Jak odbudować związek po ZDRADZIE

187 komentarze
Autor: Ewa Anna Baryłkiewicz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"

Zdrada stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie związku. Osoba zdradzona czuje się skrzywdzona i zawsze ma obniżone poczucie własnej wartości. Zdrada może dotknąć każdego. Jednak czy po zdradzie możliwe jest w ogóle dalsze wspólne życie? Na pewno tak, lecz nic już nie będzie takie samo.

Zdrada stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie związku.

Jak odbudować związek po ZDRADZIE

Zaniepokoił cię przeczytany przypadkiem SMS? Spotkałaś go w czasie „delegacji” w restauracji z inną kobietą? A może sam ci opowiedział o kochance? Bez względu na to, jak dokonałaś tego odkrycia, było druzgocące. Osoba, którą kochasz i której ufałaś zawiodła cię. I choć sama nie wiesz jeszcze, co powinnaś teraz zrobić, jednego jesteś pewna – już nic nie będzie takie, jak było...

Do zdrady trzeba dwojga

Jego zdrada postawiła wasz związek pod znakiem zapytania. Ale też obniżyła poczucie twojej wartości. Zaczęłaś kwestionować swoją atrakcyjność. Zwątpiłaś w zdolność wyboru mądrego partnera i zastanawiasz się, czy sama dobrze wypadasz w tej roli. Próbujesz ustalić swój ewentualny udział w zdradzie: „Czy ja go do tego popchnęłam? Nie zwróciłam wystarczającej uwagi na to, co było dla niego ważne? Może zaniedbałam go, poświęcając zbyt wiele uwagi dzieciom? Czy seks był satysfakcjonujący?”. Potem przychodzi fala gniewu i żalu: „Jak on mógł mi to zrobić? Myślałam, że mogę mu zaufać”. Kolejną fazą jest samokrytyka: „Powinnam była to przewidzieć”. Na koniec pojawiają się wątpliwości: „Może zbyt wiele oczekiwałam? Może nie zasługuję na to, by być kochaną?”. I choć wiele pytań jest niedorzecznych, to któreś z pewnością kryje odpowiedź.

Zdrada jest dramatycznym symptomem, że w związku dzieje się źle – co najmniej jednej ze stron czegoś brakuje: zrozumienia, wsparcia, ciepła, satysfakcji seksualnej. Ten deficyt prawdopodobnie występował od dawna. Można było coś z tym zrobić. Jak? Nad związkiem trzeba pracować. Przezwyciężać wrodzony egoizm i zwracać uwagę na to, co jest ważne dla ukochanej osoby. Uważnie jej słuchać, a z drugiej strony – mówić szczerze o sobie. Nie bać się stawiać granic i walczyć o szacunek dla własnej osoby.

Zakochani zakładają rodzinę i zaczynają zajmować się gromadzeniem wspólnego majątku, opieką nad dziećmi – zapominają, że ich największym skarbem jest uczucie, które ich połączyło. Rzadko poświęcają czas i energię na naukę osobistej komunikacji. Wierzą, że skoro teraz się kochają, zawsze będą się rozumieć. A jeśli komunikacja szwankuje, deficyt wzajemnych oczekiwań rośnie. I bardzo często dochodzi do zdrady. Trudno jest bowiem poradzić sobie z narastającym brakiem czułości, zainteresowania itd. – i szuka się tego poza związkiem.

Nie przegap

Ważne

Ważne

Rozpocznij nowy rozdział życia

Zdradę można wybaczyć. Ale czy da się ją zapomnieć? Nie! I wcale nie o to chodzi. Ważniejsze jest, czy stała się dla partnerów punktem zwrotnym, od którego rozpoczęło się uzdrawianie związku, czy bolesną, trudno gojącą się raną. W tym drugim przypadku lepiej się rozstać. Wiele par, którym udało się uratować związek, przyznało jednak, że chociaż zdrada spowodowała najgorszy okres w ich życiu, to ostatecznie doprowadziła ich do takiego poziomu intymności, szczęścia, zrozumienia i oddania, o jakim dawniej mogli tylko marzyć. Traumatyczne doświadczenie było więc im potrzebne do tego, aby... odkryli siebie na nowo.

