Relacje matki z córką, czyli o sposobach budowania więzi między nimi

77 komentarze
Autor: Agnieszka Bratkiewicz

Pokaż mi swoją matkę, a powiem ci, jaka będziesz w przyszłości - to zdanie zawiera głęboką prawdę. Trudno odnaleźć w przyrodzie bliższą więź niż ta, która łączy matkę i córkę. Dlaczego więc tak często nie umieją się porozumieć? Zobacz jakie są sposoby na poprawienie relacji między matką a córką.

Więź między matką a córką jest tak specyficzna, że nie można porównać jej z żadną inną.

Relacje matki z córką, czyli o sposobach budowania więzi między nimi

Więź matki i córki jest zupełnie inna niż matki i syna lub ojca i córki. Być może wszystkiemu winna jest emocjonalna natura kobiety. Okazuje się bowiem, że sposób, w jaki komunikujemy się z otoczeniem, zależy od płci. Mężczyźni zazwyczaj skupiają się na konkretnych informacjach dotyczących istoty sprawy. Kobiety mówią więcej o swoich uczuciach, skupiają się na relacjach międzyludzkich, częściej odwołują się do wspomnień. Ich wypowiedzi są zazwyczaj dłuższe i bardziej szczegółowe. Panie mają też większą skłonność do dygresji.

Relacje matki z córką: jak kobieta z kobietą

Te różnice dotyczą również sposobu, w jaki rodzice porozumiewają się ze swoimi dziećmi. Ojciec z reguły wybiera oszczędny w słowa system komunikacji. Matka jest bardziej wylewna i skłonna do osobistych zwierzeń. Znajduje też lepsze zrozumienie u córki niż u syna. Przecież nikt tak dobrze nie zrozumie kobiety jak druga kobieta, która docenia wagę rozmów na temat uczuć. Matka od razu wyczuwa, kiedy jej pociecha jest smutna. Daje potrzebne jej w trudnych chwilach wsparcie. Przytuli, pogłaszcze, pocieszy, powie coś miłego. Ojcowie często nie doceniają znaczenia tych gestów. Ta specyficzna dla kobiet potrzeba okazywania emocji umacnia poczucie więzi, ułatwia zrozumienie.

PRZYKŁAD:

Anna, 26 lat, studiuje ekonomię: - Zawsze wiedziałam, w jakim humorze jest moja mama, co ją cieszy, czym się martwi - opowiada. - Byłam z nią silnie związana i dzięki temu dobrze ją poznałam. Zwierzała mi się z sukcesów w pracy, opowiadała o kłótniach ze swoją matką. Miałam poczucie, że uczestniczę w jej życiu. Tata o takich sprawach ze mną nie rozmawiał. Wiem, że mnie kocha, ale nigdy mi tego nie powiedział. Gdy dorosłam, uświadomiłam sobie, jak mało go znam.

Relacje matki z córką: nadmierna szczerość może być szkodliwa

To dzięki matce dziewczynka, a potem młoda kobieta, uczy się rozpoznawać i nazywać swoje uczucia. Istnieje jednak druga strona medalu. Bywa, że córka zostaje przytłoczona komunikatami, jakie otrzymuje. Matka otwiera przed nią serce i szczerze opowiada o złości, frustracji, lęku, smutku. Zwierza się z problemów finansowych albo niechęci do męża. Dorosłe już córki, które doświadczyły takiej szczerości, różnie ją oceniają. Niektóre są wdzięczne za okazanie im zaufania. Wiele uważa jednak, że tego rodzaju informacje pozbawiły je niezbędnego dla dziecka poczucia bezpieczeństwa.

PRZYKŁAD:

- Kiedy rodzice się rozstali, miałam 12 lat - opowiada Magda, dziś 32-letnia pracownica urzędu miejskiego. - Po rozwodzie zamieszkałam z mamą. Mama bardzo przeżyła to rozstanie, miała duży żal do mojego ojca, że ją zostawił. Godzinami opowiadała mi, jak bardzo przez niego cierpi, jaką on jej krzywdę wyrządził, jaki był niedobry. A przecież to był mój tata, nie chciałam słuchać o nim samych złych rzeczy. Po rozwodzie ojciec chciał ze mną utrzymywać kontakt. Starał się o to, ale ja czułam się nie w porządku wobec mamy, gdy się z nim spotykałam. Dlatego nasz kontakt właściwie się urwał. Dziś bardzo tego żałuję.

