Amniopunkcja: badanie prenatalne inwazyjne. Wskazania i przebieg amniopunkcji

maska dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
Konsultant: dr n. med. Barbara Grzechocińska, ginekolog położnik, adiunkt I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie
37 komentarze
Autor: Agnieszka Paculanka

Tak jak inne inwazyjne badania prenatalne, amniopunkcja wciąż budzi emocje. Zamiast denerwować się, że mogłabyś zaszkodzić dziecku, przeczytaj, na czym polega to badanie prenatalne. Ryzyko poronienia jest niewielkie, a dzięki amniopunkcji można wykryć i od razu zacząć leczyć wady płodu. Jak przebiega amniopunkcja?

Kobiety obawiają się, że pobranie próbki płynu owodniowego – a na tym polega amniopunkcja - niesie niebezpieczeństwo uszkodzenia płodu lub poronienia. W rzeczywistości ryzyko to jest minimalne.

Na czym polega amniopunkcja?

Amniopunkcja jest najczęściej wykonywanym prenatalnym badaniem o charakterze inwazyjnym.

Aminopunkcja pozwala stwierdzić (lub wykluczyć) wrodzoną wadę genetyczną płodu. Badanie można przeprowadzić już między 13. a 15. tygodniem ciąży. Możliwe jest wykonanie badania zarówno wcześniej, jak i później – te ramy czasowe to kompromis między ryzykiem powikłań wykonanego zabiegu, które w pierwszych tygodniach ciąży jest większe, a potrzebą jak najwcześniejszego uzyskania wyniku.

Badanie zawsze wykonuje się w warunkach aseptycznych oraz pod kontrolą USG, by uniknąć uszkodzenia płodu. Lekarz tak wybiera miejsce nakłucia pęcherza płodowego, aby było jak najbardziej oddalone od płodu. Po miejscowym znieczuleniu odkaża fragment skóry, jałową igłą nakłuwa w tym miejscu powłoki brzuszne i pęcherz płodowy, po czym pobiera do strzykawki ok. 15 ml płynu owodniowego (wód płodowych). Następnie usuwa igłę, a w miejscu nakłucia zakłada jałowy opatrunek. Cała operacja trwa zaledwie kilka minut.

Ważne

Ważne

Wskazania do amniopunkcji

  • kobieta ma więcej niż 35 lat
  • w rodzinie ciężarnej lub jej męża występowały wcześniej choroby genetyczne
  • przyszła matka urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczną (np. z zespołem Downa) lub z wadą ośrodkowego układu nerwowego (np. wodogłowiem, przepukliną mózgowo-rdzeniową) albo z jedną z chorób metabolicznych (m.in. mukowiscydozą)
  • test potrójny wykrył w surowicy krwi ciężarnej wysokie stężenie alfafetoproteiny (białko wytwarzane w wątrobie i jelicie płodu) – podwyższone wartości mogą sugerować m.in. rozszczep kręgosłupa dziecka

W pobranej próbce znajdują się komórki płodu pochodzące ze złuszczającej się skóry, układu moczowo-płciowego i pokarmowego. W laboratorium, na specjalnej sztucznej pożywce, zakłada się ich hodowlę. Gdy się namnożą, wykonuje się badanie zestawu chromosomów dziecka, czyli określa się jego tzw. kariotyp. Na wynik badania trzeba zwykle poczekać dwa-trzy tygodnie.

