GŁODÓWKA jest czasem korzystna dla zdrowia
bóle stawów,
detoks,
dieta,
głodówka,
oczyszczanie organizmu,
post,
toksyny
Nadmiar jedzenia szkodzi, a ograniczenie kalorii jest korzystne dla organizmu. Czy zatem głodówka jest zdrowa?
Pokutuje w nas przekonanie, że duży apetyt świadczy o zdrowiu, że “dobrze wyglądać” to mieć sporo ciała. Dlatego tak trudno nam uwierzyć, że głodówka może być lekarstwem na wiele dolegliwości.
Głodówka - zatkany komin
Doświadczenia naszych przodków potwierdzają, że głodówka leczy. Ale dlaczego? To proste. Nasz organizm działa jak wielka fabryka wytwarzająca energię niezbędną nam do życia. Podczas procesu spalania zawsze powstają produkty uboczne. Nasz organizm się ich pozbywa dzięki krążącej krwi i limfie. Jednak pełne konserwantów i tłuszczu jedzenie oraz skażenie środowiska i papierosy sprawiają, że produkujemy odpady, do których usuwania natura nas nie przygotowała. Na dodatek jemy coraz mniej warzyw i owoców, bogatych w błonnik, witaminy i minerały. A to właśnie one przyspieszają spalanie. Nasz “piec” się zatyka, działa coraz wolniej. Odpady nawarstwiają się i osłabiają narządy wewnętrzne. Zaczynają się problemy z trawieniem, krążeniem, dokuczają nam migreny, bóle stawów, cera robi się szara, pokryta wypryskami. Stąd już tylko krok do poważnych chorób.
Głodówka - autoliza
Gdy nie dostarczamy pożywienia z zewnątrz, wszystkie nagromadzone toksyny, złogi i zapasy tłuszczu same stają się paliwem. Co ciekawe, organizm wykorzystuje je do naprawiania różnych zepsutych “części i podzespołów”. To właśnie dlatego podczas głodówki wszelkie rany czy skaleczenia goją się szybciej. Zawdzięczamy to autolizie, czyli trawieniu własnych komórek. Proces ten działa precyzyjnie. W pierwszej kolejności trawione są te tkanki, bez których organizm może prawidłowo funkcjonować. Dopiero na końcu pochłaniane są substancje potrzebne do życia. Nie powinniśmy się martwić, że organizm sam się “zje”. Mózg i serce to obszary, które nie ulegają autolizie – są chronione.
@Mika żadnej lewatywy nie trzeba robić, wystarczy że przy wchodzeniu do diety będziemy przez ostatnie 2-3 dni jeść brązowy ryż wyciągnięty z wody tak 3 min przed czasem.(w czasie głodówki bez przerwy organizm czyści sobie sam jelita przez oddawanie "stolca" tak raz na 3-5 dni)
Ja właśnie jestem w trakcie mojej już 8 głodówki, każda z nich trwała 40 dni, a zaczynam zawsze po nowym roku.
mówię oczywiście o głodówce na samej wodzie. Co do pryszczów: ani jednego,! Akurat moja cera poprawiła się i wyglądała jak hmmm 10 lat temu, poznikały nawet poszerzone naczynka!
glodowka.pl strona dla początkujących: rzetelnie opisane i na pewno trzeba przeczytać, ale radzę również przeczytać Małachowa i fahrner heinz ''post jako metoda leczenia'' - opisane są (w tej drugiej) wszystkie zmiany jakie zachodzą w organizmie podczas głodówki. Połowy nie zrozumiałam (zbyt zaawansowane medycznie:), ale doskonała lektura! Pozwala zachować zdrowy rozsądek co jest ważne, kiedy wszyscy dookołą uważają, że zwariowałeś...
pozdrawiam wszystkich
Ewa
Głodówka - wewnętrzny lekarz
Proces oczyszczania i odbudowy organizmu jest budzeniem wewnętrznego lekarza. Dzięki niemu wiele chorób po prostu mija. Wszyscy wiemy, że np. podczas grypy nie mamy apetytu. To naturalna obrona organizmu. Błędnie sądzimy, że powinniśmy zmuszać się do jedzenia, bo w ten sposób zyskamy siły do wyzdrowienia. Nic podobnego! Trawienie posiłku wymaga energii i nam ją zabierze. Dotyczy to także małych dzieci – nie zmuszajmy ich do jedzenia podczas infekcji. Grypa leczona głodówką trwa krócej.
Musimy jednak pamiętać, że nie wolno przeprowadzać głodówki, przynajmniej pierwszy raz, bez nadzoru lekarza medycyny naturalnej lub dietetyka.
Przygotowanie do głodówki
Jest wiele diet oczyszczających, ale prawdziwa głodówka polega po prostu na poszczeniu i piciu ciepłej wody. Niektórzy terapeuci polecają też picie herbatek ziołowych. Jak łatwo się domyślić, woda wypłukuje z naszego organizmu nagromadzone tam przez lata śmieci. Podczas głodówki najlepiej pić niskozmineralizowaną. Odciążymy dzięki temu nerki, i tak mocno teraz zapracowane. Nie pijmy ogromnych ilości, zaufajmy własnemu odczuciu pragnienia.
Dr Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, Instytut Żywności i Żywienia
Nie wierzę w skuteczność postu. Uważam, że nie ma on uzasadnienia i nie jest dobrą metodą oczyszczania organizmu. To stan niefizjologiczny, nienaturalny. Nie ma żadnych dowodów naukowych, by na cokolwiek pomagał. Powoduje jedynie zaburzenia na poziomie metabolicznym organizmu.
Podoba ci się artykuł? Poleć innym
autor: Dominika Bagińska
konsultant: Joanna Iwicka, dietetyk, Naturmed – Centrum Medycyny Naturalnej
zdjęcia: Jup
aktualizacja: 28.02.2012