Relacje matki z córką: zrobię dla ciebie wszystko

Tak chyba najczęściej kojarzy nam się matka - ofiarna, zawsze chętna do niesienia pomocy. Bezinteresowna, cierpliwa, rozumiejąca. Ta gotowość do poświęceń w większym stopniu dotyczy córek niż synów. W końcu chłopiec jest wychowywany, aby w przyszłości stać się wojownikiem i sam sobie radzić. Córka wyzwala większą potrzebę opieki. W końcu matka dobrze pamięta, jakie trudności napotykała, będąc w jej wieku. Dlatego łatwiej przychodzi jej zrozumieć sytuację córki niż syna i jej chętniej pomaga. Najlepszym tego przykładem jest powszechne zjawisko pomagania córce w opiece nad jej dzieckiem. Zdarza się jednak, że matki zupełnie rezygnują ze swojego życia na rzecz córek. Poświęcają im cały swój czas. Przeżywają ich sukcesy i porażki bardziej niż własne. Jednak poświęcenie dla drugiej osoby całego swojego życia jest zbyt dużym prezentem, żeby nie oczekiwać niczego w zamian. Przychodzi moment, że bezgranicznie oddana swemu dziecku matka, zaczyna oczekiwać rewanżu.

PRZYKŁAD:

Joanna wkrótce po urodzeniu Edyty zrezygnowała z pracy. Cały czas spędzała opiekując się małą, szykując jej odpowiednio wyszukane i zbilansowane posiłki, zabawiając, ucząc, prowadząc do kółek zainteresowań. Cieszyła się, że córka rośnie, dobrze się uczy, ładnie rysuje. - Konflikty zaczęły się mniej więcej w wieku dorastania - zwierza się Edyta. - Miałam dosyć tego, że mama organizuje mi całe życie. Zrezygnowałam z mniej interesujących zajęć pozalekcyjnych, chciałam mieć więcej czasu dla siebie, spotykać się ze znajomymi, chodzić do kina. Mama strasznie się denerwowała, że nie dbam o swoją przyszłość. Z czasem było coraz gorzej. Nie akceptowała moich przyjaciół ani mojego chłopaka. Uważała, że odrywają mnie od nauki i pracy. Miała dokładną wizję tego, jak powinno wyglądać moje życie i postanowiła ją sobie zrealizować. Fakt, że to moje życie i ja powinnam o nim decydować, jakoś do niej nie przemawiał. Joanna śmiertelnie obraziła się na Edytę, gdy ta wybrała studia matematyczne zamiast plastycznych. Jej wyprowadzkę potraktowała jako zdradę. Czuje, że Edyta ją zawiodła, skrzywdziła - a ona przecież poświęciła dla niej wszystko...

Badania wskazują, że taka zaborczość przekazywana jest z pokolenia na pokolenie: córki zaborczych matek często stają się później zaborcze wobec swoich dzieci.

Toksyczna miłość matki do córki

Więź psychiczna łącząca matkę i córkę dotyczy również sfery norm oraz wartości. Badania potwierdzają, że dziewczynki podzielają poglądy matek w znacznie większym stopniu niż chłopcy. Dotyczy to różnych sfer życia, również zapatrywania na miłość, relacje między kobietą i mężczyzną, seks. Nakłada to ogromną odpowiedzialność na matkę, bo jej postawa ma istotny wpływ nawet na dorosłe życie dziecka. Czasem córka staje się zakładnikiem przekazanych jej przez matkę norm.

Zofia Milska-Wrzosińska w swojej książce “Bezradnik” opisuje przypadek pacjentki, która przejęła od swojej matki pogląd, że wszystkie zachowania związane z seksem czy płcią są złe i wstydliwe, w ogóle nie należy o nich mówić. Małżeństwo tej pacjentki kilka lat po ślubie wciąż nie było skonsumowane. Narzucone przez matkę zasady spowodowały, że kobieta całkowicie odrzuciła seksualną sferę życia.

Badania nad etiologią zaburzeń jedzenia (anoreksją i bulimią) wykazują, że przyczyną powstania tych chorób mogą być restrykcyjne normy dotyczące wyglądu fizycznego prezentowane przez matkę pacjentki. Matka, która jest przesadnie krytyczna czy oceniająca, wywiera na córkę znacznie większy wpływ niż reprezentujący te same cechy ojciec. Ma to swoje uzasadnienie: dla małego dziecka matka jest centralnym punktem świata. Spędza z nią, przynajmniej przez pierwsze lata życia, więcej czasu niż z jakimkolwiek innym człowiekiem. Godzinami obserwuje jej gesty, sposób bycia, mimikę. Przez matkę uczy się świata.

