Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak postępować z donosicielem w pracy

Konsultant: Agnieszka Kostrzewa, psycholog
91 komentarze
Autor: Anna Krasuska

Toksyczna koleżanka z pracy może zmienić twoje życie w piekło. Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych - współpracowników i szefa. Nie daj się!

Toksyczna koleżanka w pracy, która na wszystkich wokół donosi, to poważny problem. Jeśli nie liczyć czasu na sen, to niemal połowę dorosłego życia większość z nas spędza w pracy. Osiem godzin dziennie przebywamy w towarzystwie tych samych ludzi. Bywa, że przez długie lata. I choć nie zawsze są to budujące kontakty, czy tego chcemy, czy nie, jesteśmy uwikłani w relacje z osobami, z którymi pracujemy. Każdy z nas wnosi do tych relacji swoje emocje, oczekiwania, indywidualne doświadczenia.

W życiu prywatnym wybieramy sobie przyjaciół, a nieprzyjemne znajomości po prostu zrywamy. W pracy jesteśmy skazani na to, co los przyniesie. A ten często płata nam figle. Być może ty też masz problem z koleżanką, która siedzi przy sąsiednim biurku… W takim razie ten tekst jest właśnie dla ciebie.

Dlaczego koleżanka z pracy na mnie donosi?

Na pozór wszystko jest w porządku. Może nawet uśmiecha się, gdy wchodzisz rano do pracy. Chwali nową fryzurę, z uznaniem zerka na sukienkę. Albo… wita cię chmurnym milczeniem, udając, że nie usłyszała twojego „dzień dobry”. Ale ty dobrze wiesz, że za maską obojętności lub pod pozorami sympatii kryje się bezinteresowna złośliwość. W napięciu czekasz na kolejne przejawy wrogości. A te masz niemal codziennie. Na zebraniu toksyczna koleżanka forsuje swoje pomysły, deprecjonując twoje. W przewrotny sposób przypisuje sobie twoje zasługi. Bezpardonowo walczy o uznanie szefa. Potajemnie lub całkiem jawnie prowadzi swoją sprytną grę w „moje lepsze”. Czy to przypadek, że to ona właśnie ma wykonać wymyślony przez ciebie projekt? Że szef robi ci przykre uwagi, choć wcale na to nie zasługujesz? Że reszta zespołu dziwnie na ciebie patrzy? Toksyczna koleżanka rozciąga wokół ciebie gęstą mgłę niechęci. Plotkuje za twoimi plecami, usłużnie informuje szefa o każdym twoim potknięciu, podkopuje twój autorytet w grupie. W mniej lub bardziej jawny sposób (czasem udając życzliwość) prowadzi swoją dwulicową grę. „Dlaczego ona to robi?”, myślisz z rozpaczą po kolejnym upiornym dniu w pracy.

Przyczyny zwykle tkwią głęboko w osobowości – a tę, jak wiadomo, kształtują wszystkie nasze przeszłe doświadczenia. Może przypominasz jej dziewczynkę z sąsiedniego podwórka, której nie lubiła w dzieciństwie? Może nosi w sobie niezaspokojone ambicje i potrzebę dominacji, więc rywalizuje z tobą o wymarzony awans? Albo chce być ważna w pracy, rekompensując sobie w ten sposób niepowodzenia osobiste?

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
marcela23, 19.06.2017 13:59
niestety czasem sie trafi na takie osobniki w pracy i nie tylko...
Nie zarejestrowany, 20.02.2017 11:48
Poszłam tym tropem i rok temu założyłam sklep internetowy. W sumie na początku ciężko było bo wiaodmo, wszystko na raz. A teraz już luzik, przetrwałam :D nawet do tej pory nikogo zatrudniać nie muszę, bo mam np sellasist czyli taki asystent sprzedaży, że naprawdę nie da się niczego w procesie realizacji zamówienia pomylić. To chyba najlepsza opcja, bo praca z rodziną też nie zawsze jest taka jak trzeba.
 

