Ataki PANIKI - co robić, by nie ulegać napadom przerażenia

50 komentarze
Autor: Marcin Florkowski, dr psychologii z Uniwersytetu Zielonogórskiego

Wszyscy czasem odczuwamy lęk. Niekiedy osiąga on jednak rozmiar psychicznego kataklizmu: wpadamy w panikę. Na szczęście odkryto proste i bardzo skuteczne sposoby radzenia sobie z atakami paniki.

Pierwszy raz miałem atak paniki w wieku 23 lat – opowiada Konrad. – Dorabiałem w restauracji jako kelner. Pewnego wieczoru poczułem, że robi mi się duszno. Nie mogłem złapać tchu, serce zaczęło mi łomotać, jakby chciało wyskoczyć mi na tacę. Schowałem się w ubikacji, zamknąłem na klucz i wtedy poczułem, jakbym za chwilę miał umrzeć – zdawało mi się, że serce spuchło mi w piersiach i pompowało krew jak tłok parowy, kręciło mi się w głowie, miałem wrażenie, że się duszę. Pomyślałem: „Zwariowałem, zaraz umrę, to jest śmierć, zawał serca”. Chciałem krzyczeć, ale się bałem. Wszystko to było jak kataklizm, najgorszemu wrogowi nie życzę takiego doświadczenia. Musiałem zwolnić się z pracy, bałem się, że znowu mnie to złapie przy gościach, że zrobię coś okropnego.

Lęk przed atakiem paniki dezorganizuje życie

Przypadek Konrada to typowy napad paniki – nagłe przeżycie ekstremalnie silnego lęku, który nie jest poprzedzony żadnym szczególnym wydarzeniem i pojawia się „bez żadnego powodu”. Obok depresji napady paniki są najczęściej występującymi zaburzeniami emocjonalnymi. Jeśli napady paniki nie są leczone, wywołują wiele wtórnych komplikacji. Pierwszą z nich jest zjawisko „lęku przed lękiem” – człowiek zaczyna bać się, że w każdej chwili może znowu doświadczyć ataku paniki. Dlatego zaczyna unikać określonych sytuacji. To wtórna komplikacja – pojawia się agorafobia – lęk przed miejscami, w których nie można znaleźć schronienia, ucieczki lub uzyskać pomocy. Osoba nękana napadami paniki zaczyna bać się mostów, samolotów, otwartych przestrzeni, tłumu itp.
Stan „lęku przed lękiem” trafnie opisuje Agnieszka: „Gdyby przerażenie napadło mnie na ulicy, mogłabym zwariować i nikt by mi nie pomógł. Dlatego przestałam wychodzić sama z domu, muszę być z siostrą lub z mamą. Tłum jest dla mnie przerażający, nawet na zdjęciu. Boję się stać sama na przystanku, nie mówiąc o wchodzeniu do zatłoczonego autobusu, z którego nie da się przecież uciec”.

Ważne

Ważne

Kobiety są bardziej podatne

Napad paniki jest nieprzewidywalny. Po raz pierwszy pojawia się zwykle u nastolatków, trwa ok. godziny, choć ekstremalne nasilenie lęku ma miejsce po 5–10 minutach od pierwszych objawów. Potem człowiek powoli się uspokaja. Badania pokazują, że ok. 3 proc. ludzi doświadczyło panicznego przerażenia. Częściej przydarza się ono w naszych czasach niż np. sto lat temu i dotyka raczej kobiety niż mężczyzn.

