Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić

Konsultant: Agnieszka Kostrzewa, psycholog
78 komentarze
Autor: Anna Krasuska

Toksyczna koleżanka z pracy może zmienić twoje życie w piekło. Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych - współpracowników i szefa. Nie daj się!

Toksyczna koleżanka w pracy to poważny problem. Jeśli nie liczyć czasu na sen, to niemal połowę dorosłego życia większość z nas spędza w pracy. Osiem godzin dziennie przebywamy w towarzystwie tych samych ludzi. Bywa, że przez długie lata. I choć nie zawsze są to budujące kontakty, czy tego chcemy, czy nie, jesteśmy uwikłani w relacje z osobami, z którymi pracujemy. Każdy z nas wnosi do tych relacji swoje emocje, oczekiwania, indywidualne doświadczenia.

W życiu prywatnym wybieramy sobie przyjaciół, a nieprzyjemne znajomości po prostu zrywamy. W pracy jesteśmy skazani na to, co los przyniesie. A ten często płata nam figle. Być może ty też masz problem z koleżanką, która siedzi przy sąsiednim biurku… W takim razie ten tekst jest właśnie dla ciebie.

Toksyczna koleżanka z pracy - zabawa w „moje lepsze”

Na pozór wszystko jest w porządku. Może nawet uśmiecha się, gdy wchodzisz rano do pracy. Chwali nową fryzurę, z uznaniem zerka na sukienkę. Albo… wita cię chmurnym milczeniem, udając, że nie usłyszała twojego „dzień dobry”. Ale ty dobrze wiesz, że za maską obojętności lub pod pozorami sympatii kryje się bezinteresowna złośliwość. W napięciu czekasz na kolejne przejawy wrogości. A te masz niemal codziennie. Na zebraniu toksyczna koleżanka forsuje swoje pomysły, deprecjonując twoje. W przewrotny sposób przypisuje sobie twoje zasługi. Bezpardonowo walczy o uznanie szefa. Potajemnie lub całkiem jawnie prowadzi swoją sprytną grę w „moje lepsze”. Czy to przypadek, że to ona właśnie ma wykonać wymyślony przez ciebie projekt? Że szef robi ci przykre uwagi, choć wcale na to nie zasługujesz? Że reszta zespołu dziwnie na ciebie patrzy? Toksyczna koleżanka rozciąga wokół ciebie gęstą mgłę niechęci. Plotkuje za twoimi plecami, usłużnie informuje szefa o każdym twoim potknięciu, podkopuje twój autorytet w grupie. W mniej lub bardziej jawny sposób (czasem udając życzliwość) prowadzi swoją dwulicową grę. „Dlaczego ona to robi?”, myślisz z rozpaczą po kolejnym upiornym dniu w pracy.
Przyczyny zwykle tkwią głęboko w osobowości – a tę, jak wiadomo, kształtują wszystkie nasze przeszłe doświadczenia. Może przypominasz jej dziewczynkę z sąsiedniego podwórka, której nie lubiła w dzieciństwie? Może nosi w sobie niezaspokojone ambicje i potrzebę dominacji, więc rywalizuje z tobą o wymarzony awans? Albo chce być ważna w pracy, rekompensując sobie w ten sposób niepowodzenia osobiste?

Nie przegap
Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nieśmiały, 17.01.2016 2:33
Tak to już bywa ja bym zabrał koleżankę na jakieś dobre piwo czy wino i pogadał o tej sytuacji tak na spokojnie i wsyztko sobie wyjaśnił jak to widzę. Albo do domu i pograł jakieś gry palanszowe albo edukacyjne : polecam http://zabawkizpasja.pl/pl/tablica-magnetyczna-dla-dzieci wydaje im się całkiem fajna i spoko gra. :) ??? nieśmiałość forum nieśmiałość forum dla nieśmiałych niska samoocena nieśmiałość u dzieci czat dla nieśmiałych
Pistacjowy, 15.01.2016 14:21
isko chyba sobie żartujesz prawda? :D
 