Nie przegap

To ci się przyda

To ci się przyda

Peterson i Roberts, naukowcy z Kanady, udowodnili, że sposób opowiadania matek i córek, przedstawiania wydarzeń, komentowania, przytaczania szczegółów jest podobny w uderzający sposób - córki i matki opisują te same zdarzenia w bardzo podobny sposób, nawet jeśli wcześniej nie uzgadniały zeznań. Wydaje się oczywiste, że mieszkające ze sobą osoby będą wykazywać podobieństwa w różnych dziedzinach życia, również w sposobie opowiadania. To prawda, ale naukowcy nie zauważyli, aby ten stopień podobieństwa występował również pomiędzy matkami a synami, ojcami a synami czy ojcami a córkami. Wygląda na to, że podobieństwo języka jest czymś charakterystycznym właśnie dla matek i córek i wskazuje na silną więź łączącą je - przecież język, którego używamy, odzwierciedla nasz sposób patrzenia na świat. Wspólny język oznacza nie tylko używanie podobnego słownictwa, to także wspólne normy i poglądy.

Córka taka sama jak matka

Jednak więź, którą matka tworzy z córką, jest bliższa, bardziej intymna niż ta, która łączy matkę z synem. W tym drugim przypadku różnica płci sprawia, że już mały chłopiec zdaje sobie sprawę ze swojej odrębności, przestaje się w pełni z matką identyfikować. Dla większości córek matka pozostaje najważniejszym punktem odniesienia przez większość dzieciństwa, a często również dorosłego życia. Mała dziewczynka stara się jak najbardziej upodobnić do swojej mamy. Przymierza przed lustrem jej stroje. Powtarza gesty i słowa, ćwiczy mimikę. Bawi się w dom, naśladując jej zachowania. Na tym etapie życia mama jest najwspanialsza na świecie, a córka chce być dokładnie taka sama jak jej ideał. Z czasem jednak pojawia się coraz większa potrzeba zaznaczenia własnej indywidualności, wybuchająca z pełną mocą w okresie dojrzewania. Często pierwszym objawem tego jest zanegowanie częściowo lub całkowicie wizerunku matki i swojego do niej podobieństwa. Córka definiuje siebie, traktując matkę jako punkt odniesienia, porównania.

Mamo, chcę być sobą

Córka, aby stworzyć właściwy obraz własnej osoby, potrzebuje obrazu matki, ale też jej uwagi i informacji zwrotnych na swój temat. Tylko wtedy jest w stanie budować swoje “autorskie” relacje ze światem, gdy otrzymuje od matki czytelne sygnały: “akceptuję twoje wybory” lub “kocham cię, choć nie podoba mi się to, co robisz”. Najgorsza jest obojętność. Matki, które uważnie obserwują swoje córki i zachowują z nimi bliski kontakt, a zarazem pozwalają im podejmować własne decyzje, są dobrymi partnerami na tej trudnej drodze od pełnej identyfikacji do stania się autonomiczną jednostką. Tym samym dokonują inwestycji lepiej procentującej niż polisa ubezpieczeniowa. Mają szansę całe życie zachować więź i dobry kontakt z najbliższą i w końcu najbardziej do siebie podobną osobą - swoją córką. I wcale nie muszą się we wszystkim zgadzać.

Jeśli matka nie przejawia cech surowego sędziego czy złośliwego krytyka, rozmowa z córką może być niezwykle satysfakcjonującym przeżyciem dla nich obu. Niczego nie trzeba tłumaczyć, często od razu wiedzą, co druga chce powiedzieć. Podobnie komentują ludzi i wydarzenia. Śmieszą je te same sytuacje. Często córka ma wrażenie, że z nikim, nawet z chłopakiem, mężem czy najlepszą przyjaciółką, nie potrafi się dogadać tak dobrze jak z tą starszą o dwadzieścia czy trzydzieści lat kobietą - swoją matką.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 11.03.2015

