NIEŚMIAŁOŚĆ - przyczyny, sposoby radzenia sobie z problemem

Konsultant:dr Anna Romaniuk, psycholog
41 komentarze
Autor: Elżbieta Sobańska

Skrępowanie w rozmowie, poczucie wyobcowania, lęk przed poproszeniem o coś czy odpowiedzią na proste pytanie, niska samoocena... Jeżeli do tego dodamy suchość w gardle, ściskanie w krtani, chęć ucieczki z każdej „publicznej” sytuacji – mamy diagnozę – to nieśmiałość.

Osoby nieśmiałe nie wykazują inicjatywy. Zamiast niej wybierają wycofanie z niekomfortowej dla siebie sytuacji. Nie zabierają głosu, nie oponują, niczego nie proponują. Pomimo tego, że teoretycznie wiedzą, umieliby, podołaliby. Jednak obawa przed niepowodzeniem, „ośmieszeniem”, popełnieniem błędu - dosłownie paraliżuje ich ciało.

Różne powody nieśmiałości

Częstym powodem takich zachowań jest niska samoocena i brak wiary w siebie. Źródło może leżeć w tym, co nam się w życiu przytrafiło, w rzeczywistych niepowodzeniach życiowych. Spójrzmy czy, po tym jak coś nam nie wyszło – nie przylepiliśmy sobie sami etykietki „ofiara życiowa”, albo czy nie daliśmy się innym zaszufladkować. A może w dzieciństwie rodzice stawiali nam zbyt wysokie wymagania i byli nami rozczarowani, gdy im nie sprostaliśmy. A może wręcz przeciwnie - wszystko za nas robili. I teraz boimy się i z góry zakładamy, że sami sobie nie poradzimy. Nieśmiałość może też być przejawem nieuświadomionych konfliktów szalejących głęboko w nas. Reakcją na niezaspokojone pragnienia. Nie chcę tu być. Cierpię, bo ciągle się do czegoś zmuszam. Moim marzeniem jest robić coś zupełnie innego, co wydaje mi się, że kocham... Może więc jesteśmy po prostu bardzo wrażliwi emocjonalnie,wszystko bardzo przeżywamy i nie możemy sobie pozwolić na - jak nam się wydaje - nadmierną aktywność.

Gdzie szukać przyczyn nieśmiałości?

Wróć pamięcią do dzieciństwa i przypomnij źródła nieśmiałości, twojego zagubienia i nieufności wobec innych. Poznanie źródeł problemów, pozwoli Ci na zrozumienie obecnych reakcji.
Oto kilka pomocniczych pytań:

  • Czy rodzice wymagali od ciebie, byś zawsze była grzeczna?
  • Czy stale mówili ci, jak masz się zachowywać, co masz mówić?
  • Czy pozwalali ci na spontaniczne reakcje, głośny płacz i śmiech?
  • Czy twoje problemy były dla nich ważne? Czy zwierzałeś się z nich?
  • Czy czułeś, że jeżeli się zachowasz po swojemu – to ich zawiedziesz?

Zrób to koniecznie

Zrób to koniecznie
  • Zastanów się, czego się najbardziej boisz – spisz wszystko dokładnie.
  • Zapisz sytuacje, w których czujesz się swobodnie. Postaraj się często robić bilans emocjonalny: kiedy tylko pomyślisz o swoich wpadkach – znajdź ich przeciwieństwo i pochwal się za coś dobrego.
  • Naucz się technik uatrakcyjniania swego wyglądu: zrób dobre wrażenie na tych, na których ci zależy.
  • Porozmawiaj z kimś zaufanym. Zawierz mu i opowiedz, jak przeżywasz sytuacje, w których czujesz się najbardziej zażenowany.
  • Przygotuj się do czekających cię spotkań, rozmów. Poprzedniego dnia wybierz ubranie, zapisz na kartce niezbędne wątki, pomysły. Gdy czeka cię jakieś wystąpienie - przećwicz je przed lustrem.
  • Uprzedź o swoim problemie. Po prostu powiedz: Jestem trochę nieśmiała i czasem wydaje mi się, że to co mówię, bywa trochę nieskładne, ale myślę, że ty mnie rozumiesz. Uwolnisz się w ten sposób od presji bycia najlepszą za wszelką cenę. Staniesz się sobą – co powinno uwolnić cię od napięcia.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: PhotoSpin

