- Stomatolog (2893 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2623 odpowiedzi)
- Ginekolog (3742 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21915 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Psychologia
›Jak ponownie rozpalić ZWIĄZEK - namiętność, partner, pożądanie, przyzwyczajenie, rutyna
Jak ponownie rozpalić ZWIĄZEK
W łóżku jak w kominku. Ogień szybko zgaśnie, jeśli się do niego nie dokłada. Namiętność trzeba podsycać – by trwała, potrzebuje porozumienia między partnerami, przyjaźni i wzajemnej troski. Jak rozpalić ogień w wieloletnim związku, jak uniknąć rutyny?
W związku trzeba się nie tylko kochać. Ważniejsze nawet, by się po prostu lubić. Jak człowiek z człowiekiem, nie jak kobieta z mężczyzną. Katarzyna Klimko-Damska, seksuolog z Centrum Pomocy Profesjonalnej w Warszawie, nie ma złudzeń. – Jeśli jesteście razem już wiele lat, naturalne jest, że pożądanie przygasa – mówi. – Nie znaczy to jednak, że zniknęło bezpowrotnie. I że nie można tego ognia rozniecić ponownie. Ważne jest tylko jedno: czy jest między wami trwałe uczucie i czy naprawdę oboje chcecie tego ognia poszukać.
Gdy w związku wygaśnie namiętność
Anna przedstawia się jako szczęśliwa, choć zapracowana mężatka z 12-letnim stażem. Robi karierę, od lat zarabia tyle samo co mąż, dyrektor w dużej korporacji. Ale nie zawsze tak było. Przez pierwsze lata po ślubie siedziała z dziećmi w domu, gotowała, prała, sprzątała. Dopiero gdy dzieci podrosły, rzuciła się w wir kariery zawodowej. Kiedy Krzysztof chwilowo stracił pracę, to na jej barkach spoczęły rachunki domowe i utrzymanie. Pod wpływem tej nieoczekiwanej zmiany ról zaczęły się ich poważne kłopoty łóżkowe. I choć teraz Krzysztof znalazł o wiele bardziej prestiżową posadę, ich intymny problem nie zniknął, tylko się nasilił. Seks przestał sprawiać im radość. Wreszcie przestali ze sobą sypiać. Co gorsza, zaczęli się mijać w innych, codziennych sytuacjach. On wychodził do pracy, kiedy ona jeszcze spała. Zasypiał przed telewizorem lub samotnie, gdy jej jeszcze nie było. W weekendy zabijali czas wizytami u rodziny i znajomych. Nie rozmawiali ze sobą. Ani o seksie, ani o sobie. Nadal jednak na zewnątrz funkcjonowali jak dobrze naoliwiona maszyna. Wzorowe małżeństwo. Pozornie.
– Początkowo udawaliśmy przed sobą, że tego nie widzimy – opowiada Anna. – Trudno jednak nie dostrzec, że w łóżku jedynie nocowaliśmy. Nie uprawialiśmy miłości, a jeśli nawet do czegoś dochodziło, kończyło się fiaskiem. Potem przestaliśmy nawet próbować. O mały włos mąż nie przeniósł się na kanapę w salonie. Na szczęście na czas trafiliśmy do lekarza. Okazało się, że problem nie ma swej przyczyny w seksie. Po prostu nasze życiowe drogi się rozeszły. Mąż nie mógł zaakceptować faktu, że stałam się silną, dominującą kobietą. Marzył, bym jak kiedyś była kurą domową.
– Szukając przyczyn wygasłej namiętności, należy przyjrzeć się relacjom między partnerami – twierdzi Katarzyna Klimko-Damska. – Warto wtedy zastanowić się, czy coś nas jeszcze łączy: czy mamy wspólne pasje, czy lubimy spędzać ze sobą czas, czy wreszcie wciąż się lubimy. Może się okazać, że między nami nie ma już nic, a wszystko nas dzieli. Chłód w łóżku wynika z braku prawdziwych więzi i wtedy zwykle nie ma już czego ratować. Dlatego trzeba walczyć o siebie i podsycać ogień uczuć.