Zdrada zdradzie nierówna

Niektóre kobiety bardziej dotyka zdrada emocjonalna niż fizyczna. Łatwiej im jest pogodzić się z faktem, że ich partner spał z inną, niż że nawiązał z nią intymną więź. Zdarza się, że głęboki kontakt z osobą poznaną w internecie jest zdradą porównywaną do spędzenia nocy z kimś innym. Ale niezależnie od skali zdrady, boli tak samo.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 12.02.2016 23:36
Hmmm, zwiazek po zdradzie to temat rozlegly jak rzeka, bo okolicznosci sa rozne, jak i sama zdrada mniej badz bardziej bolesna. Zanim powiem jak wygladal moj zwiazek po zdradzie to musialbym przedstawic okolicznosci i mimo tych wielu wersow to bedzie skrot telegraficzny. Otoz mieszkam w UK, przez portal internetowy poznalem pewna kobiete (30 lat), byla po zwiazku 8 letnim. Tak wiec czesciej zaczalem bywac w PL, a miedzyczasem dziesiatki godz rozmow przez komunikator. Zakochalem sie, bylem pewien, ze to jest kobieta z ktora chcialbym miec dziecko, z ktora chce miec rodzine, z ktora chce spedzic reszte zycia, az do smierci - a wiem co mowie bo nie bylem typem kobieciarza, ani lajdaka. Tak wiec rozpieszczalem ja, bylem dla niej najlepszy, ale wiadomo - na dluzsza mete nie ma milosci na odleglosc. Trzeba bylo zdecydowac i zdecydowala sie przyjechac do mnie.Z uwagi na wiek i samo przekonanie ze nie ma na co czekac chcielismy miec dziecko i sie o nie staralismy. W miedzyczasie jak byla jeszcze w PL okazalo sie ze odezwal sie znowu do niej jakis koles. Jak sie pozniej okazalo bylem oklamywan od samego poczatku co do tego kim jest, a wg niej byl biednym samotnym czlowiekiem, ktory sie kiedys do niej zalecal ale nigdy ich nic nie laczylo. Irytowalo mnei to bo byl bezczelny, ale bylem co do niej tak pewny, ze wierzylem, iz to co mowi jest prawda i nie zrobilaby nic glupiego. Tak wiec kiedy dolczyla do mnie w czerwcu mielismy zaczac nasze prawdziwe wspolne zycie, nie na odleglosc. Mimo wszystko juz tuz przed samym wyjazdem cos sie popsulo - pierwsza klotnia, dziwna atmosfera, partnerka tlumaczyla sie ze to z nerwow, ze zostawia swoje cale zycie i to na nia tak dziala. Pojawialy sie kolejne watpliwosci dlaczego juz nie jest tak bylo wczesniej, nie bylo euforii i radosci. Moje niepokoj powoli narastal, az pewnego dnia (na poczatku wrzesnia) zrobilem to co powinien zrobic niestety duzo wczesniej, ale moj szacunek do niej na to nie pozwalal. Po prostu nie moglem dluzej watpic musialem sie upewnic. Przejrzalem jej telefon i niestety w tym momencie moje serce zamarlo i w sumie od tego momentu umarlo. Takiego czegos nigdy nie spodziewalbym sie. Przeczytalem wszystkie jej rozmowy z tym tajemniczym typkiem jeszcze od momentu jak byla w PL. Okazalo sie, ze to byla jej niespelniona milosc, a koels nigdy nic dla niej nie zrobil, mial ja gdzies i nagle sobie o niej przypomnial jak poznala mnie. Oczywiscie zdradzila mnie, zarowno fizycznie jak i psychicznie. naczytalem sie wielu przykrych rzeczy, i nigdy nie zrozumiem dlaczego mi to zrobila. Byla to zdrada swiadoma, zdrada ktorej nie zalowala, bo sam sie jej pytal czy zaluje i powiedziala ze nie. Byla to zdrada bez zadnej pokory, przez grube miesiace pisali razem i nigdy jej nie ruszylo sumienie by to skonczyc, byla to zdrada po ktorej on byl tym dobrym, a ja stalem sie tym na ktorym mozna sie powyzywac, a na koniec kiedy wszystko odkrylem poszedlem do niej, a ona z tel w reku dalej z nim pisala, ale ja juz wiedzialem o tym. Pwoiedzialem jej a ona do samego konca zaprzeczala i nie umiala sie przyznac - tak bezczelna byla kobieta, ktora kochalem. Nie byloby problemu, poradzilbym sobie z tym jakos, byloby ciezko wiadomo. Tylko cala sprawa sie skomplikowala ponad miesiac wczesniej kiedy to odkrylem, bo w lipcu okazalo sie ze bedziemy mieli dziecko. Oczywiscie wielu ludzi postawiloby na aborcje no ale nie naleze do kubu cichych zabojcow. Tak wiec stanlem w ciezkim konflikcie tragicznym, w ktorym prozno bylo szukac dobrego rozwiazania. Musialem sie opiekowac i dzielic z kims dach, kogo znienawidzilem, ale ta osoba nosila moje dziecko. Myslalem jednak, ze moze wszystko sie ulozy. W sumie przez okres ciazy starala sie to naprawic, ale ja jakos nie moglem przelknac