Dlaczego jem, choć nie jestem głodna? Oto kilka powodów

2021-10-01 10:56

Jem, chociaż nie jestem głodna. Nie ma chyba osoby, której to się nie przydarzyło. Obecnie jedzenie ma tak wiele znaczeń i ról, że traktowanie go jedynie jako źródła energii do przetrwania jest praktycznie niemożliwe. Dowiedz się, co to jest głód emocjonalny, jak go rozpoznawać i z jakich powodów najczęściej jesz, chociaż nie jesteś głodna.

Spis treści

  1. Funkcje jedzenia we współczesnym świecie
  2. Co może wyrażać jedzenie i jakie pełni funkcje?
  3. Głód fizjologiczny a głód emocjonalny
  4. Dlaczego jem, chociaż nie jestem głodna?
  5. Jakim sytuacjom i emocjom najczęściej towarzyszy jedzenie mimo braku głodu?

Funkcje jedzenia we współczesnym świecie

Jedzenie dla zaspokojenia głodu jest naturalną czynnością gwarantującą przeżycie. Ale, bądźmy szczerzy, nikt z nas nie je wyłącznie, aby przeżyć. Często sięgamy po jedzenie z nudów. Jedzenie bywa nagrodą (Super poradziłam sobie z tym klientem. Idę na kawę i ciasto!). Bywa pocieszeniem po trudnych doświadczeniach i odprężeniem po ciężkim dniu (Hmm... może chipsy do serialu?). Jedzenie pełni bardzo wiele funkcji poza tą typowo biologiczną, czyli dostarczającą energii i składników pokarmowych. 

Poradnik Zdrowie: Kiedy iść do dietetyka?

Co może wyrażać jedzenie i jakie pełni funkcje?

  • Jest formą wyrażania uczuć, np. zapraszanie partnera na kolację, dawanie dzieciom słodyczy przez dziadków.
  • Redukuje napięcie, reguluje emocje, np. jedzenie w smutku, podjadanie lub ograniczanie jedzenia w stresie.
  • Działa jak kara lub nagroda, np. zabieranie dzieci na frytki za dobre oceny w szkole.
  • Daje poczucie kontroli, np. nad własnym życiem podczas stosowania restrykcyjnej diety.
  • Wyraża władzę, np. zmuszanie dzieci do jedzenia.
  • Jest wyrazem tożsamości kulturowej, np. jedzenie tradycyjnych postaw świątecznych.
  • Jest wyrazem tożsamości religijnej, np. post od mięsa w piątek wśród katolików, niejedzenie wieprzowiny przez muzułmanów.
  • Jest wyrazem pozycji społecznej i ekonomicznej, np. jedzenie ostryg.
  • Wypełnia czas – jedzenie z nudów.
  • Rekompensuje doświadczane braki, np. samotność, brak satysfakcji z pracy.
  • Jest formą wyrażenia poglądów, np. wegetarianizm.
  • Powyższa lista nie jest pełna. Ról jedzenia we współczesnym świecie jest jeszcze więcej. Jednak na jej podstawie możesz zacząć szukać odpowiedzi na to, dlaczego jesz, chociaż nie jesteś głodna. 

Głód fizjologiczny a głód emocjonalny

Sięganie po jedzenie, kiedy w brzuchu wcale nie burczy jest wyrazem zaspokajania głodu emocjonalnego. Tak, rozróżniamy głód fizjologiczny, który trzeba zaspokajać, aby przeżyć oraz głód emocjonalny, którego zaspokajanie jedzeniem nie jest najlepszym pomysłem. Za to daje odpowiedź na pytanie „Dlaczego jem, chociaż nie jestem głodna?”. Jesz z powodu głodu emocjonalnego. Taki głód warto nauczyć się rozróżniać i podejmować świadomą decyzję, czy chcesz go zaspokajać.

Jak odróżnić głód fizjologiczny od emocjonalnego?

