Dlaczego chipsy są niezdrowe?

Chipsy zawierają dużo soli, tłuszczów trans i rakotwórczego akrylamidu. Są niezdrowe i bardzo kaloryczne. Wszyscy o tym wiemy, nie przeszkadza nam to jednak w chrupaniu. Bo kto potrafi się oprzeć chipsom? Okazuje się, że ulubiona przekąska wielu Polaków nie tylko źle wpływa na zdrowie, ale może uzależniać.

O tym, że chipsy są niezdrowe, wie każdy, nawet dzieci. Mają zły wpływ na masę ciała i układ krążenia. Dlaczego tak się dzieje? Co w składzie chipsów powoduje, że dla naszego organizmu są dużym zagrożeniem? I dlaczego w zasadzie nie jesteśmy w stanie zjeść kilku chipsów, a kończymy dopiero wtedy, gdy na dnie paczki pozostają okruszki?

Co kryje się w chipsach?

Wydawałoby się, że to tylko poczciwy ziemniak. Spójrzmy zatem na skład przykładowych chipsów o smaku zielonej cebulki: "ziemniaki, olej roślinny palmowy, olej roślinny słonecznikowy, preparat aromatyzujący o smaku zielonej cebulki [cebula w proszku, serwatka w proszku (z mleka), laktoza w proszku (z mleka), cukier, mleko w proszku, wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, 5'-rybonukleotydy disodowe), aromaty, ser w proszku (z mleka), regulatory kwasowości (kwas cytrynowy, kwas jabłkowy), barwniki (annato, ekstrakt z papryki), czosnek w proszku, olej sojowy, maltodekstryna], sól".

Ziemniaki

Podstawowym składnikiem chipsów są oczywiście ziemniaki. Ziemniak sam w sobie nie jest groźny. Przeciętna porcja obiadowa gotowanych ziemniaków (150 g) dostarcza ok. 130 kcal, dużo potasu i połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Często jednak do produkcji chipsów nie wykorzystuje się krojonych w plasterki ziemniaków, a pulpę lub płatki ziemniaczane, które formuje się w odpowiedni kształt, np. tak, aby idealnie pasowały do tuby. Im więcej procesów przetwarzania, tym mniej wartości odżywczych pozostaje w produkcie końcowym.

Olej – źródło niezdrowych tłuszczów trans

Olej jest już na drugim miejscu w składzie, co oznacza, że w produkcie jest go bardzo dużo. Chipsy zawierają przeważnie ponad 30% oleju. W dużej mierze to właśnie tłuszcz wpływa na ogromną kaloryczność chipsów (500-550 kcal/100 g).

100 g chipsów to aż 500-550 kcal.

Niezbyt duża paczka dostarcza tyle samo kalorii, co porządny dwudaniowy obiad. A niedługo po jej zjedzeniu znowu jesteśmy głodni. Niekontrolowane jedzenie chipsów bardzo łatwo prowadzi do nadwagi. Tłuszcze stosowane do smażenia chipsów to tanie utwardzone oleje roślinne, np. olej palmowy. W temperaturze pokojowej mają one stałą konsystencję, dlatego chipsy przyjemnie chrupią, są trwalsze, a olej z nich nie spływa. Proces utwardzenia (uwodornienia) powoduje, że w olejach powstają w dużej ilości bardzo szkodliwe tłuszcze trans. Ich spożycie powoduje powstawanie blaszki miażdżycowej i zwiększa ryzyko miażdżycy, zawału i innych chorób układu sercowo-naczyniowego. Tłuszcze trans podnoszą poziom cholesterolu ogółem, „złego” cholesterolu LDL i obniżają stężenie „dobrego” cholesterolu HDL we krwi. Są odpowiedzialne za podtrzymywanie przewlekłych procesów zapalnych w organizmie i obniżanie odporności.