Przyczyny ataków paniki

Badacze wykryli, że u większości pacjentów można wywołać napad paniki zwykłymi słowami. Gdy proszono ich, aby czytali pary powiązanych ze sobą wyrazów, np. „brak tchu – duszenie się”, „palpitacja serca – umieranie”, to u trzech czwartych następował potem atak. Oznacza to, że przyczyną tej dolegliwości może być katastroficzne myślenie, negatywne skojarzenia i tzw. automatyczne myśli dotyczące śmierci. Mówiąc krótko, pacjenci z napadami przerażenia nauczyli się interpretować swoje, skądinąd normalne, doznania cielesne jako zwiastuny śmierci, strasznego urazu lub obłędu.
Kasia doznała pierwszego napadu paniki w bloku, gdzie mieszka. – Zepsuła się winda i musiałam iść z zakupami na ósme piętro – wspomina. – Byłam na szóstym, gdy poczułam, że zaczynam się dusić, ścisnęło mi się gardło i po prostu nie mogłam złapać tchu. Pomyślałam, że coś złego się ze mną dzieje. Zaczęło mi kołatać serce, starałam się złapać oddech, ale czułam, jakbym oddychała przez słomkę, jakbym się topiła. Spociłam się jak mysz, byłam cała mokra. Nie mogłam wykrztusić słowa. Puściłam torby i kręciłam się w kółko, jakbym straciła rozum. To trwało dobrych 10 minut – 10 najgorszych minut mojego życia. Wydawało mi się, że zaraz rozstąpi się ziemia i że nadszedł mój koniec.
Gdy odkryto, że napady paniki mogą być związane z katastroficznym, lękowym interpretowaniem własnych doznań cielesnych, że właśnie te błędne, przerażające myśli nasilają lęk, pojawił się też pomysł leczenia napadów przerażenia środkami psychologicznymi. Być może gdyby Kasia rozumiała swoją duszność jako naturalny efekt wchodzenia po schodach z ciężkimi zakupami, to gdy zrobiło jej się duszno, po prostu by odpoczęła i nie nastąpiłby żaden atak paniki. Jej jednak wydało się, że duszność oznacza nadchodzącą śmierć i jakieś „zaburzenia”. Dlatego pojawiło się przerażenie.

Leczenie napadów paniki

Metodę modyfikowania skojarzeń przedstawia dialog z pacjentem, który bał się omdleń i doznawał napadów paniki, gdy tylko robiło mu się słabo. Wyobrażał sobie, że gdyby zemdlał np. na moście lub w samochodzie, z pewnością wtedy by umarł.
Terapeuta: Więc boisz się, że zemdlejesz? 
Pacjent: Tak, zaczynam się bać i czuję nadchodzący atak. Serce mi wali, pocę się i robi mi się duszno. Kręci mi się w głowie i wiem, że mdleję. Muszę się czegoś w porę przytrzymać, wtedy nie upadnę.
Terapeuta: Czy zdarzyło ci się kiedyś, że zemdlałeś?
Pacjent: Na szczęście zawsze zdążę w porę się czegoś chwycić lub usiąść. Poza tym unikam sytuacji niebezpiecznych, w których mogłoby mi się coś złego stać.
Terapeuta: Gdy opanowuje cię lęk, ciśnienie krwi przeważnie rośnie. Zgadzasz się z tym, że podczas napadu twoje ciśnienie krwi rośnie?
Pacjent: Wali mi serce, puls jest przyśpieszony... Tak, to znak, że moje ciśnienie rośnie.
Terapeuta: Właśnie! A ponieważ ciśnienie krwi rośnie, nie możesz zemdleć. Człowiek mdleje tylko wtedy, gdy jego ciśnienie spada.
Pacjent: To dlaczego robi mi się słabo i kręci mi się w głowie? 
Terapeuta: Gdy przeżywasz silny lęk, organizm „spodziewa się” niebezpieczeństwa, dlatego przygotowuje się do walki lub ucieczki. Krew pompowana jest do mięśni i jej część odpływa z mózgu, a ty odczuwasz „kręcenie się w głowie”. To wprowadza cię w błąd i sądzisz, że zaraz zasłabniesz. W rzeczywistości ciśnienie krwi rośnie, a wtedy omdlenie jest nieprawdopodobne.
Pacjent: Nie wiedziałem o tym. Następnym razem, gdy poczuję duszność, sprawdzę puls – jeśli się nie zmieni lub będzie rósł, to mnie uspokoi, będę wiedział, że nie zemdleję.
Taka prosta zmiana sposobu rozumienia własnych sensacji cielesnych sprawia, że nawroty paniki zostają zupełnie wyeliminowane, i to bez leków. Niekiedy wystarczą 2, 3 sesje terapeutyczne, aby pacjent nauczył się rozumieć, że kołatanie serca i duszności mogą być normalnymi doznaniami.

