Jak odbudować związek po ZDRADZIE

163 komentarze
Autor: Ewa Anna Baryłkiewicz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"

Zdrada stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie związku. Osoba zdradzona czuje się skrzywdzona i zawsze ma obniżone poczucie własnej wartości. Zdrada może dotknąć każdego. Jednak czy po zdradzie możliwe jest w ogóle dalsze wspólne życie? Na pewno tak, lecz nic już nie będzie takie samo.

Zaniepokoił cię przeczytany przypadkiem SMS? Spotkałaś go w czasie „delegacji” w restauracji z inną kobietą? A może sam ci opowiedział o kochance? Bez względu na to, jak dokonałaś tego odkrycia, było druzgocące. Osoba, którą kochasz i której ufałaś zawiodła cię. I choć sama nie wiesz jeszcze, co powinnaś teraz zrobić, jednego jesteś pewna – już nic nie będzie takie, jak było...

Nie przegap

Do zdrady trzeba dwojga

Jego zdrada postawiła wasz związek pod znakiem zapytania. Ale też obniżyła poczucie twojej wartości. Zaczęłaś kwestionować swoją atrakcyjność. Zwątpiłaś w zdolność wyboru mądrego partnera i zastanawiasz się, czy sama dobrze wypadasz w tej roli. Próbujesz ustalić swój ewentualny udział w zdradzie: „Czy ja go do tego popchnęłam? Nie zwróciłam wystarczającej uwagi na to, co było dla niego ważne? Może zaniedbałam go, poświęcając zbyt wiele uwagi dzieciom? Czy seks był satysfakcjonujący?”. Potem przychodzi fala gniewu i żalu: „Jak on mógł mi to zrobić? Myślałam, że mogę mu zaufać”. Kolejną fazą jest samokrytyka: „Powinnam była to przewidzieć”. Na koniec pojawiają się wątpliwości: „Może zbyt wiele oczekiwałam? Może nie zasługuję na to, by być kochaną?”. I choć wiele pytań jest niedorzecznych, to któreś z pewnością kryje odpowiedź. 
Zdrada jest dramatycznym symptomem, że w związku dzieje się źle – co najmniej jednej ze stron czegoś brakuje: zrozumienia, wsparcia, ciepła, satysfakcji seksualnej. Ten deficyt prawdopodobnie występował od dawna. Można było cos z tym zrobić. Jak? Nad związkiem trzeba pracować. Przezwyciężać wrodzony egoizm i zwracać uwagę na to, co jest ważne dla ukochanej osoby. Uważnie jej słuchać, a z drugiej strony – mówić szczerze o sobie. Nie bać się stawiać granic i walczyć o szacunek dla własnej osoby. Zakochani zakładają rodzinę i zaczynają zajmować się gromadzeniem wspólnego majątku, opieką nad dziećmi – zapominają, że ich największym skarbem jest uczucie, które ich połączyło. Rzadko poświęcają czas i energię na naukę osobistej komunikacji. Wierzą, że skoro teraz się kochają, zawsze będą się rozumieć. A jeśli komunikacja szwankuje, deficyt wzajemnych oczekiwań rośnie. I bardzo często dochodzi do zdrady. Trudno jest bowiem poradzić sobie z narastającym brakiem czułości, zainteresowania itd. – i szuka się tego poza związkiem.

Ważne

Ważne

Rozpocznij nowy rozdział życia

Zdradę można wybaczyć. Ale czy da się ją zapomnieć? Nie! I wcale nie o to chodzi. Ważniejsze jest, czy stała się dla partnerów punktem zwrotnym, od którego rozpoczęło się uzdrawianie związku, czy bolesną, trudno gojącą się raną. W tym drugim przypadku lepiej się rozstać. Wiele par, którym udało się uratować związek, przyznało jednak, że chociaż zdrada spowodowała najgorszy okres w ich życiu, to ostatecznie doprowadziła ich do takiego poziomu intymności, szczęścia, zrozumienia i oddania, o jakim dawniej mogli tylko marzyć. Traumatyczne doświadczenie było więc im potrzebne do tego, aby... odkryli siebie na nowo.

