LĘKI i fobie nie pozwalają normalnie funkcjonować

42 komentarze
Autor: Katarzyna Bonda

Silny, paraliżujący strach może ogarniać cię na widok pająka lub psa. Jeśli boisz się na samą myśl o wyjściu z domu lub uprawianiu seksu – to daje o sobie znać lęk. Gdy przeradza się w fobię, może zrujnować życie. Podejmij walkę z nieuzasadnionym lękiem!

Pięćdziesięcioletni mężczyzna porusza się dziwnie: stara się stawiać stopy tylko na środku płytki chodnika. Czasem komicznie podskakuje, żeby nie nadepnąć na ich krawędź. Kiedy w końcu pokona trasę, próbuje wejść do restauracji. Ale stoi przed jej drzwiami dobrych kilka minut (przepuszcza wszystkich z dala od siebie, by nikogo nie dotknąć). Ze wstrętem zajmuje pierwszy z brzegu stolik (wcześniej przecież siedziało tu wielu klientów baru – obrzydlistwo!), wyjmuje plastikowe sztućce, foliowe rękawiczki, talerz jednorazowego użytku. Czeka na kelnerkę, a gdy ta przychodzi, mężczyzna zachowuje się jak gbur, obraża ją. Po powrocie do domu, myje ręce hypoalergicznym mydłem i natychmiast wyrzuca je do kosza na śmieci. Za każdym razem używa nowej kostki. Ten mężczyzna cierpi na szereg zachowań obsesyjnych i fobii, w tym na najtrudniejszą do wyleczenia fobię społeczną. Choć to jedynie bohater znanego filmu “Lepiej być nie może” (w roli głównej wystąpił Jack Nicholson, a jego zachowania budzą salwy śmiechu w sali kinowej), w rzeczywistości tego rodzaju lęki nie pozwalają ludziom chorym na fobie normalnie funkcjonować. - Tym bardziej, że niektórzy nie zdają sobie w ogóle sprawy z choroby. Uczą się z nią żyć i unikają sytuacji, w których mogliby się bać. Jednak nie zawsze się to udaje. A nieleczone fobie prowadzą do silnych depresji, nerwic i poważnych dolegliwości psychicznych – wyjaśnia dr Dariusz Maciej Myszka, psychiatra Kliniki Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Warszawie.

Nie przegap

Lęk towarzyszy większości zaburzeń psychicznych

W potocznym znaczeniu, by nazwać najprostsze przykre emocje, używamy zamiennie pojęć “strach” i “lęk”. Jednak mają one inne znaczenie. - Strach jest całkowicie normalnym objawem, występującym u ludzi zdrowych. To sygnał ochronny, wrodzona reakcja organizmu na zagrażający bodziec – wyjaśnia dr Magdalena Prentka, psycholog z Bydgoszczy. – Mamy z nim do czynienia wtedy, gdy zagrożenie jest realne np. utrata ukochanej osoby, pracy, pozycji społecznej, własności, czy bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia. Pojawia się, gdy atakuje nas pies, podczas startu samolotu, na widok fotela dentystycznego, przed egzaminem albo publicznym wystąpieniem. Czasem też reagujemy strachem na jakiś hałas. Reakcję tę sprytnie wykorzystują twórcy kiepskich horrorów. Strach jest emocją pozytywną, bo powoduje mobilizację organizmu do walki, ochrony, zdobycia czegoś. Natomiast lęk jest nieuprzedmiotowiony – człowiek nie potrafi zlokalizować jego przyczyny. Lęk towarzyszy większości zaburzeń osobowości, depresjom, psychozom, nerwicom (gdy jesteśmy załamani lub przeszliśmy ostry stres). To informacja, że coś złego dzieje się z organizmem, bo lęk nie powinien występować u ludzi zdrowych. Chociaż nie znam osoby, która go nigdy nie odczuwała. W dzisiejszych czasach najpowszechniej występuje lęk egzystencjalny - czujemy go, gdy utraciliśmy sens życia – dodaje psycholog.

Ważne

Ważne

Nie wszyscy boją się rzeczy konkretnych. Niektórzy nie potrafią wyjaśnić swoich lęków, choć doskonale wiedzą, co dzieje się wtedy z ich ciałem. Na przykład w Polsce nie ma jadowitych pająków, a wiele osób na widok tych zwierząt krzyczy i ucieka. Inni boją się myszy, kotów, ptaków – na ich widok wpadają w panikę i krzyczą, choć to zwierzęta są bardziej przerażone. Są też ludzie, którzy nie jeżdżą windą lub nie latają samolotem. Starają się żyć tak, by nie dopuścić do sytuacji, w której strach by ich paraliżował.

