Choroby współistniejące a COVID-19. Kto jest najbardziej zagrożony?

2020-10-13 23:26 Monika Ochnik

"Choroby współistniejące" - to sformułowanie słyszymy od kilku miesięcy, odkąd w naszym kraju zanotowano pierwsze ofiary COVID-19. Tego sformułowania używa też Ministerstwo Zdrowia do komunikowania codziennej liczby ofiar. Naukowcy dowiedli, że niektóre choroby współistniejące wpływają na cięższy przebieg COVID-19. Których chorób to dotyczy i jak duża część społeczeństwa jest zagrożona?

Od jakiegoś czasu Ministerstwo Zdrowia zmieniło nieco formę przekazu i podając liczbę ofiar śmiertelnych, dzieli je na:

  • osoby zdrowe, które zmarły z powodu COVID-19
  • osoby, u których COVID-19 współistniał z innymi schorzeniami

Co ważne, osób w pierwszej grupie jest zwykle kilka, a w drugiej - kilkadziesiąt.

Do tej pory słyszeliśmy prawie wyłącznie o śmierci osób, które miały "choroby współistniejące". Co zatem kryje się pod tym pojęciem?

Spis treści

  1. Choroby współistniejące wpływające na cięższy przebieg COVID-19
  2. Choroby współistniejące - skala zjawiska

Choroby współistniejące wpływające na cięższy przebieg COVID-19

Naukowcy już na początku pandemii koronawirusa zauważyli zależność między wyższą śmiertelnością pacjentów a niektórymi chorobami przewlekłymi. To właśnie o nich mówi się w kontekście COVID-19 "choroby współistniejące". A zatem jakie choroby najbardziej predysponują do cięższego przebiegu zakażenia koronawirusem, a nawet do śmierci?

W czasie webinaru, który odbył się na początku października, dr Paweł Grzesiowski, znany immunolog, podał najświeższe dane dotyczące ryzyka śmierci z powodu COVID-19. Wśród najbardziej obciążających chorób znalazły się:

Zobacz też: Aktualne statystyki dotyczące koronawirusa w Polsce 

Choroby współistniejące - skala zjawiska

Stan zdrowia pacjentów określa się w pięciostopniowej skali ASA, przy czym 1 otrzymują jedynie pacjenci zupełnie zdrowi, zwykle są to osoby młode, nieobciążone jeszcze żadnymi chorobami przewlekłymi. 

Jak przekonuje na swoim fanpage'u znany anestezjolog Jakub Sieczko, "pacjenci (wyłączając tych młodych) w skali ASA otrzymują 1 stosunkowo rzadko - a już naprawdę niewielu jest chorych w wieku powyżej 55 czy 60 lat, których można tak ocenić. Przez kilkadziesiąt lat życia prawie każdemu rozpoznano jakąś chorobę współistniejącą - niekoniecznie groźną dla życia". I dodaje: "To są właśnie te choroby współistniejące podawane w statystykach MZ - większość z nich, odpowiednio kontrolowana, pozwoliłaby zmarłym na COVID-19 na lata życia, często długie i w dobrej formie. Tych ludzi zabił SARS-CoV-2, a choroby współistniejące ich szanse na pokonanie infekcji zmniejszyły".

A tymczasem przekaz medialny sugeruje coś wprost przeciwnego - tak jakby te wszystkie osoby i tak miały niebawem umrzeć.

Lekarz przytacza również zatrważające statystyki dotyczące chorób przewlekłych w naszym kraju:

Jak widać, tych liczb nie należy bagatelizować - choroby przewlekłe (zwane też współistniejącymi) dotyczą większej części naszego społeczeństwa, a przecież wiele osób cierpi na kilka chorób przewlekłych jednocześnie.

Czy jest jakiś sposób, by zwiększyć swoje szanse w walce z koronawirusem? Zdaniem lekarza recepta jest banalnie prosta: "Zdrowe odżywianie, kontrolowanie ciśnienia tętniczego krwi, utrzymanie prawidłowej masy ciała i przyjmowanie leków na choroby przewlekłe to jedne z najlepszych rzeczy, jakie możemy dla siebie w tej pandemii zrobić".

Czytaj też:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE