10 wskazówek jak pokonać NIEŚMIAŁOŚĆ

Konsultant: Sylwia Łącka, Centrum Pomocy Psychologicznej i Rozwoju Osobistego „Fenix”
68 komentarze
Autor: Ewa Anna Baryłkiewicz

Zdecydowanie lepiej być śmiałym, pewnym siebie, pozbawionym kompleksów, wręcz przebojowym. Przecież w obecnych czasach tylko tacy ludzie mogą osiągnąć sukces! Poniżej dowiesz się, co powinieneś zrobić, by wygrać z własną nieśmiałością.

Nieśmiałość można zwalczyć - są przecież wypróbowane sposoby na nieśmiałość, choć wymaga to nieco cierpliwości. Według najnowszych badań psychologicznych aż 60 proc. dorosłych Polaków uważa się za osoby nieśmiałe. I wskaźnik ten rośnie co roku o ok. 1 proc. Ale tylko nieliczni starają się walczyć ze swoim problemem, szukają porady lub wsparcia. Reszta cierpi w ukryciu. Byleby tylko nie zdradzić swojej prawdziwej natury.
Co możemy zrobić, by pokonać własną nieśmiałość? Po pierwsze - i najważniejsze - trzeba uzmysłowić sobie: jestem nieśmiała i chcę to zmienić. A potem zacząć działać. Nie wiesz jak? Podsuwamy ci kilka sprawdzonych wskazówek.

Nie przegap

Jak pokonać nieśmiałość

1. Precyzyjna diagnoza

Rzadko zdarza się, że jesteś nieśmiała w każdej sytuacji. Pewność siebie tracisz wtedy, gdy czujesz zagrożenie. Bywa, że ktoś blokuje się, gdy musi przemówić publicznie, a w wąskim gronie znajomych jest osobą otwartą, bez zahamowań. Nie należy więc etykietować siebie "jestem nieśmiała", bo jak zaczniesz to robić, problem rozszerzy się na inne dziedziny życia. Musisz zaobserwować, w jakich sytuacjach czujesz się zagrożona, i spróbować się z nimi zmierzyć.

2. Plan tygodniowy

Działaj metodą małych kroków. Ale stawiaj ich coraz więcej i idź cały czas do przodu. Jeżeli np. chciałabyś poszerzyć grono swoich znajomych, to ustal sobie długofalowy plan. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Nie zakładaj, że jeśli pójdziesz na bankiet, to w jeden wieczór staniesz się duszą towarzystwa. To przecież nierealne! A niepowodzenie może tylko pogłębić twoją nieśmiałość. Ustal sobie raczej, że w ciągu tygodnia podejdziesz na ulicy do 5 obcych osób i zapytasz je o godzinę albo drogę. Możesz też poprosić ekspedientkę w sklepie, by doradziła ci przy doborze towaru. Następnie odhacz w notesie te punkty, które już zrealizowałaś. I bierz się za następne. Bądź konsekwentna. A za wykonanie całego planu spraw sobie nagrodę.

Zrób to koniecznie

Zrób to koniecznie

Poproś o pomoc

Jeżeli twoja nieśmiałość uniemożliwia ci normalne funkcjonowanie (czujesz paraliżujący lęk przed kontaktem z ludźmi, zamykasz się w sobie, boisz się własnej bezradności), to koniecznie zgłoś się do lekarza. Im wcześniej, tym lepiej, bo wraz z wiekiem problem będzie się pogłębiał i coraz trudniej będzie znaleźć i wyeliminować przyczynę nieśmiałości. Pamiętaj, że najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok.

3. Zabaw się w aktorkę

Wyobraź sobie jakąś bardzo śmiałą i przebojową osobę, określ, jakimi cechami powinna się charakteryzować, a potem po prostu ją zagraj, tak jakbyś była urodzoną aktorką. Ważne jest, żebyś ćwiczyła jak najwięcej i postarała się nie wychodzić z roli nawet, gdy zejdziesz już ze "sceny". Pamiętaj, że im dłużej będziesz udawać kogoś, kim chciałabyś być, tym szybciej staniesz się taką osobą. Zmiana sposobu zachowania wpływa na zmianę sposobu myślenia. Także na własny temat.