Aktualizacja: 28.01.2014

Komentarze (1 - 10 z 41)
Małomówna, 05.10.2014 19.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jestem bardzo nieśmiała. Nie mam żadnych koleżanek w klasie. Nie chodzi o to, że boję się i nie potrafię do nich zagadać, tylko po prostu nie wiem, o czym mam z nimi rozmawiać. One zawsze rozmawiają ze sobą na ciekawe tematy, opowiadają sobie śmieszne historie i dowcipy, rozśmieszają się nawzajem, a ja... stoję i nic nie mówię, bo nic ciekawego ani śmiesznego nie przychodzi mi do głowy. Co mam zrobić? :(
 
katka, 12.06.2014 00.55
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja tak samo mam, zazdroszczę innym,że są pewneijsi siebie , wyluzowani wygadani, Ja się abrdzo stresuje, jestem przewrazliwona na krytyke innych osób. A p z a tym nie lubię ajk ktoś mówi mi,że ja taka nieśmiałą spokojniutka skromniutka , i ,że taka zestresowana bo mnie to wkurza.
 
Monika, 15.03.2014 14.29
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja jestem bardzo nieśmiała. Teraz mam 30 lat. Nie miałam nigdy chłopaka mimo, że byłam nieszczęśliwie zakochana wiele razy, teorytecznie mogłam mieć ich wielu. Praktycznie nie mam żadnych szans na związek. Jestem małomówna i prawie nic nie mówię, o tym się przekonuje każdy kto mnie pozna, nawet z kolegami nie umiem rozmawiać, wstyd mnie paraliżuje. Jak mi ktoś zada pytanie tylko wtedy odpowiadam. Sama z siebie nie odzywam się. Cicha, nieśmiała i wrażliwa. Przejmuję się każdą krytyką i każdym krzywym spojrzeniem, bo jestem nadwrażliwa i biorę sobie to do serca, wolałabym, żeby każdy mnie lubił taką jaką jestem i szanował albo był obojętny i nie zwracał żadnej uwagi, jestem zakompleksiona, bo taką mnie uczynili ludzie mówiąc, że mam krzywe nogi, że jestem przygarbiona, gruba i brzydka, to wszystko ich wina, jedyne o czym marzę to zamknąć się w klasztorze i żyć z dala od ludzi, w odosobnieniu... brzydzę się ich i nigdy im tego nie wybaczę, zapłacą za wszystko co zrobili złego. Szkoda, że nie jestem wyszczekana, nie umiem przygadać wtedy kiedy jest to wskazane, żeby się obronić przed lawiną chamstwa, zazdroszczę tym wyszczekanym pewnym siebie ludziom.
 
kaja, 11.01.2014 00.32
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Hej. Polecam każdemu genialną książkę Weyne Dyera "Pokochaj siebie". Przeczytałam w wieku 16 lat i to pomogło mi moje życie odmienić. Oprócz tego jeszcze kilka innych tego typu książek (można znaleźć np. w Empiku na ten temat), takich poradników psychologicznych, ale tamtych już tytułów nie pamiętam, ta jedna zresztą była najlepsza wg mnie, prosto i logicznie wytłumaczone pewne sprawy, tylko trzeba trochę czasu aby to zrozumieć i przetrawić, ja podchodziłam na 2 razy do tego, bo na początku było to zbyt dla mnie wszystko trudne, ale po pewnym czasie zrozumiałam, ze doktor Dyer ma 100% rację :-) A było źle ze mną w tym czasie, naprawdę źle, myślałam, ze chyba skończę ze sobą, byłam zawsze tą nielubianą i wyśmiewaną, niepewną siebie i strachliwą dziewczyną. Teraz jestem kobietą i sobie radzę dużo lepiej, może nie jest wciąż idealnie, ale jest o niebo lepiej, w sumie to mogę rzec, że teraz jest OK ;-) Tylko pewne rzeczy nie przychodzą z dnia na dzień, potrzeba dużo czasu i odwagi. Powodzenia dziewczyny i nie poddawajcie się.
 