GŁÓD FIZJOLOGICZNY GŁÓD EMOCJONALNY
Narasta stopniowo Pojawia się nagle
Jest odczuwalny poniżej mostka jako ssanie lub burczenie w brzuchu Jest odczuwalny w ustach jako ochota na coś, tzw. mam smaka na...
Zaczyna być odczuwalny kilka godzin po posiłku Pojawia się niezależnie od pory posiłku
Jest potrzebą zjedzenia czegokolwiek Jest potrzebą zjedzenia konkretnego produktu
Ustępuje po najedzeniu się Nie ustępuje mimo uczucia sytości, pełnego żołądka
Sprawia, że jedzenie wiąże się z uczuciem zadowolenia Sprawia często, że jedzenie wiąże się z poczuciem winy lub wstydem

Dlaczego jem, chociaż nie jestem głodna?

Bardzo łatwy, w zasadzie nieograniczony dostęp do jedzenia sprawił, że przestaliśmy traktować je jedynie jako formę zaspokajania potrzeb biologicznych. Jedzeniem zaspokajamy potrzeby emocjonalne, a to może prowadzić do bardzo niekorzystnych skutków.

Jakim sytuacjom i emocjom najczęściej towarzyszy jedzenie mimo braku głodu?

Nuda

Nuda jest najczęstszym uczuciem towarzyszącym emocjonalnemu jedzeniu. Kręcisz się bez celu po mieszkaniu, bezwiednie zaglądasz do lodówki i do szafki, w której często leży coś słodkiego. Albo tak bardzo nie chce ci się siadać do komputera, że jeszcze tylko pójdziesz do kuchni zrobić sobie kawę. I może rogalik do tego? Czemu nie, w końcu mózg potrzebuje cukru do pracy. Brzmi znajomo? Jeśli to nuda i brak zajęcia umysłu czymś innym sprawiają, że sięgasz po jedzenie, postaraj się zająć się czymkolwiek na 5-7 minut. W tym czasie prawie na 100% zapomnisz, że chciałaś coś zjeść.

Stres

Przewlekły stres jest związany z podwyższonym poziomem kortyzolu we krwi – hormonu odpowiedzialnego za reakcję walki lub ucieczki. Ten sam hormon sprawia, że w wyniku wyczerpania stresem chcesz jeść więcej. Przez podwyższony poziom kortyzolu możesz mieć skłonność do jedzenia przekąsek i utraty kontroli nad ilością żywności, która bezwiednie wpada do twojego żołądka.

Jedzenie w stresie ma też inne podłoże. Zajmowanie się czynnością jedzenia sprawia, że na chwilę zapominasz o tym, co wywołało napięcie. Jedzenie, szczególnie słodkie i ulubione, wyzwala też produkcję „hormonów szczęścia”, co sprawia, że zwyczajnie po jedzeniu czujesz się lepiej.

Zmęczenie

Pamiętam doskonale moment, kiedy w okresie bardzo intensywnej pracy, przeprowadzki i remontu wpadłam do sklepu i kupiłam czekoladowego batona. Kompletnie bezwiednie. Wręcz się na niego rzuciłam. Nie byłam głodna. Byłam koszmarnie zmęczona, a mój mózg błagał o szybkie źródło energii. Stąd taka niepohamowana ochota na cukier. 

Zmęczenie bardzo często sprawia, że sięgasz po jedzenie, mimo że po prostu powinnaś się zdrzemnąć, a właściwie zacząć porządnie wysypiać. W wyniku zmęczenia rośnie poziom greliny – hormonu, którego wydzielanie zwiększa się także z powodu fizjologicznego głodu. Jednocześnie spada poziom leptyny – hormonu sytości. W przypadku zmęczenia reakcja greliny i leptyny jest dokładnie taka sama jak w przypadku głodu. Nic zatem dziwnego, że chcesz jeść, mimo że tak naprawdę twoje ciało nie potrzebuje dodatkowych kalorii

Niepokój i lęki

Osoby doświadczające niepokoju i stanów lękowych, a przez to także problemów z zasypianiem często odczuwają niepohamowaną ochotę na jedzenie, również w nocy. Część z nich mówi, że jedząc mimo braku głodu, próbują zagłuszyć niepokój i lęk. Takie stany wymagają konsultacji z lekarzem i nie należy ich lekceważyć. 

