Amniopunkcja: badanie prenatalne inwazyjne. Wskazania i przebieg amniopunkcji

maska dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
Konsultant: dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
28 komentarze
Autor: Agnieszka Paculanka

Tak jak inne inwazyjne badania prenatalne, amniopunkcja wciąż budzi emocje. Zamiast denerwować się, że mogłabyś zaszkodzić dziecku, przeczytaj, na czym polega to badanie prenatalne. Ryzyko poronienia jest niewielkie, a dzięki amniopunkcji można wykryć i od razu zacząć leczyć wady płodu. Jak przebiega amniopunkcja?

Kobiety obawiają się, że pobranie próbki płynu owodniowego – a na tym polega amniopunkcja - niesie niebezpieczeństwo uszkodzenia płodu lub poronienia. W rzeczywistości ryzyko to jest minimalne.

Na czym polega amniopunkcja?

Amniopunkcja jest najczęściej wykonywanym prenatalnym badaniem o charakterze inwazyjnym.

Aminopunkcja pozwala stwierdzić (lub wykluczyć) wrodzoną wadę genetyczną płodu. Badanie można przeprowadzić już między 13. a 15. tygodniem ciąży. Możliwe jest wykonanie badania zarówno wcześniej, jak i później – te ramy czasowe to kompromis między ryzykiem powikłań wykonanego zabiegu, które w pierwszych tygodniach ciąży jest większe, a potrzebą jak najwcześniejszego uzyskania wyniku.

Badanie zawsze wykonuje się w warunkach aseptycznych oraz pod kontrolą USG, by uniknąć uszkodzenia płodu. Lekarz tak wybiera miejsce nakłucia pęcherza płodowego, aby było jak najbardziej oddalone od płodu. Po miejscowym znieczuleniu odkaża fragment skóry, jałową igłą nakłuwa w tym miejscu powłoki brzuszne i pęcherz płodowy, po czym pobiera do strzykawki ok. 15 ml płynu owodniowego (wód płodowych). Następnie usuwa igłę, a w miejscu nakłucia zakłada jałowy opatrunek. Cała operacja trwa zaledwie kilka minut.

Nie przegap

Ważne

Ważne

Wskazania do amniopunkcji

  • kobieta ma więcej niż 35 lat
  • w rodzinie ciężarnej lub jej męża występowały wcześniej choroby genetyczne
  • przyszła matka urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczną (np. z zespołem Downa) lub z wadą ośrodkowego układu nerwowego (np. wodogłowiem, przepukliną mózgowo-rdzeniową) albo z jedną z chorób metabolicznych (m.in. mukowiscydozą)
  • test potrójny wykrył w surowicy krwi ciężarnej wysokie stężenie alfafetoproteiny (białko wytwarzane w wątrobie i jelicie płodu) – podwyższone wartości mogą sugerować m.in. rozszczep kręgosłupa dziecka

W pobranej próbce znajdują się komórki płodu pochodzące ze złuszczającej się skóry, układu moczowo-płciowego i pokarmowego. W laboratorium, na specjalnej sztucznej pożywce, zakłada się ich hodowlę. Gdy się namnożą, wykonuje się badanie zestawu chromosomów dziecka, czyli określa się jego tzw. kariotyp. Na wynik badania trzeba zwykle poczekać dwa-trzy tygodnie.

Amniopunkcja wiąże się z niewielkim ryzykiem poronienia – wynosi ono 0,5–1 proc. – dlatego proponuje się ją tylko kobietom z podwyższonym ryzykiem urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 06.08.2015 22:16
Witam,po zrobieniu usg byłam strasznie szczęśliwa wszystko było super do czasu gdy za 2tyg przyszły wyniki badan krwi zadzwonili z kliniki w Katowicach że trzeba wykluczyć chorobę genetyczna u dziecka popadlam w straszna panikę na przemian z płaczem po konsultacji okazało się że ryzyko trisomii 21 wynosi u mnie 1:26.zdecydowalam sie na amniopunkcje i zaczął sie chyba najgorszy okres w moim życiu-czekanie na wyniki,ryczalam całymi dniami wkrecalam sobie najgorsze i tak 3 ,5 tygodnia aż w końcu przyszedł wynik Kariotyp żeński PRAWIDŁOWY:-)teraz czekamy na Nasza ukochaną córeczkę :-)
Nie zarejestrowany, 25.03.2015 18:54
Ja uważam, że jest to indywidualna sprawa każdego rodzica, czy zrobi badanie prenatalne czy też nie. Jeśli są jakiekolwiek podejrzenia, że może być cos nie tak, bo w rodzinie zdażały się takie przypadki, ja bym nie zwilekała. Sama jestem po takim badaniu w Poradni Genom z Rudy Śląskiej. Chwalę sobie i na szczęście u nas wyszystko wyszło dobrze, czego Wam też życzę
 