tego co mi zrobila i wyzywalem sie co jakis czas slownie i psychicznie na niej mowiac prawde i wypominajac wszystko. P o urodzeniu dziecka zamiast byc lepiej bylo tylko gorzej, stalem sie dodatkiem do jej zycia i rozumiem, ze po urodzeniu kobiety skupiaja cala uwage na dziecku, tylko tutaj nie bylo szczesliwej rodziny, a ona zachowywala sie jakby nic sie nie stalo, nie chciala sie starac, a powiedzialem jej mnie juz nie ma, moje serce jest zimne, nie wiem jak to chcesz zrobic ale musisz to naprawic bo ja juz nie bede sie w ogole staral i angazowal bo mnie zabilas i nie mam juz na to sil. Zamiast angazowania wybrala milczenie. Tak wiec pograzalem sie coraz bardziej, skoro nie moglem znalezc szczescia w rodzinie szukalem szczescia w pieniadzach, ktore przychodzily mi coraz latwiej, to o czym kiedys marzylem stawalo sie tylko kwestia czasu. I tak probowalem uszczesliwic sie checia posiadania wiecej. przy okazji wrocilem do teggo z czym z skonczylem juz prawie rok wczesniej - do hazardu, ktory wydawalo mi sie zrojnowal moje zycie, ale prawda jest taka ze najgorsze mialo nadejsc. Nagle w bardzo szybkim tempie odzyskalem ogromne pieniadze, ktore przegralem przez 2 lata wczesniejszego intensywnego grania, moja partnerka nie byla z tego powodu szczesliwa, nie wiem czy to naprawde z powodu troski o mnie czy z powodu tego ze nie jest mi ona potrzebna do szczescia, bo w sumie zylismy juz jak znajomi a nie jak rodzina. Znajac moje uzaleznienie wiedzialem jak to sie skonczy predzej czy pozniej dlatego dalem jej wszystkie magiczne cyfry z kart, czy tez hasla do kont - zlodziejka akurat nie byla, chodzilo o to bym nie mial dostepu do pieniedzy. Ale pewnego pieknego dnia i tak mimo ze miala je po to by mi ich nie dac, jak wpadne w ciag grania, to po prostu pozwolila mi przegrac ogromne pieniadze, ktore no powiedzmy gwarantowaly zycie na przyzwoitym poziomie. Tak wiec, nagle pograzylem sie calkowicie, ani rodziny i jeszcze zaczynac od zera. Oczywiscie depresja, mysli samobojcze - nie jestem zlym czlowiekiem ale nie potrafilem sie zajac nawet wlasna coreczka, bo na nic nie mialem sil ani ochoty. Historia ta jest naprawde skrocona i to co napisalem to 1% calosci, ale chcialem pokazac jak moze wygladac juz nie nawet zwiazek ale zycie po zdradzie. To wszystko zalezy od okolicznosci, charakterow, tego ile zwiazek trwal, ile sie przeszlo razem, jakiego rodzaju to byla zdrata - czy to byl przypadkowe zacminie umyslu, ktorego sie ktos wstydzi i nie moze sobie wybaczyc, czy cos co byl swiadome i czynione z premedytacja po czym nie bylo zadnych wyrzutow, nawet takich by powiedziec komus prawde. Dlaczego ja tkwilem w tym ponad 2lata od kiedy sie dowiedzialem? Bo musialem najpierw opiekowac sie kimc kto nosil takze i moje dziecko, mialem wtedy jeszcze nadzieje ze wszystko moze sie ulozy. Jednak po urodzeniu bylo tylko gorzej, ale tkwilem w tym dalej bo mimo wszystko chcialem widziec jak roziwja sie moje dziecko, wtedy kiedy zmienia sie najwiecej, nie chcialem przeoczyc tego okresu, ale w koncu przyszedl dzien, ze juz bylem cieniem czlowieka, ktoremu w ogole nie zalezalo na zyciu, po prostu samo udawanie normalnosci kazdego dnia stawalo sie meczarnia. Pwoiedzialem jej ze to juz koniec i niestety, ty wszystko spieprzylas a ja teraz musze posprzatac wszystko i ponosic konsekwencje, bo miejsce dziecka jest przy matce, a ja juz dluzej nie moge z toba mieszkac. Gdyby dalej tkwil w tym toksycznym czyms to niestety, albo skonczylbym na drzewie albo w psychiatryku. Juz w samym momencie kiedy o tym jej powiedzialem, jakby zeszlo ze mnie wiele rzeczy ktore mi ciazyly, poczulem sie lepiej, mimo ze wiedzialem, iz moje dziecko bedzie mieszkac 1500km ode mnie i tu mi bylo przykro. Tak wiec rozstalisy sie i to byla chyba jedyna rozsadna decyzja w tym wypadku. Tak wiec zdrada, to jeszcze nie koniec swiata, bo wazne jest to co z niej wynika, a jezeli ma sie dzieci, a co niektorzy dom na wspolnym kredycie, to nie jest to sytuacja,w ktorej nie ma dobrych wyjsc - sa tylko zle rozwiazania, z ktorych trzeba szukac tego najlepszego.
Karola_mika, 31.01.2016 23:41
Dla mnie pojęcie związek po zdradzie po prostu nie istnieje. Kto raz zdradził zdradzi kolejny.
 

