- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21922 odpowiedzi)
- Urolog (2252 odpowiedzi)
- Psycholog - seksuolog (596 odpowiedzi)
- Chirurg (26 odpowiedzi)
- Dermatolog (6386 odpowiedzi)
- Stomatolog (2894 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Zdrowie
›Jak wygrałam z rakiem szyjki macicy - biopsja, chemioterapia, cytologia, nowotwór szyjki macicy, onkologia
Jak wygrałam z rakiem szyjki macicy
Nowotwór szyjki macicy to śmiertelna choroba. Kiedy stajesz z nią twarzą w twarz, możesz poddać się lub walczyć. Ida Karpińska postanowiła pokonać raka szyjki macicy. To nowotwór, który każdego dnia zabiera pięć kobiet. Wygrała.
Nowoczesne mieszkanie w podwarszawskiej Jabłonnie. Wszędzie są kwiaty i czerwone akcenty. Na ścianie trzy portrety kobiet. Żadna nie ma twarzy.
- Te obrazy powstały w czasie choroby - mówi bez emocji Ida. - Nie mają twarzy, bo i ja wtedy nie wiedziałam, kim jestem. A jeśli się tego nie wie, człowiek nie ma oblicza. A te kolory? Wtedy wszystko było dla mnie albo czarne, albo czerwone. Do dziś nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego tak było.
Rak szyjki macicy: diagnoza
Był rok 2003. Ida jak zwykle poszła na badanie ginekologiczne. Robiła je regularnie od chwili, gdy jako nastolatka pierwszy raz poszła do lekarza z mamą. Lekarka zaproponowała też wykonanie kolejnej cytologii. Ida szybko zapomniała o badaniu. Tyle było do załatwienia. Termin gonił termin. Po kilku dniach zadzwonił telefon. Rejestratorka z przychodni zapraszała ją pilnie na wizytę.
- Nawet przez chwilę nie myślałam, że coś złego może się wydarzyć - wspomina. - Gdy weszłam do gabinetu, twarz lekarki, która znała mnie od lat, była zmieniona. Spojrzała na mnie i powiedziała: “Mamy problem. Trzecia grupa cytologii. To może oznaczać raka szyjki macicy”. Zaczęłam się śmiać: “To niemożliwe. Czy wyglądam na kogoś, kto ma raka? Przecież regularnie się badam, dbam o siebie”. Ale lekarka obstawała przy swoim i wyznaczyła termin biopsji. Zrobiłam badanie, ale nie dopuszczałam do siebie złych myśli. Nawet gdy wyniki biopsji potwierdziły przypuszczenia lekarki, w mojej świadomości choroba nie zaistniała. Nadal uważałam, że to błąd. Postanowiłam szukać swojej prawdy u innego lekarza.
Ida trafiła do Centrum Onkologii w Warszawie. Tam potwierdzono diagnozę, ale dziewczyna zażądała kolejnej biopsji. Pobrano dwie próbki. Jedną, korzystając z pomocy rodziny, wysłała do analizy w Norwegii.
- Gdy nadeszły oba wyniki, już nie mogłam wmawiać sobie, że ktoś popełnił błąd. Siedziałam wtedy na łóżku i płakałam... Ten płacz, a raczej jakiś zwierzęcy ryk był nie do opanowania. Zrodził się we mnie straszliwy żal, że zmarnowałam tyle czasu.
Miałam 30 lat i nie zdążyłam urodzić dziecka. Wszystko było bez sensu i wartości. Żal i złość nie pozwalały rozumnie patrzeć na sytuację. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, co mnie czeka. Chciałam natychmiast zajść w ciążę i urodzić dziecko. Lekarz długo mnie przekonywał, że to niemożliwe - mój organizm tego nie wytrzyma i nawet gdyby ciąża się rozwinęła, oboje nie przeżyjemy.
Rak szyjki macicy: operacja
Przez trzy tygodnie Ida chodziła na badania, które miały przygotować ją do operacji. Tomografia komputerowa, badania krwi, moczu itd.
- Moje przygotowania do operacji mogły dziwić. Kupowałam same czerwone rzeczy. Szlafrok, ręczniki, kapcie. Podświadomie wybrałam ten kolor. Nie wiem, czy miał mi dać nadzieję, ale na pewno zagwarantował dobre samopoczucie w szpitalnej rzeczywistości.
Operacja trwała sześć godzin. W jej trakcie okazało się, że musi być bardziej rozległa niż planowano. Ale Ida pamięta tylko ogromne słonie, które maszerowały po soczystej, zielonej trawie. Gdy wybudzono ją z narkozy, słonie znów stały przed oczami. A pielęgniarki przepływały obok. Pamięta tylko ich uśmiechy i wilgoć na ustach. Po kilku tygodniach wróciła do domu.
- Mama rzuciła pracę, dom i przyjechała, by się mną zająć - opowiada Ida. - Chciała być twarda, ale ja wiedziałam, że serce jej pęka na kawałki. Chwytała się różnych forteli, by podnieść mnie z łóżka i zachęcić do chodzenia, co miało uchronić mnie przed bolesnymi zrostami.
Ida z dnia na dzień była coraz silniejsza. Rany dobrze się goiły. Miała nadzieję, że szybko wróci do formy.
Rak szyjki macicy zajmuje 3. miejsce pod względem zachorowalności na nowotwory wśród Polek. Codziennie 10 kobiet dowiaduje się o chorobie. Prawie 2 tys. co roku umiera. Zachorowalność na tę chorobę w Polsce jest zbliżona do statystyk innych krajów. Śmiertelność jest jednak znacznie większa. Powód - zbyt późne rozpoznanie.
Kobiety nie wykonują regularnie badań cytologicznych, przez co u większości rak jest wykrywany w zaawansowanym stadium, gdy na wyleczenie nie można już liczyć. Tymczasem cytologię można zrobić bezpłatnie, wystarczy zgłosić się do ginekologa. Badanie trzeba wykonywać przynajmniej raz w roku.
witam...w odchudzaniu wazne jest wsparcie zapraszam: schudnijmyrazem.bnx.pl zapraszam
Witam czy ktoś z was ma jeszcze tą metodę APE?? oraz czy mógłbym prosić o podesłanie na maila paulus128@o2.pl z góry wielkie dzięki. pozdro
Gier jest cala masa, ja osobiscie lubie gry z Adamigo
akurat mielismy okazje nosic w tym nosidle i szczerze polecam, bardzo dobrze wykonane






więcej