Dlaczego chipsy są niezdrowe?

Chipsy zawierają dużo soli, tłuszczów trans i rakotwórczego akrylamidu. Są niezdrowe i bardzo kaloryczne. Wszyscy o tym wiemy, nie przeszkadza nam to jednak w chrupaniu. Bo kto potrafi się oprzeć chipsom? Okazuje się, że ulubiona przekąska wielu Polaków nie tylko źle wpływa na zdrowie, ale może uzależniać.

O tym, że chipsy są niezdrowe, wie każdy, nawet dzieci. Mają zły wpływ na masę ciała i układ krążenia. Dlaczego tak się dzieje? Co w składzie chipsów powoduje, że dla naszego organizmu są dużym zagrożeniem? I dlaczego w zasadzie nie jesteśmy w stanie zjeść kilku chipsów, a kończymy dopiero wtedy, gdy na dnie paczki pozostają okruszki?

Posłuchaj tego nagrania do końca, i sprawdź, co kryją w sobie chipsy. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Co kryje się w chipsach?

Wydawałoby się, że to tylko poczciwy ziemniak. Spójrzmy zatem na skład przykładowych chipsów o smaku zielonej cebulki: "ziemniaki, olej roślinny palmowy, olej roślinny słonecznikowy, preparat aromatyzujący o smaku zielonej cebulki [cebula w proszku, serwatka w proszku (z mleka), laktoza w proszku (z mleka), cukier, mleko w proszku, wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, 5'-rybonukleotydy disodowe), aromaty, ser w proszku (z mleka), regulatory kwasowości (kwas cytrynowy, kwas jabłkowy), barwniki (annato, ekstrakt z papryki), czosnek w proszku, olej sojowy, maltodekstryna], sól".

Ziemniaki

Podstawowym składnikiem chipsów są oczywiście ziemniaki. Ziemniak sam w sobie nie jest groźny. Przeciętna porcja obiadowa gotowanych ziemniaków (150 g) dostarcza ok. 130 kcal, dużo potasu i połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Często jednak do produkcji chipsów nie wykorzystuje się krojonych w plasterki ziemniaków, a pulpę lub płatki ziemniaczane, które formuje się w odpowiedni kształt, np. tak, aby idealnie pasowały do tuby. Im więcej procesów przetwarzania, tym mniej wartości odżywczych pozostaje w produkcie końcowym.

Olej – źródło niezdrowych tłuszczów trans

Olej jest już na drugim miejscu w składzie, co oznacza, że w produkcie jest go bardzo dużo. Chipsy zawierają przeważnie ponad 30% oleju. W dużej mierze to właśnie tłuszcz wpływa na ogromną kaloryczność chipsów (500-550 kcal/100 g).

100 g chipsów to aż 500-550 kcal.

Niezbyt duża paczka dostarcza tyle samo kalorii, co porządny dwudaniowy obiad. A niedługo po jej zjedzeniu znowu jesteśmy głodni. Niekontrolowane jedzenie chipsów bardzo łatwo prowadzi do nadwagi. Tłuszcze stosowane do smażenia chipsów to tanie utwardzone oleje roślinne, np. olej palmowy. W temperaturze pokojowej mają one stałą konsystencję, dlatego chipsy przyjemnie chrupią, są trwalsze, a olej z nich nie spływa. Proces utwardzenia (uwodornienia) powoduje, że w olejach powstają w dużej ilości bardzo szkodliwe tłuszcze trans. Ich spożycie powoduje powstawanie blaszki miażdżycowej i zwiększa ryzyko miażdżycy, zawału i innych chorób układu sercowo-naczyniowego. Tłuszcze trans podnoszą poziom cholesterolu ogółem, „złego” cholesterolu LDL i obniżają stężenie „dobrego” cholesterolu HDL we krwi. Są odpowiedzialne za podtrzymywanie przewlekłych procesów zapalnych w organizmie i obniżanie odporności.

Sól i przyprawy

Dzienna zalecana ilość soli w diecie to 5 g. Dotyczy to zarówno soli zawartej w produktach spożywczych, jak i dodawanej do przygotowywanych potraw. Przeciętna polska dieta dostarcza natomiast 15 g soli. To dużo, tym bardziej że często nie mamy świadomości, jak wiele sodu znajduje się w żywności i dodatkowo beztrosko dosalamy. W chipsach ilość soli jest alarmująca. 100 g tej przekąski dostarcza około 2 gramów soli, czyli aż 40% dziennego zapotrzebowania. Nadmiar chlorku sodu w diecie jest przyczyną zatrzymywania płynów w organizmie i związanego z tym uczucia opuchnięcia i ciężkości, może prowadzić do problemów z nerkami i do nadciśnienia. Co ważne, problemy z nadciśnieniem nie dotyczą tylko ludzi w dojrzałym wieku. Coraz częściej dotykają one dzieci. Nieodzownym składnikiem mieszanki przyprawowej w chipsach jest glutaminian sodu, czyli wzmacniacz smaku. Nie wiadomo do końca, jakie ilości mogą wywierać negatywny wpływ na organizm człowieka, ale składnik ten jest bardzo powszechnym dodatkiem i trzeba uważać, żeby nie przesadzić z jego spożyciem. Co do przypraw, rzadko są to w pełni naturalne składniki. Im bardziej wymyślny smak, tym dłuższy i „ciekawszy” skład preparatu aromatyzującego. O ile chipsy solone nie mają w składzie podejrzanych mieszanek, o tyle uzyskanie smaku kebabu, boczku czy jogurtu wymaga sporego zaangażowania chemika.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/tluszcze-trans-sa-niebezpieczne-gdzie-wystepuja-tluszcze-trans_37678.html