Sól i przyprawy

Dzienna zalecana ilość soli w diecie to 5 g. Dotyczy to zarówno soli zawartej w produktach spożywczych, jak i dodawanej do przygotowywanych potraw. Przeciętna polska dieta dostarcza natomiast 15 g soli. To dużo, tym bardziej że często nie mamy świadomości, jak wiele sodu znajduje się w żywności i dodatkowo beztrosko dosalamy. W chipsach ilość soli jest alarmująca. 100 g tej przekąski dostarcza około 2 gramów soli, czyli aż 40% dziennego zapotrzebowania. Nadmiar chlorku sodu w diecie jest przyczyną zatrzymywania płynów w organizmie i związanego z tym uczucia opuchnięcia i ciężkości, może prowadzić do problemów z nerkami i do nadciśnienia. Co ważne, problemy z nadciśnieniem nie dotyczą tylko ludzi w dojrzałym wieku. Coraz częściej dotykają one dzieci. Nieodzownym składnikiem mieszanki przyprawowej w chipsach jest glutaminian sodu, czyli wzmacniacz smaku. Nie wiadomo do końca, jakie ilości mogą wywierać negatywny wpływ na organizm człowieka, ale składnik ten jest bardzo powszechnym dodatkiem i trzeba uważać, żeby nie przesadzić z jego spożyciem. Co do przypraw, rzadko są to w pełni naturalne składniki. Im bardziej wymyślny smak, tym dłuższy i „ciekawszy” skład preparatu aromatyzującego. O ile chipsy solone nie mają w składzie podejrzanych mieszanek, o tyle uzyskanie smaku kebabu, boczku czy jogurtu wymaga sporego zaangażowania chemika.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/tluszcze-trans-sa-niebezpieczne-gdzie-wystepuja-tluszcze-trans_37678.html

Akrylamid – zagrożenie nowotworem

Akrylamid to związek, który powstaje w żywności w wysokiej temperaturze podczas smażenia i pieczenia w tzw. reakcji Maillarda. Biorą w niej udział cukry i aminokwas asparagina, a efektem jest charakterystyczne brązowienie i chrupkość, np. skórki chleba. Tyle że chleb zawiera ok. 20 µg akrylamidu w 1 kg, a chipsy nawet 3500 µg/kg. Chrupki kukurydziane, które tak lubimy dawać dzieciom, mają w składzie aż 2400 µg akrylamidu w 1 kg. Akrylamid działa toksycznie na układ nerwowy, a długotrwała ekspozycja na ten związek powoduje uszkodzenie centralnego i obwodowego układu nerwowego. Powoduje także zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory, m.in. tarczycy, jąder, płuc, skóry i piersi.

Czy chipsy mogą uzależniać?

Często pierwszą przyczyną, dla której sięgamy po chipsy, jest przyjemność płynąca z ich jedzenia. Lubimy chrupać. Lubimy charakterystyczne połączenie tłuszczu, cukru i soli, które jest źródłem przyjemności dla mózgu. Stwierdzono także, że podczas trawienia chipsów w jelitach wydzielają się związki opioidowe podobne do substancji aktywnej marihuany. Wszystko to sprawia, że chipsów nie można przestać jeść i mimo dobrych chęci kończymy jedzenie dopiero po całkowitym opróżnieniu paczki. Grupa niezdrowych produktów, których nie można przestać jeść, doczekała się nawet swojej angielskiej nazwy: moreishness. Chipsy w pewnych aspektach działają na mózg jak alkohol czy narkotyki – podczas ich jedzenia pobudzany jest ośrodek nagrody odpowiedzialny za uczucie przyjemności i wywoływanie uzależnień. Potwierdzono to w badaniach na szczurach, które karmiono chipsami. Objadanie się dla przyjemności jako zaburzenie również zyskało swoją nazwę – to hiperfagia hedoniczna. Częste jedzenie chipsów niestety może do niej doprowadzić.

Czym zastąpić chipsy?

Sięganie po przekąski podczas oglądania filmu, picia piwa i spotkań ze znajomymi to niemal rytuał. Rzadko chcemy z tego rezygnować. Aby uchronić swoje zdrowie i wagę przed nieprzyjemnymi konsekwencjami, warto zamienić chipsy na inne przekąski. Wartościowe i smaczne będą np.:

  • suszone warzywa w przyprawach, np. marchewka i burak, do kupienia w sklepie,
  • chipsy z jarmużu,
  • chipsy z batatów,
  • pieczone warzywa pokrojone w plasterki z dodatkiem przypraw i oliwy, np. marchewka, pietruszka, seler,
  • surowe warzywa jak marchewka, ogórek, seler naciowy czy papryka pokrojone w słupki i maczane w sosie czosnkowym przygotowanym z jogurtu,
  • plastry cukinii zapiekane z pomidorem i mozzarellą,
  • oliwki nadziane na wykałaczki,
  • pieczona ciecierzyca z przyprawami.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.