4. Bądź konkretna

Osoba nieśmiała ma tendencję do koncentrowania uwagi na sobie. Myśli, że jest pępkiem świata, że wszyscy wokół patrzą tylko na nią, tylko o niej myślą i mówią. A tak wcale nie jest. Dlatego zamiast wyolbrzymiać swoje problemy, znajdź kilka możliwych sposobów ich rozwiązania. Myśl o konkretach. Jeżeli np. wydaje ci się, że ktoś cię nie lubi, to nie izoluj się od tej osoby ani nie wmawiaj sobie, że jesteś temu winna. Pomyśl raczej, dlaczego odniosłaś takie właśnie wrażenie. I wypisz w punktach kilka możliwych powodów, a potem przeanalizuj je na zimno. Być może rzeczywiście ten ktoś cię nie lubi. Ale może zignorował cię, ponieważ źle się poczuł albo śpieszył się, a może mu coś nie wyszło? Wszystko można zobaczyć w innym, znacznie korzystniejszym świetle.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
danusia48, 18.03.2015 12:45
Rzadko zdarza się, że jesteś nieśmiała w każdej sytuacji. Pewność siebie tracisz wtedy, gdy czujesz zagrożenie. Bywa, że ktoś blokuje się, gdy musi przemówić publicznie, a w wąskim gronie znajomych jest osobą otwartą, bez zahamowań. Nie należy więc nazywać siebie "jestem nieśmiała", bo jak zaczniesz to robić, problem rozszerzy się na inne dziedziny życia. Musisz zaobserwować, w jakich sytuacjach czujesz się zagrożona, i spróbować się z nimi zmierzyć.Osoba nieśmiała ma tendencję do koncentrowania uwagi na sobie. Myśli, że jest pępkiem świata, że wszyscy wokół patrzą tylko na nią, tylko o niej myślą i mówią. A tak wcale nie jest. Dlatego zamiast wyolbrzymiać swoje problemy, znajdź kilka możliwych sposobów na ich rozwiązanie.
Nie zarejestrowany, 05.02.2015 15:48
Chciałabym zaprzyjaźnić się z kimś najlepiej z mojego miasta tzn z Krakowa , może byłoby nam raźniej ?? Tak z chęcią się zaprzyjaźnię mój mail kammil_10_04@interia.pl
 

5. Odwróć uwagę

Kiedy znajdziesz się w towarzystwie nieznanych ci osób, to nie myśl obsesyjnie przez cały czas o tym, że na pewno zaraz się skompromitujesz, mówiąc lub robiąc coś niestosownego. Jeśli będziesz zachowywać się nienaturalnie, wtedy na pewno o wiele szybciej zwrócisz na siebie uwagę. A przecież wcale nie o to ci chodzi! Dlatego z całych sił spróbuj umiejętnie skierować tę uwagę na innych. Napomknij, że pani siedząca naprzeciwko ma niezwykłej urody kolczyki, że danie, które właśnie podano, jest przepyszne, a sąsiad podjął bardzo interesujący temat. Zobaczysz, że rozmowa szybko potoczy się wyznaczonym przez ciebie torem. A ty zdążysz oswoić się z nową sytuacją.

6. Zadbaj o siebie

Jeżeli masz kompleksy na punkcie urody, zrób coś, żeby poprawić swój wygląd: wybierz się do kosmetyczki, fryzjera, manikiurzystki, kup sobie jakiś ładny ciuch. Jeśli będziesz się czuła atrakcyjniejsza, przestaniesz się chować. A dobre samopoczucie sprawi, że poczujesz się bardziej wartościową osobą. Jeżeli chciałabyś poszerzyć swoją wiedzę, masz hobby i marzysz, by się rozwijać na polu naukowym, zapisz się do jakiejś grupy zainteresowań. Nie tylko poprawisz swój wizerunek we własnych oczach, ale także nawiążesz wiele znajomości. Pasja pomoże ci przełamać nieśmiałość, otworzyć się na innych.

