Współuzależnienie: objawy i leczenie

Konsultant: Lubomira Szawdyn, psychiatra, psychoterapeutka, prekursor lecznictwa odwykowego w Polsce
113 komentarze
Autor: Anna Krasuska

Czym jest współuzależnienie i jak je leczyć, aby skutecznie wyzwolić się z toksycznej relacji i odnaleźć nowy sens własnego życia? O tym, jak choroba alkoholowa (lub inne uzależnienie) wpływa na życie osób najsilniej związanych z uzależnionym z Lubomirą Szawdyn rozmawia Anna Krasuska.

Celem terapii dla współuzależnionych jest uświadomienie im, że mogą sami kierować własnym życiem

Współuzależnienie: objawy i leczenie

Żyjąc z człowiekiem uzależnionym, nie można nie doświadczać strasznych skutków jego choroby. Uzależnienie to bowiem choroba, która dotyczy całej rodziny. Straty emocjonalne obejmują wszystkich, a ich naprawa wymaga długotrwałej terapii.

Co to jest współuzależnienie?

To całkowite podporządkowanie swojego życia drugiemu człowiekowi i wynikające z tego cierpienia. Osoba współuzależniona żyje życiem swojego uzależnionego partnera (czy innej bliskiej osoby), a nie własnym. Dopasowuje do niego swoje zachowania, dostosowuje się do rytmu picia (lub innej czynności), porzuca własne marzenia i zaprzestaje realizowania siebie. Osoba taka silnie współprzeżywa ze swoim bliskim i uważa to za naturalne.

Czy współuzależnienie dotyczy tylko alkoholizmu?

Początkowo terminem tym określano ludzi cierpiących z powodu choroby alkoholowej bliskich osób. Obecnie obejmuje on wszystkie rodzaje uzależnień, także od narkotyków, hazardu, seksu itp.

Można żyć z alkoholikiem i jednocześnie nie być współuzależnionym?

Jest to możliwe, ale mało komu udaje się zachować własne granice bez fachowej pomocy. Osoba współuzależniona traci własną tożsamość. W rodzinie panuje chaos, ludzie gubią się w swoich emocjach. Zacierają się granice pomiędzy moim indywidualnym „ja”, a „ja” partnera. W takiej sytuacji trudno jest realizować własne potrzeby, których często osoba współuzależniona nie potrafi nawet określić.

Warto wiedzieć

Ważne

Termin „współuzależnienie” pojawił się w USA w latach 70. XX w. w ośrodkach odwykowych w stanie Minnesota, które zainicjowały leczenie uzależnień oparte na programie „dwunastu kroków”.

Jak zachowuje się osoba współuzależniona?

W zależności od fazy, w której znajduje się uzależniony, jego bliskimi targają skrajne emocje. Osoby pozostające w kręgu chorego funkcjonują tak jak on: pomiędzy euforią a depresją i lękiem. Współuzależnienie to pełne emocjonalne połączenie z drugim człowiekiem, nadmierne wyczulenie i przejmowanie się jego nastrojami, kontrolowanie, usprawiedliwianie go i chronienie, gdy zawala ważne życiowe sprawy. To także branie na siebie odpowiedzialności za funkcjonowanie rodziny. Osoby współuzależnione mają wyolbrzymione poczucie winy, łatwo ulegają manipulacji, mają niską samoocenę. Najczęściej też zaprzeczają temu, co się dzieje. Żona alkoholika ma złudne przekonanie, że kontrolując picie męża i poświęcając się dla niego uratuje jego i rodzinę. Tak jednak nie jest. Gdy mąż pije – ona boi się i działa na oślep, ucieka lub szuka pomocy. Kiedy on przestaje pić – ona cieszy się, pomaga mu „zatrzeć ślady” i wyrównać straty spowodowane piciem. Po jakimś czasie, przewidując kolejny ciąg, żona znów zaczyna kontrolować.

Czy współuzależnieni także wymagają terapii?

Z powodu uzależnienia choruje cała rodzina, dlatego również cała rodzina powinna się leczyć. Udział w terapii wszystkich jej członków daje ok. 80% szansy na wyjście uzależnionego z nałogu i naprawę wzajemnych relacji. Gdy na leczenie zgłasza się tylko uzależniony lub tylko ktoś z jego bliskich, wtedy szanse te spadają o połowę. Leczenie rodzin zwykle wymaga więcej czasu niż terapia dla uzależnionych. Dłuższy jest bowiem proces uświadamiania sobie problemu i trudniejsza motywacja do zmiany zachowania. Osoby współuzależnione często przerywają terapię, ponieważ gdzieś w podświadomości mają zakodowane przekonanie, że nie jest im ona potrzebna.