Czas leczy rany, także te spowodowane zdradą partnera

W momencie, kiedy targa tobą wściekłość, chęć zemsty i desperackie pragnienie odzyskania partnera, tylko czas pomoże ci spojrzeć na całą tę sytuację trzeźwo. Wtedy poznasz swoje prawdziwe uczucia do partnera i dowiesz się, co on naprawdę czuje do ciebie. Nie podejmuj wiec pochopnie decyzji o rozstaniu. Czasowa separacja ma jednak sens – gdy na jakiś czas zamieszkacie oddzielnie, szybciej odnajdziecie prawdę o tym, co was łączy. W tym czasie odnajdź spokój i siłę w rutynowych czynnościach: ćwiczeniach fizycznych, pracy, obiadach z przyjaciółmi. To da ci poczucie, że życie toczy się dalej.
Jeżeli masz dzieci, nie zmieniaj ich codziennego rozkładu dnia. Muszą mieć stały punkt oparcia. Dla ich dobra zachowaj spokój: płacz tylko wtedy, gdy będziesz sama. Ten konflikt dotyczy przecież tylko ciebie i twojego partnera. Twój mąż to ich ojciec – jego zachowanie jest też i dla nich zagrożeniem. Wiele matek zadaje sobie wtedy pytanie: „Czy powinnam utrzymać to małżeństwo dla «dobra» dzieci?” zamiast ważniejszego: „Czy trwanie za wszelka cenę w «martwym» związku nie odbije się negatywnie na całej mojej rodzinie?”. Dlatego ochłoń – podziel się swoimi dylematami z przyjaciółmi. Ale decyzję: „co dalej?” podejmij samodzielnie! To twoje życie! Poza tym różni ludzie mają rożną tolerancję na zdradę.

Tylko od was zależy, czy po zdradzie odbudujecie związek

Odpowiedz sobie na pytanie: „Czy ten związek jest wart drugiej szansy?”. Ale nie zostawaj z partnerem, jeśli istnieje tylko niewielka (lub żadna) szansa na to, abyś była z nim szczęśliwa. Nie powinnaś z nim być, jeśli brakuje mu odwagi, by być szczerym. Kiedy nie czuje potrzeby przepracowania własnych słabości. Gdy nie potrafi angażować się w związek i jest niezdolny do wielkich uczuć. Jeżeli ty go kochasz, a on nie wyobraża sobie życia bez ciebie i obiecuje ci, że zrobi wszystko, by naprawić swój błąd i odbudować wasze relacje, daj mu – a raczej wam – jeszcze jedną szansę. Tylko od was zależy, czy uda się wam odzyskać uczucie i bliskość.