Unikanie sytuacji lękowych  nie rozwiązuje problemu

– Sam niewyjaśniony strach przed czymś nie jest jeszcze fobią – przekonuje dr Małgorzata Kostecka, psycholog z Kliniki Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Warszawie. - Dopiero, kiedy unikamy czegoś i prowadzimy taki tryb życia, by na swojej drodze nie spotkać źródła strachu, można mówić o jej występowaniu. 40-letnia Anna boi się ptaków. – Kiedy byłam mała, wyjeżdżałam na wakacje do mojej babci na Podlasie. Któregoś dnia obudziłam się, a na mojej poduszce siedziała kura i wpatrywała się we mnie. Pamiętam jej oczy, trzepoczące skrzydła i łapy z pazurami. Przeraziłam się potwornie. Od tamtej pory unikam ptaków, brzydzę się ich i boję – wyrzuca z siebie. Już jako dorosła kobieta starała się nie bywać w miejscach, w których ptaki mogłyby być blisko niej. Ale nie wszystkiego da się uniknąć. Czasem same sytuacje atakują cierpiącego na fobie. – Nagle wleciał do naszego mieszkania gołąb. Moja reakcja była błyskawiczna: schowałam się za lodówką i krzyczałam. Nie byłam w stanie się ruszyć. Wyszłam stamtąd dopiero wtedy, gdy mój mąż otworzył okno i gołąb wyleciał – wspomina Anna. Natomiast Barbara nie ma ani jednego ubrania zapinanego na guziki. Mogą mieć tylko zamki, haftki, sznurki. – Brzydzę się guzików, nie mogę na nie patrzeć – zwierza się 27-latka. – Nawet jeśli są gdzieś w domu, to schowane w pudełkach, by mnie nie denerwować. Dziewczyna pamięta pewną sytuację z dzieciństwa (miała około 5 lat): Bawiła się z koleżanką, która miała na sobie różowe ubranko, zapinane pod szyję na guziki. – Gryzła uparcie jeden z nich, jakby miała go za chwilę połknąć. W tym momencie do pokoju, w którym siedziałyśmy weszła moja mama i poinformowała mnie o śmierci kuzynki. Od tamtej pory guziki budzą we mnie obrzydzenie – zwierza się 27-latka. Nie zamierza się z tego powodu leczyć; po prostu skutecznie unika jakichkolwiek kontaktów z… guzikami. Agnieszka z kolei cierpi na żelofobię. Stara się nie stykać z rzeczami, potrawami czy substancjami o konsystencji żelu. Sądzisz, że to głupstwo? Błąd, nic bardziej mylnego. – Wszystkim wydaje się, że to mały problem. A żelki atakują mnie niemal na każdym kroku. Tak naprawdę dopiero, kiedy się ma fobię na jakimś tle, widać jak wiele jest wokół przerażających i obrzydliwych (ciągnących się!) substancji: jedzenie, kleje, kremy… Atakują mnie na każdym kroku dodaje.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 16.05.2014 12:43
Myślę, że takie nagrania hipnozy hipnosencja http://hipnosencja.pl/ mogą Ci pomóc w pokonaniu takich lęków. Podobno hipnoza jest bardzo popularna w takich praktykach.
Nie zarejestrowany, 04.06.2011 13:46
Cierpię na vomitofobię (lęk przed wymiotowaniem) i to strasznie komplikuje moje życie...Jak mam się tego pozbyć? Sama już nie wyrabiam.
 

2
1
Zobacz także
drukuj
Zdjęcia: PhotoSpin

Aktualizacja: 17.04.2014

reklama
Najpopularniejsze artykuły
Co zrobić, by dobrze spać Co zrobić, by dobrze spać

Głęboki całonocny sen to dla naszego zdrowia sprawa pierwszorzędnej wagi. Na szczęście zasypianie...

więcej

2570

Nerwica - leczenie. W jaki sposób leczyć nerwicę? Nerwica - leczenie. W jaki sposób leczyć nerwicę?

Leczenie nerwicy wymaga czasu, ale warto podjąć ten wysiłek. Nerwica bowiem może całkowicie...

więcej

2865

ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby ŻAŁOBA - jak wesprzeć osoby pogrążone w żalu po śmierci bliskiej osoby

Przeżycia związane ze śmiercią bliskiej osoby są tak bolesne, że musi minąć dużo czasu, by można...

więcej

2941

ERYTROFOBIA – lęk przed CZERWIENIENIEM SIĘ. Jak sobie z nim radzić? ERYTROFOBIA – lęk przed CZERWIENIENIEM SIĘ. Jak sobie z nim radzić?

Erytrofobia - lęk przed publicznym wystąpieniem, który powoduje, że rumieniec występuje na twarzy,...

więcej

2897

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Wady wymowy można pozbyć się w każdym wieku, jeżeli tylko nie ma przeciwskazań ani ograniczeń w zakresie budowy i funkcjonowania aparatu mowy. Zarówno rotacyzm jak i seplenienie są możliwe do...

Grupy wsparcia
data

Lipiec 31, 2014

Pewnie, naturalność zawsze górą. Oczywiście tabletki czasami brać trzeba,. ale jeśli najpierw bedziemy się zdrowo, naturalnie odżywiać i wspomożemy tym samym nasze komórki, to może to nie być wcale potrzebne. Ale same owoce, kiełki i zdrowe potrawy czy soki z nich - jak najbardziej na...

data

Lipiec 30, 2014

Jeśli chcesz mieć na lata, to Moneta. Jeśli na krócej, to te tańsze z supermarketu powinny dać radę.

data

Lipiec 29, 2014

Lynn masz rację, że odchudzać trzeba się powoli. Przecież przytyć też nie można z dnia na dzień! Napisz proszę, jaką dietę dodatkowo do tych ćwiczeń stosowałaś? Jestem bardzo ciekawa tego. Pozdrawiam i czekam na odp. :)

data

Lipiec 30, 2014

Alicja77 gratuluję. Fajnie, że znalazłaś na Siebie sposób. Mała podpowiedź. Delikatnie z siemieniem, jedna łyżecza dziennie wystarczy. Siemię w nadmiarze tuczy. Zamiast słodzika używaj odrobinkę miodu, bo to słodzenie najbardziej naturalne. Pozdrawiam.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.