7. Tylko spokojnie

W sytuacjach kryzysowych twoje ciało po prostu "wariuje". Serce bije dużo szybciej, mięśnie drżą, a ciśnienie skacze. Twój mózg odbiera informację: alarm! Pocisz się i oblewasz rumieńcem, zaczynają drżeć ci ręce. Wszystko to powoduje, że masz zakłóconą jasność myślenia i wpadasz w jeszcze większą panikę. Możesz się przed tym bronić, zażywając tabletkę na uspokojenie lub stosując proste metody relaksacyjne: odpręż się, wyprostuj i wolno, spokojnie oddychaj. Po kilku minutach twój układ przywspółczulny przywróci normalne funkcjonowanie całego organizmu.

8. Bądź optymistką

Znajdź sobie cel i z uporem do niego zmierzaj. Pamiętaj, że jeśli z góry założysz, że nie uda ci się go osiągnąć, to rzeczywiście ci się nie uda. Musisz wierzyć w swe siły i sens tego, co robisz. Myśl również o pozytywnych następstwach podejmowanych przez siebie zadań. Gdy jako dziecko mówiłaś: "Nie pójdę do sklepu, bo się wstydzę", to mama uświadamiała ci, jak wiele możesz zyskać, gdy przełamiesz swoją nieśmiałość. "Ale te ciasteczka są tak pyszne, że koniecznie musisz ich spróbować". Wówczas przestawałaś myśleć o tym, jak bardzo się boisz, bo zaczynała ci pracować wyobraźnia, a ona z kolei popychała cię do działania. Ta metoda sprawdza się nie tylko w stosunku do dzieci. Równie dobrze możesz ją zastosować na sobie. Korzyść będzie podwójna: zrobisz coś pożytecznego i wykonasz krok w walce z nieśmiałością.

9. Nie idź na żywioł

Zanim przystąpisz do realizacji zadania, które spędza ci sen z powiek, wcześniej starannie się do niego przygotuj. Jeżeli np. musisz wystąpić publicznie, zrób sobie notatki, a później przećwicz głośne czytanie przed lustrem. Możesz także poprosić bliską osobę, aby wystąpiła w charakterze twojego słuchacza. Ideałem byłoby, gdybyś odważyła się na próbę wystąpić na forum rodzinnym, poczułabyś się wtedy dużo pewniej. Nie odkładaj jednak tej pracy na jutro. Im szybciej zaczniesz nad sobą pracować, tym większą masz szansę na sukces. Nie łudź się - przed samym występem i tak dopadnie cię trema. Chodzi o to, by była konstruktywna, żebyś mogła skupić się wyłącznie na temacie wystąpienia.

10. Myśl dobrze o sobie

Zostań... swoim rodzicem. Ale tylko takim, który dba o własne dziecko, chwali je za osiągnięcia i motywuje do dalszej pracy. Spójrz więc na siebie i swój problem z innej perspektywy - myśl o sobie jak o dziecku, ale z pozycji osoby starszej i bardziej doświadczonej, prowadź ze sobą dialog wewnętrzny, zaopiekuj się sobą. Przekonuj samą siebie, że jesteś osobą wartościową i sumienną, więc nie masz powodu, by czuć się gorsza od innych. Jeśli tylko pojawi się negatywna myśl, to od razu ją odpędzaj. Nie myśl "jestem głupia" tylko dlatego, że czegoś akurat nie wiesz. Pomyśl raczej: "Polityki nie rozumiem, ale za to jestem świetna z geografii". A najlepiej spisz na kartce w 10 punktach swoje mocne strony. To pomoże ci uwierzyć we własne siły. Pamiętaj jednak o tym, że najważniejsza jest samodyscyplina.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 24.09.2014

Komentarze (1 - 10 z 68)
Robótka ręczna, 16.03.2015 16.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja jestem strasznie nieśmiała, nie potrafiłam do tej pory w siebie uwierzyć. Myślę, że nadal byłabym taka gdyby nie mój chłopak. A do tego ostatnio sobie zamówiłam taką bieliznę wyszczuplającą w efelina. Myślę, że i to poprawi mi samoocenę.
 