Na czym polega terapia dla współuzależnionych?

Terapia dla rodzin jest taka sama jak dla uzależnionych, chociaż nie prowadzi się jej razem. Poza indywidualnym kontaktem z terapeutą, konieczne są zajęcia w grupie. To bardzo ważne, ponieważ dopiero konfrontacja z innymi pozwala znaleźć dystans potrzebny do wprowadzania zmian. Grupa daje możliwość zidentyfikowania się z własnym problemem. Daje też poczucie siły, dostarcza radości, pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile. Bywa, że na pewien czas staje się nawet zastępczą rodziną.

Co jest celem terapii? Pomoc uzależnionemu partnerowi? Ratowanie związku?

Nie. Celem terapii jest zmiana w nas samych – uświadomienie sobie, że jesteśmy w stanie kierować własnym życiem. Najpierw jednak trzeba dostrzec swój problem i chcieć stawić mu czoła. Osoba współuzależniona wypracowuje sobie cały system zachowań obronnych, które w nienormalnej sytuacji umożliwiają jej przetrwanie. Zachowania te sprowadzają się do tego, by utrzymać w rodzinie względnie stabilną sytuację – czyli chronić alkoholika, umożliwiając mu tym samym dalsze picie. Jeśli ten system zostanie naruszony, czyli zaczynamy stawiać czoła problemowi i robić coś, by go rozwiązać, całe dotychczasowe życie rozsypuje się. Rzecz w tym, żeby odnaleźć w sobie odwagę i siłę do tego, by budować coś na nowo. Terapia polega na uczeniu się nowych zachowań – m.in. „twardej miłości” – i konsekwentnym wprowadzaniu ich w życie. Osoba współuzależniona musi jednak przede wszystkim zadbać o siebie, uporządkować swoje emocje i nauczyć się oddzielać własne życie od cudzego.

Co dzieje się z twoim partnerem, kiedy ty się leczysz?

Paradoksalnie właśnie wtedy on też może zapragnąć zmiany. Na początku pewnie spotkasz się z buntem i próbą zniechęcenia cię do terapii. Uzależniony współmałżonek nie zaakceptuje zmian. Żeby nadal bezkarnie pić, będzie walczył o utrzymanie starego schematu, bo każda zmiana oznacza konieczność skonfrontowania się z chorobą. Partner może starać się manipulować twoimi uczuciami i złośliwie komentować to, co robisz. Z czasem jednak jego złość prawdopodobnie zamieni się w zaciekawienie i chęć zrobienia czegoś również dla siebie. To być może doprowadzi go do terapii.

Ocena: 3.9
fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 31.03.2016

Komentarze (1 - 10 z 113)
nieznana, 27.04.2018 11.32
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
andzia 81 nie poddawaj się,spróbuj terapii dla współuzależnionych,spróbuj skupić się na sobie i tym co będzie dla ciebie najlepsze.wiem że trudno jest myśleć pozytywnie ale spróbuj ,małymi kroczkami.ja chodzę na terapię od niedawna ,teraz dojdą do tego jeszcze zajęcia w grupie.mam już w sobie więcej nadziei na przyszłość i wiem że mąż nie pije przeze mnie jak mi to wmawiał.warto pamiętać ,że nie jesteśmy w tym cierpieniu same .są inne osoby w podobnej sytuacji.trzymaj się
 
nieznana, 27.04.2018 11.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem osobą współuzależnioną,zapisałam się na terapię po raz drugi.z pierwszej dość szybko zrezygnowałam bo myślałam że nie jest mi potrzebna.poczytałam trochę o uzależnieniu i współuzależnieniu i widzę dużo cech które mamy.napisałam pismo o przymusowe leczenie stacjonarne męża ale boję się ,że jak wyjdzie to nic się nie zmieni.żyję tak już 10 lat .niedawno podjęłam pracę żeby wyrwać się na trochę z domu i dorobić trochę pieniędzy,ale robię to bez przekonania.wstydzę się z mężem gdziekolwiek pokazywać,jeździć do rodziny.jeżdżę sama żeby podtrzymać relacje i nie zamykać się w domu tak jak to wcześniej robiłam.boję się o przyszłość moich dzieci,czy przez picie męża nie ucierpią na tym psychicznie.nie takie życie sobie wyobrażałam-walka każdego dnia.
 
