Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić

Konsultant:Agnieszka Kostrzewa, psycholog
54 komentarze
Autor: Anna Krasuska

Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych - współpracowników i szefa. Toksyczna koleżanka z pracy może zmienić twoje życie w piekło. Nie daj się!

Toksyczna koleżanka w pracy to poważny problem. Jeśli nie liczyć czasu na sen, to niemal połowę dorosłego życia większość z nas spędza w pracy. Osiem godzin dziennie przebywamy w towarzystwie tych samych ludzi. Bywa, że przez długie lata. I choć nie zawsze są to budujące kontakty, czy tego chcemy, czy nie, jesteśmy uwikłani w relacje z osobami, z którymi pracujemy. Każdy z nas wnosi do tych relacji swoje emocje, oczekiwania, indywidualne doświadczenia.

W życiu prywatnym wybieramy sobie przyjaciół, a nieprzyjemne znajomości po prostu zrywamy. W pracy jesteśmy skazani na to, co los przyniesie. A ten często płata nam figle. Być może ty też masz problem z koleżanką, która siedzi przy sąsiednim biurku… W takim razie ten tekst jest właśnie dla ciebie.

Toksyczna koleżanka z pracy - zabawa w „moje lepsze”

Na pozór wszystko jest w porządku. Może nawet uśmiecha się, gdy wchodzisz rano do pracy. Chwali nową fryzurę, z uznaniem zerka na sukienkę. Albo… wita cię chmurnym milczeniem, udając, że nie usłyszała twojego „dzień dobry”. Ale ty dobrze wiesz, że za maską obojętności lub pod pozorami sympatii kryje się bezinteresowna złośliwość. W napięciu czekasz na kolejne przejawy wrogości. A te masz niemal codziennie. Na zebraniu toksyczna koleżanka forsuje swoje pomysły, deprecjonując twoje. W przewrotny sposób przypisuje sobie twoje zasługi. Bezpardonowo walczy o uznanie szefa. Potajemnie lub całkiem jawnie prowadzi swoją sprytną grę w „moje lepsze”. Czy to przypadek, że to ona właśnie ma wykonać wymyślony przez ciebie projekt? Że szef robi ci przykre uwagi, choć wcale na to nie zasługujesz? Że reszta zespołu dziwnie na ciebie patrzy? Toksyczna koleżanka rozciąga wokół ciebie gęstą mgłę niechęci. Plotkuje za twoimi plecami, usłużnie informuje szefa o każdym twoim potknięciu, podkopuje twój autorytet w grupie. W mniej lub bardziej jawny sposób (czasem udając życzliwość) prowadzi swoją dwulicową grę. „Dlaczego ona to robi?”, myślisz z rozpaczą po kolejnym upiornym dniu w pracy.
Przyczyny zwykle tkwią głęboko w osobowości – a tę, jak wiadomo, kształtują wszystkie nasze przeszłe doświadczenia. Może przypominasz jej dziewczynkę z sąsiedniego podwórka, której nie lubiła w dzieciństwie? Może nosi w sobie niezaspokojone ambicje i potrzebę dominacji, więc rywalizuje z tobą o wymarzony awans? Albo chce być ważna w pracy, rekompensując sobie w ten sposób niepowodzenia osobiste?