Problem

Problem

Leczenie farmakologiczne powinno być wzmocnione psychoterapią

Napady paniki wiążą się z zaburzeniem równowagi chemicznej w tych obszarach mózgu, które związane są z przeżywaniem lęku (np. w tzw. miejscu sinawym). Odkryto także, że pojawiają się one u ludzi, których mózgowy system „walki i ucieczki” jest rozregulowany. Można przywrócić prawidłowe działanie miejsca sinawego i uregulować funkcjonowanie innych części mózgu, stosując odpowiednie leki. Ich skuteczność jest wysoka – całkowicie eliminują one napady paniki u 80 proc. pacjentów. 
Terapia farmakologiczna ma pewien mankament – po odstawieniu lekarstw u wielu pacjentów (ale nie u wszystkich) występują nawroty napadów przerażenia. Aby do nich nie doszło, pacjent powinien nauczyć się zmieniać swój sposób myślenia, np. poddać się psychoterapii.

Ataki paraliżującego strachu zostawiają ślady

Panika prowadzi do zaburzeń równowagi w funkcjonowaniu mózgu. Psycholodzy są zdania, że gdy pacjent zaczyna się bać, jego lęk wywołuje zmiany w układzie nerwowym – nierównowaga chemiczna i zaburzenie współdziałania określonych partii mózgu są skutkiem (a nie przyczyną) rosnącego lęku. To narastający lęk wywołuje zmiany w organizmie, a nie odwrotnie. Dlatego też terapia psychologiczna jest bardziej skuteczna niż farmakoterapia. Po zakończeniu takiej terapii napady paniki nie pojawiają się już nigdy więcej u 90 proc. pacjentów.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Aktualizacja: 28.04.2016

Komentarze (1 - 10 z 50)
Sylwia, 09.12.2016 11.49
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Z atakami paniki mecze się już od półtora miesiąca wczoraj znów miałam atak tętno 116 ciśnienie 140/90 i ta myśl że Cyba umieram staram się myśleć pozytywnie i na noc dostałam relanium po nim rano byłam trochę otepiala jednak dziś czułam ponownie że ma się zacząć atak i wzięłam pół tabletki bisocard 2,5 mg. I po pół godziny zaczęłam prawidłowo funkcjonować. Najprawdopodobnie to moja podświadomość podzialala że lęki działają już. Chodzę do psychologa ale wizyta co miesiąc to za malo
 
Maciek, 19.11.2016 23.45
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Najlepiej jest sie czym zajac. Silownia, sporty walki, plywanie itp. Mi to osobiscie pomaga, ale tez mam gorsze dni np. teraz jak to pisze :) Dopadlo mnie zle samopoczucie, dusznosci, niepokoj, lek, pobudzenie ze zmeczeniem itd. Jakos sobie z tym wszystkim radze, bo to juz trwa kilka ladnych lat.Ja mam najwiekszy problem z oddychaniem czesto kontroluje oddech przy kazdym wdechu staram sie sprawdzic pojemnosc pluc itp :) mega uciazliwa sprawa.Lapie powietrze jak ryba doslownie.Stosuje doraznie relanium 5mg w stanie krytycznym:) generalnie ten lek daje rade i mam spokoj przez kilka tyg. Naprawde polecam sie czyms zajac czym co bardzo lubicie.Jak Was juz dopadnie atak paniki pomyslcie o czyms przyjemnym, spokojnie oddychajcie najlepiej przez nos i nie myslcie o tym ( o oddechu, plucach) wyjdzcie na spacer nawet o 3 w nocy.Nic sie Wam nie moze stac to wszystko siedzi w naszej glowie!Wiem, ze chwilami jest ciezko, ale wierze ze dacie rade:) Pijcie duzo melisy przed snem ewentualnie jakis mocniejszy proszek(doraznie) typu relanium.Nie siegajcie po niego zbyt czesto, bo on uzalenia i to dosc mocno.Nie nakrecajcie sie jak juz Was zlapie to trudno idzcie na spacer i rozmawiajcie o tym z psychologiem.Psychoterapia tez pomaga, ale wedlug mnie najbardziej pomaga pozytywne nastawienie i jakies zajecie.Nie myslcie o tym w ogole.
 