Amniopunkcja wiąże się z niewielkim ryzykiem poronienia – wynosi ono 0,5–1 proc. – dlatego proponuje się ją tylko kobietom z podwyższonym ryzykiem urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 17.01.2017 14:38
czy może któraś z Was miała wskazania do wykonania aminopunkcji z powodu toksoplazmozy w ciąży? ja miałam wczoraj AP w IMiD teraz czekam na wynik... czekanie jest najgorsze... w necie mało świeżych informacji... większość z lat poprzednich...
Nie zarejestrowany, 25.08.2016 20:41
Moje drogie Panie Zanim zdecydowałam się na amniopunkcję, poczytałam na forum i powiem szczerze co jeden to inny przypadek. Chciałabym wszystkich uspokoić zanim podejmą decyzję o AP. Na pierwszym badaniu prenatalnym, które miałam w lipcu 2016r. wyszło mi, że przezierność karkowa jest zbyt wysoka 4,2 mm. Lekarz powiedział mi, że max może być do 2,5 mm. Wyszła mi trisomia 21 1:9 (ryzyko podstawowe 1:416). Widoczna kość nosowa. Od razu wysłał mnie na badanie z krwi pappa. Wyszło 1:56 czyli też ryzyko wysokie. Powiem szczerze bardzo wierzyłam, że mam zdrowe dziecko jednak lekarz kazał mi sie poważnie zastanowić nad AP, gdyż nie chodzi tylko o to czy jesteśmy w stanie wychować dziecko np. z zespołem Downa, ale przecież możemy w różnych przypadkach pomóc dziecku jeszcze w łonie matki. I to mnie przekonało. Skonsultowałam się jeszcze z innym lekarzem, który również polecił mi amniopunkcję. Następnie spotkałam się z Panią genetyk. Usłyszałam - najlepiej zdecydować się na AP. Wiadomo ich obowiązkiem jest poinformować pacjentów o ryzyku, natomiast w dzisiejszych czasach poronienia zdarzają się już naprawdę rzadko. Jeśli już to potem okazuje się, że rzeczywiście już dzidziuś był chory. Podjęliśmy z mężem decyzję, zrobimy AP. Nie żałuję. Pojechałam na badanie do Genomu w Rudzie Śląskiej. Mój lekarz kazał mi zwrocić uwagę na kolor wód płodowych, gdyż jeśli wody są jasne, żółte lub nawet mętne to powinno być wszystko ok. Jeśli wody są brązowe lub krwiste, może świadczyć to o problemie. Moje wody były na szczęście żółte klarowne. Badanie trwało może 5 min. Najpierw USG, potem cieniutka igła i po badaniu. Mogłam jechać do domu. Polecono mi leżeć 12 godz., przyjmować nospę 3x1 i magnez z wit. B6 2x1 przez 1 dzień przed zabiegiem i 2 dni po zabiegu i oszczędzać się przez 2 tyg. Można spacerować, można się schylać, można kaszleć, psikać, jedynie nie dźwigać ciężarów i nie szaleć. Wynik do 3 tyg (zadzwonili mi po 20 dniach) I już wiem, że mam zdrową córeczkę. Także nie martwcie się na zapas. Tylko 3% badanych przez AP ma złe wyniki. Miałam ciężki orzech do zgryzienia zanim podjęłam decyzję o zabiegu, bo wcześniej naczytałam się o różnych przypadkach, ale nie żałuję. Dziewczyny to nic strasznego.
 

Długofalowe pożytki z amniopunkcji

Amniopunkcję wykonuje się zarówno dla dobra dziecka, jak i rodziców. Statystyki wskazują, że na 100 kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, 96 urodzi zdrowe dziecko – najczęściej okazuje się, że nie ma żadnych powodów do zmartwienia. Wiele matek z grupy ryzyka, otrzymawszy pomyślne wyniki, przestaje drżeć z niepokoju. Otrzymują szansę na spokojne doczekanie rozwiązania, co jest ważne również dla rozwijającego się dziecka.

Jeśli natomiast z badań wynika, że na świat przyjdzie nieuleczalnie chore dziecko – rodzice zyskują czas na oswojenie się z tą informacją. Podejmując decyzję o urodzeniu chorego dziecka, mogą tak zorganizować sobie życie, by móc więcej czasu poświęcić na leczenie i opiekę nad maleństwem.

Co bardzo ważne, niektóre wady można leczyć już w łonie mamy, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat (tak jest m.in. w przypadku niedrożności układu moczowego, małopłytkowości). Poza tym lekarze, wiedząc wcześniej, że ma się urodzić dziecko chore, mogą przygotować się do porodu i szybko udzielić noworodkowi specjalistycznej pomocy. Dotyczy to zwłaszcza wad serca. Wówczas na sali porodowej przygotowane są dwie ekipy: jedna odbiera poród, a druga – złożona z neonatologów i kardiologów – od razu przejmuje malca, by ratować jego życie.

Zgodnie z obowiązującymi u nas przepisami, duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu i nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka lub matki jest podstawą do przerwania ciąży. Jednak wbrew opinii niektórych środowisk, tak wcześnie uzyskana wiedza o chorobie maleństwa stosunkowo rzadko jest przyczyną aborcji.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 22.04.2015

Komentarze (1 - 10 z 37)
Magda, 19.07.2017 11.39
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Zuska, bardzo wam współczuję.
 