Zdrada zdradzie nierówna

Niektóre kobiety bardziej dotyka zdrada emocjonalna niż fizyczna. Łatwiej im jest pogodzić się z faktem, że ich partner spał z inną, niż że nawiązał z nią intymną więź. Zdarza się, że głęboki kontakt z osobą poznaną w internecie jest zdradą porównywaną do spędzenia nocy z kimś innym. Ale niezależnie od skali zdrady, boli tak samo.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 02.05.2015 22:03
O zdradzie męża dowiedziałam się w marcu tego roku. Powiedział " ... zdradziłem cię z prostytutką, to twoja wina ..." ... nadal boli choć czas wściekłości już minął. Zmarnowałam swoją karierę, poświęciłam dla niego wszystko co miałam i zawsze byłam w stosunku do niego uczciwa. Dzisiaj wiem na pewno - ja swoje życie przegrałam bo wierzyłam w cudowną miłość, partnerstwo jednym słowem dałam się nabrać jak dziewczynka na reklamę w TV . On nie zapewnia, że kocha , że nie zdradzi , nie przynosi kwiatów, nie kupuje prezentów, nie zaprasza do kawiarni czy kina , a już tym bardziej nie opowiada jak mu było z Panią P. Zostałam dla dzieci, które mają dzięki temu dach nad głową i książki do szkoły ! Szukałam pomocy u psychologa, psychiatry, księdza i na forach internetowych. Terminy wizyt są tak odległe, że pozostaje tylko modlitwa tudzież tych kilka zdań żalu. Po Twoich słowach sądzę że jesteś osobą wierzącą i w tym Twoja siła. To że zostałaś zdradzona to naprawdę nie koniec świata choć tak na początku się wydaje, czas goi rany nawet te najgłębsze a i z czasem uczymy się z tym żyć, uwierz - można.Jeśli przyjmiesz to za swój krzyż, jeśli potrafisz wybaczyć, jeśli ten swój ból i upokorzenie oddasz Jezusowi ofiarując Mu to za grzechy waszego małżeństwa i z prośbą o przemianę serca Twojego męża to na pewno wszystko się poukłada , trzeba na to dużo czasu i dobrej woli oczywiście z obu stron. Przyda się i psycholog ale tylko wtedy jeśli będziecie z niego korzystać obydwoje , może na początek rekolekcje dla małżeństw z kryzysem? głowa do góry potrzeba refleksji i spokojnej rozmowy, warto powalczyć pozdrawiam serdecznie katoliczka
lidka_ewa, 02.05.2015 7:36
z tego co piszecie to w każdym związku jest inaczej. Nie mam doswiadczen w temacie ale warto było poczytać rozne punkty widzenia.
 

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 25.03.2014

Komentarze (1 - 10 z 163)
odnowa, 28.07.2015 16.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Zdradził. Spłodził z nią dziecko. Miota się, waha, krzywdzi i rani ludzi wokół. Wrócił do mnie, na moich warunkach uzgodnionych przed powrotem. W trakcie zaczął się oddalać. Wrócił do niej i malutkiego dziecka. Wytrzymał miesiąc. Teraz chciałby wrócić znów tu, do mnie i naszych dzieci, tęskniących rozpaczliwie, ale ja chcę go na razie dla swojego bezpieczeństwa trzymać na odległość. Jest niedojrzały, zniewolony przez swoje emocje, pogubiony i ślepy na to jak koszmarnie i beztrosko krzywdzi wszystkich dookoła. Postępuje bardzo niebezpiecznie. Jest i będzie moim mężem, bo przysięgałam z własnej woli i świadomie, i wiem jaka była treść przysięgi. Opieram się na Bogu który jest niezmienny i nigdy nie zawodzi. Mój mąż zawiódł i pewnie zawiedzie jeszcze nie raz. Na razie potrzebuje uzdrowienia psychicznego i duchowego, bo doprowadził się swoimi idiotycznymi manewrami na jakiś skraj wszystkiego. Ja - poraniona do kości i bardzo już ostrożna. Tamta (co by o niej nie myśleć) też poraniona jako człowiek. Dzieci skrzywdzone - wszystkie w jakimś stopniu. Jest szansa na uzdrowienie, jestem tego pewna. Ale już nie ludzkimi siłami.
 
xxxxx, 06.07.2015 15.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
niektóre kobiety zyja tylko kosztem innych rodzin i nikt ich nie zmieni.one juz takie sa.ołupia z kasy wykończa finansowo i spierdalaj z mojego życia bedzie następny.jest ich sporo.żyja i bazują na czyjejs krzywdzie.sa bez sumienia.wina facetow ze daja sie tak omotać.
 
No_Love, 04.07.2015 01.39
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Prawda jest taka ze kobita ktora zdradza to... i nic tego nie zmieni. Nie ma szans na ratunek. Po 14 latach i wielu zdradach zostalem sam. Pomimo tego ze wybaczylem zdrady i zniszczone malzenstwo siostry, to natura a nie charakter i nic tego nie zmieni nie ludzcie sie. Nie ma dobra dzieci ani nic innego.
 
peta, 30.05.2015 15.15
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
poco ci miał byc ten analny seks.obrzydliwe kurestwo i jeszcze załujesz.co chciałas kutasa do buzi.fu zygam...
 
