Dlaczego DZIECI kłamią? Przyczyny kłamstw w różnym wieku

2016-02-02 12:06 Stefania Banach

Dziecko najczęściej kłamie ze strachu, braku zaufania, wstydu i gdy jest nadmiernie kontrolowane. W ten sposób pokazuje, że ma problemy. Pedagodzy są zgodni, że przyczyną dziecięcych kłamstw są dorośli, którzy dają dziecku zły przykład.

Nie zgadzasz się z tą tezą? To przypomnij sobie, ile razy przy dziecku mówiłaś, gdy zadzwonił telefon „powiedz, że mnie nie ma”. Albo jak często zdarza ci się nie spełniać danych dziecku obietnic. W efekcie takich obiecanek-cacanek przekazujesz dziecku prosty komunikat: wolno mijać się z prawdą. I choćbyś codziennie mówiła, że „nie wolno oszukiwać” i „kłamstwa są złe” – gdy dajesz niewłaściwy przykład – dziecko będzie się wzorowało na tobie.

Kłamstwo małego dziecka

Dla malucha życie w świecie fikcji jest naturalne. Z każdej strony otaczają go zwierzątka, które mówią; słucha bajek, w których dzieją się dziwne rzeczy. To wszystko pobudza jego wyobraźnię na tyle, że trudno jest mu oddzielić fikcję od rzeczywistości. Dlatego nad zmyśleniem, które przytrafia się od czasu do czasu możesz śmiało przejść do porządku dziennego. Zwróć tylko uwagę, czy twój maluch potrafi bawić się z innymi dziećmi. Jeżeli tak – wszystko jest w normie.
Co innego, gdy przez większość dnia żyje w otoczeniu wymyślonych przyjaciół i w dodatku nie traktuje tego jako zabawy. Wtedy warto, byś zastanowiła się, czy spędza dni w satysfakcjonujący go sposób. Czy ma swoje towarzystwo i czy zabawa z rówieśnikami jest dla niego miła. Czy ma okazję w radosny sposób podokazywać z dorosłymi? Zapasy czy jazda na barana z tatą to dla dziecka równie niezbędne chwile, jak nauka zachowywania się przy stole.

Małe dzieci wychowywane w rygorystycznym drylu i karane nawet za błahe przewinienia, często wymyślają współtowarzysza „niedoli”, na którego zrzucają część przewinień. Nie powinno to być powodem jeszcze jednej kary „za kłamanie”. Odbierz to jako ważny sygnał, że dziecku jest źle.

Przyczyny kłamstwa:

3-4-latka

  • raczej nie są to kłamstwa świadome, a zmyślenia, czyli efekt działania żywej wyobraźni;
  • nie jest pewne, gdzie kończy się fikcja, a gdzie zaczyna rzeczywistość;
  • brakuje mu kontaktu z rówieśnikami i otacza się wymyślonymi przyjaciółmi;
  • ma zbyt rygorystycznych rodziców.

rada dla rodziców

  • zapewnij mu kontakty z innymi dziećmi;
  • zachowaj umiar w opowiadaniu bajek;
  • codziennie znajdź chwilę na wspólną, radosną zabawę;
  • kary zastąp spokojnym tłumaczeniem.
Ważne

Lepiej nie karać, a jedynie ograniczyć się do pokazywania negatywnych stron kłamstwa. Warto jednocześnie nagradzać za prawdę, nawet jeżeli dotyczy spraw nieprzyjemnych, smutnych. Warto tak pokierować dzieckiem, by samo uznało, że nie opłaca się kłamać. A tego dokonamy bez kar, natomiast z „odpuszczeniem win”. Jednak karana powinna być każda recydywa.

Kłamstwo starszego dziecka

Zupełnie inaczej ma się sprawa z dzieckiem starszym. Ono kłamie, by oszukać. Czy musi to robić? Odpowiedź znamy wszyscy z własnego życia – na pewno każdy z nas miał w życiu niezręczne sytuacje, z których jedynym taktownym wyjściem było minięcie się z prawdą. Jeżeli przyłapiemy dziecko właśnie na takim kłamstwie – warto zaznaczyć, że to co prawda nie najlepsze wyjście z niezręcznej sytuacji, a jednocześnie pokazać, że rozumiemy intencje.