Nie przegap
Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
greeneye119, 18.12.2014 12:50
najlepiej jest miec na taka kolezanke totalnie NALANE! Też mi się tak wydaje ;)
Nie zarejestrowany, 04.04.2014 11:22
A co zrobić jeśli się ma dwie toksyczne koleżanki, które między sobą gruchają jak gołąbki i są w najlepszej komitywie? Dotychczas miałem jedną, z którą z grubsza dawałem sobie radę przez ignorowanie jej. Ona wszędzie i w każdej sytuacji uważała, że robi się jej na złość, wszystkie moje poczynania sprowadzają się do robienia jej na złość. Ma głupią manierę mamrotania pod nosem, nawet jak mówi do mnie. Potem obraża się, że nie słyszę jak o coś pyta. Pyta ciągle o to samo, bo nie potrafi zapamiętać prostych rzeczy, ale z siebie robi wielką specjalistkę, szczególnie przy nowej koleżance (można to opisać powiedzeniem: wyżej s.. niż d.... ma). Ciągle podsłuchuje, gniewa się gdy zamykam drzwi, bo chcę mieć ciszę i się skupić - wtedy nie widzi co się dzieje w pokoju obok. Podgląda, co robię w komputerze itd. itp. - przykładów można mnożyć. No i oczywiście nie ma skrupułów przy kierowniczce skarżyć na mnie, nawet niesłusznie, ostatnio nawet przy rozmowie na zupełnie inny temat wyskoczyła z tekstem : a on to zrobił mi taki numer, że skasował.... resztę sobie dopowiedzcie; oczywiście niczego nie usuwałem, tylko ona nie mogła czegoś znaleźć w bazie danych, więc oskarżyła mnie że jej to złośliwie usunąłem. W odpowiedzi dostała parę ciepłych słów pod swoim adresem. Ale z jedną toksyczną jeszcze można wytrzymać. Więc przyszła druga. Oczywiście od razu zostały najlepszymi przyjaciółkami. Dzień zaczynają plotkami i historiami z życia wziętymi i z portali plotkarskich. Ta druga ma plecy, więc nie musi nic robić... i tak robi: internet, telefon, pielgrzymki koleżanek z innego działu, jedzenie itd. Ja mam codziennie mnóstwo pracy, więc potrzebuję skupienia uwagi na niej, a takie zachowanie przeszkadza. Na moje uwagi poszła naskarżyć kierownictwu, że źle się wyrażam i ją obrażam. co mam z nimi robić? Donosić na nie, narażając się innym kolegom, bo w oczach innych uchodzą oczywiście za idealne pracownice? Zignorować (będzie to bardzo trudne)?
 

Z toksyczną koleżanką z pracy graj w otwarte karty

Sytuacja jest do zniesienia, kiedy napięcie istnieje tylko pomiędzy nią a tobą. Gorzej, jeśli twojej przeciwniczce uda się przeciągnąć na swoją stronę resztę zespołu. Wtedy możesz się stać ofiarą grupowego mobbingu, a twoje życie naprawdę zamieni się w piekło. W dodatku im bardziej sfrustrowany będzie zespół (na przykład poczuciem presji ze strony kierownictwa), tym silniej potrzebować będzie wentyla bezpieczeństwa dla swoich emocji w postaci kogoś, na kim skupić można niechęć.
Możesz oczywiście ignorować zachowanie koleżanki, licząc na to, że za jakiś czas znajdzie sobie inną ofiarę. Obojętność czasem pomaga, ale nie zawsze. Na dłuższą metę chowanie się za monitorem komputera może okazać się dla ciebie zgubne. Wycofując się, okazujesz swoją słabość, a tym samym stawiasz się na straconej pozycji. Grozi ci wyobcowanie i frustracja. Prędzej czy później stracisz szacunek w grupie i w oczach szefa. Zachowując bierność, dajesz swojej rywalce satysfakcję z wygranej. Dlatego lepiej będzie zareagować. Tylko jak?

Pierwszy krok to rozmowa w cztery oczy. Jeśli twoja przeciwniczka jest przekonana, że boisz się konfrontacji, będzie niemile zaskoczona. Demaskując jej grę, stawiając jasno sprawę, demonstrujesz, że teraz to ty rozdajesz karty. W rozmowie wprost obnażasz jej intencje i ustalasz własne granice, mówiąc, że nie życzysz sobie takiego zachowania. Nawet jeśli nie odniesiesz pełnego zwycięstwa, wzmocni cię to i poprawi samoocenę. Prawdopodobne jest, że twoja dręczycielka będzie zaprzeczać, twierdząc, że to tylko twoje wymysły. Nie przejmuj się i obstawaj twardo przy swoim, w razie potrzeby grożąc nawet sankcją, czyli rozmową z szefem. 

Jeśli taka lekcja „wychowawcza” nie zadziała, powinnaś spełnić swoją groźbę i poszukać poparcia autorytetu. Poproś zwierzchnika o otwartą rozmowę w trzy osoby (z udziałem koleżanki). Mądry szef będzie wiedział, jakie wnioski wyciągnąć z takiej konfrontacji i w jaki sposób powinien interweniować.

Szukaj sojuszników w walce z toksyczną koleżanką z pracy

Załóżmy jednak, że nie możesz liczyć na poparcie „z góry” lub nie chcesz wciągać kierownictwa w wasze rozgrywki. W takiej sytuacji nie pozostaje ci więc nic innego, jak szukać sojuszników w grupie. Nie znaczy to, że masz uciekać się do intryg i zagrywek na poziomie twojej przeciwniczki. Warto jednak podjąć wyzwanie i zawalczyć o swoją pozycję.
Postaraj się zjednać sobie ludzi, udowadniając, że jesteś osobą godną zaufania, kompetentną i życzliwą. Obdarzaj innych bezinteresownym uśmiechem, doceniaj ich pracę, śpiesz z pomocą w razie potrzeby. Nie walcz jednak o sympatię za wszelką cenę. Nie daj się wykorzystywać, nie przyjmuj na siebie obowiązków innych, dbaj o zachowanie własnych granic. Jeśli sama będziesz podchodzić do siebie z szacunkiem, inni także będą cię szanować.