an, 02.11.2016 14.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witaj, mam to samo po porodzie , zaczęłam mieć ataki paniki męczyłam się rok bo karmiłam i nie mogłam brać żadnych leków, doprowadziłam się do takiego stanu ,że już nie dawałam sobie rady. Teraz biore leki i jest troche lepiej, potrzeba czasu ażzaczną działać bo za długo czekałam i się "rozkręciło" wszystko. Gdybym zareagowała od razu to by było już ok. Nie poddawaj sie idź do lekarza jak najszybciej bo szkada czasu i po co się męczyć a tak wszystko z czasem bedzie tak jak powinno być :) głowa do góry.
 
Artur, 02.11.2016 01.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kilka dmi temu mialem ostry atak tentno 110 cisnoenie 165/100 poszedlem z ojcem na pogotowie dostalem skierowanie do szpitala. Dzis znow mialem mocny atak pojechalem do szpitala. Przypisano mi zofenil na nadcisnienoe (mam zdiagnozowane) hydroksyzinum 10mg 3x gdziennie (uspokajajacy) i jakis nowy ktorego wczesniej nie bralem na spowolnienie bicia serca (1 rano). Lekarz potwierdzil moje obawy ze jest to na tle mentalnym... Czeka mnie dluga terapia u psychiatry... Mam 26lat
 
Iwona, 01.11.2016 16.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam mam to samo co wy 2 tyg temu oglądając film nagle wyskoczylam z łóżka jak poparzona zabrakło mi tchu nie mogłam oddychać jak by ktoś mi wziął tlen otworzyłam okno było chłodno trochę mi pomogło serce walilo mi jak oszalałe wierzyłam ciśnienie miałam 159/95 i puls 101 myślałam że już po mnie po 20 min przeszło mi jakoś byłam u kardiologa wyniki ok teraz mam jakieś leki ale nic mi nie pomagają najgorsze jest to że boję się iść położyć spać bo zacznę się dusić czy wy macie takie same objawy proszę poradzcie mi bo się wykoncze a rano trzeba wstać do roboty pozdrawiam Iwona.
 
ona, 31.10.2016 18.58
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja tez to mam masakra
 
kamila, 28.10.2016 08.15
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Paniczny lek nie bierze się z niczego. Kochani sama to mialam przez 4 lata. Bylo to w czasie gdy bylam mloda . W tamtych czasach nie bylo leku i tak prawde mowiac nie wiadomo było do kogo sie zwrocic. Zeby nie oszalec ( bo dochodzilo do tego) musialam sama sobie poradzic .J A K ? Kochani zadne leki Wam nie pomoga , to pomoc tylko na chwile. Problem polega na strachu przed smiercia. Nie traktujcie mnie jak nawiedzona . Musicie zaakceptowac smierc . Aby bylo łatwiej zacznijcie czytac o zyciu po zyciu , o reinkarnacji . Jedno i drugie to fakty, ktorych zaden psychatra czy psycholog Wam nie powie. Rozmawiajcie ze swoim opiekunem duchowym, bo kazdy go ma, ale wiekszosc ludzi sie nad tym nie zastanawia. Paniczny lęk powoduje rozne symptomy - kolatanie serca ( strach przed zawałem - czyli smierc ) dretwienie, niemoznosc oddychania itd. Biega sie po zwariowanym kręgu. Napedzamy tym nasz strach i powstaje paniczny lęk. Kazdy z nas kiedys musi odejsc . Ale wierząc w zycie po zyciu i majac pewnosc powrotu na Ziemie, nie ma się czego obawiac. Nie utozsamiajcie Waszego JA z cialem w ktorym jestescie. Czytajcie o tym a Wasza psychika bedzie zdrowa. Wasze JA próbuje panicznym lekiem zmusić Was do zmiany myslenia i nastawienia do nieco innej , bezpiecznej rzeczywistości . Ja tak wlasnie sie na stale bez lekow wyleczylam z panicznego lęku. Zycze Wam zdrowia psychicznego, radosci z samych siebie i milej lektury o duchowym temacie.
 
