- Dermatolog (6386 odpowiedzi)
- Stomatolog (2894 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2624 odpowiedzi)
- Ginekolog (3748 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Zdrowie
›Depresja: przyczyny, objawy, rodzaje depresji, leczenie - depresja, depresja dwubiegunowa, depresja maniakalno-depresyjna, depresja sezonowa, leczenie depresji
Depresja: przyczyny, objawy, rodzaje depresji, leczenie
Przyczyny depresji są różne. Czasem chorobę wywołuje przeżycie bardzo przykrego zdarzenia – najczęściej jest to odejście kogoś bliskiego, kochanego. Depresja może się też pojawić na skutek zaburzeń hormonalnych, leków, innych chorób. Objawów depresji nie można lekceważyć, trzeba ją leczyć.
Bywa, że depresja pojawia się także, szczególnie u kobiet po porodzie, z powodu zaburzeń hormonalnych. Najgorsza jest depresja pojawiająca się nie wiadomo skąd i bez wyraźnej przyczyny. Dla jednej grupy chorych jest to „tylko” trwający dłuższy czas smutek i wszechogarniające uczucie przygnębienia, inni wpadają w taki dołek psychiczny, że każdy nowy dzień jawi im się jako koniec świata. A wtedy żadne napominania w stylu – weź się w garść, pozbieraj się w końcu – nie są pomocne. Jedynym ratunkiem jest wtedy wizyta u lekarza, najlepiej psychiatry. A to nadal uważane jest za bardzo wstydliwa barierę, dla wielu osób nie do przebycia.
Przyczyny depresji
Naukowcy od dawna głowią się nad rozwiązaniem zagadki, skąd się bierze depresja. Jeszcze nie wszystko jest jasne. Klucz do zrozumienia jej mechanizmów leży w mózgu, którego wszystkie komórki, przekaźniki nerwowe, gruczoły i hormony porozumiewają się ze sobą, czego efektem jest nasze samopoczucie, równowaga emocjonalna, myślenie. Dogadywanie się umożliwiają tzw. neurotransmitery – noradrenalina, dopamina i serotonina – substancje chemiczne, pośredniczące w przekazywaniu sygnałów nerwowych z jednego neuronu do drugiego. Noradrenalina i dopamina przesyłają informacje o tym, kiedy człowiek ma zebrać siły, natężyć uwagę, przygotować się do walki lub ucieczki. Serotonina wyzwala uczucie senności, stymuluje mózg do tego, by rozluźnił ciało. Kiedy z jakiegoś powodu neuroprzekaźników jest zbyt mało, na łączach między neutronami występują zakłócenia, które prowadzą do przerwania „dialogu”. A wtedy pojawia się depresja.
Pewną rolę (niektórzy twierdza, że największą) odgrywa genetyka, choć nie odkryto jeszcze genu depresji. Ostatnią grupę przyczyn stanowią choroby przewlekłe – nadczynność i niedoczynność tarczycy, reumatoidalne zapalenie stawów oraz niektóre nowotwory, a także schorzenia ośrodkowego układu nerwowego: choroba Alzheimera, guzy mózgu, miażdżyca naczyń mózgowych.
Długotrwałe stosowanie pewnych leków może również powodować depresję. Tak działają niektóre specyfiki leczące nadciśnienie, nowotwory oraz gruźlicę. Oprócz farmaceutyków depresję może również wywołać brak niektórych witamin, zwłaszcza witaminy B6 lub kwasu foliowego.
Objawy depresji: smutek w parze z lękiem
Smutek, przygnębienie, niemożność przeżywania radości i brak apetytu – to codzienność przy depresji. Cierpiący poruszają się powoli, często zapominają o wielu rzeczach, ich rytm biologiczny (snu i czuwania) jest zaburzony – albo budzą się wcześnie rano po płytkim, nie przynoszącym wypoczynku śnie, albo przeciwnie – śpią dużo i często nawet w dzień.
Dzień zazwyczaj wypełniony jest zmartwieniami o takim natężeniu, że przeradzają się one w lęk i uniemożliwiający koncentrację niepokój. W ciężkich stanach depresyjnych wykonanie podstawowych czynności życiowych – wstanie z łóżka, zrobienie śniadania – jest często ponad siły chorego. Myślisz sobie – przechodziłam to nie raz, nie dwa. Zapewne masz rację, ale wtedy stan przygnębienia mijał po kilku, maksimum kilkunastu dniach, zaś przy depresji trwa. Kilka tygodni lub nawet miesięcy – z cierpiącą duszą i myślami: jestem do niczego, nic mi się nie uda – wykańczają najsilniejszych. A stąd już tylko krok do groźnego w swoich skutkach, a częstego przy depresji stwierdzenia: nie mam po co żyć. Większość chorych ma myśli samobójcze.
witam...w odchudzaniu wazne jest wsparcie zapraszam: schudnijmyrazem.bnx.pl zapraszam
Witam czy ktoś z was ma jeszcze tą metodę APE?? oraz czy mógłbym prosić o podesłanie na maila paulus128@o2.pl z góry wielkie dzięki. pozdro
Gier jest cala masa, ja osobiscie lubie gry z Adamigo
akurat mielismy okazje nosic w tym nosidle i szczerze polecam, bardzo dobrze wykonane





więcej