STRES atakuje - naucz się przed nim bronić

Autor: Magdalena Moraszczyk

Co drugi Polak trafia do lekarza z dolegliwościami, których przyczyną jest nerwowy styl życia. Sam w sobie stres nie jest niczym złym. To rodzaj mobilizacji organizmu, pierwotny odruch „uciekaj albo walcz”, który miał w dawnych czasach umożliwić człowiekowi przetrwanie. Współczesnemu człowiekowi stres czyni jednak więcej złego niż dobrego.

Problem w tym, że stres, czyli sygnał alarmowy, włączał się u naszych przodków rzadko, np. kiedy uciekając przed zwierzęciem, musieli wdrapać się na drzewo. My używamy tego alarmu znacznie częściej.
Stres wywołują wszystkie sytuacje nowe, też te pozytywne. Zagrożeniem jest więc zarówno rozwód, zwolnienie z pracy, napad, jak też ślub, wygrana w totolotka, awans. Jest nim również cieknący kran, stanie w korku, zrzędliwa teściowa, za głośno grające radio za ścianą oraz samochód jadący prosto na nas, choroba albo wypadek. 
O ile jednak zdenerwowanie czy trema np. przed egzaminem albo rozmową z szefem są pożyteczne, bo mobilizują nas do mniej czy bardziej dosłownej walki, i dzięki temu myślimy i działamy sprawniej, o tyle częsty albo nieustanny stan gotowości do odpierania ataku bardziej nam szkodzi niż pomaga. Takie obciążenie psychiczne osłabia organizm, prowadząc do wielu chorób, od psychosomatycznych po nowotwory.

Nie przegap

Stres - hormonalna burza mózgu

Sytuacja stresowa (stresor) jest dla organizmu prawdziwym szokiem. W mózgu dochodzi do prawdziwej burzy hormonalnej. Wzrasta produkcja ok. 30 neuroprzekaźników (to hormony odpowiadające za przekazywanie sygnałów między komórkami nerwowymi), z których każdy odgrywa ważną rolę w przygotowaniu do walki. Centrum dowodzenia, jakim jest podwzgórze, wysyła impulsy do przysadki mózgowej (jest to mały gruczoł położony tuż pod podwzgórzem), która natychmiast przystępuje do wydzielania hormonu adrenokortykotropowego (ACTH). Z kolei ten hormon daje sygnał nadnerczom, by pełną parą przystąpiły do produkcji hormonów walki: adrenaliny, noradrenaliny, kortyzolu i dopaminy. Wszystkie działają podobnie jak adrenalina i jak ona są swoistym środkiem dopingującym. Wywołują euforię i niezwykły przypływ energii.
Teraz informacja o zagrożeniu z prędkością błyskawicy dociera do wszystkich narządów. Organizm zmniejsza dopływ krwi do tych organów, które nie będą mu potrzebne w walce. Zwężają się naczynia skóry i mięśni gładkich. Natomiast rozszerzają się naczynia wieńcowe, dlatego serce bije mocniej, podnosi się ciśnienie krwi. Ponieważ podczas walki organizm będzie potrzebował więcej paliwa, rośnie również poziom glukozy we krwi.
Pogłębia się i przyśpiesza oddech, poprawia słuch, a oczy przystosowują się do patrzenia na odległość. Na wypadek ewentualnej infekcji szpik kostny i śledziona gromadzą leukocyty, które będą niszczyły zarazki, jeśli wtargną do organizmu. Wzrasta też liczba płytek krwi, żeby można było szybciej zatamować ewentualne krwawienie. Zmniejsza się natomiast wrażliwość na ból, bo odczuwanie go tylko odwracałoby uwagę od tego, co istotne: gotowości do walki albo ucieczki.

Kiedy stres szkodzi?

Reakcja alarmowa organizmu nie pozostawia po sobie spustoszenia, jeżeli trwa krótko, a po niej następuje faza odpoczynku, podczas którego dochodzi do regeneracji sił i poziom hormonów walki wraca do normy. Mówimy wówczas o stresie dobrym, który mobilizuje do działania, inspiruje i zwiększa naszą efektywność. Taki stres pozwala zwalczać przeszkody, pokonywać trudności i ponawiać próby w razie pojawienia się niepowodzeń. Często towarzyszą mu drżenie rąk i nóg, kołatanie serca, potliwość, ból brzucha i rozwolnienie, które znikają, gdy napięcie ustąpi.
Kiedy działanie stresora się przedłuża, wtedy wchodzimy w fazę odporności. Hormony walki wciąż są produkowane ze zdwojoną energią, ale organizm się do tego przyzwyczaja i chociaż napięcie nerwowe pozostaje, ustępują przykre objawy charakterystyczne dla reakcji alarmowej.
Jeżeli w porę nie rozładujemy napięcia, stres przechodzi w kolejną fazę – rozstrojenia, a potem destrukcji, która jest dla nas najgroźniejsza, bo utrudnia lub wręcz uniemożliwia realizację naszych codziennych zadań, np. efektywną i kreatywną pracę, pogodzenie wszystkich obowiązków domowych. Ponadto sprawia, że czujemy się wobec wielu sytuacji życiowych po prostu bezsilni, tracimy wiarę w siebie oraz zdrowie. Wówczas dochodzi do zachwiania równowagi między spalaniem zasobów a możliwością ich odnowy. Wszystko to systematycznie prowadzi do wyczerpania organizmu.