róża, 11.03.2015 11.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam33lata,dwoje dzieci,ukończone 2kierunki studiów,prace,można powiedzieć,że coś osiągnęłam,jednak to co dzieje sie ze mna spedza mi sen z powiek.wstydze sie nie tylko wystepowac,ale wyjsc z domu,bo jezeli ktos mnie zagadnie albo nawet spotkam kogos znajomego robie sie czerwona.kazdy mnie zawstydza.czuje sie gorsza od każdego.mam dość.nie wiem jak sobie z tym radzic.
 
bubel, 06.03.2015 00.43
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
@takiTam Ja też miałem taki problem , zawsze byłem chudy, unikałem ludzi wzrokiem itp. całkiem podobnie do Ciebie. Najpierw zacząłem szukać informacji w internecie jak inni sobie radzą, i trafiłem na ten portal w 14.02.2014. Z rzeczy, które chciałem zrobić nie zrobiłem, zbyt wiele: zacząłem uczyć się angielskiego, na pozostałe rzeczy może będzie kiedyś czas, a jeśli nie to znaczy, że tak miało być. Pewnego razu przyszedł do mnie stary znajomy i mówi: wiesz przyjeżdża do mnie siostrzenica z USA i nie ma chłopaka i czy nie mógłbym z nią porozmawiać. Zgodziłem się, jak się okazało była w podobnym wieku co ja. Rozmowa poszła nadzwyczaj lekko, ona mówiła dużo więcej niż ja:). Byłem spięty ale mniej niż zwykle. Później z mojej inicjatywy spotkaliśmy się jeszcze raz. Ale poczułem się dowartościowany i dużo pewniejszy siebie dopiero gdy Ona mnie zaprosiła na spotkanie przed odjazdem i od tej pory nieśmiałość minęła! Moja rady: Musisz się przekonać, że druga osoba jest taką samą osobą jak Ty, też ma jakieś wady, kompleksy, nikt nie jest idealny, pomyśl jak się czuje np. człowiek niepełnosprawny., bezdomny. Większość ludzi się wstydzi, tylko niektórzy bardziej, a niektórzy mniej. Najgorsze jest to, że ja widziałem wszystkie moje wady i ułomności, a nie potrafiłem ich dostrzec u innych. Nie patrz za często w lustro. Zdobywaj doświadczenie, samodzielność i pomalutku małymi krokami odzyskuj kontrolę nad Swoim życiem. Ułóż sobie plan. Obecnie mężczyzna żeni się w Polsce średnio w wieku 28 lat i wiek ten rośnie, więc głowa do góry, masz czas!
 
wiola, 18.02.2015 19.00
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Chodzę do gimnazjum i nie mam koleżanek. W tym problem że jestem nieśmiała i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Już od podstawówki nie mam koleżanek i kolegów. W domu jestem bardzo śmiała, a w szkole nie. Nie wiem Co mam zrobić żeby to się zmieniło, nie wiem jak zagadać wstydze się, a tak bardzo chciałabym je mieć. Jak mnie się coś pytają to im odpowiadam , a tak to się wstydzę. Może nie lubieją mnie bo muszą mi nosić plecak, ponieważ miałam operacje na kręgosłup. Proszę pomuszcie.
 
Anonimowy gosc, 29.01.2015 17.59
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Do Larry Smith: dokładnie, świadomość własnych zalet wcale nie zwiększa pewności siebie. Człowiek docenia to, że ma jakieś pozytywne cechy, cieszy się z nich - ale nie przekłada się to na swobodę w kontaktach z innymi. ;) Co do imprez, dyskotek itp. - nie każdy to lubi i to niekoniecznie z powodu nieśmiałości. Po prostu kogoś może to nudzić i już. ;) Tak jak nie każda kobieta interesuje się modą, nie każdy facet pasjonuje się samochodami, tak samo nie każdy młody człowiek lubi imprezy i to jest normalne. ;) Swoją drogą, masz ciekawy sposób wypowiadania się: taki przejrzysty, klarowny, dokładny... jak profesjonalny rysunek techniczny wykonany z wielką precyzją. :)
 