Andrzej, 22.04.2018 10.19
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, mój związek się rozpad, moja partnerka , matka trójki dzieci odeszła. Ona jest alkoholiczką, rok temu była na terapi. Zaczęła uczęszczać na mitingi AA. Niestety ja z nią nie chodziłem i teraz wiem, że to był błąd. Po pół roku nastąpił powrót do alkoholu, potem przerwa i znowu. Nie wiedziałem co robić, dusiłem to w sobie. O alkoholiźmie mojej partnerki nigdy nie mówiłem nikomu tak samo ona i to był duży błąd. Teraz ona znalazła rozwiązanie, odchodzi do innego bo tam nikt nie będzie jej bronił pić. Jej nowy partner nie wie o jej problemach, sam nie odmawia alkoholu więc będzie żyła w swoim świecie. Też bardzo ją kocham, ale rozmawiałem z jej terapeutką, która uświadomiła mi, że mam zająć się sobą, rodziną, bo ona będzie cały czas wykorzystywać moją miłość. Alkolik musi chcieć się leczyć i przyznać się do tego że jest chory jak również głośno o tym rozmawiać i nie wstydzić się. Widzę, że większość poszkodowanych to kobiety ale bywają i mężczyźni. Pozdrawiam.
 
dzepetta, 07.02.2017 11.07
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie pomożesz alkoholikowi przestać pic póki on sam tego nie zechce, jedyne co możesz zrobić w takiej sytuacji to pomyśleć o sobie i iść na terapię dla osób współuzależnionych. Na początku będzie ciężko, ale jak zaczniesz dbać o SIEBIE i żyć dla Siebie wszystko powoli się zacznie układać. Zyczę Pogody Ducha i wytrwałości.
 
zalamana, 01.09.2016 23.42
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witam jestem wspuluzalezniona moj partner jest alkocholikiem trafil kilka dni temu do szpitala na ostre zapalenie trzustki po raz trzeci niestety dwa dni temu dostal omamy wzrokowe rozmawial z kims kogo niema i nie rozpoznawal rodziny przerazilam sie ogulnie szukam pomocy by po wyjsciu ze szpitala nie siegnol ponownie po alkochol
 
Aga, 05.09.2015 10.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Joanno wiem co czujesz. U mnie sprawa wyglada tak, ze maz mnie poniza emocjinalnie, zaniza moja wartosc, smieje sie ze mnie przy dzieciach, robi ze mnie wariatke, wie, ze i tak pojde za nim. Cierpie od 25 lat emocjonalnie, bo nie wiem jak sie od tego uwolnic, kocham go tak bardzo, ze wszystko inne nie ma znaczenia...nawet na rocznice 25 lecia nie wykazal nic, nie dostal nic od niego i uslyszalam, ze wygladam jak w kabarecie. Jest podziwiany przez kobiety, wspanialy , przystojny, dobry maz. Na zewnatrz jest super facetem. W domu nie przebywa ze mna, siedzi w drugim pokoju, nie rozmawia, ze mna, nie interesuje go jako zona. Gdy jestesmy wsrod znajomych to on wowczas jest mily, obejmuje mnie, powie cos dobrego. Jak jestesmy sami, jest okrutny dla mnie. Zrozumialam to niedawno, ze niszczy mnie ten zwiazek, ale boje sie cokolwiek zrobic...ze bede sama. Nawet powiedzial mi ze powinnam cos z soba zrobic, ze zle wygladam, ze jestem za stara na randki, krytykuje moj wyglad. A tak naprawde z tego co widze, jestem attrakcyjna kobieta, inni mezczyzni mi to mowia. Jestem emocjonalnie zszarpana, bez milosci, bez wsparcia i zrozumienia. Serce codziennie mi drzy...tesknie za czyms czego nie znam, marze o czyms, co jest dla mnie niedostepne. Musze nauczyc sie zyc dla samej siebie i nie myslec o nim. To takie trudne. Pozdrawiam. Agata z Wroclawia. Moj pierwszy krok, odwazylam sie napisac, bo juz nie mam sil. kiedys tez z tego powodu mialam niebieska karte. Jaka jestem naprawde? mam wrazliwe serce i chcialabym byktos mnie szanowal, porozmawial ze mna tak zwyczajnie, poswiecil mi swoj czas, czy oczekuje wiele?. P.s polecial do Turcji sie bawic z synem, wiesz dlaczego, bo postawil mi warunek, ze zabierze mnie ze soba, ale pod warunkiem, ze sama sie soba zjame jak w Maroko, ze kazdy z ans bedzie tam osobno. I odmowilam mu, chociaz bylo mi bardzo trudno. Powiedzialam mu, ze jak bym chciala sama leciec to polece, atak nie ma sensu , zebym z nim leciala i tam cierpiala z powodu braku jego bliskosci, zrozumienia i zaangazowania. Uwaza sie za ideala, a mi codziennie wypomina, ze bez niego bylabym nikim. Jestem sama w domu, a on w Turcji. Boli mnie to, ze nie mozemy byc razem, ale podjelam dobra decyzje, tak mysle. Nie znioslabym wiecej upokorzen, choc jak wroci znow sie zacznie. Poki co ucze sie zyc dla samej siebie i patrzec na siebie z miloscia, ktorej z jego strony mi brakuje.
 