Komentarze (1 - 10 z 77)
dorcia, 16.03.2015 16.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem już dojrzałą kobietą, moje dzieci mają swoje dzieci, a ja wciąż nienawidzę rozmów ze swoją mamą. Zawsze chciała dla mnie i mojej siostry życia takiego jakie ona prowadziła tz. pracy na roli . Ja wyprowadziłam się z domu rodzinnego kiedy wyszłam za mąż, pobudowaliśmy swój dom i chcieliśmy żyć po swojemu. Mama nigdy nie zaakceptowała mego męża ponieważ nie był ze wsi ani faktu, że nie mamy ochotuy pomagać w gospodarstwie ze względu na brak czasu i sił fizycznych (urodziłam się z przepukliną rdzeniową) , mimo to i tak staraliśmy się w miarę możliwości pomagać. Moje spotkania z nią zawsze kończyuły się awanturą, zawsze przy każdej okazji wymawiala mi, że jestem niewdzięczna bo wszyscy inni pomagają swoim rodzicom tylko nie ja. Jak urodziłam swoje dzieci nigdy nawet jeden raz nikt minie pomógł,nie pokazał jak wykąpać dziecko, jakoś poradziliśmuy sobie sami. Ojciec zmarł (był alkoholikiem),6 lat po moim ślubie a mama nadal gospodarzyła się na swoim gospodarstwie razem z drugą swoją córką, to było ponad ich siły i to wzmagało pretensje do mnie i mojej rodziny. Ja pracując po 14-16 godzin( swój mały biznes) nie byłam w stanie ogarnąc swoich obowiązków, nie mówiąc o pomaganiu. Siostra nie raz mówiła, gdybyś pomieszkała z nią to byś się przekonał do czego jest zdolna, nie wiedziałam co przeżywa, wpadła w depresje, alkoholizm,aż w końcu po ciężkiej chorobie zmarła-to ja w ostatnim okresie się nią zajmowałam, aż do śmierci-umarła trzymając mnie za rękę. Ta sytuacja pogorszyła moje zdrowi otarłam się o zawał. Następne 2 lata to opieka nad matką i jej gospodarstwem. Mama przeszła 2 operacje w tym jedna na otwartym sercu (była na pograniczu życi i śmierci tgz. śmierć kliniczna). I znowu opiekowałam się ja bo nie ma nikogo innego, oczywiście wszelkie dojazdy do szpitali, sanatorium iwszystko co związane z tą sytuacją było na mojej głowie i mego meża. W międzyczsie usłuchałam się różnych rzeczy łącznie z tym ,że nie muszę jej nigdzie wozić bo chętnie zrobią to (obci) tak się wyraziła, często nazywana jestem głupią, niewdzięczną i nic nie wartą to ocy ludzie są wspaniali dobrze pracują, szanują się tylko nie my. W czasie jej choroby pozbyłam się inwentarza żywego , zostały tylko kurczaki a ziemia została wydzierżawiona. Cały czas jej pomagam łącznie z remontami jej domu ,a i tak nie da się ze mną żyć i po0rozmawiać w jej mniemaniu , ponieważ nie chodzę pod jej dyktando. Dziś też wróciłam do domu po wizycie u niej roztrzęsiona-bo znowu wysuwała pretensje, że za mało pomagam i przezemnie niszczeją różne rzeczy w gospodarstwie-zaczynam jej naprawdę nie trawić. Żałuję, że nie wyjechałam gdzieś daleko0 budować swoje szczęście. Męża mam wspaniałego, dzieci wykształcone niezależni i chyba tylko dzięki nim jakoś to wytrzymuję.Rodzice potrafią zdominować swoje dzieci uniezależnić je od siebie i wykorzystywać dla swoich chorych ambicji. A my ich córki chemy tylko być kochane,rozumiane i wspierane ale to pozostaje w sfwrze naszychmarzeń
 
dorcia, 16.03.2015 15.51
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
uczucia są jak igły
 
JAN, 07.02.2015 11.36
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ODOISZE NA TEN POST JA UWAZAM ZE TWOJA CORKA MA RACJE, TO JEJ ZYCIE ODPOWIEDZ SOBIE CZY JA WSPIERALAS? czesciej chwalilas czy krytykowalas?? jesli czesciej krytykowalas to masz to co masz i nie wspieralas ! skrzywdzilas ja ! zamiast zajac sie swoja praca to zajmowalas sie zupenie iinym czlowiekiem nie zwazajac co dana osoba czuje wazne bylo co ty myslisz. Nie pojmuje takiego zachowania to jest milosc nie to jest tylko toksyczna a corke juz skrzywdzilas to nie jest twoja wlasnosc tylko dlatego ze sie urodzilo dziecko i mozna rpbic co sie chce.
 
