Niezdrowa pogoń za zdrowiem, czyli ORTOREKSJA
jedzenie,
obsesja,
ortoreksja,
zaburzenia odżywiania,
zdrowa żywność,
zdrowie,
żywność
Ortoreksja objawia się obsesją na punkcie zdrowego odżywiania się. Ortorektyk ogląda jedzenie niemalże pod lupą. Zaopatruje się prawie wyłącznie w ekologicznych gospodarstwach i sklepach ze zdrową żywnością. Życie osoby cierpiącej na ortoreksję kręci niemal wyłącznie wokół jedzenia.
Ortoreksję po raz pierwszy 10 lat temu opisał Steven Bratman w książce „W szponach zdrowej żywności”. Autor sam doświadczył jej na własnej skórze. Jako dziecko był alergikiem. Radykalna dieta antyuczuleniowa spowodowała, że coraz bardziej bał się jedzenia. Systematycznie wykreślał z jadłospisu coraz więcej produktów, które wydawały mu się szkodliwe lub wręcz toksyczne. Przygotowaniu posiłków poświęcał większość swojego czasu, a menu planował nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem. Po pewnym czasie zauważył, że jedzenie wypełnia praktycznie wszystkie jego myśli.
Ofiarami ortoreksji są zwykle kobiety
Ortoreksja to patologiczna obsesja na punkcie zdrowego odżywiania się. Najczęściej jej ofiarami padają kobiety. Dotyczy społeczeństw bogatych, nie zdarza się w rejonach, gdzie panuje głód. Życie ortorektyka zaczyna obracać się wokół jedzenia, wszelkie inne sprawy tracą na znaczeniu. Kontrola nad pożywieniem rekompensuje mu niepowodzenia w innych dziedzinach życia. Świadomość, że może w pełni kontrolować tę sferę życia, zaczyna sprawiać mu coraz większą satysfakcję. Narzuca sobie ostry reżim dietetyczny, wykreśla ze swojej diety coraz więcej produktów.
Barbara Bartel, Psycholog i psychoterapeuta z Lecznicy Profesorsko-Ordynatorskiej ALFA w Warszawie
Ortorektycy to perfekcjoniści. Nadmiernie koncentrują się na sobie. Stawiają sobie zbyt duże wymagania. Uciekają przed bylejakością życia, a jednocześnie nie potrafią cieszyć się drobnymi przyjemnościami. Mają zasady, których trzymają się sztywno. Analizują swoje błędy, a gdy coś ułoży się nie po ich myśli, mają ogromne wyrzuty sumienia. Obsesyjnie kontrolując, co i jak jedzą, wypełniają pustkę życiową, próbują zapomnieć o codziennych kłopotach.
Ortoreksja podobnie jak inne zaburzenia związane z jedzeniem jest chorobą duszy i pomoc specjalisty jest bardzo wskazana. Ponieważ choroba ta jest w głowie, dlatego często jedynym rozwiązaniem jest psychoterapia (zarówno indywidualna, jak i grupowa). Racjonalna dieta, ułożona przez lekarza albo dietetyka to oczywiście podstawa.
Cienka granica między zdrowym odżywianiem a obsesją na jego punkcie
Ortorektycy wierzą, że jeżeli będą przestrzegać rygorystycznej diety to nie doświadczą chorób nękających współczesne społeczeństwa. Wydaje im się, że są lepsi od ludzi, którzy zwracają mniejszą uwagę na to co jedzą. Mają poczucie, że robią coś ważnego. Często do swoich metod próbują przekonać otoczenie. Niezrozumiani zrywają kontakty z rodziną i znajomymi. Wpędzają się w chorobę, a nawet szaleństwo. Jedzenie produktów dozwolonych i unikanie „szkodliwych” staje się ich życiową filozofią.
to chyba jeszcze nie padło na mózg, tylko naturalne zachowanie...
Nie mam obsesji zdrowego jedzenia, ale mam obsesje wąchania wiekszosci rzeczy, które chce zjeść ;- )
Podoba ci się artykuł? Poleć innym
autor: Agnieszka Grześkiewicz
zdjęcia: Jupiterimages
aktualizacja: 21.03.2012