Najpierw jest szok

Autor: Bożena Klukowska

Śmierć trafia każdego, najbliższych również. Przeżywanie żałoby to bardzo indywidualna sprawa. Są jednak pewne dość charakterystyczne mechanizmy reagowania na nagły wstrząs psychiczny po wiadomość o niespodziewanej śmierci kogoś bliskiego. I to bez względu na to, czy zdarzenie dotyczy jednej, czy wielu osób, czy odnosi się do zdarzenia kameralnego, czy też zbiorowego.

Kiedy spotyka nas coś strasznego, najpierw doznajemy szoku. Czujemy się tak, jakby ktoś dał nam w głowę, ogłuszył. Po takim uderzeniu z reguły nic nie czujemy, jesteśmy porażeni.

- To taki czas, kiedy nie czujemy emocji, bo one zostały stłumione – mówi psycholog, dr Katarzyna Korpolewska. - Zamieniamy się jakby w słup soli. I to jest pierwsza faza reakcji na silny stres. Potem przychodzi coś w rodzaju opamiętania. To trochę tak, jakby zastygłą w bezruchu marionetkę ktoś pociągnął za sznureczek, jakby ktoś wyrwał nas z głębokiego snu. Tak zaczyna się faza zaprzeczania.

Już doszło do nas, co się stało, ale nie przyjmujemy tego do wiadomości, nie chcemy temu wierzyć. Zaprzeczamy prawdzie, wypieramy ją ze swojej świadomości, a nawet próbujemy wyprzeć z podświadomości. Możemy mieć wrażenie, że ktoś się pomylił, że za chwilę wszystko się wyjaśni. I znowu będzie dobrze. Tak, jak przedtem.

Ta faza może bardzo długo trwać – zwraca uwagę dr Korpolewska. - Cierpiącym wydaje się, że zaprzeczając prawdzie, zyskują na czasie, a czas będzie pracować na ich korzyść. Na tym etapie nie dopuszczają myśli, że doszło do tragedii.

Gdyby miało być książkowo, to po fazie zaprzeczania pojawiłaby się faza zwana targowaniem się. To już jest próba usiłowania tłumaczenia sobie zaistniałej sytuacji, próba wychodzenia z niej. Tłumaczymy to sobie jakąś tragiczna pomyłką, niedopatrzeniem, czyimś błędem. Jednocześnie może się pojawić agresja, skierowana przeciwko tym, którzy mogli przyczynić się do takiej właśnie sytuacji. Myślimy, że gdyby nie czyjaś nieudolność, mogłoby nie dojść do takiej tragedii i przeciwko niemu kierujemy swoją złość, żal, gniew. I w tej fazie można zostać bardzo długo.

A kiedy już przeżyjemy to wszystko, popadamy w depresję. I to jest stan prawdziwej żałoby.

Wtedy już mamy pełną świadomość tego, co się stało, w pełni odczuwamy swoje emocje, cierpimy z ich powodu. Już nie zaprzeczamy tragedii i jej okolicznościom, potrafimy o tym mówić, zwierzać się, wręcz odczuwamy potrzebę mówienia o tym. I dobrze, tak właśnie powinno być.

Na koniec przychodzi faza akceptacji, pogodzenia się z zaistniałą sytuacją, przekonanie, że skoro nie ma wyjścia, to trzeba i tak dalej funkcjonować.

Ale nigdy nie jest tak, że te wszystkie fazy następują w kolejności jedna za drugą - mówi dr Korpolewska. - Czasami niektórych w ogóle nie ma, za to inne się wydłużają. Jedno tylko jest pewne – już nigdy potem nie będzie tak samo, bo to, co się stało, musiało odbić piętno. Tak naprawdę okres żałoby może trwać i kilka lat. I nigdy nie jest to za dużo. A czasami jeszcze wraca jak fala, choć już nie w takim wymiarze.

Nie przegap

Zobacz także
drukuj
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 11.03.2014

reklama
Najpopularniejsze artykuły
Potrzebuję mężczyzny Potrzebuję mężczyzny

Jak radzą sobie z seksem samotne kobiety? Czy łatwo im znaleźć choćby przypadkowego partnera? Ich...

więcej

2760

Co dziedziczymy po przodkach, czyli GENY odpowiedzialne za nasz temperament, charakter i wygląd Co dziedziczymy po przodkach, czyli GENY odpowiedzialne za nasz temperament, charakter i wygląd

Nie chcesz być gderliwa jak twoja mama? Może się to nie udać, bo geny w 40, a nawet 60 proc....

więcej

1601

TWOJE MYŚLI mają wielką moc – wykorzystaj ich siłę TWOJE MYŚLI mają wielką moc – wykorzystaj ich siłę

Dziś fizycy kwantowi potwierdzają to, czego nauczyciele z Dalekiego Wschodu nauczają od tysięcy...

więcej

2293

Jak nas widzą mężczyźni Jak nas widzą mężczyźni

Ona stoi przed lustrem i z kwaśną miną komentuje swoje niedoskonałości. Biust za mały, pupa za...

więcej

1884

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Zastępowanie głoski k przez głoskę t ma miejsce w przypadku zaburzenia jakim jest kappacyzm. Niestety aby wywołać głoskę k konieczna jest wizyta u logopedy. On ustawi odpowiednio język (sam albo przy...

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Zaniedbania z dzieciństwa niestety odbijają się w dorosłym życiu. Żeby to wyrównać, zwiększyć ilość i jakość słownictwa oraz wykształcić dobrej jakości wypowiedzi, trzeba przede wszystkim skupić się...

Grupy wsparcia
data

Lipiec 30, 2014

Alicja77 gratuluję. Fajnie, że znalazłaś na Siebie sposób. Mała podpowiedź. Delikatnie z siemieniem, jedna łyżecza dziennie wystarczy. Siemię w nadmiarze tuczy. Zamiast słodzika używaj odrobinkę miodu, bo to słodzenie najbardziej naturalne. Pozdrawiam.

data

Lipiec 30, 2014

Jeśli chcesz mieć na lata, to Moneta. Jeśli na krócej, to te tańsze z supermarketu powinny dać radę.

data

Lipiec 29, 2014

Lynn masz rację, że odchudzać trzeba się powoli. Przecież przytyć też nie można z dnia na dzień! Napisz proszę, jaką dietę dodatkowo do tych ćwiczeń stosowałaś? Jestem bardzo ciekawa tego. Pozdrawiam i czekam na odp. :)

data

Lipiec 30, 2014

Co tutaj można powiedzieć? Powołują się na ojca medycyny Hipokratesa: "Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem". A co wyprawiają, polecają piguły! Co to nie zrobią dla kasy, brak słów.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.