Zdaniem amerykańskich psychologów klinicznych Stevena D. Solomona i Lorie J. Teagno poradzenie sobie z faktem, że ukochany cię zdradził, jest – w pewnym sensie – porównywalne do zmierzenia się ze śmiercią bliskiej osoby – towarzyszy ci uczucie, że ktoś odszedł już na zawsze albo coś umarło.

Etapy postępowania po zdradzie:

Aby pogodzić się z odejściem kogoś, kogo kochałaś, musisz popracować nad przykrymi emocjami. Jak? Oto skuteczne etapy postępowania w tej kryzysowej sytuacji :

  • Jakaś część ciebie już na zawsze będzie uważać na to, aby nigdy nie dać się tak bardzo zranić. Nie pozwól jednak, żeby twój lęk powstrzymywał cię od odsłaniania serca przed osobą, która cię zraniła. To dla ciebie jedyny sposób, aby wyjść poza ból i nie pozwolić mu się zdominować. W pierwszej kolejności spisz wszystko, co czujesz. Pisanie często pomaga nadać sens naszym uczuciom – zwłaszcza gdy są tak silne. Np. możesz się czuć rozwścieczona, nie tylko dlatego, że on cię zdradził, ale też dlatego, że się tego wyparł albo zabrał ją w "wasze miejsca. Możesz się bać, że zamierza cię dla niej zostawić, czuć lęk, że cię już nie kocha, a jednocześnie mieć przeczucie, że to będzie dla was najlepsze rozwiązanie. Jeśli będziesz wiedziała, czego tak naprawdę chcesz, łatwiej ci będzie o to walczyć. Nie bądź zaskoczona, gdy – mimo wszystko – odkryjesz prawdę, że go kochasz i nie wyobrażasz sobie życia z kimś innym. Posiadanie odwagi, żeby się zmierzyć z prawdą o sobie, jest pierwszym krokiem do zmiany swojego życia.
  • Wyraź swoje emocje. Trudno jest poruszać temat zdrady bez kłótni, pretensji, żalu. Dlatego nie powinniście odbyć jednej rozmowy, ale całą serię. Powiedz mu o swoim głębokim bólu, gniewie, lęku itd. Pozwól, by emocje wylały się z ciebie. I... daj mu szansę na obronę. Ale to ty kontroluj tę rozmowę! Każdy partner, który został zdradzony, czuje się jak w pułapce – jakaś jego część obsesyjnie chce poznać szczegóły dotyczące zdrady. Jednocześnie boi się usłyszeć, jak było naprawdę. Dlatego zadawaj tylko te pytania, na które jesteś gotowa poznać odpowiedź. Pamiętaj, że może być ona bardzo bolesna. Pytaj tylko o to, co pomoże ci zrozumieć i znaleźć rozwiązanie, a nie o detale, które pogłębią twój ból. Ale nie rezygnuj z tej rozmowy – nawet jeśli podjęłaś decyzję o rozstaniu. Wielu ludziom dotarcie do szczegółów zdrady pozwoliło odkryć prawdę o ich związku i w przyszłości uniknąć błędów.
  • Odbudujcie zaufanie. Ten proces jest bardzo trudny – trwa tygodnie, czasem lata. Istnieje tylko jeden sposób, by tego dokonać – trzeba działać. Partner musi nieustannie potwierdzać swoją uczciwość, dotrzymywać danego ci słowa. Wykonywać to, co ci obiecał i niczego przed tobą nie ukrywać. Ale... nie dokona tego, jeśli mu w tym nie pomożesz. Musisz mu powiedzieć, czego od niego oczekujesz. Opracujcie wspólnie listę tych zachowań, które będą budować twoje zaufanie. Pamiętaj – to, o co go prosisz, musi być wykonalne i nie może narażać na szwank jego szacunku do samego siebie. Musisz pozwolić mu na normalne życie – z rozrywkami i pokusami, z których nie będzie musiał rezygnować (np. sport).