Z toksyczną koleżanką z pracy graj w otwarte karty

Sytuacja jest do zniesienia, kiedy napięcie istnieje tylko pomiędzy nią a tobą. Gorzej, jeśli twojej przeciwniczce uda się przeciągnąć na swoją stronę resztę zespołu. Wtedy możesz się stać ofiarą grupowego mobbingu, a twoje życie naprawdę zamieni się w piekło. W dodatku im bardziej sfrustrowany będzie zespół (na przykład poczuciem presji ze strony kierownictwa), tym silniej potrzebować będzie wentyla bezpieczeństwa dla swoich emocji w postaci kogoś, na kim skupić można niechęć.
Możesz oczywiście ignorować zachowanie koleżanki, licząc na to, że za jakiś czas znajdzie sobie inną ofiarę. Obojętność czasem pomaga, ale nie zawsze. Na dłuższą metę chowanie się za monitorem komputera może okazać się dla ciebie zgubne. Wycofując się, okazujesz swoją słabość, a tym samym stawiasz się na straconej pozycji. Grozi ci wyobcowanie i frustracja. Prędzej czy później stracisz szacunek w grupie i w oczach szefa. Zachowując bierność, dajesz swojej rywalce satysfakcję z wygranej. Dlatego lepiej będzie zareagować. Tylko jak?

Pierwszy krok to rozmowa w cztery oczy. Jeśli twoja przeciwniczka jest przekonana, że boisz się konfrontacji, będzie niemile zaskoczona. Demaskując jej grę, stawiając jasno sprawę, demonstrujesz, że teraz to ty rozdajesz karty. W rozmowie wprost obnażasz jej intencje i ustalasz własne granice, mówiąc, że nie życzysz sobie takiego zachowania. Nawet jeśli nie odniesiesz pełnego zwycięstwa, wzmocni cię to i poprawi samoocenę. Prawdopodobne jest, że twoja dręczycielka będzie zaprzeczać, twierdząc, że to tylko twoje wymysły. Nie przejmuj się i obstawaj twardo przy swoim, w razie potrzeby grożąc nawet sankcją, czyli rozmową z szefem.

Jeśli taka lekcja „wychowawcza” nie zadziała, powinnaś spełnić swoją groźbę i poszukać poparcia autorytetu. Poproś zwierzchnika o otwartą rozmowę w trzy osoby (z udziałem koleżanki). Mądry szef będzie wiedział, jakie wnioski wyciągnąć z takiej konfrontacji i w jaki sposób powinien interweniować.

Szukaj sojuszników w walce z toksyczną koleżanką z pracy

Załóżmy jednak, że nie możesz liczyć na poparcie „z góry” lub nie chcesz wciągać kierownictwa w wasze rozgrywki. W takiej sytuacji nie pozostaje ci więc nic innego, jak szukać sojuszników w grupie. Nie znaczy to, że masz uciekać się do intryg i zagrywek na poziomie twojej przeciwniczki. Warto jednak podjąć wyzwanie i zawalczyć o swoją pozycję.
Postaraj się zjednać sobie ludzi, udowadniając, że jesteś osobą godną zaufania, kompetentną i życzliwą. Obdarzaj innych bezinteresownym uśmiechem, doceniaj ich pracę, śpiesz z pomocą w razie potrzeby. Nie walcz jednak o sympatię za wszelką cenę. Nie daj się wykorzystywać, nie przyjmuj na siebie obowiązków innych, dbaj o zachowanie własnych granic. Jeśli sama będziesz podchodzić do siebie z szacunkiem, inni także będą cię szanować.

Spróbuj ją oswoić

Jest jeszcze jedna metoda: spróbuj oswoić wroga. Być może niechęć twojej przeciwniczki spowodowana jest tym, że ma ona jakieś poważne problemy, a swoje frustracje wyładowuje w pracy. Może jej zachowanie jest ukrytą prośbą o uwagę i wsparcie? Pomyśl o tym i znajdź sposób, żeby do niej dotrzeć. Zainteresuj się jej życiem. Zauważ ją. Wchodząc do pracy, to ty uśmiechnij się na powitanie, nie czekając na jej uśmiech. Zapytaj o zdrowie, doceń ładny wygląd, nawet zaproponuj wspólne wyjście na lunch. A za jakiś czas… kto wie – może zyskasz nową przyjaciółkę. A jeśli nawet tak się nie stanie, ty przynajmniej poczujesz się lepiej.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Photos.com

Aktualizacja: 18.09.2015

Komentarze (1 - 10 z 78)
aaa, 12.01.2016 18.55
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Adam szukam rady i wsparcia właśnie w o to takiej sytuacji. Gdybyś chciał i mógł odezwij się. kotkanadachu@onet.eu
 