Z toksyczną koleżanką graj w otwarte karty

Sytuacja jest do zniesienia, kiedy napięcie istnieje tylko pomiędzy nią a tobą. Gorzej, jeśli twojej przeciwniczce uda się przeciągnąć na swoją stronę resztę zespołu. Wtedy możesz się stać ofiarą grupowego mobbingu, a twoje życie naprawdę zamieni się w piekło. W dodatku im bardziej sfrustrowany będzie zespół (na przykład poczuciem presji ze strony kierownictwa), tym silniej potrzebować będzie wentyla bezpieczeństwa dla swoich emocji w postaci kogoś, na kim skupić można niechęć.

Możesz oczywiście ignorować zachowanie koleżanki, licząc na to, że za jakiś czas znajdzie sobie inną ofiarę. Obojętność czasem pomaga, ale nie zawsze. Na dłuższą metę chowanie się za monitorem komputera może okazać się dla ciebie zgubne. Wycofując się, okazujesz swoją słabość, a tym samym stawiasz się na straconej pozycji. Grozi ci wyobcowanie i frustracja. Prędzej czy później stracisz szacunek w grupie i w oczach szefa. Zachowując bierność, dajesz swojej rywalce satysfakcję z wygranej. Dlatego lepiej będzie zareagować. Tylko jak?

Pierwszy krok to rozmowa w cztery oczy. Jeśli twoja przeciwniczka jest przekonana, że boisz się konfrontacji, będzie niemile zaskoczona. Demaskując jej grę, stawiając jasno sprawę, demonstrujesz, że teraz to ty rozdajesz karty. W rozmowie wprost obnażasz jej intencje i ustalasz własne granice, mówiąc, że nie życzysz sobie takiego zachowania. Nawet jeśli nie odniesiesz pełnego zwycięstwa, wzmocni cię to i poprawi samoocenę. Prawdopodobne jest, że twoja dręczycielka będzie zaprzeczać, twierdząc, że to tylko twoje wymysły. Nie przejmuj się i obstawaj twardo przy swoim, w razie potrzeby grożąc nawet sankcją, czyli rozmową z szefem.

Jeśli taka lekcja „wychowawcza” nie zadziała, powinnaś spełnić swoją groźbę i poszukać poparcia autorytetu. Poproś zwierzchnika o otwartą rozmowę w trzy osoby (z udziałem koleżanki). Mądry szef będzie wiedział, jakie wnioski wyciągnąć z takiej konfrontacji i w jaki sposób powinien interweniować.

Szukaj sojuszników w walce z donosicielstwem

Załóżmy jednak, że nie możesz liczyć na poparcie „z góry” lub nie chcesz wciągać kierownictwa w wasze rozgrywki. W takiej sytuacji nie pozostaje ci więc nic innego, jak szukać sojuszników w grupie. Nie znaczy to, że masz uciekać się do intryg i zagrywek na poziomie twojej przeciwniczki. Warto jednak podjąć wyzwanie i zawalczyć o swoją pozycję.

Postaraj się zjednać sobie ludzi, udowadniając, że jesteś osobą godną zaufania, kompetentną i życzliwą. Obdarzaj innych bezinteresownym uśmiechem, doceniaj ich pracę, śpiesz z pomocą w razie potrzeby. Nie walcz jednak o sympatię za wszelką cenę. Nie daj się wykorzystywać, nie przyjmuj na siebie obowiązków innych, dbaj o zachowanie własnych granic. Jeśli sama będziesz podchodzić do siebie z szacunkiem, inni także będą cię szanować.

Ukryte przyczyny donosicielstwa

Jest jeszcze jedna metoda: spróbuj oswoić wroga. Być może niechęć twojej przeciwniczki spowodowana jest tym, że ma ona jakieś poważne problemy, a swoje frustracje wyładowuje w pracy. Może jej zachowanie jest ukrytą prośbą o uwagę i wsparcie? Pomyśl o tym i znajdź sposób, żeby do niej dotrzeć. Zainteresuj się jej życiem. Zauważ ją. Wchodząc do pracy, to ty uśmiechnij się na powitanie, nie czekając na jej uśmiech. Zapytaj o zdrowie, doceń ładny wygląd, nawet zaproponuj wspólne wyjście na lunch. A za jakiś czas… kto wie – może zyskasz nową przyjaciółkę. A jeśli nawet tak się nie stanie, ty przynajmniej poczujesz się lepiej.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Photos.com