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 05.11.2015

Komentarze (1 - 10 z 187)
gość, 08.02.2016 11.15
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Przeczytaj to co ja przeczytałem. Może gdzieś tu był problem?
 
marie, 23.12.2015 12.59
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja był posiadanie problemy poważny związek z moim mężem i to powodował, że go Wyprowadzam się do mieszkania jego przyjaciela. Wszystko gorzej, ponieważ rozpoczął przechodzenie do barów i klubów ze striptizem często z jego przyjaciół, coraz pijany i mijania się. On zawsze grozi mi na telefon, gdy go nazywać ze względu na wszystkie złe informuje, że jego przyjaciele zostały dając mu. Uwielbiam go i byliśmy razem 8 lat, ale nie może zajść w ciążę i uczył, że to moja wina. Było mi tak smutno i sfrustrowani i może nawet nie jeść na aż pewnego dnia byłem przeglądania Internetu, gdzie widziałem pani świadcząc o rzucającego zaklęcie Dr Ojenga, który pomógł jej przyniósł jej chłopaka do domu za pomocą czaru, więc postanowiłem spróbować w kontaktowaniu się z rzucającego zaklęcie Dr Ojenga za pośrednictwem poczty elektronicznej w greatojenga@yahoo.co.uk i wyjaśnił wszystkie moje problemy, aby go i dr Ojenga powiedział mi, że powinienem nie martw się, że chce mi pomóc rozwiązać moje problemy, mój mąż przyjdzie z powrotem do domu i dr Ojenga również powiedział mi, że on przywrócił moim łonie, Wróć do mnie, aby być w ciąży. On również powiedział mi, że zaklęcie nie jest szkodliwe dla mnie ani dla mojego męża. Postanowiłem poczekać... w 2days, mój mąż był powrót do domu przeprosin, mówiąc był przepraszam za to, co on miał kosztować mnie i teraz jesteśmy szczęśliwe życie razem. . Poszedłem do lekarza sprawdzanie i wyniki wykazały, że byłam w ciąży 1 miesiąc i teraz ja i moja kochanka żyją szczęśliwie z mojej rodziny. Jestem naprawdę szczęśliwy teraz bo nie wiem co powiedzieć już, ale jeśli jesteś tam czytanie tego zeznania i posiadanie ten sam problem z relacji lub mające trudności w ciąży mąż lub chłopak lub problem wszelkiego rodzaju, który jest poza medycznych zasilania prosimy skontaktować się z dr Ojenga na jego e-mail: greatojenga@yahoo.co.uk
 
Kyrie, 20.12.2015 22.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie da się, ani wybaczyć ani zapomnieć. Ja też to przechodziłam... trauma trwała ponad rok.... ale się otrząsnęłam szybko...nawet nie spodziewałam się, że jest coś, co mnie tak szybko otrzeźwi (szczerze polecam alehistorie pl , tam ludzie opisują co zrobili po wykryciu zdrady i jak to się dalej potoczyło), ale o tym za chwilę... Nie chciałam o zdradzie i rozwodzie z nikim gadać, ani z rodziną, ani z koleżankami, co by zaraz wszytko wypaplały jak tanią sensację. Do księdza też nie miałam zamiaru iść, a tym bardziej do psychiatry.... Więc zaczęłam sama szukać jak sobie pomóc. I wpadłam na takie książki, czy poradniki,,, nie wiem jak to nazwać – w każdym razie oparte o prawdziwe historie realnych ludzi, którzy przeżyli kiedyś zdradę albo rozwód i doskonale wiedzą, jak (dla własnego dobra) należy się "zachować" i co robić w takiej sytuacji, żeby nie popełnić ich błędów, które popełnili działając w afekcie i traumie. Jak ktoś chce to znajdzie w sieci. Wpiszcie >> alehistorie pl zdrada << (albo rozwód) to pewnie wyskoczy w wynikach. To o zdradach facetów, ale też kobiet niestety. Jak zobaczyłam, jakie makabryczne historie ze zdradą w tle inni przeżyli i się podnieśli - szybko doszłam do siebie. Po prostu zobaczyłam jako kontrast o wiele większe tragedie innych ludzi, i przy tym moje rozstanie okazało się takie "zwykłe". I niezwłocznie przestałam się nad sobą użalać. Dziś jestem szczęśliwą ponowną mężatką i mam o wiele lepszego faceta i życie. Aż się boję pomyśleć, co by wynikło z mojej depresji, gdybym nie przerwała tego błędnego koła... Podobnie pozbierał się mój przyjaciel, któremu małżonka przyprawiała rogi przez 5 lat.
 