Długofalowe pożytki z amniopunkcji

Amniopunkcję wykonuje się zarówno dla dobra dziecka, jak i rodziców. Statystyki wskazują, że na 100 kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, 96 urodzi zdrowe dziecko – najczęściej okazuje się, że nie ma żadnych powodów do zmartwienia. Wiele matek z grupy ryzyka, otrzymawszy pomyślne wyniki, przestaje drżeć z niepokoju. Otrzymują szansę na spokojne doczekanie rozwiązania, co jest ważne również dla rozwijającego się dziecka.

Jeśli natomiast z badań wynika, że na świat przyjdzie nieuleczalnie chore dziecko – rodzice zyskują czas na oswojenie się z tą informacją. Podejmując decyzję o urodzeniu chorego dziecka, mogą tak zorganizować sobie życie, by móc więcej czasu poświęcić na leczenie i opiekę nad maleństwem.

Co bardzo ważne, niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore, mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca. Wówczas na sali porodowej przygotowane są dwie ekipy: jedna odbiera poród, a druga – złożona z neonatologów i kardiologów – od razu przejmuje malca, by ratować jego życie.

Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami, duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka lub matki jest podstawą do przerwania ciąży. Jednak wbrew opinii niektórych środowisk, tak wcześnie uzyskana wiedza o chorobie maleństwa stosunkowo rzadko jest przyczyną aborcji.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 22.04.2015

Komentarze (1 - 10 z 28)
Margot, 27.08.2015 18.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja właśnie leżę w domku po zabiegu w Dolnośląskim Centrum Ginekologicznym we Wrocławiu. Potwierdzam, że nie jest przyjemny, ale da się przeżyć. Najgorszy moment to przebicie pęcherza płodowego i te chwile czekania, aż wystarczająca ilość płynie znajdzie się w strzykawce - wtedy przychodzą różne myśli do głowy np. czy to dobra decyzja, czy nie robią krzywdy maluszkowi. Po zabiegu wraca fala emocji, bo puszcza stres i człowiek jest oszołomiony. Nie trzymają na obserwacji i idzie się od razu do domu, co dla mnie jest plusem - wolę dochodzić do siebie w domu niż oglądać obcych ludzi. Teraz troszkę czuję brzuch ale nieznacznie. Ogólnie byłoby ok gdyby nie emocje po amnio. Wyszłam z Centrum i prawie zemdlałam. Moja rada to iść z kimś do uspokojenia i zaopiekowania się po wszystkim w razie czego. Wystarczyło, że emocje trochę opadły, położyłam się i poczułam się znacznie lepiej. Teraz jedynie boję się o maluszka, ale wiem że to dla naszego dobra, i że decyzja była słuszna. To moja pierwsza i niespodziewana ciąża - może dlatego taki strach. Jeśli macie wskazania to lepiej zrobić amnio i potem się nie martwić niż żyć w nieświadomości i ciągłym stresie, co pewnie jest gorsze dla dzidzi. Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło. Nie taki diabeł straszny jakim go malują :)
 