Spróbuj ją oswoić

Jest jeszcze jedna metoda: spróbuj oswoić wroga. Być może niechęć twojej przeciwniczki spowodowana jest tym, że ma ona jakieś poważne problemy, a swoje frustracje wyładowuje w pracy. Może jej zachowanie jest ukrytą prośbą o uwagę i wsparcie? Pomyśl o tym i znajdź sposób, żeby do niej dotrzeć. Zainteresuj się jej życiem. Zauważ ją. Wchodząc do pracy, to ty uśmiechnij się na powitanie, nie czekając na jej uśmiech. Zapytaj o zdrowie, doceń ładny wygląd, nawet zaproponuj wspólne wyjście na lunch. A za jakiś czas… kto wie – może zyskasz nową przyjaciółkę. A jeśli nawet tak się nie stanie, ty przynajmniej poczujesz się lepiej.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Photos.com

Aktualizacja: 28.02.2014

Komentarze (1 - 10 z 54)
pola, 09.11.2014 12.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Pracuje w szkole jestem nauczycielką od8lat i tak mnie zatruwaja z każdej strony ze mam dosyć. Głównie to babska z nauczania początkowego gdzie uczę angielskiego.W klasach tych pracuje mi się dobrze,dzieciaki uczą się chętnie i mają dobre wyniki.Ogólnie lubię uczyć i sprawia mi to satysfakcję ze mogę przekazywać wiedzę Ale co z tego jak te baby zatruwaja mi życie,wymyślają głupoty,podchodzą do mnie i szepcze mi na ucho ze dzieci bo ja się mnie,że przeze mnie bolą je brzuchu,mają rozwolnienia,że za dużo wymagań, że krzyczę, ze dzieci panicznie przerażony itp.Gdy pytam dlaczego rodzice nie przychodzą do mnie na konsultacje żeby porozmawiać i wyjaśnić skoro ich dzieci takie przerazone to zawsze odwracają kota ogonem albo mówią ze rodzice się mnie boją.Najgorsze jedt to ze te baby sa przy korycie i dyrrktorka je faworyzuje na kaxdym kroku.Poza tym wierzy im we wdzystko,nie ma seojego zdania .jUż nie raz zdarzyło się ze dyrektorka krytykowana mnie bez podstaw wobec wszystkich.Raz nawet zorganizowała tajne spotkanie na prośbę jednej z tych bab żeby wydać osąd nade mną co myślą o mnie rodzice gdy są zebrania.Naprawdę czasem mam już dosyć tej pracy.Co z tego ze się staram i daje z siebie dużo skoro zawsze i tak jest źle. ..
 
Karolina, 01.11.2014 12.55
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witam serdecznie, moja 'kolezanka' nie mogla mnie zniesc bo byla poprostu zazdrosna, przede wszystkim o moj wyglad, profesjonalizm w pracy i o to ze szybko pozyskalam sobie przyjaciol. Dreczyla mnie 9 miesiecy, donosila na mnie do szefostwa co zawsze obracalo sie przeciwko niej gdyz szefostwo wytykalo wtedy jej bledy. Byla tak pochlonieta szukajac na mnie haka, ze nie wykonowala jej wlasnych obowiazkow i to ja pograzalo. Za wszelkie bledy obwiniala mnie, osmieszjac w oczach innych pracownikow i to bolalo mnie najbardziej . Z racji ze jestem osoba 2 jezyczna zawsze podwazala moj jezyk angielski - nigdy nie rozumiala co do niej sie mowi gdy szefostwa nie bylo obok. Ktoregos dnia zamowilam sobie prywatny rachunek do pracy a ta myslac ze to moj kontrakt o prace otworzyla go i darla pokryjomu przez caly dzien. Miala pecha ze podarla rowniez korespondecje szefa i cale zdarzenie zaobserwowala kierowniczka o czym doniosla do szefa. Wynikem czego laska zostala wyrzucona z pracy. Niby mowila ze zaproponowano jej powrot ale zostala osmieszona i juz nie chciala wrocic - ale jaka w tym prawda? Sek w tym ze tak kopala dolki pode mna ze az sama w jeden z nich wpadla. To umocnilo mnie. Gdy zaczynam nowa prace zawsze sobie mowie 'wpadam robie swoje i wypadam, dla wszytskich jestem serdeczna, w obowiazkach profesjonalna i nie szukam znajomych. Szefostwo bardzo docenia moja prace a wspolpracownicy odnosza sie z szacunkiem. Pamietajcie rowniez ze dobry zart nie jest zly - zawsze ociepla stosunki miedzyludzkie a zdrowa pewnosc siebie zmyli zazdrosnych kolegow lub kolezanki ktory nie bede chcieli wchodzic w konflikt z osoba ktorej nie znaja i nie poznaja :)
 