Najczęściej dzieci kłamią w wieku 8 lat - wtedy zjawisko to narasta lawinowo. Dzieje się tak szczególnie wtedy, kiedy dziecko miało wybujałą wyobraźnię, a my nie zadbaliśmy o to, by umiało oddzielić fantazję od rzeczywistości. Co wtedy robić?
Nie jest dobrym pomysłem publiczne zawstydzanie dzieci. Także nagłośnienie kłamstwa, choćby na forum rodziny obnaża naszą bezradność, a przede wszystkim nie odnosi skutku wychowawczego.

Schody zaczynają się najczęściej w szkole, kiedy zamiast dobrych stopni, pojawiają się pały. I kłamstwa, będące kwintesencją strachu przed rodzicami. Nie myśl wtedy, że dziecku nie zależy na nauce. Właśnie kłamstwa pokazują, że zależy, i to bardzo. Zastanów się, jakie mogą być przyczyny szkolnych kłopotów, spokojnie zadeklaruj pomoc. Ale jednocześnie wyraźnie powiedz, że kłamstwa są złe i dziecko nie musi ich używać w kontaktach z dorosłymi. Udowodnij, że potrafisz spokojnie przyjąć wiadomość o złym zachowaniu latorośli. Jeżeli choć raz nie posuniesz się do kar i krzyków, a zastąpisz je rozmową i tłumaczeniem, masz szansę, że kłamstwa znikną z twojego rodzinnego życia. Wykazując zrozumienie, uzbrój się w cierpliwość. Strach, pchający dziecko do kłamstwa, nie zniknie od razu.

Przyczyny kłamstwa

5-6-latka

  • boi się kary,
  • chce, by otoczenie uważało je za grzeczne,
  • nie pamięta, jak było naprawdę,
  • w jego życiu fantazja tak miesza się z rzeczywistością, że wydaje mu się, że mówi prawdę.

rada dla rodziców

  • pomóż dziecku odróżniać zmyślenia od rzeczywistości,
  • nie pozwól się oszukiwać, nawet w żartach,
  • nie twórz atmosfery strachu, by dziecko nie bało się przyznać do psoty,
  • nie krzycz, szczególnie gdy możesz przypuszczać, że „nieszczęście” stało się niechcący.

dziecka powyżej 7 lat

  • boi się, że nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom rodziców,
  • jest nadmiernie kontrolowane,
  • nie ma w domu prawa do intymności,
  • nie radzi sobie z własnymi problemami i boi się o nich porozmawiać,
  • nie czuje się w pełni kochane i akceptowane.

rada dla rodziców

  • ułatw dziecku mówienie prawdy,
  • nie bądź przesadnie surowa,
  • doceniaj przyznanie się do winy,
  • życzliwie tłumacz,
  • pozwól mu na stosowną do wieku niezależność.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE
W kurzona.
|

Jeśli ty uważasz , ze masz 13lat i jesteś już dorosła to bardzo się mylisz.Aż mnie trzepie jak czytam takie wasze pierdoły . Ty nie wiesz jakie jest życie .A wiesz mi że nie jest usłane różami tylko kolcami . Bądź zadowolona że masz rodziców co się o ciebie martwią bo są dzieci co rodziców nie mają .A o 21pierwszej to powinnaś być już w łóżku a nie się gdzieś włóczyć , a tego rodzice nie chcą . Do chłopa to ty masz jeszcze czas w tym wieku masakra.

Jola
|

Moja córka 13 lat też kłamie, głównie w sprawie szkoły. Romawiamy z nią o tym wielokrotnie. Poprzez ciągłe kłamstwa robi sobie ogromne zaległości w szkole - głównie nie odrabia prac domowych. W sumie i tak siedzi cały dzień przy lekcjach, ale woli skłamać przed nami i samą sobą że nic nie ma. Nie rozumiem tego. Prawda oczywiście wychodzi zawsze na jaw, gdy nauczyciel sprawdza zeszyt i pojawiają się kolejne "brak pracy domowej'. Potem siedzi całymi dniami i wszystko sumiennie nadrabia. Zarówno ja jak i mąż pomagamy jej i ona wie, że jeśli nie do końca przyswoi materiał w szkole, ma kogo poprosić o pomoc w domu. Nigdy jej nie odmawiamy. Z zasady wydaje się bardzo odpowiedzialną dziewczyną. Te sytuacje pokazują też że jest bardzo zdolna, bo czas w jakim nadrabia wszystkie zaległości jest imponujący, ale czemu to robi? Czemu kłamie i na własne życzenie organizuje sobie kłopoty, słabe oceny - które poprawia, ale wtedy średnia jest dużo niższa. Rozwija też w nas, rodzicach brak zaufania do siebie - bo nie mam pewności, czy szkoła jest jedynym terytorium w którym nasz oszukuje.
Czy ktoś ma podobne problemy z dziećmi?