Cierpienie, 09.06.2013 12.07
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Hej. Mam 15 lat i jestem strasznie nieśmiała. Boje się różnych rzeczy, że ktoś mnie wyśmieje, że coś mi nie wyjdzie i będą się ze mnie śmiali, że będę na zawsze sama;| Boje się, czuje że mnie nikt nie kocha i nie lubi, że tylko kłamią że mnie lubią czy kochają. Na lekcji kiedy mam dobrze zrobioną pracę domową chce iść i napisać na tablicy, ale jakoś nie mogę, albo kiedy nauczyciel o coś pyta wszystkich to nigdy nie podnoszę ręki choć znam odpowiedź, ponieważ boje się że jednak coś źle powiem. Kiedy jestem z koleżankami czy kolegami boje się odezwać, bo myślę że coś źle powiem czy coś. Kiedyś pamiętam jak mój starszy brat chodził i gadał z wszystkimi:) a ja za nim, znałam wszystkich i gadałam z wszystkimi, ale w sql zawsze siedziałam cicho z chłopakami to w ogóle nie gadałam jedynie u nich w domu dobrze się czułam i graliśmy w różne gry:> tęsknie za tym;( nie wiem co się ze mną stało. Na wf nie chce ćwiczyć, kiedy gramy w siatkę to już trochę też zaczynam grać, ale np. w kosza w ogóle się nie ruszam z miejsca i inni mnie przezywają i mi dokuczają. Dobrze biegam więc jeżdżę czasami na zawody, ale nie potrafię się przy wszystkich rozgrzać i boje się wszystkich. Przezywali mnie od 1 gim. gargamel, przymulenie.;(((( Myślałam o śmierci dość często, codziennie kiedy wracałam ze szkoły i coś się wydarzyło szłam do pokoju i płakałam, próbowałam się zabić wiele razy, ale nigdy nie potrafiłam;\ Moja mama jest nadopiekuńcza na nic mi nie pozwala, chce mi się płakać z tego powodu, nie wiem co mam robić. Proszę o pomoc!;\
 
Dupa Jasiu , 04.09.2011 18.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Teraz zaczęła się szkoła .. 1 dzień szkoły - oczywiście przychodzę pod sale , wszyscy się gapią ( siedzę sama ) nagle jak zawsze chłopcy zaczynają do mnie mówić ( ruda fałszywa itd ) ja nic nie powiem bo za bardzo się boję + teraz jestem w 1 gim i jest dużo nowych osób ; / Jakie to jest przygnębiające gdy na lekcji znam odpowiedź mam odrobioną pracę domową którą chcę się pochwalić , ale niestety tchórzę i nie zgłaszam się i dlatego mam gorsze oceny , gdybym się zgłaszała próbowała dobrze odpowiadać na pewno oceny były by o wiele lepsze a nie marne 3 i czasem 2 .. do wc w czasie lekcji nie chodzę - dupa ja pierdziele ; ( na wf gdy chcę się przebrać to wstydzę się bo wszyscy się patrzą a zawsze w szatni jest dużo klas a szatnia jest mała :/ Pamiętam gdy byłam młoda jaka byłam odważna zawsze koleżanką i kolegą opowiadałam kawały i nie wstydziłam się niczego mogłabym po prostu latać na golasa po dworze teraz .... wszystko się zmieniło i nie wiem co jest przyczyną tg : (((
 
-nieśmiała-, 22.08.2010 17.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam 18 lat i fobię społeczną od lat 14-tu. Fajno, nie? Bardzo. ;) U mnie przyczyną była nadopiekuńczość rodziców. Z biegiem lat zdałam sobie sprawę, że nic sama nie umiem i boję się reakcji mamy (wyśmianie i krytyka) na coś co zrobię sama z siebie. Zawsze byłam outsiderem klasowym i nie tylko chociaż bardzo chciałam normalnie się zachowywać. No i nadal chcę tylko, że się boję. Mam jakąś blokadę mimo, że wiem, że potrafiłabym być fajną osobą. W głowie zawsze mam zachowanie i odpowiedź dobre dla sytuacji, ale się kurcze boję, że wszystko zawalę!! Nie mam właściwie żadnej koleżanki. Mam fajną klasę tylko to jakoś mi nie wystarcza ;P Nie mam pewności siebie. I jestem leń. Nawet mam plan "ośmielający", ale też słomiany zapał. Zamierzam nauczyć się medytacji, ale tak po swojemu. I czytam ebooka Dr T. A. Richardsa. Jak na moje szczątkowe próby- jest już lepiej., Więc polecam wszystkim nieśmiałym i fobikom! W końcu się nam uda! tylko musimy wpoić sobie do głowy inne myślenie. I nie marudzić ;)
 