ala, 07.02.2015 11.28
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ja uwazam ze jesli corka ma pomysl w zyciu jakis cel to matka powinna wspierac a nie mowic ze to nie czas na to po co? to prze was mamy pozniej zle a jak pozniej pojdzie ze nie masz czegos zrobione to ci bezczelnie powie a po co mnie sluchalas!!!
 
emka, 07.12.2014 17.29
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Moja matka czasem bardzo wylewnie i na pokaz okazywała mi miłość, ale tylko kiedy "zasłużyłm". Kiedy byłam nastolatką często wykrzykiwała mi w złości " ty się nie nadajesz do życia a jak cię zechce jakiś chłopak to szybko cię kopnie i wyrzuci z domu" Wszystko się potem działo niczym samospełniająca się przepowiednia... Chodziłam na terapię i to mnie nieco uzdrowiło, ale ona nadal mówi mi co mam robić i traktuje mnie jak osobę, która nie może stanowić o sobie, łącznie za tym co mam jeść i jak się ubierać. Czasem nie daję rady i po prostu wybuchem złością, ale potem mam znowu straszne poczucie winy :(
 
BOGUSIA, 31.08.2014 23.56
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dlaczego moja mama nie chce bym była w ciąży i miała dziecko mam 38lat ,i ona nigdy go nie chciała o co to chodzi mieszkam wraz z mężem na swoim mieszkaniu ,i dlaczego u niej wszystko jest na nie ,na przykład chciałam pójść do pracy dorobić ona stanowczo nie bo uczulenie masz no i co z tego.
 
rowniez toksyczna;-), 18.08.2014 13.31
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
mam podobny problem z moją córką. Nie jest jedynaczką ma dwie siostry. Nigdy nie było rożnic kocham je jednakowo. Dom zapisalam na trzy -wspolwlaznosc. Uwazam iz bez wzgledu jak ułozy sie ich zycie osobiste to daje kazdej tyle samo. I ja rowniez wychowałam egoistke. Samo zycie,uwazam iz dzieci ktore mają zupełnie przyzwoite dziecinstwo i wczesna młodosc nie doceniaja matki. Moje corki sa wykształcone,robia kariery zawodowe i zycie osobiste wg mnie rowniez w miare poukładane. Lecz jedna z corek wciaz ma pretensje iz jestem dyktatorem ,manipulatorem itd. notabene kazda i nich mieszka oddzielnie i relacje nasze sa niezle. Tylko TA jedna wciąż widzi wroga w mojej osobie! Dawniej siostry przywolywaly ja do normalnego myslenia. Teraz ja juz jestem zmeczona i stwierdzilam iz to jest bez sensu. Lepiej zostawic jej tok myslenia samej sobie.
 
LEX, 01.01.2014 12.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nigdy Matka nie zastąpi ojca dziecku, a ojciec nie zastąpi matki. Każde z tych rodziców mają inną funkcję do zrealizowania w życiu człowieka - matka okazuje miłość dziecku, a ojciec przygotowuje dziecko do życia społecznego. Ani matka, ani ojciec nie mają monopolu na wychowywanie dzieci, co powinno być bezzwłocznie korygowane przez wybitnych psychologów rodzinnych. Od 1919 r. - jak pisze psycholog Federman- tworzy się rodziny bez ojców. Tym samym świadomie zostawia się trwałe kalectwo duchowe dzieciom i przyszłym pokoleniom. Polityka nigdy nie była adekwatna do prawa natury- przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka, która stoi ponad organizacją państwa. Za przykładem, niektórych chorych psychicznie matek, determinuje się choroby psychiczne niektórych córek. Wpływ ma kryzys państwa, który w pierwszej kolejności determinuje kryzys rodzin. Kobieta jest wykorzystywana politycznie do nakręcania sprężyny generowania przez mężczyzn pieniędzy z których część przeznaczona jest na podatki- z których też utrzymuje się państwo. Ta patologiczna machina niszczy to co najpiękniejsze w życiu mężczyzny i kobiety - zdrowe i trwałe uczucie miłości, której owocem są dzieci. Pieniądze nigdy nie zastąpią zdrowia, życia, miłości człowieka. Każda patologiczna ingerencja w tę sferę to zbrodnia przeciwko życiu i zdrowiu ludzkości w tym i wobec przyszłych pokoleń. Efektem tej ingerencji są akty znęcania się i mordowania dzieci, wzrost zawierania małżeństw w celach podniesienia statusu majątkowego, wzrost pozorowanych aktów znęcania dla fikcyjnych rozwodów w celu patologicznych zmian partnerów o większym statusie majątkowym. Córka naśladuje matkę, Jeżeli matka nie ma psychicznych zaburzeń osobowości lub innych chorób psychicznych i wychowuje się w rodzinie pełnej z udziałem matki i ojca, nie wychowuje sie w społecznym środowisku patologiczny i uczy się od dziecka zasad prawdy życia - to wtedy córka ma silną wolę odróżnienia dobra od zła i realizuje się jako żona, matka i babka.
 