sum, 13.10.2014 14.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Toksyczne koleżanki i ich przydupasy z SLD co z takimi zrobić????? Kolejny rok, kolejne zmiany i nic. Dyrekcja uważa, że jest OK. Większe nagrody dla włazidupców i podpierdalaczy!!!!!!!!!!
 
gama, 13.09.2014 17.56
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Od 10 lat pracuję między złośliwą i wyżywającą się na wszystkich szefową a /jak się przekonałam/ donoszącą "przyjaciółką". Są inne panie, ale też to znoszą z pokorą bo zaraz słychać - nie podoba się to droga wolna! Obie mają poparcie władz zwierzchnich bo są wygodne i na zawołanie. A wykazują się cudzą pracą. Próbowałam to wyjaśnić, ale gorzko pożałowałam. Obie powinny być na emeryturze już dawno, ale cała rodzina pracuje wokół więc trzeba się trzymać pracy zębami, żeby się o rodzinkę zatroszczyć. Rozmawiać się nie da bo odpowiadają wrzaskiem i w stylu baby zza straganu. Zero kontaktu. Takie warunki pracy są w instytucjach państwowych typu UW.
 
ada, 02.09.2014 08.33
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam podobną sytuację. Pracuje ze maną taka jedna, z którą przez ok. 4 lata żyłyśmy w dobrych stosunkach. Jednak nie mogła znieść, że szef postanowił przenieść mnie ze wspólnego pokoju do nowo wyremontowanej części biura. Zaczęła traktować mnie po pracy jak powietrze, a dodam że na dodatek mieszkamy w jednym mieście. W pracy niby ok, a po pracy mnie nie widzi. Więc sama ucięłam z nią kontakt uznając, że skoro po pracy się nie znamy to po co udawać że w pracy jest ok. Od dwóch lat z nią nie gadam. Jakby tego było mała od roku siedzimy znowu w jednym pomieszczeniu. Ja osobiście nie wtrącam się w jej sprawy, nie buntuję nikogo przeciwko niej, ale Ona zupełnie odwrotnie. Ostatnio włożyła mi w usta słowa, których nie powiedziałam, zbuntowała inną koleżankę przeciwko mnie w konsekwencji czego doniosły do mojej szefowej że jestem w ciąży. Nie miałam zamiaru jeszcze przez ok. 2 tyg. o tym mówić, gdyż niespełna 4 miesiące temu poroniłam, i chciałam mieć stu procentową pewność że tym razem jest ok. Na szczęście moja kierowniczka jest super babką, która wiedziała o moich problemach i serdecznie mi pogratulowała. Nie mniej jednak na tę sucz muszę cały czas patrzeć w pracy i poza nią, bo dojeżdżamy do pracy tym samym pociągiem. Trzyma mnie przy życiu tylko fakt, że niedługo mnie tu nie będzie.
 
tośka, 30.08.2014 06.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Moja toksyczna "przyjaciółka" i owszem da sie oswoić, bo ciągle zachowuje się jak płaczliwy maluch potrzebujący wsparcia, a jeśli ją ktoś już wesprze, to pokazuje jaki to z niej mocarz i ile musi zycia prywatnego poświęcać w trakcie nadgodzin. Dodam, ze kobita jest przesprytna. Posiada zdolności podobne autystykom w "podkładaniu świń". No... swoisty geniusz w tej dziedzinie! Wobec mnie ma tyle za pazurami, że kolejne jej reinkarnacje nie starczą na przeprosiny i naprawę jej postepowania. Z takim osobami raczej się nie bratam i nie kumam ze wzg. na własne dobro . Po takim "zakumplowaniu" można stracić czujność i wylecieć z ogromnym hukiem z pracy, a "przyjaciółka" otrzepie tylko dłonie i powie do siebie - nastepna prosze. Węże należy mieć cały czas pod kontrolą i w kloszu, a przy sobie surowicę !!!
 