Aktualizacja: 28.07.2017

Komentarze (1 - 10 z 91)
Marlena, 02.08.2017 15.41
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Skąd to znam. Mnie dyrektorka zatrudniła, widziała mojej papiery, by później na naradzie powiedzieć, że nie mam kwalifikacji do nauczania j.angielskiego, bo na papierach nie widnieje poziom znajomości języka. Mimo, że czarno na białym jest napisane, że posiadam uprawnienia do nauczania języka obcego. Zresztą była oskarżana o mobbing dwukrotnie i dalej zachowała stołek. Tak się zraziłam do zawodu, że nie chcę już uczyć. To nie rodzice są problemem, to koleżanki z pracy i dyrekcja.
 
Znam to, 02.08.2017 15.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Często błędem a takiej pracy są ludzie zarządzający. To powinny być osoby, które od razy rozwiązują konflikty i dążą do kultury pracy. Ja mam pecha, zawsze rzucam się w pracy w oczy, bo jestem wesołkiem. Pierwsza praca w fabryce. Przyjechała delegacja, potrzebowali kogoś, kto zna język, krótka rozmowa, zadowolenie osób z delegacji. Co nie spodobało się brygadzistce, od tego czasu przechodziłam piekło! Zaczęło się od nagany za to, że opadła mi grzywka na twarz, mimo że w tym czasie nie pracowałam na maszynie, a grzywka opadła bo biegłam po mechanika i czekałam przy zepsutym urządzeniu. Później zwróciła mi uwagę na obcasik w bucie, gdzie na jej taśmie babki nosiły koturny i szpilki. Zaczęła do mnie mówić po niemiecku...aż w końcu przeniosła mnie na swoją taśme, była tuż za moimi plecami. Okazało się, że mam uczulenie na nikiel i musiałam się zwolnić, chcieli zatrudnić mnie na stanowisku biurowym, ale brygadzista już zdbała o to, żebym pracy nie dostała, argumentując "Przecież ona ma uczulenie na nikiel, dla niej spinacz, długopis, jest szkodliwy" . Zwolniłam się. Zatrudniłam się w przedszkolu u dyrekcji dostałam ochrzan za to, że zamówiłąm materiały dydaktyczne i mam z nie sama zapłacić (sekretarka sama zaproponowała mi zamówienie papierów itd.) zostałam wezwana na dywanik, bo zapytałam się, gdzie zazwyczaj są zamawiane soki i poczęstunki dla dzieci i z czego mam wyłożyć pieniądze. Dyrektorka zwróciła mi uwagę, że zanim z taką pierdołą do niej się udam, powinnam wypytać koleżanki z pracy (co zrobiłam i żadna nie wiedziała) i że dla niej to strata czasu. Nie wiem, ale ja mam w sobie coś takiego, że jak ktoś po mnie krzyczy, ma pretensje...zachowuje stoicki spokój, spływa to mnie i tylko usmiecham się pod nosem, ale jeżeli wiem że coś źle zrobiłam i krytyka jest słuszna, oczywiście nie dyskutuje i staram się poprawić. Najlepsze rozwiązanie to olanie kogoś takiego i robienie swoje.
 
Jolka, 02.08.2017 15.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Najgorzej jest tam gdzie jest dużo kobiet. Ostatnio przeżyłam załamanie nerwowe. Byłam nowa w pracy na stanowisku kelnerki weselnej. Rzucono mnie na głęboką wodę. Najgorsze były smarkule, które już pracowały tam lata i nie chciały mi po prostu wyjaśnić, jak mam pracować a jak pracowałyśmy we 3 to w ogóle się do mnie nie odzywały. Najgorsze było jak słyszałam obgadywanie dziewczyny, która fakt pracowała wolno, ale się starała...nie wytrzymałam w tej pracy.
 
Kaskam, 02.08.2017 15.01
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Najgorzej jest wśród nauczycielek, sama przerobiłam to na własnej skórze. Najlepsze rozwiązanie to, machnięcie ręką i nie dawanie się wciągnąć w plotki i gierki. Ja złapałam się na tym, że udzielał mi się nastrój toksycznej koleżanki, zaczęłam przyjmować jej pkt widzenia na pracę. W porę jednak udało mi się zorientować, że jest to wampir energetyczny i ograniczyłam z nią kontakty do minimum.
 