zuska, 07.06.2017 20.15
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
U nas był nieco inaczej, co lekarz to opinia. Na pierwszysch prenatalnych kazano nam wrócić w kolejnym tygodniu bo dziecko było za małe na wykonanie badania ( byliśmy wtedy w 12 tygodniu). Już wtedy lekarz powiedział, że z pierwszego obrazu dziecko nie wygląda na zdrowe ( wiadomo był to szok dla nas), tydzień później okazała sie jednak, że wszystko wygląda całkiem nieźle ( nowe nadzieje na zdrowe dziecko) jednakże po zrobieniu testu Pappa lekarz zadzowonił, że chce sie widzieć z nami najszybciej jak to możliwe ( kolejne załamanie, wiedzieliśmy bowiem, że jeśli to sam lekarz zadzwonił to jest źle). Nasz przypuszczenia sie sprawdziły, duże ryzyko chorób genetycnych ( pomimo niskiej przezierności bo 1,9), dostaliśmy skierowanie do genetyka a później na amnio. Początkowo nie chciałam, wiedziałam, że i tak nie usunę więc nie chciałam narażać dzidzi ale po czasie uświadomiłam sobie, że oszaleje zanim urodzę, każdy ból powodował strach czy to normalne czy może poronienie bo mam chore dziecko. Nie potrafiłam rozróżnić tego co jest bólem spowodowanym rozszerzaniem się macicy a co bólem poronnym. Zdecydowałam, że muszę się cieszyć ciążą i tylko ap mi na to pozwoli. Zrobiłam badanie, kolor wód żółty klarowny. Leżałam cały czas, nawet picie podawał mi mąż, wszystko było ok. W trzecim dniu pojawiły sie plamienia, pojechałam do szpitala to sprawdzić ale mi powiedziano, że przesadzam ale jak juz jestem to mnie położą na oddział ( lekarz stwierdził że ciąża jest idealna i nzowu nadzieje). W piątek zostałam przyjęta w sobotę dostałam krwotoku, leki na zachamowanie o 20.00 sprawdziliśmy czy serduszko bije- biło. W niedziele o 12.00 niestety doszło do ponownego krwotoku, kolejne usg serce juz nie biło. Bałam sie że to przez AP ale lekarz powiedział, że te badania są dla ludzi, jeżeli przestrzegałam zasad to nie mogła to być wina badania ( chyba, że dziecko jest chore). Po porodzie lekarka nie potrafiła nawet określić płci ( 17 tydzień). Domyśliłam sie, że AP przyśpieszyła to co było nieuniknione, że i tak by do tego doszło ale później. Odczekaliśmy swoje, dostałam telefon od genetyka okazało się, że dziecko jest chore, nie ma szans na przeżycie, a jeśli nawet urodze to umrze. Chciałam powiedziec, że AP chociaż skończyła się strasznie to pozbawiła mnie złudzeń. Gdybym jej nie zrobiła i urodziła w 9mc a potem dziecko by umarło przezyłabym to dużo gorzej. Dodatkowo wynik bardzo wiele nam pomógł, dzięki określeniu płci mogliśmy pochowac naszą córeczkę. Co więcej, wiem dlaczego poroniłam i wiem też że badanie jej nie zabiło, ona i tak by umarła.
 
Dorotha, 30.08.2016 16.11
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jej....współczuję bardzo :( i nie potrafię zrozumieć jakim cudem z amnio wyszła że dziewczynka a urodziłaś chłopca.....Tak się pomylić? Musieli wtedy wynik Ci podać nie z Twojej próbki, bo innego wytłumaczenia nie ma.....Masakra! Jak mogą być takie pomyłki? A Tobie współczuję tych przeżyć.
 
koreanka, 20.08.2016 10.36
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
a ja jestem po pierwszym badaniu prenatalnym, moje dziecko ma zespół wad od cewy nerwowej po układ kostny, lekarze rozważają amniopunkcję, ale czy jest sens skoro już po pierwszym USG lekarz nie dał zbyt wielkich szans na przeżycie mojemu dziecku .... nie potrafię się w tej sytuacji odnaleźć ...
 
Ollencja, 30.06.2016 11.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Zdecydowałam się, bo test PAPPA dla trisomi 21 wyszedł 1:61. Samo badanie nie było straszne, ale doktor był wspaniały wiec rozluźniał całą atmosferę. Po badaniu od razu do domku. Przez jakiś czas tego dnia lekko bolał mnie brzuch w miejscu w kłucia, ale na drugi dzień już nic nie czułam. Dziś wiem, że to była dobra decyzja. Jestem dużo spokojniejsza. Wynik: Kariotyp prawidłowy żeński :)
 
żenada, 15.03.2016 10.00
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Prywatna służba zdrowia to dno, polecają siebie nawzajem, teoretycznie nic nie każą, ale "polecają" albo "powinna pani rozważyć", a kończy się na stresie, choć bezpodstawnym. PAPPA OK, inne rzeczy OK, coś tam lekkiego w sercu nie tak i od razu jest psychologiczne nap...nie na matkę, że to może amnipunkcja, będzie pani miała pewność. Wiek 30 lat, pierwsze dziecko, drzewo genealogiczne zdrowe. DNO!
 