greggreg, 12.08.2010 03.03
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Hey witam wszystkich serdecznie, podobnie jak wy borykam sie z niskim poczuciem wlasnej wartosci, przejawia sie ona w szczegolnosci w kontaktach z grupa nieznajomych lub kiedy jest w niej tylko nieliczna czesc ktora znam. oczywiscie nie tylko w tych przypadkach; niepewne decyzje , szybko sie poddaje, itp itd wiekszosc z was wie o czym mowie, zylem tak 30 lat i niewiem czy lepsza byla nieswiadomosc czy teraz kiedy juz wiem co sie dzieje. Tak czy inaczej zaczalem sie interesowac tematem czytac rozne ksiazki poznalem roznych ludzi, zaczalem zmieniac siebie swoje wymagania wobec siebie, i widze znaczne postepy !! ALE!!! w zasadniczym temacie nie za bardzo!! i to jest powod dla ktorego tutaj pisze poniewaz mam przyjaciela ktory cierpial na (jakanie) nie wiem jak sie to fachowo nazywa ale po prostu nie mogl nawet chleba kupic tak sie jakal, kazdy moze sobie wyobrazic jakie spustoszenie to moze zrobic w glowie i jaka jest samoocena takiej osoby, wstyd... ale tak bardzo chcial to zmienic ze szukal caly czas szukal, i w koncu zapisal sie na terapie bardzo kosztowna i dlugotrwala , i udalo sie!!! najsmiesniejsze jest to ze tak naprawde nic sie tam nie dzialo wrecz mozna powiedziec ze ich oszukali! i wlasnie na tym wic polega zeby sie dac oszukac - oszukac swoja podswiadomosc!
 
nieznana, 17.06.2010 21.01
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
u mnie jest chyba jakaś totalna masakra... ogolnie uchodze na pierwszy rzut oka za bardzo pewna siebie aczkolwiek nie dopuszczajac do siebie innych... w rzeczywistosci mam kompleks na kompleksie, moze bym potrafila z tym walczyc gdyby nie fakt ze towarzyszy temu nadpotliwosc... jestem gdzies w grupie, chce sie wyluzowac ale nie moge bo "lapy" pod pahcami powoduja metlik w glowie i miliony pytan "o boze a jak to zobacza, a jak beda sie smiac, a jak sie oddala ode mnie..." itp. oczywiscie uzuwam antypespirantu i probowalam wielu srodkow, ale nie dzialaja... :( zatem co robic?
 
