KRIOTERAPIA - leczenie zimnem
komora kriogeniczna,
kriokomora,
krioterapia,
leczenie,
reumatyzm,
stawy,
zimno
Wystarczą 3 lub 4 minuty spaceru w komorze kriogenicznej, w oparach ciekłego azotu o temperaturze minus 160 stopni C, by zapomnieć o bólu, odzyskać radość życia i odmłodnieć. Wszystko dzięki temu, że krew zacznie krążyć 4 razy szybciej niż zwykle. Krioterapia to metoda leczenia skuteczna w terapii chorób stawów (RZS) i mięśni.
Krioterapia, bo tak lekarze nazywają leczenie bardzo niskimi temperaturami, stosowana jest z powodzeniem od wielu lat. W specjalnych komorach kriogenicznych można oziębiać całe ciało. Z kolei posługując się urządzeniem zakończonym dyszą, która wygląda jak rura odkurzacza, ochładza się wybrane stawy, fragmenty skóry czy mięśnie.
Skierowanie na krioterapię może wystawić lekarz opieki podstawowej. Powinien opisać dolegliwości i dołączyć aktualne badania (rtg., ekg., morfologię, OB, analizę moczu, poziom glukozy we krwi).
Krioterapia: zanim wejdziesz do kriokomory
W dniu wejścia do kriokomory nie wolno pić alkoholu i stosować innych używek, bo mogą zakłócić normalną pracę organizmu. Bezpośrednio przed zabiegiem jeszcze raz zbada cię lekarz. Zapyta m.in. o przebyte schorzenia, osłucha serce i płuca, zbada brzuch, zmierzy ciśnienie, sprawdzi, czy nie masz powiększonych węzłów chłonnych. Upewni się również, czy nie boisz się zimna i zamkniętych, niewielkich pomieszczeń. Jeżeli pomyślnie przejdziesz badania i podpiszesz zgodę na wejście do komory krioterapeutycznej, rozpocznie się twoja przygoda z wielkim mrozem. Musisz jeszcze włożyć kostium kąpielowy albo specjalne bawełniane szorty oraz koszulkę. Dłonie będą chronić ciepłe rękawiczki, a nogi - podkolanówki i sportowe buty. Nos i usta zakryjesz maseczką. Uszy schowasz pod wełnianą opaską lub czapką.
Jak wygląda zabieg krioterapii?
Zabieg składa się z trzech etapów: przygotowania, kriogenii i kriorehabilitacji. Pierwszy etap to wejście do pomieszczenia, gdzie panuje temperatura około minus 50-60st.C. Drepcze się w miejscu przez 30 sekund, żeby organizm przywykł do zimna. Następnie przechodzi się do komory podstawowej, w której jest minus 120-160st.C. W komorze kriogenicznej, a także 20 minut po jej opuszczeniu nie wolno dotykać skóry, ponieważ mogą powstać bolesne rany. Trzeba również pamiętać o właściwym oddychaniu. To informacja ważna przede wszystkim dla palaczy, bo ich płuca są mniej wydolne. Krótki wdech i dwa razy dłuższy wydech. Gdyby do płuc dostała się duża porcja lodowatego powietrza, dojdzie do tzw. opresji oddechowej, która może wywołać znaczną duszność. Nie jest ona niebezpieczna i po chwili mija. W komorze przebywa się 2,5-4 minuty. Nie czuje się w niej zimna, tylko lekkie szczypanie w ręce i nogi. Skóra nieco się zaczerwienia.
dr n. med. Iwonna Grzywanowska-Łaniewska, specjalista kardiolog,
Dlaczego osoby chore na serce nie mogą korzystać z krioterapii w komorze?
Wejście do kriokomory, w której panuje bardzo niska temperatura, byłoby dla tętnic wieńcowych ogromnym szokiem. To tak, jakby z ciepłego łóżka wyskoczyć na duży mróz. Tętnice wieńcowe gwałtownie się wtedy skurczą, a w klatce piersiowej pojawi się silny ból. Zmieni się też krążenie obwodowe. Do serca popłynie znacznie więcej krwi niż zwykle, co może spowodować jego zawał, arytmię lub gwałtowny wzrost ciśnienia tętniczego. To sytuacje niebezpieczne dla życia.
Krioterapia: po wyjściu z kriokomory
Po wyjściu z komory trafia się na salę gimnastyczną. Po takiej zaprawie ćwiczy się bez trudu i bólu. Podczas 20-40-minutowej gimnastyki do wyziębionych organów, mięśni, komórek dociera ciepła, silnie utleniona krew, która, krążąc 4 razy szybciej niż zwykle, dodaje organizmowi ożywczej energii. Dzięki temu można usprawnić stawy, rozciągnąć mięśnie, zlikwidować przykurcze i poprawić ogólną formę. Całe ciało po zabiegu jest odprężone i zregenerowane. Zwiększa się odporność organizmu i poprawia nastrój. Nie czuje się lęku ani przygnębienia. U kobiet łagodnieją przykre objawy towarzyszące menopauzie. Z każdą chwilą wraca dobry humor i przybywa energii. Bez problemu można wykonywać nawet trudne ćwiczenia. Znika przewlekły ból, sztywność stawów, a przykurcze mięśni wydają się mniejsze. Można przenosić góry. Ten błogostan utrzyma się przez najbliższe 6 godzin.
Pobyt w komorze jest szczególnie korzystny dla osób cierpiących na schorzenia narządu ruchu. Po mniej więcej 10 zabiegach do stawów i mięśni powraca dawna siła. Można odstawić nie tylko kule, ale także leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Rozwój chorób zwyrodnieniowych stawów zostaje powstrzymany na wiele miesięcy.
Podoba ci się artykuł? Poleć innym
autor: Anna Jarosz
zdjęcia: PhotoSpin
aktualizacja: 20.04.2012