Amniopunkcja: badanie prenatalne inwazyjne. Wskazania i przebieg amniopunkcji

maska dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
Konsultant: dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
30 komentarze
Autor: Agnieszka Paculanka

Tak jak inne inwazyjne badania prenatalne, amniopunkcja wciąż budzi emocje. Zamiast denerwować się, że mogłabyś zaszkodzić dziecku, przeczytaj, na czym polega to badanie prenatalne. Ryzyko poronienia jest niewielkie, a dzięki amniopunkcji można wykryć i od razu zacząć leczyć wady płodu. Jak przebiega amniopunkcja?

Kobiety obawiają się, że pobranie próbki płynu owodniowego – a na tym polega amniopunkcja - niesie niebezpieczeństwo uszkodzenia płodu lub poronienia. W rzeczywistości ryzyko to jest minimalne.

Na czym polega amniopunkcja?

Amniopunkcja jest najczęściej wykonywanym prenatalnym badaniem o charakterze inwazyjnym.

Aminopunkcja pozwala stwierdzić (lub wykluczyć) wrodzoną wadę genetyczną płodu. Badanie można przeprowadzić już między 13. a 15. tygodniem ciąży. Możliwe jest wykonanie badania zarówno wcześniej, jak i później – te ramy czasowe to kompromis między ryzykiem powikłań wykonanego zabiegu, które w pierwszych tygodniach ciąży jest większe, a potrzebą jak najwcześniejszego uzyskania wyniku.

Badanie zawsze wykonuje się w warunkach aseptycznych oraz pod kontrolą USG, by uniknąć uszkodzenia płodu. Lekarz tak wybiera miejsce nakłucia pęcherza płodowego, aby było jak najbardziej oddalone od płodu. Po miejscowym znieczuleniu odkaża fragment skóry, jałową igłą nakłuwa w tym miejscu powłoki brzuszne i pęcherz płodowy, po czym pobiera do strzykawki ok. 15 ml płynu owodniowego (wód płodowych). Następnie usuwa igłę, a w miejscu nakłucia zakłada jałowy opatrunek. Cała operacja trwa zaledwie kilka minut.

Nie przegap

Ważne

Ważne

Wskazania do amniopunkcji

  • kobieta ma więcej niż 35 lat
  • w rodzinie ciężarnej lub jej męża występowały wcześniej choroby genetyczne
  • przyszła matka urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczną (np. z zespołem Downa) lub z wadą ośrodkowego układu nerwowego (np. wodogłowiem, przepukliną mózgowo-rdzeniową) albo z jedną z chorób metabolicznych (m.in. mukowiscydozą)
  • test potrójny wykrył w surowicy krwi ciężarnej wysokie stężenie alfafetoproteiny (białko wytwarzane w wątrobie i jelicie płodu) – podwyższone wartości mogą sugerować m.in. rozszczep kręgosłupa dziecka

W pobranej próbce znajdują się komórki płodu pochodzące ze złuszczającej się skóry, układu moczowo-płciowego i pokarmowego. W laboratorium, na specjalnej sztucznej pożywce, zakłada się ich hodowlę. Gdy się namnożą, wykonuje się badanie zestawu chromosomów dziecka, czyli określa się jego tzw. kariotyp. Na wynik badania trzeba zwykle poczekać dwa-trzy tygodnie.

Amniopunkcja wiąże się z niewielkim ryzykiem poronienia – wynosi ono 0,5–1 proc. – dlatego proponuje się ją tylko kobietom z podwyższonym ryzykiem urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 11.12.2015 12:11
Witam. U mnie podobnie. Amniopunkcja nie bolala. Stres okropny. Oczekiwanie Na wynik to jak siedzenie na szpilkach. Mialam wczoraj amnio wiec dopiero poczatek czekania. Mam 2 zdrowe coreczki, 35 lat. Nt 3,3 . ryzYko trisomii 21 to 1:4 po tescie pappa. Moj lekarz kosc nosowa widzial,natomiast na usg genetycznym nie potrafil okreslic. Cześć! Znasz już wynik amniopunkcji? Też mam ryzyko trisomii 21 1:4 po tescie pappa. Mam 36 lat, zdrową córeczkę, NT: 3 i widoczną kość nosową. Amniopunkcję mam mieć dopiero za miesiąc-strasznie stresujące to czekanie-na badanie, a potem na wyniki..
Nie zarejestrowany, 17.11.2015 14:47
Witam. U mnie podobnie. Amniopunkcja nie bolala. Stres okropny. Oczekiwanie Na wynik to jak siedzenie na szpilkach. Mialam wczoraj amnio wiec dopiero poczatek czekania. Mam 2 zdrowe coreczki, 35 lat. Nt 3,3 . ryzYko trisomii 21 to 1:4 po tescie pappa. Moj lekarz kosc nosowa widzial,natomiast na usg genetycznym nie potrafil okreslic.
 

