wzdęcia są aż do bólu.

bogus
|

Niestety ale autor tego artykułu nieco mija się z prawdą. To że fasola zawiera lektyny sprawia że przedłużony zostaje proces trawienia - stąd problem ciężkostrawnosci a nie wzdęć. Za wzdęcia odpowiedzialna jest zawartość w fasoli oligosacharydow takich jak rafinoza, werbaskoza których nasz system enzymatyczny nie trawi za to flora bakteryjna owszem, niestety kosztem wytwarzania gazów. Ich ilość zależeć bedzie od mikroflory jelitowej (każdy ma inna) oraz od sposobu przygotowania fasoli gdyż ostateczna ilość cukrów wzdęciogennych w fasoli może się różnić nawet o kilkadziesiąt procent

Leo
|

Po prostu masz problemy z trawieniem. :)

jankop
|

drogi kolego ja po zupie fasolowej zmiksowanej bez skórek mam takie gazy że aż hej, więc proszę nie pisz głupot bo niektórzy nie mają gazów ale większość niestety ma.

ju
|

Zgadzam się, nie jestem weganką tylko wegetarianką i strączkowych też jem dużo. Poza tym organizm się przyzwyczaja, jak ktoś poje przez miesiąc codziennie to też go nie rozepcha. Takto. Pozdrawiam.

E
|

Nie szukasz czasem zony AB?

AB
|

Jestem weganinem i jem fasolę (różne gatunki CODZIENNIE od lat. Jem także ciecierzycę i soję. Nie ma żadnych wzdęć. Po to ciągłe teoretyzowanie. Jestem z wykształcenia żywieniowcem. Spędziłem całe lata w laboratoriach i tez przez lata wierzyłem w te teorie o wzdęciach z fasoli i o niezbędnym białku zwierzęcym, o brakach witamin u wegetarian (o weganach nie wspominając). Potrafiłem jednak wyrwać się z kręgu indoktrynacji pseudo-naukowej i zacząć samemu szukać , a przede wszystkim myśleć. Nie będę sie rozpisywał o wyższości weganizmu (mądrego) nad mięsożerstwem. Chcę natomiast powiedzieć, że nie ma żadnych wzdęć po fasoli i strączkowych. Wzdęcia wynikają z jednego. Ludzie, którzy jej jedzą NIE GRYZĄ FASOLI DOKŁADNIE. I to cała tajemnica. A nie gryzą, bo większość ludzi nie umie właściwe gryźć. Nie wierzycie? Zróbcie prosty test. Ugotujcie fasolę do miękkości. Ja wrzucam namoczoną za wrzątek. Ale nie koniecznie. I potem, po ugotowaniu i odlaniu reszty wody zmiksujcie ją dokładnie ją blenderem na masę. Można dodać przypraw do smaku (oregano, kmin, itp). A potem posmarujcie tym np. chleb i zjedzcie. Zobaczycie, czy będziecie mieli wzdęcia. Smacznego :-)

Joanna
|

nieprzyjemne dolegliwości nie powinny wystąpić po przyrządzeniu fasoli z duza ilością majeranku,
http://dlugozyj.blogspot.com/