maja, 13.06.2010 22.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
też jestem nieśmiała ale w troche inny sposób ;) całkiem nieźle radze sobie z nawiązywaniem znajomości, odzywam sie w towarzystwie (jak kiedyś stwierdziłam że jestem nieśmiała to ktoś powiedział: no co Ty ;D) mam jeszcze opory przed mówieniem w większej grupie (ok. 30 osób) bo bardzo cicho mówie (co pewnie również jest wynikiem nieśmiałości..) i czasem właśnie jak mówie coś w sklepie to musze to wiele razy powtarzać. jestem ciekawa czy moje problemy z głosem leżą w psychice bo np nie umiem krzyczeć (piszczeć tak ale nie krzyczeć) gdy jestem sams to cwicze to w domu ;d moją walką z nieśmiałością jest mój wieeelki optymizm - choć często unikam wielu sytuacji, omijają mnie imprezy, nie podejmuje wielu wyzwać to wśród przyjaciół uchodze za najpogodniejszą osobe - wciąż sie uśmiecham, staram sie śmiać z samej siebie etc ;) przeważnie ciesze sie z pierdół (rodzice wychowali mnie że należy szanować wszystko co sie ma i cieszyć sie z tego na maksa i bardzo im za to dziekuje, bo teraz ciesze sie z każdej pierdółki). w takim razie co jest moim problemem? ano brak wiary w siebie. najlepiej widać to właśnie w sporcie - nie potrafie grać w żadną gre zespołową ŻADNĄ, nie umiem grać w koszykówke, siatkówke, ręczną, noge....paraliżuje mnie potworny brak wiary w siebie i lęk przed zrobieniem sobie krzywdy - przez to do teraz nie umiem jeździć na rowerze...to jest potworne ale panicznie boje sie że sie przewróce. albo choć podchodziłam do tego milion razy do teraz nie umiem jeździć na łyżwach nie trzymając sie barierki.....na wuefie jak leci do mnie piłka to ja uciekam, bo sie boje że od niej oberwe albo ze znów ją przepuszcze co gwarantuje złowrogimi spojrzeniami.....ratuje mnie to że jestem bardzo pogodna, pomocna i miła i bardzo czesto ludzie mi to wybaczają, ale dla mnie jest to frustrujące.. do łyżew już nie podchodze, zraziłam się tyloma podejściami. chciałabym jednak przełamać sie np do roweru albo do jakiegoś sportu zespołowego. ostatnio zaczęłam biegać - chce chociaż w czymś być dobra. o dziwo gdy w grze polegam jedynie na sobie (nie jest to gra zespołowa np ping pong) radze sobie całkiem nieźle. to chyba dlatego że jak mi nie wyjdzie to zawiode tylko siebie i nikogo innego. nienawidzę zawodzić ludzi.....ogólnie boje się właśnie rzeczy wymagających ode mnie sprawności fizycznej. wiem, najlepiej jest sie przełamać, wsiąść na rower, kopnąć piłke ale...nie wiem jak sie przełamać..
 
następne »
strona 1 z 5
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić

Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych -...

więcej

8538

ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby

Przeżycia związane ze śmiercią bliskiej osoby są tak bolesne, że musi minąć dużo czasu, by można...

więcej

5086

LĘKI i fobie nie pozwalają normalnie funkcjonować LĘKI i fobie nie pozwalają normalnie funkcjonować

Silny, paraliżujący strach może ogarniać cię na widok pająka lub psa. Jeśli boisz się na samą myśl...

więcej

3633

Symbolika kolorów, czyli o czym mówi KOLOR Symbolika kolorów, czyli o czym mówi KOLOR

Wybór ubioru w określonym kolorze jest tylko pozornie przypadkowy. W rzeczywistości barwa, po którą...

więcej

9107

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Grupy wsparcia
data

Październik 21, 2014

przy olbrzymich wątpliwościach .......podjęlam sie do zastosowania nowej dla mnie diety bodykey. Polega ona na dostosowaniu diety / na podstawie badań genetycznych - wyk. W austrii/ indywidualnie dla mnie. Znam osoby takie jak ja /po 60-tce/ktore stosują te zalecenia i powoli...

data

Październik 20, 2014

Kiedyś stosowałam Therm Line forte, ale nic mi nie pomogły, tyle tylko, że miałam przyspieszone bicie serca. Oczywiście stosowałam także dietę i ćwiczyłam, ale nie widziałam większych rezultatów. Było to samo i z tabletkami i bez. Brała je 3 miesiące, więc nie sądzę, ze to za krótko by...

data

Październik 20, 2014

O kurczaki, face przyznał się do brania suplementu na odchudzanie, ciekawe czy zrobił by to również face to face :P no ale dobra bo nie o tm miał być mój komentarz tylko o moim odchudzaniu z slimcea, ale że juz zmarnowałam czas na wstęp to napisze tylko tyle że jak najbardziej skutecznie...

data

Październik 20, 2014

zrzuciłam na Novoslimie 8 kg, mama 6 trochę mniej ale tez podjada razem z ojcem wuzetki i inne tego typu świństwa ale i tak jestemw szoku, że zadziałało

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.