Anonimowy gosc , 29.01.2015 17.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dokładnie, świadomość własnych zalet wcale nie zwiększa pewności siebie. Człowiek docenia to, że ma jakieś pozytywne cechy, cieszy się z nich - ale nie przekłada się to na swobodę w kontaktach z innymi. ;) Co do imprez, dyskotek itp. - nie każdy to lubi i to niekoniecznie z powodu nieśmiałości. Po prostu kogoś może to nudzić i już. ;) Tak jak nie każda kobieta interesuje się modą, nie każdy facet pasjonuje się samochodami, tak samo nie każdy młody człowiek lubi imprezy i to jest normalne. ;) Swoją drogą, masz ciekawy sposób wypowiadania się: taki przejrzysty, klarowny, dokładny... jak profesjonalny rysunek techniczny wykonany z wielką precyzją. :)
 
takiTam, 28.01.2015 09.13
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Pisała to osoba ładna - a jak ładna to śmiała i przebojowa. Nie ma pojęcia co to nieśmiałość. W moim przypadku nieśmiałość przerodziła się w fobię. Jestem osobą brzydką, mam niekształtny nos, zły zgryz + wiele innych wad cielesnych, które od dziecka rzutowały na to jak odbierali mnie rówieśnicy. O jakichkolwiek relacjach z dziewczynami mowy byc nie mogło, bo która dziewczyna będzie chciała gadać z kimś brzydkim. Zresztą miałem już na to wiele dowodów z życia wzietych. Pójść do kosmetyczki czy do fryziera nic tu nie da. A nie każdego stać na to by sobie pozwolić na kosztowne operacje plastyczne, by poprawić to co spieprzyła natura. W moim przypadku to nie jest życie, to jest wegetacja. Mam ponad 30 lat i nigdy nie byłem nawet na randce z kobietą. Pewnie gdyby przyszlo co do czego, to nawet nie wiedziałbym jak kogoś pocałować. O kontaktach fizycznych nawet nie ma co pisać, bo ich w moim przypadku nigdy nie było. Boję sie nawet spojrzeć komuś w oczy dłużej niż sekundę, nawet jeśli jest mi ta osoba bliska. Nie potrafię się otworzyć, zwierzyć bo lęk i paniczny strach jest w moim przypadku zbyt silny. Psycholog mi nie pomoże, bo ja nie wierzę w bzdury typu: jesteś ładny, możesz wszystko. Albo to że zrób sobie jakąś tam listę i postępuj wg niej. Ja nie mam problemu zapytać kogoś na ulicy o godzinę czy drogę. Mój problem polega na tym że boję się i wstydzę kontaktów międzyludzkich na prywatkach, imprezach. Jeśli już sie zdarzy że na takiej jestem (bardzo rzadko) to boję sie panicznie kolejnych nawet niewinnych żartów na swój temat. Jak by przyszło włączyć się do rozmowy, to mam pustkę w głowie, nawet gdybym wykuł na pamięć encyklopedię. Boję się ludzi, towarzystwa, spotkań itp. Jeśli jeszcze jest dużo ludzi, to lepiej, bo mogę usiąść w kącie i siedzieć cicho by nikt nie zwracał na mnie uwagi. Gorzej jeśli jest mała liczba osób. wtedy gubię się całkowicie, nawet jeśli mam do czynienia z osobami bliskimi. Nie potrafię włączyć się do rozmowy i nie wiem co mowić. A w wąskim gronie tego już nie zauważyć się nie da i wszyscy widzą że jesteś jakiś dziwny. Tak, nienawidzę siebie i własnego spapranego przez naturę ciała - ale mam ku temu powody. Zmarnowało mi no już pół zycia i zmarnuje kolejne pół. Dla mnie nie ma już ratunku - a te wskazówki które tu pokazano, można wykładać dzieciom w podstawówce - ale nie osobie dorosłej, która ma juz swoje doświadczenia.
 
