CHOLERYK - jak z nim postępować

Konsultant: Anna Perzyńska, psycholog
54 komentarze
Autor: Anna Krasuska

Masz w najbliższym otoczeniu choleryka? Nie zmienisz charakteru gniewnej osoby. Możesz jednak wypracować metody radzenia sobie z jej złością. Przedstawiamy 7 kroków postępowania z cholerykiem.

Życie z cholerykiem: proś o pomoc, nie wstydź się

Osoby doświadczające przemocy (a przemocą jest także czyjś gniew) zwykle wstydzą się tego i ukrywają problem przed rodziną i przyjaciółmi. Izolują się i skazują na samotność. Być może z tobą też tak jest. Dlatego musisz wiedzieć, że bez wsparcia innych nie dasz sobie rady. Rozejrzyj się wokół, usiądź z kartką i wypisz na niej osoby, na które możesz liczyć. Spróbuj stworzyć swoją grupę wsparcia – nawet jeśli będzie to tylko jedna osoba. Ważne, by zacząć z kimś rozmawiać. Czasem wystarczy po prostu, że usłyszysz: "Damy radę przez to przejść, będzie dobrze”.
Zwracając się do innych, możesz oczekiwać wsparcia emocjonalnego, mądrej rady czy konkretnej, materialnej pomocy. Dlatego ważne jest utrzymywanie dobrych (opartych na wzajemności) relacji z innymi. A jeśli nie masz do kogo się zwrócić, poszukaj profesjonalnej pomocy.

Życie z cholerykiem: pozbądź się fałszywych przekonań

Problemem ludzi uwikłanych w gniewny związek jest pielęgnowanie mitów dotyczących miłości i gniewu. Najbardziej rozpowszechnione jest przekonanie, że „miłość pokona gniew”. Tymczasem prawda jest taka, że choćbyś nie wiem jak się starała, nie zwalczysz jego gniewu swoim oddaniem. Twoja miłość nie jest na to dość silna! Inny mit głosi, że „gniew mija, a miłość trwa wiecznie”. Błąd! Skłonność do gniewu czasem łagodnieje z wiekiem, ale z pewnością nie jest przelotnym uczuciem. Kolejny stereotyp mówi: „Jeśli on mnie naprawdę kocha, to się zmieni”. Nieprawda! Kiedy zwycięża gniew, miłość nie ma szans. Podobnych mitów jest wiele i niestety, trudno się z nimi walczy, ponieważ nasze poglądy kształtują się bardzo wcześnie.
Jak wykorzenić fałszywe przekonania? Mów sobie STOP!, ilekroć przyłapiesz się na powtarzaniu w myśli wymienionych wyżej stereotypów. Świadomie podważaj fałszywe przekonania i zastępuj je innymi, np. w miejsce „gniew mija, a miłość trwa wiecznie” mówisz sobie: „gniew może zniszczyć miłość”. Pamiętaj, że sposób myślenia jest twoim osobistym wyborem i w każdej chwili możesz go zmienić.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 20.09.2012 13:25
ja także mam męża choleryka ciągle slyszę od niego że jestem ułomna,głupia i nic nie potrafię a najgorsze że słyszy to wszystko nasza 4-letnia córeczka i jak ona ma mieć później do mnie szacunek jeśli słyszy to wszystko:( ja nawet nie mogę jego kubka wziąć bo wpada w szał dla mnie to drobnostki a dla niego nie...:( mam to samo, ciągle słyszę ,że jestem najgorsza i każę słowo lub mój czyn jest zaraz karcone. nie mogę nic zrobić cokolwiek sama załatwię jest robione źle. nie mogę rozmawiać z matką ponieważ według niego jest głupia a ja robię się tak sama jak ona. według niego jest najlepszy i najinteligentniejszy a wszyscy inni to idioci.Najgorsze jest to ,że gdy chcemy się rozstać robi mi takie czego efektem jest moje pozostanie a ona w tedy robi ze mną co chce. wyrzuty sumienia jakbym tylko ja o tym zadecydowała i go bardzo skrzywdziła i nie doceniła
Nie zarejestrowany, 02.06.2011 15:17
ja także mam męża choleryka ciągle slyszę od niego że jestem ułomna,głupia i nic nie potrafię a najgorsze że słyszy to wszystko nasza 4-letnia córeczka i jak ona ma mieć później do mnie szacunek jeśli słyszy to wszystko:( ja nawet nie mogę jego kubka wziąć bo wpada w szał dla mnie to drobnostki a dla niego nie...:(
 