Stres - indywidualna reakcja

Często zdarza się, że ta sama sytuacja u jednego wywołuje wszystkie oznaki stresu, podczas gdy na innym nie robi wrażenia. Dzieje się tak, ponieważ to nie sama sytuacja (obiektywna) wywołuje stres, ale my nadajemy jej znaczenie – pozytywne albo negatywne. Na przykład: zwolniono nas z pracy. Możemy powiedzieć – to dobrze, tu mnie nie doceniali, a dzięki temu, że tak się stało, zmobilizuję się, żeby znaleźć sobie coś ciekawszego i lepiej płatnego. Albo myśleć inaczej – nie będę mieć z czego żyć, do niczego się nie nadaję, na pewno teraz innej pracy już nie znajdę.
Za postrzeganie wydarzenia odpowiada nasza osobowość, wychowanie i styl życia. Zwykle bardziej podatne na stres są osoby niecierpliwe, nieśmiałe, które żyją w pośpiechu, biorące na siebie za dużo obowiązków i za wszelką cenę dążące do celu. Stres rodzi się również z konfliktów życiowych, stanów niepewności oraz tłumionych uczuć. Człowiek, który ma kompleks staje się drażliwy, bardziej wrażliwy na krytykę, jest bezsilny wobec otoczenia, więc zestresowany.
Naukowcy przekonują, że ponad 80% odczuwanego przez nas stresu nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi faktami, tylko wynika z budowanych przez nas czarnych scenariuszy albo rozpamiętywania przykrych sytuacji, które już miały miejsce. Koleżanka nas zawiodła, mąż powiedział coś przykrego. Zamiast o tym zapomnieć, wciąż rozgrzebujemy rany, nakręcając spiralę. Gdy dziecko spóźnia się ze szkoły, już wyobrażamy sobie, że wpadło pod samochód.
Osoby o pogodnym usposobieniu, przyjaźnie nastawione do świata, i które nie martwią się na zapas, zwykle dobrze radzą sobie ze stresem.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 04.04.2014

reklama
Najpopularniejsze artykuły
Ból głowy, zawał, wrzody żołądka, otyłość - niepożądane skutki stresu Ból głowy, zawał, wrzody żołądka, otyłość - niepożądane skutki stresu

Stres jest często bagatelizowany, zwłaszcza że trudno z nim walczyć. Ale warto, bo stres powoduje...

więcej

1757

Jak się wyspać? Jak długo musisz spać, by być w formie? Jak się wyspać? Jak długo musisz spać, by być w formie?

Jak długo spać, by się wyspać? Sen to bardzo indywidualna sprawa. Jednym, wystarcza 5 godzin snu,...

więcej

4250

Skutki stresu, czyli co ci może grozić, gdy żyjesz w ciągłym napięciu Skutki stresu, czyli co ci może grozić, gdy żyjesz w ciągłym napięciu

Współcześnie jesteśmy nieustannie narażeni na stres. Czasem bywa to stres mobilizujący, ale...

więcej

7818

ĆWICZENIE PAMIĘCI: jak się uczyć, żeby się nauczyć? ĆWICZENIE PAMIĘCI: jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Chcesz dobrze zdać maturę czy jak burza przejść przez sesję egzaminacyjną? Pamięć jest jak mięśnie:...

więcej

1539

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Wady wymowy można pozbyć się w każdym wieku, jeżeli tylko nie ma przeciwskazań ani ograniczeń w zakresie budowy i funkcjonowania aparatu mowy. Zarówno rotacyzm jak i seplenienie są możliwe do...

Warto skonsultować się z larygologiem dziecięcym (lub dobrym pediatrą), czy gardło oraz narządy artykulacyjne nie mają cech patologii. Otwarta buzia podczas snu może świadczyć o nieprawidłowościach w...

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Grupy wsparcia
data

Sierpień 27, 2014

Po prostu uważajmy co jemy i korzystajmy z różnych suplementów itd Hipnoza?:confused:

data

Sierpień 27, 2014

Hahah, widać stosowałam dietę Montignaca ezwiednie ;p pomaga rzeczywiście ;p

data

Sierpień 26, 2014

Siostra brałą i pierwszy raz w życiu schudła, autentycznie a tyle co ona diet wystosowała to mogłaby robić wykłady;p

data

Sierpień 26, 2014

Witam, widziałam w jednym miejscu informacje na temat limveny, chyba tak to się nazwyało, nigdzie nie ma za bardzo komentarzy o niej bo yo chyba nowyspecyfik na rynku, byłam na ich stronie i muszę przyznać że nawet konkretnie to wygląda, nie są to tabletki tylko koktajle, jakieś diety...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.