Długofalowe pożytki z amniopunkcji

Amniopunkcję wykonuje się zarówno dla dobra dziecka, jak i rodziców. Statystyki wskazują, że na 100 kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, 96 urodzi zdrowe dziecko – najczęściej okazuje się, że nie ma żadnych powodów do zmartwienia. Wiele matek z grupy ryzyka, otrzymawszy pomyślne wyniki, przestaje drżeć z niepokoju. Otrzymują szansę na spokojne doczekanie rozwiązania, co jest ważne również dla rozwijającego się dziecka.

Jeśli natomiast z badań wynika, że na świat przyjdzie nieuleczalnie chore dziecko – rodzice zyskują czas na oswojenie się z tą informacją. Podejmując decyzję o urodzeniu chorego dziecka, mogą tak zorganizować sobie życie, by móc więcej czasu poświęcić na leczenie i opiekę nad maleństwem.

Co bardzo ważne, niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore, mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca. Wówczas na sali porodowej przygotowane są dwie ekipy: jedna odbiera poród, a druga – złożona z neonatologów i kardiologów – od razu przejmuje malca, by ratować jego życie.

Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami, duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka lub matki jest podstawą do przerwania ciąży. Jednak wbrew opinii niektórych środowisk, tak wcześnie uzyskana wiedza o chorobie maleństwa stosunkowo rzadko jest przyczyną aborcji.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 22.04.2015

Komentarze (1 - 10 z 30)
bb, 20.01.2016 14.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dziewczyny ja wlasnie wczoraj mialam. szczerze to jak czytalam wczesniej w komentarzach. Wiecej strachu niz bolu. Jest to bardzo nieprzyjemne.Ja mialam bez znieczulenia i tylko odkazony brzuch, wszystko sterylnie. Najgorszy byl moment pobrania plynu. dzisiaj juz wiem co to jest, ale wczoraj nie bylo mi do smiechu. Dzisiaj wiem ze jesli musialabym to zrobic raz jeszcze to napewno strach byly mniejszy. Po amniopunkcji chcialam plakac tylko niestety nie mialam gdzie a nie chcialam przy ludziach i kobietach ktore na zabieg czekaly.
 
Marta , 12.10.2015 12.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie ma co się martwićmoim zdaniem to jest czysta loteria.. Ja miałam z wyników 1;1200 i urodziłam dzieciątko z zespołem na usg nikt nie wykrył wszystko było super
 
Margot, 27.08.2015 18.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja właśnie leżę w domku po zabiegu w Dolnośląskim Centrum Ginekologicznym we Wrocławiu. Potwierdzam, że nie jest przyjemny, ale da się przeżyć. Najgorszy moment to przebicie pęcherza płodowego i te chwile czekania, aż wystarczająca ilość płynie znajdzie się w strzykawce - wtedy przychodzą różne myśli do głowy np. czy to dobra decyzja, czy nie robią krzywdy maluszkowi. Po zabiegu wraca fala emocji, bo puszcza stres i człowiek jest oszołomiony. Nie trzymają na obserwacji i idzie się od razu do domu, co dla mnie jest plusem - wolę dochodzić do siebie w domu niż oglądać obcych ludzi. Teraz troszkę czuję brzuch ale nieznacznie. Ogólnie byłoby ok gdyby nie emocje po amnio. Wyszłam z Centrum i prawie zemdlałam. Moja rada to iść z kimś do uspokojenia i zaopiekowania się po wszystkim w razie czego. Wystarczyło, że emocje trochę opadły, położyłam się i poczułam się znacznie lepiej. Teraz jedynie boję się o maluszka, ale wiem że to dla naszego dobra, i że decyzja była słuszna. To moja pierwsza i niespodziewana ciąża - może dlatego taki strach. Jeśli macie wskazania to lepiej zrobić amnio i potem się nie martwić niż żyć w nieświadomości i ciągłym stresie, co pewnie jest gorsze dla dzidzi. Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło. Nie taki diabeł straszny jakim go malują :)
 