Związek z cholerykiem: wyznacz swoje granice

W związku z gniewnym człowiekiem koncentrujemy się zwykle na jego działaniu i potrzebach, zapominając o sobie. „Dobra” żona stara się dopasować do oczekiwań gniewnego męża, który i tak nigdy nie będzie z niej zadowolony. Zamiast tak robić, spróbuj określić, gdzie leży granica twojej tolerancji. Zadaj sobie pytanie, jak długo chcesz być ofiarą. Wyznaczając granice, stworzysz niewidzialną barierę ochronną. 
Ofiary gniewu mają, podobnie jak współuzależnieni, skłonność do zapominania o własnych potrzebach, do nieustannego kontrolowania drugiej osoby i do rezygnacji z siebie.
Żeby to zmienić, musisz nauczyć się postępować nieco egoistycznie. Staraj się rozwijać swoje zainteresowania, spotykaj się z ludźmi (spoza kręgu twojego gniewnego partnera). Zacznij każdy dzień od poświęcenia pewnej ilości czasu wyłącznie sobie (możesz iść na basen, posiedzieć z książką przy kawie czy zrobić cokolwiek innego, co sprawi ci przyjemność).

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Photos.com

Aktualizacja: 11.02.2014

Komentarze (1 - 10 z 54)
fhjg, 25.07.2015 10.52
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja chyba jestem cholerykiem :( Ale dawniej byłam oazą spokoju...
 
BozenaL, 04.07.2015 18.51
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Do "gosc". Droga moja, Twój mąż to nie choleryk,to facet, który musi się dowartościować tym, że ktoś cierpi. Jemu takie zachowanie daje frajdę, uważa, ze mu tak wolno. Wyczuwa, ze nie odejdziesz i nie zmienia swojego zachowania. Przeczytaj jaszcze raz artykuł. Potem poszukaj kogoś zaufanego i powiedz mu o swoich problemach. Myślę, że to zaszło trochę za daleko. To już dręczenie partnera, a nie dokuczanie czy zły humor. Szkoda twojego zaangażowania. I jeszcze jedno: on się nie zmieni, nie ulegaj takiemu złudzeniu. Dla jasności: Jestem mężatką od 28 lat,chyba szczęśliwą. Gdybym trafiła natakiego partnera, uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Szkoda życia, szkoda młodości. Pozdrawiam Cię serdecznie.
 
Mariusz, 04.06.2015 13.36
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dlaczego wszyscy piszą o cholerykach mężczyznach????? Ja jestem z zoną despotka, która wybucha w każdej nadarzającej się chwili, często za błahostkę.... Dochodzi również do rękoczynów, łatwo bije kopie, wyrzuca z domu, poniża, dochodzi do ciągłego mobbingu Mieszkam u Niej, jestem chory na SM, z tego względu ma nade mną ciągłą przewagę.przewagę. Kiedyś poprosiłem o pomoc brata, wynikła jeszcze większą awantura. Teraz mi wstyd prosić kogoś o pomoc......Poradźcie jak z tym sobie dać radę, nie mam do kogo iść, straciłem cały majątek z powodu rozwodu, a przyczyną takiego obrotu sprawy, była własnie obecna zona.... Jeśli ktoś zechce mi jakoś pomóc, doradzić, proszę o maila; prestige99@wp.pl Mieszkam w Bydgoszczy.
 
pablo, 21.05.2015 00.19
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dokładnie Juras nie ma choroby bez przyczyny .Każdy ma inna tolerancje nerwów jedni większą drudzy mniejszą (przez co do katastrofy niejednokrotnie dochodzi). Kobiety często gęsto nie umieją dbać o swoich partnerów a jak już uda się wyprosić kochanie to rozkładają nogi i jak kłody się zachowują więc co to za przyjemność? Ja wychodzę z założenia że jak nie zjem w domu to zjem na mieście moja partnerka zna moje zdanie i popiera Je. Moje drogie panie jak można nie myśleć o sexie jeżeli jest się w małżeństwie!! To po co się żenić? Jeżeli się kogoś kocha to przez myśl by mi nie przeszło żeby czegokolwiek odmawiać!! Dziwicie się że są zdrady, przecież to oczywiste że jeżeli Wy nie macie ochoty to dba się o drugą osobę i uwierzcie mi że 90% zdrad zostanie unikniętych (10% lubi zaliczać) Wiele tragedii jest przez zły dobór partnera(ki), nie wyobrażam sobie mieć partnerki, która da mi raz na tydzień taka osoba powinna znaleźć sobie kolesia o podobnych upodobaniach i żyć w białym małżeństwie (co dla Mnie jest chore) albo iść do zakonu jak jest aseksualna.Faceci są naprawdę prości w obsłudze nauczcie się ich słuchać, oni sami wam powiedzą czego chcą tylko cały widz polega na spełnianiu tego. Większość z was nie będzie narzekała jak jej to źle i dlaczego w ogóle partner narzeka. Na koniec dodam sex jest nie rozłączną częścią każdego faceta jeżeli nie rozumiecie tego to nie brać ślubu (wtedy darujecie rozwodów i innych katastrof)albo do zakonu. Pozdrawiam
 
lala, 03.03.2015 22.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
'inteligentny '=idiota. Bo tu chodzi o szacunek do drugiej osoby ale widać że nie wszyscy znają takie pojęcie.
 