Anna
|

Córka 16 lat miała problemy z mówieniem prawdy. Najpierw niewinne kłamstwa, potem kłamstwa w szkole, na poważne tematy. Poszliśmy z nią do terapeutki Mari Krystew w Warszawie i udało się do córki dotrzeć, bo sami nie wiedzieliśmy co robić,a ona twierdziła, że nie wie, czemu kłamie.

dziN
|

moj pasierb ma 5 lat, nagminnie rozpowiada ze go biję, choć nigdy go nie bilem- no dobre 2 lata temu dostal jednego jedynego klapsa w tylek, ale tylko dla tego ze wpadł w chisterię i nic juz nie docierało, a lepszy klaps był niż miałby zrobic sobie krzywdę. ale chodzi o teraz, przez te klamstewka, rozpada mi sie małżenstwo, nie mieszkamy już z żoną. przerasta mnie to i nie wiem jak wytlumaczyc sytuacje, tymbardziej ze zona mi nie wierzy tylko dziecku i twierdzi ze dziecko nie klamie i niewymysliloby tego sobie

Róża
|

mój syn ma 6lat. od śmierci mojej babci a jego prababci (w zeszłym roku) nie mogę do niego dotrzeć, nie słucha mnie jak do niego mówię, nie chce wykonywać najprostszych poleceń, a najgorsze jest to,że nakłamał w szkole, że jest bity przez mamę i tatę. ma przecież wszystko co chce, niczego mu nie brakuje, nie rozumiem zachowania syna. pomoże mi ktoś?

Daria
|

Mam 12 lat, ostatnio wprowadziła się mojego kuzyna dziewczyna do niego i się poznałyśmy a mama mi nie pozwala się z nią kolegować!!! To jest jakaś masakra! Ale ja robie swoje przed wczoraj nie wolno mi było z nią iść do mojego chłopaka a i tak poszłam mama się mnie zapytała gdzie idę to ja powiedziałam że idę do łazienki... kłamałam poszłam do chłopaka z tą koleżanką ona ma na imię Klaudia i ma 16 lat...

Konrad
|

u mnie jest to samo rodzice są do bani

Julka
|

Mam 13 lat i kłamie chyba dlatego ze boje sie szczerze pogadac z rodzicami na temat moich problemów, czy tego ze cos mi nie poszło.
Moi rodzice ostatnio zrobili sie dziwni zaczeli wiecej odemnie wymagac karza mi do domu juz o 21;00 przychodzi, przeciez to jest masakra jestem juz w pierwszej gim,a oni mnie traktuja jak piecioletnie dziecko, zaczyna mnie to juz wkurzac.;/;/;/

Nina
|

Pomogłaś mi zrozumieć, dlaczego moja córka (też ma 12 lat) czasem zachowuje się podobnie. Gdyby porozmawiała ze mną szczerze dogadałybyśmy się na pewno. Na pewno bym jej nie wyśmiała, nie ma nic śmiesznego w czyichś lękach, czy obawach. Może i Twoi rodzice chętnie by Cię wysłuchali? Spróbuj :)

Wiktoria12
|

Mam 12 lat. Też czasami zdarza mi się nie powiedzieć prawdy swoim rodzicom, bo boję się, ze mnie wyśmieją albo się zdenerwują. Jakoś ostatnio zrobili się mniej..wyrozumiali..:/ Jednym z moich problemów jest to, że jestem baaardzo nieśmiała (a tata wręcz przeciwnie ). I tata mnie bardzo za to krytykuje. Więc wolę się nie przyznać, ze czegoś nie załatwiłam czy nie powiedziałam 'dzień dobry'. Bo tylko awantura by była.