jasmina, 21.11.2015 08.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mój świat też legł w gruzach. Miesiąc temu mąż po powrocie z pracy oświadczył mi, że chce odejść, po 10 latach "bo jesteśmy do siebie niedopasowani". Spytałam, czy kogoś ma na co on, że ma kogoś na oku. Oczywiście nie muszę dodawać jak bardzo mnie to załamało, spadło to na mnie jak przysłowiowy "grom z jasnego nieba". Później twierdził, że nikogo nie ma, a powiedział to aby mnie zranić. Po ok.tygodniu odkryłam, że ma romans z koleżanką z pracy (on 30 lat, ona 22). Podobno nawet jej nie dotknął. Dostawał od niej prezenty, pożyczała mu książki z zaznaczonymi scenami erotycznymi, wysłała mu muzykę i film porno, były e-maile w których on pisał do niej, że jest całym jego światem, spotykali się razem na zakupach (ona wie, że on jest żonaty). Okazało się też, że jestem we wczesnej ciąży, co go kompletnie zaszokowało mnie zresztą też, bo widziałam po jego reakcji że nie brał tego pod uwagę. Mało tego powiedział mi, że mnie nie kocha ale cały czas ze mną jest. Podczas kontrolnej wizyty u ginekologa, lekarz wykrył w mojej piersi guza, jestem przed badaniami usg. O tym mąż nie wie. Jestem tak załamana, że nie wiem co dalej robić. Mam wsparcie mojej rodziny, ale to ja jestem w środku tego całego piekła i nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem... Nie chcę odejść, nie chcę się rozwieść, bo pomimo całego dramatu tej sytuacji, nadal go kocham, choć zostałam tak bardzo przez niego zraniona...
 
virgil, 15.11.2015 19.55
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja miałem też dziwną historię. Poznałem dziewczynę ,która wydawała się tą już jak to mówią do grobowej deski jednak czas niedługi pokazał ,że to nie ta osoba. Gdy się nieukładało pojawiła się w życiu była dziewczyna o której cieżko było mi zapomnieć. Zaczęły się spotkania wspólne wyjazdy. Mój bład taki ze z nie zerwałem z dziewczyną w odpowiednim momencie tylko te związki zazębiły się nieco. Wkońcu i tak zakończyłem związek ale po jakims czasie dziewczyny dowiedziały się o sobie. Strasznie tęsknię do byłej i nie wiem jak ją przeprosić. Nie wiem czy to zdrada skoro nie byliśmy parą. Wiem ze mimo 3,5 roku nie potrafiłem nigdy zapomnieć o niej. Wiem tez ze czasem mysli o mnie ale milczy. Nie wiem też czy muszę dac jej sporo czasu czy już odwraca się powoli. Dodam ze kiedys ona podobnie mnie potraktowała ale stwierdziłem ze tak ją kocham ze jej wybacze. Doradźcie proszę bo bardzo źle mi z tym i uczucie mnie dosłownie rozkłada na łopatki. Na prawdę chciałem sobie z nią życie ułożyć i w przyszłym roku się oświadczyć. Nie wiem już sam. Wielu pewnie mnie tu potępi ale wciąż myślę jak to uratować i walcze o nas.
 
sksyn, 11.11.2015 20.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dlaczego Twoje odczucia muszą dotyczyć wszystkich i dlaczego proponujesz w miejscu gdzie może ktoś szuka jakiejś odpowiedzi co zrobić. Nikt tak naprawdę nie wie co się wydarzy. Ważne, żeby wyciągnąć wnioski i nie popełnić tak tragicznych błędów. Ja pragnę odzyskać żonę, poczuć jej zapach, smak ust, cudowny dotyk, i wiem teraz, że nigdy już nie dam się omamić różnym wizją, pseudouczuciom i nie zawiodę jej więcej. Oczywiście każdy ma swój rozum, ale w takich traumatycznych chwilach takie podpowiedzi, zresztą jak wiele tutaj maja ogromny wpływ na życiowe decyzje.
 