zlosnica83, 09.08.2015 11.29
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witajcie...Jestem po amnio... Miałam je 5 dni temu. Chciałam przekazać informację jak to u mnie wyglądało- myślę, że opis badania uspokoi niektóre z mam, które jeszcze czekają. Bardzo bałam się badania gdyż nie jest ono robione ze znieczuleniem- przerażająca wizja przebijania się na "żywca". Myślę, że stres trochę pomaga to wszystko przetrwać;). Ja trafiłam na bardzo dobrego lekarza, który przed zabiegiem jak i po nim wyjaśnił, co się działo i jak dokładnie wyglądało pobranie płynu. Jak wjedziecie na sale, w której będzie płyn pobierany bardzo dokładnie zostanie odkażony wasz brzuszek (żeby nie doszło do zakażenia), następnie igłą do punkcji (długa..bardzo długa) zostanie przebita skóra (ukłucie jak przy zastrzyku) przebijanie przez brzuch i macicę trwa sekundę- nie jest to ból. Kolejnym etapem (tu zrobiło się nieprzyjemnie) jest przebicie pęcherza płodowego- jest on dosyć "twardy”, dlatego lekarz musi energicznie "stuknąć w niego żeby został przebity- to mnie osobiście zabolało;(. Kolejny etap to pobranie płynu- myślę, że bolało bardziej niż przebicie pęcherza- odczucie ciągnięcia i nieprzyjemny ucisk. Po pobraniu odpowiedniej ilości igła jest wyciągana, skóra ponownie czyszczona i zakładany opatrunek. Przed amnio nie jadłam ani nie piłam nic- po zabiegu jeść mogła dopiero ok 3-4 godz. później. Nie wolno wstawać po zabiegu przez ok 4 godz.- ja wytrzymałam 5 godz. Następnie do końca dnia więcej trzeba leżeć niż chodzić- dziewczyny uważajcie żeby nie kichać, nie kaszleć, nie wymiotować i nie śmiać się po zabiegu- powoduje to wzrost ciśnienia w brzuchu i może doprowadzić do pęknięcia pęcherza. Lekarz, który wykonywał zabieg poinformował, że w ciągu kilku godzin pęcherz się zasklepi - wiec tak ważne jest oszczędzanie się. Jak wychodziłam ze szpitala dostałam zalecenie bezwzględnego oszczędzania się przez tydzień- nie dźwigać, nie wieszać prania, nigdzie daleko nie jeździć- trzeba bardzo uważać! Trochę się rozpisałam, ale chcę żeby mamy, które się na to szykują wiedziały jak po kolei to wygląda i czego można się spodziewać. Pozdrawiam i życzę powodzenia
 
Marta, 23.06.2015 12.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dziewczyny jak naprawde nie macie podstaw zadnych zeby robic to badanie to go nie robcie u mnie bylo wszystki ok moj gin wyslalal mnie tylko i wylacznie ze wzgledu na wiek 35l.bylam w 15 tc. poszlam zrobilam badanie teraz pluje sobie w brode bo nic sie nie dzialo 2 dni po badaniu PORONILAM.
 
ania, 30.05.2015 08.47
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witajcie właśnie wróciłam wczoraj z amniopunkcji,długo się zastanawiałam czy ją zrobić baaa raz odmówiłam ponieważ się bałam i zdecydowałam dopiero po kolejnych 4 tyg.Teraz jestem w 20 tyg ciąży robię wynik na cito za 650 złotych.Jeśli chodzi o samo pobranie to faktycznie mało przyjemne,ale nie bolesne po prostu zwykłe wkłucie sam strach o dziecko jest większy.Po zabiegu nic nie boli wstajesz i idziesz do domu,no chyba że masz grupę krwi minus to jeszcze w ciągu 72 godzin musisz przyjąć immunoglobulinę ale ten zastrzyk kompletnie nie boli.Za trzy dni będę miała wyniki amnio boję się jak diabli nie mogę się na niczym skupić te trzy doby są najdłuższe na świecie.
 
Ania, 25.02.2015 13.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam ,jestem na świeżo po amino 16tc , NT 1,8 , PAPPA ryzyko 1 : 116 .Podwyższone ryzyko T21 z uwagi na wiek - mam 43 lata. Co do samego zabiegu - lepiej nie mówić , nie wiem czy to niska odporność na ból , ale wspomnienia mam nie najlepsze.Samo wkłucie w brzuch , podobnie jak pobranie krwi ,nie zrobiło na mnie większego wrażenia , natomiast wkłucie do jamy macicy było w moim odczuciu na tyle bolesne ,że nie byłam w stanie opanować drgnienia ciała , chociaż bardzo się starałam. Płyn udało się pobrać dopiero po 3 wkłuciu.Piszę o tym nie po to by nastraszyć , ale po to żeby się przygotować.Każda z nas ma inny próg odporności na ból. Lepiej się na niego przygotować niż być zaskoczonym. Co do zasadności sama się zastanawiam ....czy warto ponosić to ryzyko , no bo nawet jeśli okaże się ,że nie jest dobrze ? To co ? To już prawie 5 miesiąc. Sama już nie wiem , póki co czekam na wynik i mimo ,że mocno wierzę ,że będzie dobrze , chociaż gdzieś z tyłu głowy ciągle mam myśli , że czegoś się tam dopatrzą i skierują na kolejne badania ..... A ja bym chciała po prostu cieszyć się tą ciążą , a nie wciąż stresować , co z pewnością nie wpływa dobrze na dziecko .... Pozdrawiam wszystkie zestresowane mamy
 