.., 16.09.2013 21.48
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Pisze Pani o tym, co dała Pani córce, jednakże nie ma tu ani słowa o relacjach. Ma Pani pretensje o rażącą niewdzięczność. Myślę, że każde normalne dziecko jest za to wdzięczne rodzicom, ale czasami dobre słowo i czuły gest są cenniejsze niż wykształcenie, wesele i prezenty razem wzięte.
 
ja, 31.08.2013 21.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jeżeli córka lepiej dogaduje się z matką niż z mężem, to coś szwankuje w małżeństwie i trzeba się zastanowić dlaczego.
 
następne »
strona 1 z 8
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
WYCHOWANIE nie jest trudne, jeśli się patrzy na dziecko jak na podmiot WYCHOWANIE nie jest trudne, jeśli się patrzy na dziecko jak na podmiot

Co robić, kiedy zachowanie dziecka wymyka się spod kontroli? Komu ma pomóc psycholog: małemu...

więcej

1978

Przyczyny, objawy i diagnozowanie DYSLEKSJI Przyczyny, objawy i diagnozowanie DYSLEKSJI

Tych uczniów chroni prawo. Ale nadal niektórzy uważają, że dysleksja to nowomodny wykręt przed...

więcej

3799

WAGARY - dlaczego uczniowie uciekają z lekcji i jak temu przeciwdziałać? WAGARY - dlaczego uczniowie uciekają z lekcji i jak temu przeciwdziałać?

Wagarowicz nie trafia do szkoły z różnych powodów, ale efekt jest zawsze taki sam: konflikt z...

więcej

2721

Jak i kiedy powiedzieć dziecku prawdę o Świętym Mikołaju? Jak i kiedy powiedzieć dziecku prawdę o Świętym Mikołaju?

Czy Święty Mikołaj istnieje? - pytają dzieci. Co odpowiedzieć na tak zadane pytanie? Powiedzieć...

więcej

1971

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Jeżeli przykurcz jest od 5 miesięcy, to ciężko będzie pani samej przywrócić mięsień do pełnej sprawności. Najpierw zaleciłbym rozgrzać ten mięsień np. termoforem, proszę położyć kawałek materiału...

Obawiam się, że nikt odpowiedzialny nie postawi diagnozy na odległość, bez rozmowy z zainteresowaną osobą. Informacje, które pani podała, nie wystarczą. Mogą to być objawy jakichś urojeń, ale też...

Uzależnienie to problem w sferze emocjonalnej. Bardzo często podłożem uzależnienia są problemy rodzinne, np. uzależnienie jednego lub obojga rodziców, brak poczucia bezpieczeństwa, miłości,...

Grupy wsparcia
data

Marzec 27, 2015

Działa polecam !

data

Marzec 27, 2015

Na pewno trzeba zmienić system żywieniowy. Ja od miesiąca stosuję dietę kapuścianą w kapsułkach, do tego codziennie szybki spacer i 15 minut ćwiczeń. Stosuję od miesiąca i zrzuciłam już 2 kilogramy.

data

Marzec 24, 2015

Ja osobiście polecam artykuły Zielona Kawa,dzięki temu schudłam 20 kg w 3 miesiące już po pierwszym miesiącu straciłam 8kg.ogólnie po takim szybkim spadku wagi mówi się że po odstawieniu tabletek będzie efekt jojo i że wróci się do poprzedniej wagi dwa razy szybciej niz się schudło.Ja od...

data

Marzec 27, 2015

pierwszy raz słyszę ale wątpię aby sama kapusta poradziła sobie z tkanką tłuszczową.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.