mikka, 22.10.2015 23.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
przyznam ze ma dobrze ten twój mąż.....takie słowa ze kocha ja i ciebie...owiną sobie Ciebie w okół paluszka....wykopałabym go na zbity pysk a za zdrade o której wiesz mozesz go zostawić z niczym....do tego jeszcz zaządać alimentów ...myślę ze jedynym sposobe na opamietanie jesst wręczenie mu paierów rozwodowych .....wtedy sie przekonasz kogo kocha...bo jak to sie mówi jezeli ktoś twierdzi ze kocha tą drugą po tobie to znaczy ze ciebie juz nie kocha a jest tylko wygodny. nie łam sie jestes wspaniała.... pokaz mu ze nie jest jedyny.... ze jestes seksowna kobieta która potrafi też sobie znaleźć kochanka....
 
Szarooka, 14.10.2015 22.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Zostaw dupka. Niewarto. Naprawdę niewarto przebaczac i dawać kolejnej szansy. Piszę Ci to jako żona z 11-letnim stażem a wkrótce już pewnie rozwódka. Jeśli raz to zrobił, zrobi znowu. Ja żałuję, że po pierwszej zdradzie w 2012 nie wyrzuciłam gnoja z domu i z życia... Efekt tego zaniechania? 2 lata koszmaru; jego kolejny romans, który trwa już prawie 2 lata i który zniszczył mnie psychicznie. Masz jeszcze szansę wyjść z tego względnie bez szwanku. Nie czekaj. Ratuj siebie i swoje poczucie wartości.
 
Gosik, 13.10.2015 14.32
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja o zdradzie mojego narzeczonego dowiedziałam się parę dni temu, wyszedł na chwilę z samochodu i zostawił telefon, znalazłam dziwne smsy, później maile. Gdy mieszkaliśmy razem tak nie było, dopiero po powrocie do rodziców gdy dostaliśmy większe mieszkanie do remontu przestaliśmy ze sobą spędzać czas - nie mamy warunków na bliskość. Ja się umiem powstrzymać najwidoczniej mój ukochany nie... Z tego co się dowiedziałam on umawia się w internecie i płaci tym dziwkom! Nie wie, że ja się o tym dowiedziałam i nie wiem co z tym zrobić. Dodam, że byłam jego pierwszą 6 lat temu
 
Zdradzona, 05.10.2015 21.40
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jw
 
następne »
strona 1 z 19
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Jak mężczyźni postrzegają kobiety? Jak mężczyźni postrzegają kobiety?

Ona stoi przed lustrem i z kwaśną miną komentuje swoje niedoskonałości. Biust za mały, pupa za...

więcej

4236

TOKSYCZNE ZWIĄZKI: historie kobiet, które kochają za bardzo TOKSYCZNE ZWIĄZKI: historie kobiet, które kochają za bardzo

Dają z siebie wszystko, a dostają tak mało. Znoszą złe traktowanie i nie potrafią uwolnić się od...

więcej

8071

Miłosna alchemia, czyli co dzieje się z nami w stanie ZAKOCHANIA Miłosna alchemia, czyli co dzieje się z nami w stanie ZAKOCHANIA

Czy wiesz, dlaczego się zakochujemy? To, co na początku przyciąga ludzi do siebie, to chemia....

więcej

3545

Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa

Czy miłość może przetrwać, jeśli partnerów dzielą setki kilometrów? Jak ocalić związek na...

więcej

6187

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Nie da się udzielić "podstawowych wskazówek". Masz nierozwiązany problem - być może z dzieciństwa, być może nie. Porozmawiaj z mężem i wyasygnujcie jakąś kwotę - czy chociaż sprawdziłaś, ile...

Dziecko powinno czytać codziennie na głos ok. 15 - 20 minut. Najlepiej, aby na sam początek czytał krótkie teksty np. wiersze, aż do momentu kiedy syn płynnie przeczyta cały tekst (można mu ten...

Moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu pani opisuje jest takie: należy sprawdzić obecność zrostów, zwłóknień w obrębie przyczepu mięśnia trójgłowego ramienia oraz całej taśmy mięśniowej - powstają...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.