Zbyszek, 10.07.2014 19.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
W moim przypadku sucz, która pomawiała mnie do dyrektora musiała wyprowadzić się do innego miasta, na wszystko są sposoby tylko liczy się determinacja w działaniu!
 
Lena, 14.06.2014 19.58
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
...albo razem z dyrektorem wychodzą na papierosa(jakieś 10-15 razy )...i nie mogę nic zrobić bo toksyczna koleżanka jest siostrą przełożonej.Więc w moim przypadku nie tylko mobbing,ale również nepotyzm wchodzi w grę...Mnie zależy na pracy i jestem bezradna...:(((
 
wiesiu, 01.06.2014 07.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
chyba każdy ma takie "życzliwe" koleżanki w pracy, które po trupach idą do celu. Najgorzej gdy szef to taki sam mąciciel i tylko czeka aż doniosą. Pamiętajcie , zazwyczaj w takiej walce pozostajemy sami bo takie frajerki nie działają same tylko ktoś im pomaga, i to zazwyczaj ten z którym piją, albo taki sam leń jak one.
 
mila, 24.05.2014 20.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja16 lat zmagam sie z tym że jestem obserwowana ,ogłpupiana,że mam urojenia,że one mi nic nie robją nie śmieją się ze mnie że mi się w głowje popsuł że czytam książki i nie intersuje mnie czyjeś życie rodzinne. a najgosze jest w tym gdy mówię to mojiej dyrektorce to wierzy im a nie mnie chciałabym zmienić pracę ale w wieku 50 lat nit mnie nie przyjmnie te panie są wiek miedzy 51a60 i są niemiłe dla nowych pracowników którzy nie są znajomymi kadrowej i jej fanami ktoś kto ma własne zdanie to jest chory psychicznie
 
następne »
strona 1 z 6
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
LĘKI i fobie nie pozwalają normalnie funkcjonować LĘKI i fobie nie pozwalają normalnie funkcjonować

Silny, paraliżujący strach może ogarniać cię na widok pająka lub psa. Jeśli boisz się na samą myśl...

więcej

5080

Co zrobić, by dobrze spać Co zrobić, by dobrze spać

Głęboki całonocny sen to dla naszego zdrowia sprawa pierwszorzędnej wagi. Na szczęście zasypianie...

więcej

6393

ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby

Przeżycia związane ze śmiercią bliskiej osoby są tak bolesne, że musi minąć dużo czasu, by można...

więcej

7349

Jak skutecznie ćwiczyć PAMIĘĆ Jak skutecznie ćwiczyć PAMIĘĆ

Z wiekiem mamy coraz słabszą pamięć i problemy z zapamiętywaniem nowych rzeczy. Ale nie musi tak...

więcej

7682

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Napewno warto zrobić tomografię komputerową głowy, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Jeżeli chodzi o ćwiczenia, to oczywiście czytanie i pisanie pomagają, ale bardziej w biernej znajomości...

Jąkać się można zacząć w każdym wieku. Jest to często zaburzenie uwarunkowane psychologicznie. Oczywiście specjalistów w tym zakresie dla dorosłych jest nieco mniej, ale są. Proszę zgłosić się do...

Grupy wsparcia
data

Grudzień 19, 2014

wszyscy polecali mi błonnik bo moim głownym problemem była bardzo powolna przemiana materii ale działał on intensywnie i co parę dni także nie czułam się z tym dobrze, za to Novoslim wpływa na pracę jelit regularie przez co czujesz się lepiej jak dla mnie to numer 1

data

Grudzień 18, 2014

no niezła sprawa.. nie wiedziałem o tym

data

Grudzień 17, 2014

''Boisz się, że święta Bożego Narodzenia i dieta odchudzająca będą trudne do pogodzenia? Masz rację! Tradycyjna wieczerza wigilijna, choć postna, jest potężną bombą kaloryczną. Zdarza się, że pochłaniamy nawet 5000-6000 kcal, a więc kilkakrotnie więcej niż wynosi dobowe zapotrzebowanie...

data

Grudzień 17, 2014

''Nadchodzi Boże Narodzenie, a ty jesteś w ciąży. Jak uniknąć przedświątecznej gorączki - sprzątania, gotowania, kupowania prezentów? Co zrobić, by święta w ciąży spędzić względnie spokojnie?'' Link do artykułu: Święta - 6 rad jak w ciąży przetrwać świąteczną gorączkę

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.