zlosnica83, 09.08.2015 11.29
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witajcie...Jestem po amnio... Miałam je 5 dni temu. Chciałam przekazać informację jak to u mnie wyglądało- myślę, że opis badania uspokoi niektóre z mam, które jeszcze czekają. Bardzo bałam się badania gdyż nie jest ono robione ze znieczuleniem- przerażająca wizja przebijania się na "żywca". Myślę, że stres trochę pomaga to wszystko przetrwać;). Ja trafiłam na bardzo dobrego lekarza, który przed zabiegiem jak i po nim wyjaśnił, co się działo i jak dokładnie wyglądało pobranie płynu. Jak wjedziecie na sale, w której będzie płyn pobierany bardzo dokładnie zostanie odkażony wasz brzuszek (żeby nie doszło do zakażenia), następnie igłą do punkcji (długa..bardzo długa) zostanie przebita skóra (ukłucie jak przy zastrzyku) przebijanie przez brzuch i macicę trwa sekundę- nie jest to ból. Kolejnym etapem (tu zrobiło się nieprzyjemnie) jest przebicie pęcherza płodowego- jest on dosyć "twardy”, dlatego lekarz musi energicznie "stuknąć w niego żeby został przebity- to mnie osobiście zabolało;(. Kolejny etap to pobranie płynu- myślę, że bolało bardziej niż przebicie pęcherza- odczucie ciągnięcia i nieprzyjemny ucisk. Po pobraniu odpowiedniej ilości igła jest wyciągana, skóra ponownie czyszczona i zakładany opatrunek. Przed amnio nie jadłam ani nie piłam nic- po zabiegu jeść mogła dopiero ok 3-4 godz. później. Nie wolno wstawać po zabiegu przez ok 4 godz.- ja wytrzymałam 5 godz. Następnie do końca dnia więcej trzeba leżeć niż chodzić- dziewczyny uważajcie żeby nie kichać, nie kaszleć, nie wymiotować i nie śmiać się po zabiegu- powoduje to wzrost ciśnienia w brzuchu i może doprowadzić do pęknięcia pęcherza. Lekarz, który wykonywał zabieg poinformował, że w ciągu kilku godzin pęcherz się zasklepi - wiec tak ważne jest oszczędzanie się. Jak wychodziłam ze szpitala dostałam zalecenie bezwzględnego oszczędzania się przez tydzień- nie dźwigać, nie wieszać prania, nigdzie daleko nie jeździć- trzeba bardzo uważać! Trochę się rozpisałam, ale chcę żeby mamy, które się na to szykują wiedziały jak po kolei to wygląda i czego można się spodziewać. Pozdrawiam i życzę powodzenia
 
Marta, 23.06.2015 12.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dziewczyny jak naprawde nie macie podstaw zadnych zeby robic to badanie to go nie robcie u mnie bylo wszystki ok moj gin wyslalal mnie tylko i wylacznie ze wzgledu na wiek 35l.bylam w 15 tc. poszlam zrobilam badanie teraz pluje sobie w brode bo nic sie nie dzialo 2 dni po badaniu PORONILAM.
 
ania, 30.05.2015 08.47
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witajcie właśnie wróciłam wczoraj z amniopunkcji,długo się zastanawiałam czy ją zrobić baaa raz odmówiłam ponieważ się bałam i zdecydowałam dopiero po kolejnych 4 tyg.Teraz jestem w 20 tyg ciąży robię wynik na cito za 650 złotych.Jeśli chodzi o samo pobranie to faktycznie mało przyjemne,ale nie bolesne po prostu zwykłe wkłucie sam strach o dziecko jest większy.Po zabiegu nic nie boli wstajesz i idziesz do domu,no chyba że masz grupę krwi minus to jeszcze w ciągu 72 godzin musisz przyjąć immunoglobulinę ale ten zastrzyk kompletnie nie boli.Za trzy dni będę miała wyniki amnio boję się jak diabli nie mogę się na niczym skupić te trzy doby są najdłuższe na świecie.
 
Ania, 25.02.2015 13.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam ,jestem na świeżo po amino 16tc , NT 1,8 , PAPPA ryzyko 1 : 116 .Podwyższone ryzyko T21 z uwagi na wiek - mam 43 lata. Co do samego zabiegu - lepiej nie mówić , nie wiem czy to niska odporność na ból , ale wspomnienia mam nie najlepsze.Samo wkłucie w brzuch , podobnie jak pobranie krwi ,nie zrobiło na mnie większego wrażenia , natomiast wkłucie do jamy macicy było w moim odczuciu na tyle bolesne ,że nie byłam w stanie opanować drgnienia ciała , chociaż bardzo się starałam. Płyn udało się pobrać dopiero po 3 wkłuciu.Piszę o tym nie po to by nastraszyć , ale po to żeby się przygotować.Każda z nas ma inny próg odporności na ból. Lepiej się na niego przygotować niż być zaskoczonym. Co do zasadności sama się zastanawiam ....czy warto ponosić to ryzyko , no bo nawet jeśli okaże się ,że nie jest dobrze ? To co ? To już prawie 5 miesiąc. Sama już nie wiem , póki co czekam na wynik i mimo ,że mocno wierzę ,że będzie dobrze , chociaż gdzieś z tyłu głowy ciągle mam myśli , że czegoś się tam dopatrzą i skierują na kolejne badania ..... A ja bym chciała po prostu cieszyć się tą ciążą , a nie wciąż stresować , co z pewnością nie wpływa dobrze na dziecko .... Pozdrawiam wszystkie zestresowane mamy
 
mamaLili, 05.12.2014 20.21
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
u mojej córki na początku wykryto poprzez badanie usg prawdopodobnie wadę serca (niedomykalność zastawki trójdzielnej prawego serca) i zespół Turnera. po ostatnim usg dowiedziałam się że w sercu nic nie widać i jest w porządku, niestety przy trisomii 21 jest ryzyko 1:2, a przy trisomii 13 1:122, we wtorek mam amnipunkcję i nie mogę przestać o tym myśleć, niestety jest to 50/50...
 