Adam, 22.11.2015 19.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam. Napisałem tutaj komentarz w lutym tego roku, opowiadając swoją historię. Niczego nie zmieniam, wszystko potwierdzam to co poprzednio napisałem. Powiem (napiszę) więcej! Jestem z siebie mega dumny, że przeciwstawiłem się głupocie. Bardzo mocno się dowartościowałem, wiedząc, że nadal jestem sobą, niczego nie musiałem zmienić, niczego nie robiłem pod publikę. Oczywiście nadal są u mnie w pracy ludzie, którzy mi źle życzą, ale teraz mam mega wielką satysfakcję jak widzę miny moich kolegów jak mi wszystko w pracy wychodzi. Wszystkie zlecenia, kosztorysy, naprawy, gwarancje, zyski są zawsze na mega wysokim poziomie. Praca sama mi sie pcha do rąk. Już tyle świń mi podkładano, tyle rzeczy o mnie mówiono a tutaj nic! Ciągle jestem na topie! Jeden kolega sam się zwolnił z pracy (pisałem o tym poprzednio) ale coś mi mówi, że dwaj następni także nie wytrzymają tempa w najbliższym czasie. I kto jest tutaj wygrany? JA! Moje rady jak ktoś ma mega nie życzliwym kolegów w pracy: 1. Nie przejmować się plotkami. 2. Skupić się na swojej pracy i wykonać ją najlepiej jak się potrafi 3. Nie odpowiadać na żadne prowokacje, bo tylko na to czekają (nic nie jest wkurzającego niż traktowanie jak powietrze) 4. Wierzyć sobie, swoim zasadom. Ja tak wytrwałem 2 lata i dałem radę! Wygrałem! Skoro ja dałem radę to Wy też dacie radę. Pozdrawiam Adam
 
stga, 26.10.2015 23.19
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
MIEKKI!!! Twoj komentarz jest sto razy bardziej sensowny niz ten i wszystkie inne artykuly na ten temat!!! Prosto , logicznie i bez glupiego "wyjdz z kolezanka na lunch(niech cie jeszcze otruje)" . Pozdrawiam serdecznie i dzieki za te pare madrych slow.
 
Lusia, 06.10.2015 16.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja niestety tez mam toksyczna kolezanke w pracy. Jest ode mnie starsza, w wieku moich rodzicow. Wszystko wie lepiej, neguje kazda rzecz ktora powiem. Na pocZatku to bylo pomocne bo sporo sie nauczylam, ale teraz to koszmar! to co jem jest niesmaczne albo za drogie, to co czytam i czym sie zajmuje w wolnym czasie to strata pieniedzy i czasu. Moje poglady sa glupie i kazde zdanie zaczyna od WEZ lub ALE. Mam tego dosyc jade do pracy codziennie nastawiona na walke i z gulem w gardle..
 
me, 30.09.2015 10.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Absolutnie racja przygłupa nie można głaskać, nie można się ustawiać pod ich miarę, nie ma też sensu rozmawiać, takie pizdy się tym karmią.
 
miękki, 24.09.2015 10.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Czytam to co piszą ludzie na tym forum, bo sam po raz pierwszy a mam 50 lat doznałem uczucia złośliwości ludzkiej i to ze strony kobiety, (jestem facetem) i do tego w pracy. Kochani... sprawa jest prosta.. ZAWSZE JEST POWÓD... w tych debilach i debilkach którzy Was gnębią i ON NIE POWINIEN WAS INTERESOWAĆ.. do niczego wam nie jest to potrzebne. I tak będzie to robiła/robił. 1/Róbcie to co do Was należy. A kiedy ktoś na was podnosi głos, zróbcie mu piekło, powiedzcie co myslicie !! O NIM/NIEJ... bez przekleństw oczywiście. 2/ Nie warto zmieniac pracy przez jakiegoś debila/ debilke. To oznacza poddanie sie. 3/ miejcie w dupie innych którzy stoją po ich stronie. POKAZCIE SWÓJ INYWIDUALIZM... SAMOWYSTARCZALNOŚĆ EMOCJONALNĄ. Każdy z ludzi ma swoje słabe punkty, problemy, kompleksy,. NIGDY TAK NIE BEDZIE ŻE KUPA IDEALNYCH LUDZI WALI CIE PO ŁBIE MŁOTEM..to frustraci, DEBILE, a Ty masz być jednostą zupełnie odrębną. x/ wytycz sobie zakres kontaktów. te które są przymusowe z udziałem tych debili, załatwiaj bez wahania. NAWET CI DEBILE MAJĄ SWOJE GRANICE,- oni tez sie wykańczają !!!! Oni maja bardzo smutne życie, czesto są samotni!! zazwyczaj samotni!! i niech tak będzie... Nie próbuj ich głaskac, licząc że będą dla Ciebie dobrzy lub lepsi.... Trwaj niezmiennie na stanowisku bojowym...walcz! kłuć sie! wyrywaj mięso !! z tą myślą .." każda wojna kiedys się kończy, każdy pokój kiedyś się kończy... nic nie jest stałego... a spokój najmniej... "... więc jesli PRZEGRASZ, PODDASZ SIE... i doczekasz tego czasu jako przegrany... wtedy będziesz mógł sobie powiedzieć że byłeś dupkiem, byle kim... więc weżcie się ludzie za siebie... i trwajcie do dnia w którym ...przyjdziedzie do pracy i okaże się...że twój wróg... ałsnie dziś dostał wiadomość z onkologii..że jest chory na raka... lu ze nie przyszedł do pracy bo balkon spadł mu na łeb i go zabił... TO TYLKO PRZYKŁAD... po prostu trwajcie w tym gównie... aż przestanie śmierdzieć..... wtedy jestes KIŚ.... i możesz zyć wszędzie i z każdym.... Pozdrawiam
 