ABCDE, 05.07.2017 20.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Miałam, mam taką sytuację w pracy, dobrze że już stamtąd odchodzę bo dwulicowość niektórych to już uszami wychodziła. Niby wszyscy zgrani a za plecami to by nóż w plecy wbili sobie wzajemnie, a osoba zarządzająca to porażka przez duże P.
 
Ewa, 25.06.2017 10.02
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Do Adam! Mamy w pracy własnie takiego donosiciela, czyli toksyczną koleżankę. Jest w komitywie z szefem, Jak sobie kogoś upatrzy to go śledzi, obserwuje i gnębi donosami do dyrekcji, czasami tak bzdurne rzeczy, a dyrekcja na tyle głupia bez własnego zdania że wykonuje polecenia donosiciela. Atmosfera w pracy okropna, ludzie spotykają się po kątach milczą bo boją się coś powiedzieć, ponieważ szef bardziej ufa donosicielowi niż innym pracownikom, to jest straszne, haniebne i nieludzkie.
 
agata, 02.06.2017 06.42
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
nakłamała na mnie szefowej, przy mnie wmawiała jej rzeczy które nie miały miejsca
 
Jarek, 12.02.2017 17.49
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Miałem kilka prac i w każdej był ktoś, kto psuł atmosferę. Na szczęście potrafię się dystansować. Na portalu https://poradnikpracownika.pl/ znajduje się artykuł pt. "Toksyczni ludzie w pracy - jak sobie z nimi radzić?" - myślę, że porady się w nim znajdujące mogą pomóc.
 
Kate, 26.11.2016 23.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mialam taka sytuacje w pracy. Bylo ciezko. Nie dosc ze pomylilam Sie co do tej osoby bo na poczatku myslalam ze jest OK , to jeszcze nie wiedzialam ze jest " ulozona " z kierownikiem. A do Tego kierownik zatrudnil swych znajomych a ja bylam "ta" obca... i wentylem ich negatywu. Pozostalo zwolnic Sie bo nie moglam juz tam chodzic. Na szczescie mam dobra sytuacje materialna i moglam dac sobie czas na Znalezienie nowego zdjecia.
 
joanna, 11.09.2016 22.56
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
brawo super wypowiedz
 
następne »
strona 1 z 10
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi Seks samotnych kobiet: jak radzą sobie z potrzebami seksualnymi

Jak radzą sobie z seksem samotne kobiety? Czy łatwo im znaleźć choćby przypadkowego partnera? Ich...

więcej

146

Syndrom DDA (dorosłe dzieci alkoholików) - objawy i zasady terapii Syndrom DDA (dorosłe dzieci alkoholików) - objawy i zasady terapii

O tym, jakie problemy w życiu mają DDA, czyli dorosłe dzieci alkoholików i jakie są konsekwencje...

więcej

86

Mapa emocji - dowiedz się, jak ciało reaguje na poszczególne emocje Mapa emocji - dowiedz się, jak ciało reaguje na poszczególne emocje

Ciało jest jak mapa – jeśli umiesz na nie odpowiednio spojrzeć, wiele się dowiesz o osobowości i...

więcej

74

ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby

Przeżycia związane ze śmiercią bliskiej osoby są tak bolesne, że musi minąć dużo czasu, by można...

więcej

71

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Problem snu małych dzieci to bardzo ważny temat dla całej rodziny, zrozumiały jest Pani niepokój. W tej kwestii wiele jest wskazówek, rad, które należny przetestować i stosować, jeśli działają...

Niestety, bez pomocy logopedy nie wyćwiczy Pani sama prawidłowej głoski r. Logopeda musi zdiagnozować rodzaj wady (głoska r może mieć różne formy), dobrać odpowiednie ćwiczenia, które będzie Pani...

Najważniejsze w tym, co opisujesz, to fakt, iż jest to przeszłość. Kluczowe dla wyjaśnienia jest opisane podejrzenie padaczki. Padaczka kojarzy nam się z widokiem chorego leżącego w konwulsjach na...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.