Larry Smith, 31.12.2014 23.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Powiem tak, w 2015 roku skończę 18 lat, z nieśmiałością borykam się odkąd pamiętam, ale ten problem na dobre uświadomiłem sobie dopiero w pierwszej klasie technikum. Ja uważam się za osobę racjonalną, jestem świadomy swoich zalet i wad również, wiem na co mnie stać a na co niekoniecznie. Lubię czytać, poszerzać zakres słownictwa, zdobywać wiedzę i wykształcenie, osiągam bardzo dobre oceny w szkole. Jednak ta świadomość zalet wcale nie zwiększa mojej pewności siebie, posiadam te cechy, i już. Nie wiem, mam się zacząć wywyższać czy coś w tym stylu, by te cechy wykorzystać w walce z nieśmiałością? Nie, do moich zalet należy również skromność i pokora. Jedna z rad użytych w tym i nie tylko w tym artykule, w takim razie kiepska. Zauważyłem wtedy, w pierwszej klasie szkoły średniej, że w stosunku do każdej osoby, nawet do najbliższych, zachowuję się i mówię inaczej. Wygląda to tak jakby każda osoba miała przypisane w mojej głowie "tryby", np. spotykam Tomka - włącza się tryb "Tomek". Najgorzej jest w przypadku kontaktu z płcią przeciwną. W gimnazjum miałem, no, nie powiem - spore powodzenie wśród dziewczyn, ale kiedy tylko przychodziła rozmowa z ładną dziewczyną znów stawałem się innym człowiekiem z inną osobowością. To działa jak maszyna. Nie potrafiłem wykorzystać swojego potencjału, zapominałem wyrazów, gadałem głupoty - o ile w ogóle, gdyż niezręcznej ciszy nie brakowało. Zawsze unikałem zabaw, imprez, nigdy nie chodziłem na dyskoteki itd., a od 2-3 lat praktycznie z nikim się nie spotykam. Ale to dlatego, że po prostu tego nie chcę, nie mam na to ochoty, a potańcówek zwyczajnie nie lubię... a może się mylę i to podświadomość "wmawia" mi pewne rzeczy? Wystąpień publicznych nie cierpię, zawsze mocno się stresuje, plącze mi się język, robię się czerwony, mówię byle mówić i chcę czym prędzej dotrwać do końca przemówienia. Mam wrażenie, że mówię innym głosem, a na dodatek podobno mówię bardzo cicho, lecz sam nie zdaję sobie z tego sprawy. Mam też tak - idę sobie szkolnym korytarzem i widzę ładną dziewczynę (która też wykazała raz zainteresowanie moją osobą) i wiem, że będzie mnie obserwować i w tym momencie serce zaczyna bić mocniej, nogi się plączą, w ogóle mój chód się zmienia, nie wiem gdzie patrzeć, jak patrzeć i co robić i gdybym tylko mógł to bym zaczął biec, byleby zniknąć jej z oczu. Niby śmieszne - ale dowcip dopóty zabawny, dopóki to nie ty dostaniesz tortem w twarz. Dzisiaj jest 31 grudnia - Sylwester, za chwile Nowy Rok, a ja siedzę sam w domu i kombinuję jak się tej męczącej nieśmiałości pozbyć.. :) Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda oraz WAM WSZYSTKIM wygrać z tą udręką. Nie zapominajcie o wierze, o Bogu. Szczęśliwego Nowego Roku, obyście mogli w pełni korzystać z życia, bez nieśmiałości, powodzenia!
 