Ela, 09.07.2015 16.10
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam. Chciałabym się podzielić swoimi doświadczeniami w zakresie bycia nielubianą w pracy. W firmie pracuje od 11 lat. byłam zawsze lubiana wśród pracowników jak i szefostwa. Od jakiegoś czasu coś się zmieniło a mianowicie przestałam być zapraszana na imprezy organizowane przez pracowników. Od kolegi usłyszałam, że najchętniej wbiliby mi nóż w plecy. Zastanawiam się dlaczego i nie umie sobie odpowiedzieć na to pytanie. Obecnie jestem dyrektorem - sama zapracowałam na ten awans. Mam świadomość, że jestem czasami zołzowata ale zawsze można na mnie liczyć w potrzebie. Nie jedna osoba się o tym przekonała. Od paru dni chodzę do pracy bo muszę ... nie ma nawet za bardzo z kim pogadać czy nawet umówić się na piwo.
 
ktosiek, 21.05.2015 10.58
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Od 3 lat pracuję w firmie handlowej, szefostwo, dział księgowy, handlowcy i monterzy. Początki czyli ok 1,5 roku były dziwne, pani księgowa jest poz 60kę rozwiedziona syn nawiał z domu do narzeczonej i jej rodziny. Siedzi cały dzień skryta za monitorem i rzuca w eter teksty typu : ja tego nie rozumiem, co to ma być !, koszmar, tragedia, no to będzie kłopot itp. Zaczynając współprace z ta firmą a tym samym wyżej wymienioną osobą wierzyłam iż w sytuacjach stresowych wystarczy się sprężyć dać z siebie 200% zastosować alternatywne rozwiązania i słuchać innych bo może maja lepsze pomysły niż ja. Niestety to była pomyłka. Pani księgowa jeśli czegoś nie zrobi sama to znaczy że na 100% będzie źle, wszystko jest problemem, wytknie i podniesie do rangi tragedii narodowej najmniejszy błąd, pyta o sprawy sprzed roku i żąda odpowiedzi wścieka się że jaka to jestem...że jak to nie pamiętam, drwi itp. Należy jeszcze dodać iż polityka w jej wydaniu to opluwanie wszystkiego za czym opowie się rozmówca, dodatkowo wierzy i robi wykłady o ufoludkach, spisku globalnym, wierzy w jakieś gęstości świata i odżywianie się światłem słonecznym... Kumulacja nastąpiła w styczniu tego roku kiedy to miałam masę dodatkowej pracy a koleżanka szczęśliwie rzuciła mi stos faktur do księgowania, zaksięgowałam jak umiałam pierwszy raz to robiłam, ależ się wściekła to źle tamto źle krzyki błąd gonił błąd. Mówię jej że robiłam pierwszy raz że nie miała czasu mi tłumaczyć itp. wyszło że powinnam WIEDZIEĆ sama bo nawet kretyn by to wiedział! Wkurzyłam się poniosły mnie nerwy i obwieściłam że skoro za chęć pomocy dostaję opiernicz(należy podkreślić że to nie są moje obowiązki oficjalnie) to ja tego księgować nie mam zamiaru do czasu aż nie zrobię swojej pracy i na spokojnie nie zobaczę na czym to polega. Strzeliła focha i dalej wytykać tu źle tam beznadziejnie. Doszło do krzyków ja zadaję proste pytanie ona mówi o czymś zupełnie innym i tak dwa tygodnie. Gdy skończyłam swoje zadania w lutym nie odzywałyśmy się tzn mówiłam dzień dobry i do widzenia ona nic, chodziła tylko i zaglądała mi w monitor co robię albo wyskakiwała z pytaniami o sprawy z zeszłego roku na 5 min przed końcem mojej pracy. Odchorowałam to potwornie bo sama z siebie ludzi nie zaczepiam i nie prowokuję. No ale, słysząc wieczne jęczenie pytam co mogę jej pomóc, odpowiedź NIC i tak źle zrobisz nie umiesz. Pytałam 2 -ce aż przed bilansem dostałam do zrobienia w excel zestawienie płatności, zrobiłam przesłałam i ... no właśnie tragedia, mamy inne wersje programu jej się inaczej wyświetla niż miała zawsze wiec zgadnijcie co zrobiła (przypomnę że brakowało jej czasu i bilans za dwa dni musiał być gotowy) wydrukowała moje zestawienie i ręcznie przepisywała jęcząc jak to ja nic nie umiem. Nie pomogły tłumaczenia że chodzi o treść a to że inna czcionka to nie jest problem. Poddałam się więcej nie zaproponuje pomocy, znieczulam się na jej jęczenie, niestety muszę być w ciągłej gotowości na ataki z jej strony
 