zmeczona2807, 20.12.2014 04.09
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam,jestem osoba współuzależniona, mój partner nie pije od roku ale nasz związek wisi na włosku.zaczęłam terapie dla współuzalżnionych ale nie wiem czy to coś da.
 
JA, 13.12.2014 17.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam !!! serce wali mi jak wielki dzwon ... Mam 26 lat jestem również osoba współuzależnioną, czytam kobiety co tu piszecie mądrego i staram się przełamać i zacząć dbać o siebie tak jak Wy,ale oczywiście przy wszystkich,czynnościach ,które robie towarzyszy mi wielki starch .....!!! .Wydaje mi się ,ze jestem zmiażdzona ,przede wszystkim moja samoocena .Stany emocjonalne sa po prostu przerazajace . mój mąż nie pije kilka miesięcy ,pracuje nad sobą i sa tego efekty!!:) namawia mnie na terapie ,ale ja chyba wolałabym najpierw wybrać się do psychologa .nie wiem czy słusznie czy to po prostu strach mnie paraliżuje i próbuję odwrocic kota ogonem .Wiem ,ze musze działac bo niszcze siebie w dalszym ciągu ale i nasz związek.
 
wiwianna, 30.11.2014 16.16
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem matką i żoną alkoholików....mąż czeka na leczenie....syn czeka aż wezmą go z przymusu...istny dom wariatów....oko roku chodziłam na spotkania...na pewno coś mi dały...ale dalej jestem słaba i ulegam jak nie jednemu to drugiemu...oba walczą ze sobą jak dwa psy.....nie wiem kiedy wreszcie odpocznę.....nic nie jest takie proste...
 
MAGDA, 29.10.2014 18.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam jestem również osobą współuzależniona. Terapię skończyłam w zeszłym roku. ale dalej nie potrafię wyjść z tego. Złozylam pozew o separcję, sprawa w grudniu. Ja dalej jestem ciężko chora, dalej daje się zwieść obietnicą, przysięgą. Mam taki mętlik w głowie, rozum mówi co innego a serce też. Chyba zwariuje, kiedy w końcu się to skończy. Niby takiego go nie chce, ale też bez niego nie wyobrażam sobie życia. Ale popier.......! już mi chyba nic nie pomoże.
 
następne »
strona 1 z 12
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi

Jak radzą sobie z seksem samotne kobiety? Czy łatwo im znaleźć choćby przypadkowego partnera? Ich...

więcej

116

Hipokryta: kim jest? Kogo nazywamy hipokrytą i jak się przejawia hipokryzja? Hipokryta: kim jest? Kogo nazywamy hipokrytą i jak się przejawia hipokryzja?

Hipokryta - to pojęcie kojarzy się bardzo negatywnie, ale czy tak naprawdę wiemy, co się pod nim...

więcej

109

Syndrom DDA (dorosłe dzieci alkoholików) - objawy i zasady terapii Syndrom DDA (dorosłe dzieci alkoholików) - objawy i zasady terapii

O tym, jakie problemy w życiu mają DDA, czyli dorosłe dzieci alkoholików i jakie są konsekwencje...

więcej

102

Ambiwertyk: kim jest? Co wyróżnia ten typ osobowości? Ambiwertyk: kim jest? Co wyróżnia ten typ osobowości?

Ambiwertyk to nowy typ osobowości, który stanowi połączenie introwertyka i ekstrawertyka. Jego...

więcej

94

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Jeżeli chodzi o diagnozę czy terapię, to przede wszystkim terapia pedagogiczna i terapia z oligofrenopedagogiem. Dobrze, aby dziecko miało orzeczenie o kształceniu specjalnym z poradni...

Bardzo mi przykro, opisana sytuacja jest rzeczywiście trudna. Niestety, odnoszę wrażenie, że małżeństwo nie daje Pani poczucia bezpieczeństwa... Nie obejdzie się zatem bez poważnej rozmowy z mężem o...

Zanim postawi się diagnozę, że to tylko "uparty charakter", warto sprawę zbadać. Sugerowałabym konsultację z psychologiem dziecięcym, który stwierdzi, jaka jest przyczyna zaniku czynności mowy u...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.