- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2624 odpowiedzi)
- Ginekolog (3748 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21922 odpowiedzi)
- Urolog (2252 odpowiedzi)
- Psycholog - seksuolog (596 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Zdrowie
›Sposoby na wiosenne ZMĘCZENIE - apatia, depresja, dieta, przesilenie wiosenne, stres
Sposoby na wiosenne ZMĘCZENIE
Gdy wiosna coraz bliżej, odczuwasz wieczne zmęczenie, masz problemy z koncentracją, ciągle chce ci się spać. Niby nic ci nie jest, ale serce kołacze, głowa boli, w kościach łamie... Ze skutkami przesilenia wiosennego można jednak skutecznie walczyć. Na wiosenne zmęczenie pomoże dieta, napary, niwelowanie stresu i terapia światłem.
Co piąta osoba ma wtedy podobne dolegliwości. Lekarze nazywają je syndromem zmęczenia wiosennego. To trwające wiele tygodni zmniejszenie sprawności połączone z wyczerpaniem fizycznym, utratą inicjatywy, nadmierną pobudliwością i wyraźną zmiennością nastroju. Tylko specjalista może ocenić, czy samodzielnie zdołasz się z tym uporać. Zdarza się, że takie samopoczucie świadczy o schorzeniu, które Amerykanie określają mianem „syndromu wiecznego zmęczenia". Przypuszcza się, że wywołuje go trudny do wykrycia wirus Epsteina-Barra. Najczęściej jednak jest to zwykłe zmęczenie wiosenne. By poczuć ulgę, wystarczy wzmocnić organizm i zmienić zimowe nawyki.
Wiosenne zmęczenie: dieta
Słabej kondycji fizycznej i psychicznej winna jest zimowa dieta, uboga w witaminy i mikroelementy. Ich niedobór objawia się apatią, pogorszeniem pamięci, niedokrwistością, suchością skóry, tworzeniem się brzydkich zajadów, łamliwymi paznokciami i wypadaniem włosów. Dlatego wiosną należy jeść częściej, od 3 do 5 posiłków dziennie. Niezbyt obfitych, by nie obciążać żołądka. Nie zapominaj o śniadaniu przed wyjściem z domu, a później o drugim, małym co nieco (może to być owoc lub jogurt owocowy). W codziennym menu powinny się znaleźć: ryby lub chude mięso, nabiał, owoce, warzywa, pełnoziarniste pieczywo i kasze. W ciągu dnia możesz pogryzać suszone owoce, orzechy, pestki słonecznika i dyni, ale unikaj słodyczy (z wyjątkiem gorzkiej czekolady). Załóż domową uprawę kiełków. Te z nasion rzodkiewki, lucerny, rzeżuchy i pszenicy są najbogatszym źródłem witamin z grupy B, dostarczają także witaminy A, C, E oraz składników mineralnych: cynku, wapnia, fosforu, potasu i magnezu. Mają niewiele kalorii. W pestkach dyni i słonecznika, orzechach i gorzkiej czekoladzie znajduje się magnez, który skutecznie pomaga zwalczyć stres. Cynk zawarty w kiełkach zbóż i ziarnach słonecznikowych poprawia stan włosów i paznokci. Chrom obecny w drożdżach (i tabletkach drożdżowych) przywraca prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego i obniża poziom cukru we krwi, dzięki czemu zmniejsza się apetyt na słodycze.
Wiosenne zmęczenie: napary
Zmęczonemu zimą sercu dobrze zrobią herbatki ziołowe i owocowe, w skład których wchodzą suszone owoce aronii, głogu, jarzębiny, a także listki melisy, mięty i kwiatostany głogu. Równie doskonała jest herbatka z owoców róży, bo zawiera potas, magnez, cynk, wapń oraz glikozydy, które działają uspokajająco i wpływają na lepsze dotlenienie mięśnia sercowego. Napar można osłodzić łyżeczką prawdziwego miodu.
Nie żałuj sobie snu
Potrzebujesz go przynajmniej osiem godzin na dobę. Dlatego natychmiast kładź się spać, gdy tylko czujesz zmęczenie. Od razu gaś światło. I pamiętaj: nie czytaj w łóżku! Jeśli sen nie chce szybko przyjść, posłuchaj spokojnej, relaksacyjnej muzyki. Jako środek nasenny niezawodnie działa też dobry seks lub ciepła kąpiel z dodatkiem delikatnego olejku eterycznego. Możesz wyjść na krótki spacer. Natomiast oglądanie drastycznych programów telewizyjnych, kłótnie z rodziną, zamartwianie się niezałatwionymi sprawami są surowo zabronione.