Jola, 03.11.2014 15.59
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dzisiaj zobaczyłam wyniki z amio wykonanej 14.10. Kariotyp prawidłowy męski! Wcześniej ryzyko T21 na poziomie 1:129. Mamy za sobą 4 tyg. koszmaru, nerwów i łez. Szukania odpowiedzi i zadawania pytań. Nikt mi nie powie, że można to przetrwać na spokojnie! Nie można! Bardzo współczuję wszystkim ciężarówką które stoją przed tą decyzją albo już czekają w napięciu na wynik. Doskonale wiem co to znaczy. Mamy to za sobą, dziecko jest zdrowe a my szczęśliwi. Samo amio do przeżycia a lekarz wykonujący kazał po prostu żyć normalnie. Trzymam kciuki za wszystkich i mam nadzieję, że będzie dobrze. Pozdrawiam!
 
osia, 06.10.2014 18.51
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, w 16 tyg ciazy miałam robiona amniopunkcje. Po badaniu USG przeziernosc karkowa dzidziusia wynosila 2,3 a po badaniu krwi ryzyko wystapienia zespolu downa wzrosła do az 1:66. Bylismy przerazeni, 3 tyg czekania na wynik to prawdziwy koszmar i nie zycze tego nikomu, ale wlasnie dzis dowiedzielismy sie ze bedziemy mieli zdrowego synka! Wynik jest prawidlowy. Teraz przed nami kolejne badanie prenatlane ale mam nadzieje ze wszystko juz bedzie ok. Wiec dziewczyny postarajcie sie nie stresowac bo to zle wplywa na Was i maluszka a jak widac nawet przy kiepskich wynikach wszystko moze byc ok. Badania krwi i USG to tylko rachunek prawdopodobienstwa wiec trzeba wierzyc ze wszystko bedzie ok. 3mam kciuki za wszystkie przyszle mamy i pozdrawiam :)!
 
wiola, 23.11.2013 15.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
czekam na amniopunkcję i te dni są koszmarem,oczekiwaniem co dalej,,, jestem PRZERAŻONA
 
justyna, 18.11.2013 11.01
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witaj. Ja miałam robioną amniopunkcję i już kilka minut po niej wstałam i pojechaliśmy do domu, a miałam do przejechania około 80 km. Nic mnie nie bolało i czułam się dobrze, chociaż był strach, bo pierwsza doba po zabiegu jest najgorsza. Może wtedy dojść do poronienia, po miesiącu odebrałam wyniki. Można powiedzieć, że jest wszystko ok z małym. Dlatego nie ma się co bać. Pozdrawiam
 
następne »
strona 1 z 3
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Próby wątrobowe: nieprawidłowe wyniki ALAT, ALP, AspAT, GGTP, LDH, Che Próby wątrobowe: nieprawidłowe wyniki ALAT, ALP, AspAT, GGTP, LDH, Che

Próby wątrobowe to badanie z krwi, które ma ocenić pracę wątroby. Jeśli próby wątrobowe mieszczą...

więcej

42908

Badanie krwi - jak się do niego przygotować Badanie krwi - jak się do niego przygotować

Morfologia, OB, cholesterol, cukier to najczęściej wykonywane badania krwi. Warto wiedzieć, co...

więcej

39862

Poziom cukru we krwi Poziom cukru we krwi

Poziom cukru we krwi każdy z nas powinien profilaktycznie zbadać sobie raz w roku. Jest to badanie...

więcej

31199

Próby wątrobowe: normy. Badanie krwi monitorujące pracę wątroby Próby wątrobowe: normy. Badanie krwi monitorujące pracę wątroby

Podstawowe funkcje wątroby bada się oznaczając we krwi wskaźniki – enzymy. Razem z określeniem...

więcej

40678

Znajdź badanie

Wybierz badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Krwawienia podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej mogą mieć różna przyczynę. Najczęściej stanowią powikłanie działania preparatu. Wskazana jest konsultacja z lekarzem prowadzącym.

Prawidłowa czynność serca płodu zawiera się między 110 a 160/min. 130/min i 135/min mieści się w tych granicach.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.