WOJOWNICZKA , 28.02.2015 13.11
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
NO I MAMY PRZYPADEK CHOLERYKA TACY JAK ON ZASŁUGUJĄ NA SAMOTNOŚĆ NIE WIERZCIE W TE BZDURY CO PISZE TEN GBUR.
 
gosc, 18.02.2015 15.47
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witam moj maz niestety tez jest typem choleryka. Na kazdym kroku mowi mi ze jestem zla glupia itd. Niema dnia zeby mnie nie strofowal . I co ciekawsze jak widzi ze sie denerwuje to jeszcze wchodzi mi na ambicje i mowi ze nie potrafie przyjc krytyki "na klate". Dla wyjasnienia dla mnie krytyka bywa konstruktywna pod warunkiem ze jest uzasadniona. A jesli slysze ze wszystko co ja sama zalatwiam i kupuje jest beznadziejne, jesli jade gdzies autem i jestem z tego kontrolowana tzn jestem kontrolowana z kazdego wyjscia z mieszkania poza wyjsciem do pracy to chyba cos tu jest nie tak. Moj wspanialy maz uwielbia wytykac mi szelkie bledy a w zamian nigdy nie pochwali tego co dobrze zrobilam bo wg niego to sie nie zdaza...albo nie potrzeba chwalic. Wyznaje prawo kary nie nagrody. A zeby bylo ciekawiej dodam ze jestesmy ok poltora roku po slubie a sypiamy ze soba moze raz na mies bo on woli sobie panienki na necie ogladac nic sie ze mna kochac, na kazdym kroku i w kazdej kwestji daje mi do zrozumienia ze powinnam go po stopach calowac za to za raczyl wziasc slub ze mna. Nie wiem jak dlugo tak wytrzymam
 
Juras znerwicowany., 16.12.2014 17.32
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Większość listów jest tu od ''cierpiących'' kobiet bo mają mężów choleryków,ale nie ma choroby bez przyczyny W moim przypadku gdzie przez 35 lat słyszy się każdego ranka ''jak mnie dzisiaj głowa boli'' zrzędzenia i niezadowolenia z ''usług'' domowych męża, gdzie wkłada całe swoje serce i umiejętność by zadowolić żonę a co w zamian wytykanie błędów.Wspomnę też o aseksualnym podejściu do życia więc pytam się po co takie kobiety wychodzą za mąż, zapewne by doprowadzać swoich mężów do depresji czy silnej nerwicy Boję się że moja psychika już dłużej nie wytrzyma i albo zrobię krzywdę sobie albo żonie.
 
KLaudia , 03.12.2014 15.03
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem z wziązku z cholerykiem. Od pół roku próbuję się od niego uwolnić. Bo żyć się z nim nie da. Przykro mi, ale jeżeli jesteś cholerykiem, to zostań sam. Na dłuższą metę skrzywdzisz wszystkie i wszystkich.
 
Klaudia , 03.12.2014 14.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
a czy ktoś zna choleryka, który po terapii i z lekami choć trochę się zmienił? Czy nie ma żadnych szans na poprawę?
 
następne »
strona 1 z 6
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość

Psychologowie są zgodni: zazdrość jest chorobą i to nieuleczalną. Dlatego trzeba nauczyć się z nią...

więcej

10568

KOBIETA i mężczyzna: małe i duże różnice między nimi KOBIETA i mężczyzna: małe i duże różnice między nimi

Kobiety wolą rozwiązywać problemy praktyczne, panowie są lepsi w myśleniu abstrakcyjnym. Mężczyźni...

więcej

5428

Jak stworzyć ZWIĄZEK PARTNERSKI oparty na bliskości i zaufaniu? Jak stworzyć ZWIĄZEK PARTNERSKI oparty na bliskości i zaufaniu?

Związek to nie bokserski ring, gdzie walczy się o to, kto ważniejszy, czyje na wierzchu. Zamiast...

więcej

7151

Jak ponownie rozpalić ZWIĄZEK Jak ponownie rozpalić ZWIĄZEK

W łóżku jak w kominku. Ogień szybko zgaśnie, jeśli się do niego nie dokłada. Namiętność trzeba...

więcej

7924

Znajdź badanie

Wybierz badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Z tego, co pani opisuje, terapia nie została ukończona. Samo wywołanie głoski oraz zintegrowanie jej z niektórymi spółgłoskami nie przekłada się na mowę codzienną. Koniecznie trzeba wrócić do ćwiczeń...

Niestety, nikt z nas nie postawi żadnej diagnozy na podstawie takiej informacji. Trochę mi trudno sobie wyobrazić, że specjalista udziela takiej "jednostronnej" rady. Być może jest inna trafna, ale...

Rozumiem, że ta sytuacja jest bardzo trudna dla całej waszej rodziny. Jednocześnie te "brzydkie słowa" - jak je pani ujęła - nie biorą się z powietrza. Proszę przyjrzeć się, w jaki sposób państwo...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.