Aneta1, 20.05.2015 17.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Moim zdaniem , jesli zdarzy sie znow podobna sytuacja wysluchaj ze spokojem co ona ma do powiedzenia, nastepnie wyprostowana pewna siebie powiedz "z tych wszystkich klamstw co pani na moj temat opowiada wynika ze pani celem Jest moje odejscie lub zwolnienie Mine z pracy, nie wiem dlaczego. Wybrala pani mnie moze jest pani o mnie zazdrosna, albo ma pani Jakies osobiste problemy, bo jesli tak to bardzo mi przykro niech pani poszuka jakiejs porady u psychologa bo cos z Pania nie tak , bo na takie traktowanie Mojej osoby pani na to nie pozwole, ja bym sie wstydzila tak brzydko i falszywie zachowywac." Wyzuc cala prawde z siebie im wiecej sluchaczy tym lepiej. Pozdrawiam i zycze duzo pewnosci siebie
 
ifemelu, 20.05.2015 14.35
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie tylko szeregowi pracownicy są narażeni na szykany w pracy! Nie jest łatwo awansować i widzieć, że wszyscy się odsuwają i obgadują. Szukałam różnych sposobów, czytałam wiele artykułów typu "jak byc dobrym szefem", tego typu: http://cenabiznesu.pl/-wczoraj-kolega-dzis-kierownik-co-robic ... nie wiem, nie umiem sie tak asertywnie zachować. MOże ktos mi cos poradzi?
 
następne »
strona 1 z 8
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Operacja zmiany płci: kuracja hormonalna i operacja chirurgiczna Operacja zmiany płci: kuracja hormonalna i operacja chirurgiczna

Operacja zmiany płci przebiega inaczej u kobiety (operacja zmiany płci z K/M), inaczej u mężczyzny...

więcej

2816

Mastektomia - operacja amputacji piersi, czyli kobiecość po przejściach Mastektomia - operacja amputacji piersi, czyli kobiecość po przejściach

Mastektomia - operacja amputacji piersi - okalecza ciało i duszę. Zrozpaczone kobiety często mówią:...

więcej

2363

Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi

Jak radzą sobie z seksem samotne kobiety? Czy łatwo im znaleźć choćby przypadkowego partnera? Ich...

więcej

6088

Męski kryzys wieku średniego to MIT! Męski kryzys wieku średniego to MIT!

Męski kryzys wieku średniego wyłania się zza horyzontu jak niebezpieczna rafa wtedy, kiedy...

więcej

3818

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Nie da się udzielić "podstawowych wskazówek". Masz nierozwiązany problem - być może z dzieciństwa, być może nie. Porozmawiaj z mężem i wyasygnujcie jakąś kwotę - czy chociaż sprawdziłaś, ile...

Z tego, co piszesz, faktycznie wynika, że bardzo chciałabyś wesprzeć siostrę w "sercowych" trudnościach. Dwa nieudane związki faktycznie nie wpływają korzystnie na kondycję zaufania do ewentualnego...

Dziecko powinno czytać codziennie na głos ok. 15 - 20 minut. Najlepiej, aby na sam początek czytał krótkie teksty np. wiersze, aż do momentu kiedy syn płynnie przeczyta cały tekst (można mu ten...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.