Wiosenne zmęczenie: walcz ze stresem
Mimo wszystko spróbuj żyć spokojniej. Ciągły pośpiech nie służy zdrowiu, powoduje stresy. Gdy żyjemy w długotrwałym napięciu, najpierw zawodzi psychika (mamy chwiejne nastroje, lęki, depresje), potem ciało (pojawia się wyczerpanie, zaburzenia układu trawiennego, krążenia) i w końcu zaczynamy chorować. Jest wiele sposobów na rozładowanie stresów. Przede wszystkim naucz się mówić zdecydowane „nie", zarówno w pracy, jak i w domu. Nadgorliwość nie popłaca. Ze stresem wygrywają osoby o pogodnym usposobieniu. W ich krwi jest bowiem znacznie wyższy poziom, działających podobnie jak hormony, endorfin wzmacniających układ odpornościowy i przeciwdziałających depresji. Szczery, serdeczny śmiech wspaniale dotlenia, bo pobudza do pracy przeponę i płuca. Jest lepszym lekarstwem na poprawę samopoczucia niż różne antydepresyjne „pigułki szczęścia". Przynoszą co prawda doraźną ulgę, lecz przy dłuższym stosowaniu mogą uzależnić, zaburzać pracę serca, podwyższać lub obniżać ciśnienie. Dlatego wszystkie leki uspokajające zażywaj wyłącznie w porozumieniu z lekarzem. Specjaliści ostrzegają przed syndromem „czarnego poniedziałku". Co to takiego? Zaczyna się pod koniec tygodnia, kiedy nasila się apatia i zmęczenie, niezadowolenie z siebie i swego wyglądu. Masz wyrzuty sumienia z powodu niezałatwionych spraw. Dlatego właśnie, kiedy nadchodzą wolne dni, zamiast odpoczywać, rzucasz się w wir roboty lub domowych porządków, nie dając sobie nawet chwili wytchnienia. Dla słabszych kończy się to zawałem serca lub udarem mózgu, który dopada ich w poniedziałek między 8 a 10. Dlatego wiosną nie próbuj za wszelką cenę jednego dnia odrabiać nagromadzonych zaległości. Lepiej odpręż się, poczytaj książkę, spotkaj się z przyjaciółmi, pójdź do kina lub teatru, ale najlepiej zrobi ci długi, szybki spacer.
Wiosenne zmęczenie: więcej słońca
Gorszy nastrój, jaki dopada nas w chłodne pory roku, wynika z niedostatku naturalnego światła. Dlatego wiosną warto korzystać z każdego słonecznego dnia. Wnikając do mózgu, słońce stymuluje pracę przysadki - gruczołu produkującego serotoninę nazywaną hormonem szczęścia. Stamtąd bodźce świetlne przesyłane są do układu nerwowego, który pobudza lub hamuje przemianę materii, wydzielanie hormonów i usprawnia pracę układu krwionośnego. Naturalne światło można zastąpić sztucznym (np. w solarium), ale nie daje ono tylu korzyści. W nowoczesnych gabinetach lekarskich i kosmetycznych skutki wiosennego zmęczenia łagodzi się tzw. światłem spo- laryzowanym (wszystkie jego fale poruszają się w płaszczyznach równoległych, a lampa nie wytwarza promieni UV). Zabieg taki działa regenerująco i wzmacnia układ odpornościowy. Sezonowe stany depresyjne można także złagodzić naświetlaniem lampą fluorescencyjną, emitującą światło zbliżone do dziennego. Dwugodzinne przebywanie w jej promieniach (można wtedy czytać, szyć lub drzemać) wyraźnie poprawia nastrój i samopoczucie. Takie lampy można kupić w sklepach ze sprzętem gospodarstwa domowego.
witam...w odchudzaniu wazne jest wsparcie zapraszam: schudnijmyrazem.bnx.pl zapraszam
Witam czy ktoś z was ma jeszcze tą metodę APE?? oraz czy mógłbym prosić o podesłanie na maila paulus128@o2.pl z góry wielkie dzięki. pozdro
Gier jest cala masa, ja osobiscie lubie gry z Adamigo
akurat mielismy okazje nosic w tym nosidle i szczerze polecam, bardzo dobrze wykonane







więcej