mamaLili, 05.12.2014 20.21
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
u mojej córki na początku wykryto poprzez badanie usg prawdopodobnie wadę serca (niedomykalność zastawki trójdzielnej prawego serca) i zespół Turnera. po ostatnim usg dowiedziałam się że w sercu nic nie widać i jest w porządku, niestety przy trisomii 21 jest ryzyko 1:2, a przy trisomii 13 1:122, we wtorek mam amnipunkcję i nie mogę przestać o tym myśleć, niestety jest to 50/50...
 
Jola, 03.11.2014 15.59
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dzisiaj zobaczyłam wyniki z amio wykonanej 14.10. Kariotyp prawidłowy męski! Wcześniej ryzyko T21 na poziomie 1:129. Mamy za sobą 4 tyg. koszmaru, nerwów i łez. Szukania odpowiedzi i zadawania pytań. Nikt mi nie powie, że można to przetrwać na spokojnie! Nie można! Bardzo współczuję wszystkim ciężarówką które stoją przed tą decyzją albo już czekają w napięciu na wynik. Doskonale wiem co to znaczy. Mamy to za sobą, dziecko jest zdrowe a my szczęśliwi. Samo amio do przeżycia a lekarz wykonujący kazał po prostu żyć normalnie. Trzymam kciuki za wszystkich i mam nadzieję, że będzie dobrze. Pozdrawiam!
 
osia, 06.10.2014 18.51
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, w 16 tyg ciazy miałam robiona amniopunkcje. Po badaniu USG przeziernosc karkowa dzidziusia wynosila 2,3 a po badaniu krwi ryzyko wystapienia zespolu downa wzrosła do az 1:66. Bylismy przerazeni, 3 tyg czekania na wynik to prawdziwy koszmar i nie zycze tego nikomu, ale wlasnie dzis dowiedzielismy sie ze bedziemy mieli zdrowego synka! Wynik jest prawidlowy. Teraz przed nami kolejne badanie prenatlane ale mam nadzieje ze wszystko juz bedzie ok. Wiec dziewczyny postarajcie sie nie stresowac bo to zle wplywa na Was i maluszka a jak widac nawet przy kiepskich wynikach wszystko moze byc ok. Badania krwi i USG to tylko rachunek prawdopodobienstwa wiec trzeba wierzyc ze wszystko bedzie ok. 3mam kciuki za wszystkie przyszle mamy i pozdrawiam :)!
 
następne »
strona 1 z 3
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
OB czyli odczyn Biernackiego. Jakie są normy OB? OB czyli odczyn Biernackiego. Jakie są normy OB?

OB, czyli odczyn Bernackiego, jest jednym ze wskaźników zdrowia organizmu. Oznacza się go w badaniu...

więcej

39234

Próby wątrobowe: normy. Badanie krwi monitorujące pracę wątroby Próby wątrobowe: normy. Badanie krwi monitorujące pracę wątroby

Podstawowe funkcje wątroby bada się oznaczając we krwi wskaźniki – enzymy. Razem z określeniem...

więcej

40678

Skala Papanicolau - wyniki cytologii w skali Papanicolau

Skala Papanicolau wciąż jest wykorzystywana przez część lekarzy do podawania wyników cytologii. Na...

więcej

30407

Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Kiedy wykonać badania hormonalne? Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Kiedy wykonać badania hormonalne?

Badania hormonów płciowych u kobiet to badanie krwi, dzięki któremu można sprawdzić, czy poziom...

więcej

32872

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

IPL jest jedną z uznanych metod leczenia rumienia naczynioruchowego (napadowego). Kurację laserem wspomóc można kosmetykami. W przypadku rumienia naczynioruchowego korzystne działanie mają kremy...

Proszę o to pytać lekarza leczącego panią. Ja mogę tylko napisać ogólnie, że najczęstszą przyczyną LSIL są stany zapalne wywołane różnymi patogenami (wirusy, bakterie) oraz nadżerka w stanie...

Przyczyny poronień są niestety bardzo zróżnicowane, nie zawsze są to choroby genetyczne; trudno mi się wypowiadać na temat wyniku badania genetycznego (bez przeczytania), jednak pomyłka jest raczej...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.