Jeśli chcemy ratować związek, musimy zacząć ze sobą rozmawiać. Nie chować głowy w piasek, lecz otwarcie mówić o tym, co nas boli i trapi.
W każdym związku trzeba pielęgnować intymność
Najszybciej wygasa pożądanie w związkach opartych na fascynacji seksualnej. Na starcie działa chemia: hormony buzują, widzimy świat bardziej kolorowy, smakowity i magiczny. Emocje wydają się bardzo silne. Taki gwałtowny piorun miłości gaśnie jednak bardzo szybko. Nawet pary doskonale dopasowane seksualnie nie poradzą sobie w małżeńskim łożu, jeśli nie zbudują bazy związku, a więc przyjaźni, bliskich relacji. Intymność trzeba pielęgnować jak delikatną orchideę - podkreśla seksuolog. - Poznawać partnera, obserwować, jak się zmienia. Przecież nic nie jest nam dane na zawsze. A jedyną stałą w życiu jest zmiana. To, że małżonka kiedyś nie cierpiała seksu oralnego, nie znaczy, że teraz tego nie chce. To, że kiedyś wystarczyło kilka minut na grę wstępną, nie oznacza, że po latach będzie tak samo.
Na szczęście większość par nie wiąże się ze sobą tylko ze względu na atrakcyjność seksualną. Po latach także wiele ich łączy, kłopoty w łóżku da się więc rozwiązać, ale trzeba chcieć to zrobić i zdobyć się na szczere nazwanie problemów. W sferze intymnej zwłaszcza nie da się nikogo oszukać. Jeśli coś jest nie tak, mówmy o tym od razu. Utnijmy łeb hydrze.
– Skoro tak długo się znamy, tyle razem przeżyliśmy, a nawet mamy razem dzieci, jesteśmy winni sobie samym taką rozmowę. To jest początek leczenia – zapewnia Katarzyna Klimko-Damska.
Ważne, by szukać przyczyny kłopotów w związku
Oboje bądźmy wobec siebie szczerzy. Kobieta może odmawiać seksu, bo czuje się nieatrakcyjna, a nawet stara. Będzie zasłaniać się migreną lub bólami brzucha, a tak naprawdę może wstydzi się swojego ciała. Mężczyzna w takiej sytuacji powinien zapewnić ją o tym, że nie dlatego są razem, że oczekuje od niej, że jej biust wraz z wiekiem będzie jędrniejszy, a brzuch wciąż płaski jak u modelki, lecz dlatego, że jest sobą, bo jest właśnie taka.
Mężczyzna może mieć związane z wiekiem kłopoty z erekcją czy przedwczesnym wytryskiem. A jeśli, co gorsza, jest stuprocentowym macho, to nie chce się przyznać do problemów. Będzie udawał, że jest inaczej, i tylko dlatego będzie unikał seksu. Jego partnerka powinna namówić go, by poszedł do lekarza i się zbadał. Jeśli oboje będą udawali, że wszystko jest w porządku, nigdy w tym łóżku się nie spotkają. A co gorsza, te niedomówienia mogą przenieść się na inne sfery życia. Pojawią się kłótnie o niezgaszone światło, niezakręconą tubkę pasty do zębów czy późne powroty do domu. Ciche dni, zdrady. Ta spirala może się nakręcać i wreszcie naprawdę nastąpi koniec związku.
Miałęm punkcje 3x wraz z płukaniem-pomogło bardzo ,a męczyłem sie 4 miesiace z ostrym ropnym zapaleniem zatoki lewej szczekowej.Wypłyneło tyle bagna cuchnącego(ropy)że byłem w szoku.Punkcja sama w sobie bardzo nie przyjemna,lecz nie taka bolesna,są specjalne ...
http://imageshack.us/m/825/5149/logoeavy.png "...Świat marzeń przestaje istnieć, nadeszły czasy gniewu, chęci żądzy, nienawiści! Światło przeistacza się w cień i zło, które nadciąga zewsząd. Ból, cierpienie, strata, współczucie - to przestało już być udręką, lecz codziennością, z z ...
A czy ten balsam jest na receptę i jaka jest jego pojemność za te 30 zł.
Skoro polecacie to moze faktycznie warto kupoic





więcej