Iwona, 19.11.2014 00.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja znam jeden sposób: Nieśmiałość to kwestia postawienia pierwszego kroku. Tak kiedyś przeczytałam w poradniku dla rodziców. Zamiast myśleć działamy, zanim ktoś nas uprzedzi. Wyprzedzimy lęk. Tak wyjdziemy ze złego nawyku czekania na krok innego człowieka. Nawyk czekania (i bania się) można przełamać tylko innym nawykiem: działania i to szybkiego. Wejść w sytuacje trudną nie myśląc o niej za wiele. Wytrzymać ten ból - z czasem zelżeje. Cierpienie jest nieodzownym elementem uczenia się. Jedni cierpią ucząc się mówić....inni milczeć. Nie wiem czy wiecie że podstawowa regułą zakonów kontemplacyjnych jest milczenie. Niewielu to potrafi. Powodzenia w pokonywaniu lęków życzę :)
 
Patrycja, 10.11.2014 19.11
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jestem bardzo nieśmiała i na dodatek jestem bardzo wysoka 187,5 cm :) Boję się odezwać w grupie, bo myślę, że walnę jakąś głupotę , a nawet jak już wiem co powiedzieć, to mam sucho w gardle i zapominam najprostszych słów. Zazdroszczę tym, którzy potrafią normalnie rozmawiać w grupie. Nie wiem, jak z tym walczyć:) wiem, że wiele rozmów i przyjaźni udaje się nawiązać przy fajkach, ale nie pale i nie mam zamiaru zaczynać :P Czasami nawet, jak idę z chłopakiem i jego znajomymi na piwo, to nawet to mi nie pomaga :P czy ja aż tak boję się ludzi ? Dodam, że mam 19 lat ;P
 
następne »
strona 1 z 7
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Mapa emocji - dowiedz się, jak ciało reaguje na poszczególne emocje Mapa emocji - dowiedz się, jak ciało reaguje na poszczególne emocje

Ciało jest jak mapa – jeśli umiesz na nie odpowiednio spojrzeć, wiele się dowiesz o osobowości i...

więcej

6791

Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić

Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych -...

więcej

13662

Jak żyć z chorym na ALZHEIMERA? Porady dla opiekującego się chorym na Alzheimera Jak żyć z chorym na ALZHEIMERA? Porady dla opiekującego się chorym na Alzheimera

Choroba Alzheimera dotyka całą rodzinę. Najbardziej jednak tych, którzy sprawują codzienną opiekę...

więcej

8448

Ataki PANIKI - co robić, by nie ulegać napadom przerażenia Ataki PANIKI - co robić, by nie ulegać napadom przerażenia

Wszyscy czasem odczuwamy lęk. Niekiedy osiąga on jednak rozmiar psychicznego kataklizmu: wpadamy w...

więcej

17175

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Obawiam się, że nikt odpowiedzialny nie postawi diagnozy na odległość, bez rozmowy z zainteresowaną osobą. Informacje, które pani podała, nie wystarczą. Mogą to być objawy jakichś urojeń, ale też...

Uzależnienie to problem w sferze emocjonalnej. Bardzo często podłożem uzależnienia są problemy rodzinne, np. uzależnienie jednego lub obojga rodziców, brak poczucia bezpieczeństwa, miłości,...

Jeżeli przykurcz jest od 5 miesięcy, to ciężko będzie pani samej przywrócić mięsień do pełnej sprawności. Najpierw zaleciłbym rozgrzać ten mięsień np. termoforem, proszę położyć kawałek materiału...

Grupy wsparcia
data

Marzec 27, 2015

Działa polecam !

data

Marzec 27, 2015

Na pewno trzeba zmienić system żywieniowy. Ja od miesiąca stosuję dietę kapuścianą w kapsułkach, do tego codziennie szybki spacer i 15 minut ćwiczeń. Stosuję od miesiąca i zrzuciłam już 2 kilogramy.

data

Marzec 24, 2015

Ja osobiście polecam artykuły Zielona Kawa,dzięki temu schudłam 20 kg w 3 miesiące już po pierwszym miesiącu straciłam 8kg.ogólnie po takim szybkim spadku wagi mówi się że po odstawieniu tabletek będzie efekt jojo i że wróci się do poprzedniej wagi dwa razy szybciej niz się schudło.Ja od...

data

Marzec 27, 2015

pierwszy raz słyszę ale wątpię aby sama kapusta poradziła sobie z tkanką tłuszczową.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.