domi , 12.03.2016 13.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Po 3 tygodniach od pobrania wód otrzymałam wynik- zdrowa dziewczynka- radości nie było końca. Niestety po kilku dniach na wizycie lekarskiej usłyszałam że serce dziecka nie bije. Musiałam "poronić" urodzić martwe dziecko w 20tygodniu ciąży. Po urodzeniu dziecka usłyszałam kolejną wiadomość to był chłopiec. Mojemu dziecku nic już nie zwróci życia i nigdy się nie dowiem czy amniopunkcja była przyczyną obumarcia płodu jednak nigdy nie przestanę się zastanawiać kto popełnił błąd i jakiej płci było moje dziecko.
 
bb, 20.01.2016 14.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dziewczyny ja wlasnie wczoraj mialam. szczerze to jak czytalam wczesniej w komentarzach. Wiecej strachu niz bolu. Jest to bardzo nieprzyjemne.Ja mialam bez znieczulenia i tylko odkazony brzuch, wszystko sterylnie. Najgorszy byl moment pobrania plynu. dzisiaj juz wiem co to jest, ale wczoraj nie bylo mi do smiechu. Dzisiaj wiem ze jesli musialabym to zrobic raz jeszcze to napewno strach byly mniejszy. Po amniopunkcji chcialam plakac tylko niestety nie mialam gdzie a nie chcialam przy ludziach i kobietach ktore na zabieg czekaly.
 
Marta , 12.10.2015 12.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie ma co się martwićmoim zdaniem to jest czysta loteria.. Ja miałam z wyników 1;1200 i urodziłam dzieciątko z zespołem na usg nikt nie wykrył wszystko było super
 
Margot, 27.08.2015 18.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja właśnie leżę w domku po zabiegu w Dolnośląskim Centrum Ginekologicznym we Wrocławiu. Potwierdzam, że nie jest przyjemny, ale da się przeżyć. Najgorszy moment to przebicie pęcherza płodowego i te chwile czekania, aż wystarczająca ilość płynie znajdzie się w strzykawce - wtedy przychodzą różne myśli do głowy np. czy to dobra decyzja, czy nie robią krzywdy maluszkowi. Po zabiegu wraca fala emocji, bo puszcza stres i człowiek jest oszołomiony. Nie trzymają na obserwacji i idzie się od razu do domu, co dla mnie jest plusem - wolę dochodzić do siebie w domu niż oglądać obcych ludzi. Teraz troszkę czuję brzuch ale nieznacznie. Ogólnie byłoby ok gdyby nie emocje po amnio. Wyszłam z Centrum i prawie zemdlałam. Moja rada to iść z kimś do uspokojenia i zaopiekowania się po wszystkim w razie czego. Wystarczyło, że emocje trochę opadły, położyłam się i poczułam się znacznie lepiej. Teraz jedynie boję się o maluszka, ale wiem że to dla naszego dobra, i że decyzja była słuszna. To moja pierwsza i niespodziewana ciąża - może dlatego taki strach. Jeśli macie wskazania to lepiej zrobić amnio i potem się nie martwić niż żyć w nieświadomości i ciągłym stresie, co pewnie jest gorsze dla dzidzi. Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło. Nie taki diabeł straszny jakim go malują :)
 
następne »
strona 1 z 4
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
MORFOLOGIA KRWI - jak odczytać wynik MORFOLOGIA KRWI - jak odczytać wynik

Morfologia, czyli ogólne badanie krwi, jest pomocna we wczesnym wykryciu wielu chorób. Wyniki...

więcej

109

Badanie CRP - co to jest i kiedy wykonuje się badanie CRP? Interpretacja wyniku CRP Badanie CRP - co to jest i kiedy wykonuje się badanie CRP? Interpretacja wyniku CRP

Badanie CRP (tzw. białko ostrej fazy) to badanie wykonywane z krwi. Celem badania CRP jest...

więcej

92

Kolonoskopia. Przebieg badania i przygotowanie do kolonoskopii Kolonoskopia. Przebieg badania i przygotowanie do kolonoskopii

Kolonoskopia to badanie, które umożliwia obejrzenie wnętrza całego jelita grubego przy użyciu...

więcej

86

PROLAKTYNA: normy. Kiedy warto zbadać poziom prolaktyny? PROLAKTYNA: normy. Kiedy warto zbadać poziom prolaktyny?

Prolaktyna to hormon wydzielany w przysadce mózgowej. Zbyt wysoki poziom prolaktyny może być...

więcej

83

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Nie wymienia się Mozarinu wśród preparatów wpływających na skuteczność hormonalnych tabletek antykoncepcyjnych. Najprawdopodobniej z powodu braku odpowiednich badań. Jednak znając mechanizm działania...

Leczenie rozstępów jest procesem trudnym, w tej chwili stosuje się trzy główne metody: 1. kosmetyki, 2. peelingi chemiczne, 3. laseroterapię. Preparaty przeciw rozstępom powinny zawierać składniki...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.