Presja tłumu

Nie zawsze jedzenie mimo braku uczucia głodu ma miejsce, gdy jesteś sama i w złym nastroju. Spotkania towarzyskie także sprzyjają jedzeniu emocjonalnemu. Łatwo jest dać się ponieść dobrej atmosferze spotkania z przyjaciółmi czy rodziną i jeść dlatego, że wszyscy wokół jedzą, żeby zrobić przyjemność gospodarzowi, czy nie zauważać, jak dużo już zjadłaś, bo rozmowy są tak wciągające.

Picie alkoholu

Alkohol obniża zdolność racjonalnej oceny sytuacji, a przez to sprawia, że nie zwracasz uwagi, jak dużo już zjadłaś i czy tak właściwie chce ci się jeść, czy po prostu „oczy by jadły”. Kolejny bardzo ważny czynnik to pobudzanie neuronów AgRP przez alkohol, czyli tzw. neuronów głodu. Alkohol uaktywnia je, mimo że bilans kaloryczny się zgadza i wcale nie potrzebujesz jeść.  Najsilniejszym wyzwalaczem jedzenia mimo braku uczucia głodu jest piwo. Piwo zawiera substancje o działaniu zbliżonym do opioidów, przez co aktywuje mózg do poszukiwania jedzenia, mimo że samo zawiera dużo kalorii.

Brak uważności

Uważność podczas jedzenia, skupienie na czynności jedzenia jest niesamowicie istotne, aby naturalnie, bez liczenia kalorii jeść tyle, ile organizm potrzebuje. Bezwiedne jedzenie podczas wykonywania innych czynności (np. oglądania telewizji, czytania książki, pracy) sprawia, że kompletnie tracisz kontrolę nad ilością pożywienia, które wkładasz do ust. Mimo że zjadłaś sporo, przekąszając chipsy podczas oglądania serialu, nadal czujesz się głodna, bo nie poświęciłaś czynności jedzenia wystarczającej uwagi, aby twój mózg prawidłowo ją zarejestrował. 

Potrzebujesz emocjonalnego komfortu

Jedzenie jest przyjemnością. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jedzenie daje też  komfort. Często po ciężkim dniu nie masz już siły na nic innego, co mogłoby zrekompensować trudny dnia i dostarczyć niezbędną dawkę przyjemności. Zaczynasz więc jeść. Jest to proste, szybkie, prawie nie wymaga wysiłku, a wywołuje uczucie komfortu i satysfakcję. To wszystko ma źródło we wczesnym dzieciństwie, kiedy jedzenie było synonimem bezpieczeństwa i dobrostanu. Dlatego w dorosłym życiu wiele osób nadaje jedzeniu dokładnie takie same znaczenie.

Autor
Aleksandra Żyłowska-Mazgaj dietetyk
Aleksandra Żyłowska-Mazgaj, dietetyk
Technolog żywności, dietetyk, edukator. Absolwentka Biotechnologii na Politechnice Gdańskiej i Usług żywieniowych na Akademii Morskiej. Zwolenniczka prostej, zdrowej kuchni i świadomych wyborów w codziennym odżywianiu. Do moich głównych zainteresowań należy budowanie trwałych zmian nawyków żywieniowych oraz indywidualne komponowanie diety zgodnie z potrzebami organizmu. Bo nie dla każdego to samo jest zdrowe! Uważam, że edukacja żywieniowa jest bardzo istotna, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Koncentruję swoje działania na szerzeniu wiedzy o żywieniu, analizuję nowe wyniki badań, samodzielnie wnioskuję. Wyznaję zasadę, że dieta to styl życia, a nie ścisłe przestrzeganie posiłków z kartki. W zdrowym i świadomym odżywianiu zawsze jest miejsce na pyszne przyjemności.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.