Akrylamid – zagrożenie nowotworem

Akrylamid to związek, który powstaje w żywności w wysokiej temperaturze podczas smażenia i pieczenia w tzw. reakcji Maillarda. Biorą w niej udział cukry i aminokwas asparagina, a efektem jest charakterystyczne brązowienie i chrupkość, np. skórki chleba. Tyle że chleb zawiera ok. 20 µg akrylamidu w 1 kg, a chipsy nawet 3500 µg/kg. Chrupki kukurydziane, które tak lubimy dawać dzieciom, mają w składzie aż 2400 µg akrylamidu w 1 kg. Akrylamid działa toksycznie na układ nerwowy, a długotrwała ekspozycja na ten związek powoduje uszkodzenie centralnego i obwodowego układu nerwowego. Powoduje także zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory, m.in. tarczycy, jąder, płuc, skóry i piersi.

Czy chipsy mogą uzależniać?

Często pierwszą przyczyną, dla której sięgamy po chipsy, jest przyjemność płynąca z ich jedzenia. Lubimy chrupać. Lubimy charakterystyczne połączenie tłuszczu, cukru i soli, które jest źródłem przyjemności dla mózgu. Stwierdzono także, że podczas trawienia chipsów w jelitach wydzielają się związki opioidowe podobne do substancji aktywnej marihuany. Wszystko to sprawia, że chipsów nie można przestać jeść i mimo dobrych chęci kończymy jedzenie dopiero po całkowitym opróżnieniu paczki. Grupa niezdrowych produktów, których nie można przestać jeść, doczekała się nawet swojej angielskiej nazwy: moreishness. Chipsy w pewnych aspektach działają na mózg jak alkohol czy narkotyki – podczas ich jedzenia pobudzany jest ośrodek nagrody odpowiedzialny za uczucie przyjemności i wywoływanie uzależnień. Potwierdzono to w badaniach na szczurach, które karmiono chipsami. Objadanie się dla przyjemności jako zaburzenie również zyskało swoją nazwę – to hiperfagia hedoniczna. Częste jedzenie chipsów niestety może do niej doprowadzić.

Czym zastąpić chipsy?

Sięganie po przekąski podczas oglądania filmu, picia piwa i spotkań ze znajomymi to niemal rytuał. Rzadko chcemy z tego rezygnować. Aby uchronić swoje zdrowie i wagę przed nieprzyjemnymi konsekwencjami, warto zamienić chipsy na inne przekąski. Wartościowe i smaczne będą np.:

  • suszone warzywa w przyprawach, np. marchewka i burak, do kupienia w sklepie,
  • chipsy z jarmużu,
  • chipsy z batatów,
  • pieczone warzywa pokrojone w plasterki z dodatkiem przypraw i oliwy, np. marchewka, pietruszka, seler,
  • surowe warzywa jak marchewka, ogórek, seler naciowy czy papryka pokrojone w słupki i maczane w sosie czosnkowym przygotowanym z jogurtu,
  • plastry cukinii zapiekane z pomidorem i mozzarellą,
  • oliwki nadziane na wykałaczki,
  • pieczona ciecierzyca z przyprawami.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Kola
|

Co to znaczy - od czasu do czasu? ;)

Kola
|

Jak to nie? Przeciez samo smazenie na oleju juz sprawia ze staja sie toksyczne.
Jak masz silny organizm to sobie poradzi, ale jak nie czujesz sie najlepiej to lepiej odpuscic sobie takie jedzenie.

Łukasz
|

Sankio jesteś żenujący...

Sukces Tuber
|

Chipsy z fabryki typu Lay's, może i są niezdrowe ale nie zapominajmy że można je zrobić w wersji własnej, która nam będzie pasować. Po prostu pokroić ziemniaka, usmażyć na patelni i posypać solą. Cała filozofia, a takie chipsy napewno nam nie zaszkodzą.

Sankio
|

"W temperaturze pokojowej mają one stałą konsystencję, dlatego chipsy przyjemnie chrupią"
"Akrylamid to związek, który powstaje w żywności w wysokiej temperaturze podczas smażenia i pieczenia w tzw. reakcji Maillarda. Biorą w niej udział cukry i aminokwas asparagina, a efektem jest charakterystyczne brązowienie i chrupkość, np. skórki chleba."
Szanowna Pani, uprzejmie proszę o sprostowanie wypisanych w artykule, a powyżej zaznaczonych nieścisłości. Ad 1 - czyli gdy usmażę cieniutkie plastry ziemniaków na oleju rzepakowym, nie będą chrupały? Bo to sugeruje to zdanie!
Ad 2. W stylistycznej nieścisłości napisała Pani, iż tylko asparagina bierze udział w reakcji Maillarda, podczas gdy biorą w niej udział inne aminokwasy również. A akurat wynikiem obecności asparaginy jest wspomniany akrylamid.
Z przykrością stwierdzam, że o ile wpływ określonych związków na organizm człowieka jest dietetykom świetnie znany, to gdy usiłują pisać o procesach przetwarzania żywności, jest już znacznie gorzej. Mimo to artykuł cechuje się nieczęstą poprawnością merytoryczną.
Z wyrazami szacunku,
dr inż. Maciej Kuligowski,
Wydział Nauk o Żywności i Żywieniu,
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Krzysztof
|

Na ogół żywię się bardzo zdrowo. Moja dieta to warzywa, owoce i nasiona. Jednak lubię od czasu do czasu zjeść sobie chipsy solone. W składzie mają jedynie olej słonecznikowy, ziemniaki i sól. Dużo lepszy niż popularne lays czy inne, a są najtańsze w lidlu ; )