Grzegprz, 26.05.2015 15.07
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Zostałem zdradzony po 13 latach małżeństwa,3 dzieci,dla mnie życie się skończyło.Dla mnie zawsze najwżniejsza była rodzina,praca. ,potem obowiązki.I zostałem zdradzony-1 romans,2 tylko dla seksu.I co mam zrobić.Do tego nie jestem bez winy 14 lat kryminału gdzie męczyłem tyko si ę dla rodziny.Całe życie żona powtarzała że jak ją zdradzę to już koniec.A teraz wylądowałem u psychiatry.i co dalej.....
 
gdziejajestem, 25.05.2015 00.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
zostałam zdradzona 3 razy, samo mówi za siebie. Pierwszy raz na początku związku, z moją przyjaciółką, drugi raz w połowie związku z koleżanką z pracy - odszedł; przez rok czasu nie utrzymywał kontaktu z naszą córką ale walczyłam - wrócił. Trzeci raz zdradził z kolejną koleżanką z pracy, mogę się tylko siebie zapytać dlaczego byłam i wciąż jestem taka ''głupia'', naiwna? czy miłość odbiera rozum? mi odebrała ale nie tylko rozum, odebrała poczucie bezpieczeństwa, odebrała ''przyjaciół'' odebrała rodzinę, odebrała poczucie własnej wartości, odebrała wszystko o co walczyłam całe życie a co najgorsze odebrała mi SIEBIE, nie czuje się sobą od 4 lat! jak żyć?
 
zdr, 21.05.2015 19.19
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
seks analny to obrzydliwe kurestwo fu.
 
niewiadomska, 17.05.2015 08.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dobrze ci kurewko...zyj ze cie zdradza...fajnie..
 
XXX, 05.05.2015 18.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Bez przesady każdy człowiek ma wybór, a jego wybór nie musi być twoim.
 
woman, 27.04.2015 16.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam to samo, tylko zafundowane przez męża, który rozbił nasz piękny świat (też 24 lata znajomości, w tym roku 20 lat po ślubie), w którym ponoć cały czas był szczęśliwy.Kiedy On był w sanatorium i miał czas na myślenie i przyjemności, ja walczyłam z własnymi lękami, podważonym wcześniej przez Niego zaufaniem, zajmowałam się domem, mamą umierającą na raka, dzieckiem chorym i wymagającym specjalistycznej opieki i praca zawodową. Przyjechał, udawał, ze jest OK, prawił czułe słówka, kochał się namiętnie (oj, stęskniona byłam), pisał przed wyjazdem jeszcze ze kocha i tęskni, a tu dwa dni potem świat mi rozbił w miliony kawałków, twierdząc, że jeszcze raz sobie przemyślał wszystko i że... mnie jednak nie kocha. Do zdrady przyznał się po 2 tygodniach. A ja go kocham nadal; zdradę wybaczyłam i nie ma to najmniejszego dla mnie znaczenia. Tylko jak żyć dalej, skoro ciężar winy przerzucił na mnie, sam NIE CHCE rozmawiać, NIE CHCE być dalej razem,NIE CHCE iść na terapię, NIE CHCE ani jej ani mnie, CHCE być sam. Dałam czas, ale nie wiem, jak to dalej będzie wyglądać, bo samodzielnej walki o związek ponoć sie nie wygra... Smutne to i bolesne, ale ja kocham Go nadal i pomimo tego, że się obudował szczelnie jakąś blokadą, po sygnałach, które mi nieświadomie wysyła, wiem, że nie przestał mnie kochać. Tylko że też nie umie nad tym przejść do porządku dziennego.
 
następne »
strona 1 z 17
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa

Czy miłość może przetrwać, jeśli partnerów dzielą setki kilometrów? Jak ocalić związek na...

więcej

6187

Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana

Jak długo trwa dzieciństwo? Dla większości z nas 10, 12 lat. Ale dla niektórych – całe życie....

więcej

7622

13 sekretów męskiej natury 13 sekretów męskiej natury

Jesteś kobietą? To tekst dla ciebie! Oto kilka ważnych prawd o twoim partnerze...

więcej

9227

ROZWÓD to nie koniec świata ROZWÓD to nie koniec świata

Po rozwodzie trzeba zbudować wszystko od nowa. I to nowe może być dużo lepsze od tego, co się...

więcej

5971

Znajdź badanie

Wybierz badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

To, co opisujesz, ten stan to może być wszystko, m.in zaburzenia związane z chorobami tarczycy, dlatego radzę zrobić badania kontrolne (TSH, FT3, FT4, glukoza, morfologia) i zapisać się do lekarza...

Szkoda, że podaje Pan/Pani tak mało informacji. Chodzi o wiek, zainteresowania, rodzaj wykonywanej pracy ale także szczegóły dotyczące problemu: kiedy dzieje się to co zostało opisane, czy w sytuacji...

Niestety, nikt z nas nie postawi żadnej diagnozy na podstawie takiej informacji. Trochę mi trudno sobie wyobrazić, że specjalista udziela takiej "jednostronnej" rady. Być może jest inna trafna, ale...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.