kamila, 28.10.2016 08.12
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Paniczny lek nie bierze się z niczego. Kochani sama to mialam przez 4 lata. Bylo to w czasie gdy bylam mloda . W tamtych czasach nie bylo leku i tak prawde mowiac nie wiadomo było do kogo sie zwrocic. Zeby nie oszalec ( bo dochodzilo do tego) musialam sama sobie poradzic .J A K ? Kochani zadne leki Wam nie pomoga , to pomoc tylko na chwile. Problem polega na strachu przed smiercia. Nie traktujcie mnie jak nawiedzona . Musicie zaakceptowac smierc . Aby bylo łatwiej zacznijcie czytac o zyciu po zyciu , o reinkarnacji . Jedno i drugie to fakty, ktorych zaden psychatra czy psycholog Wam nie powie. Rozmawiajcie ze swoim opiekunem duchowym, bo kazdy go ma, ale wiekszosc ludzi sie nad tym nie zastanawia. Paniczny lęk powoduje rozne symptomy - kolatanie serca ( strach przed zawałem - czyli smierc ) dretwienie, niemoznosc oddychania itd. Biega sie po zwariowanym kręgu. Napedzamy tym nasz strach i powstaje paniczny lęk. Kazdy z nas kiedys musi odejsc . Ale wierząc w zycie po zyciu i majac pewnosc powrotu na Ziemie, nie ma się czego obawiac. Nie utozsamiajcie Waszego JA z cialem w ktorym jestescie. Czytajcie o tym a Wasza psychika bedzie zdrowa. Wasze JA próbuje panicznym lekiem zmusić Was do zmiany myslenia i nastawienia do nieco innej , bezpiecznej rzeczywistości . Ja tak wlasnie sie na stale bez lekow wyleczylam z panicznego lęku. Zycze Wam zdrowia psychicznego, radosci z samych siebie i milej lektury o duchowym temacie.
 
Flare, 26.10.2016 08.06
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Wbrew pozorom parę osób się znajdzie. Mam 37 lat, renta po ciężkiej chorobie, dobre prochy, cudowny przyjaciel. I bach, po sześciu latach to samo, ledwo żyje. Skąd i czemu, sygnałów nie było wcześniej? Rozmawiać, mówić, pytać, tutaj, na forum jakimś. Też nie mam kasy na terapię i szczerze mówiąc, wcześniej mi nie pomogło.
 
Lola, 23.10.2016 04.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jak ja bym chciala miec takie podejscie
 
następne »
strona 1 z 5
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Nerwica lękowa: objawy. Boisz się czegoś czy masz już nerwicę lękową? Nerwica lękowa: objawy. Boisz się czegoś czy masz już nerwicę lękową?

Nerwica lękowa jest dość częstą postacią nerwicy. Nerwicę lękową ma dziś jedna na 50 osób....

więcej

38262

Nerwica serca - objawy, przyczyny, leczenie Nerwica serca - objawy, przyczyny, leczenie

Nerwica serca to odmiana nerwicy lękowej, która objawia się pod postacią zaburzeń w rytmie serca,...

więcej

33946

Nerwica - objawy. Czy to, co czujesz i robisz jest objawem nerwicy? Nerwica - objawy. Czy to, co czujesz i robisz jest objawem nerwicy?

Nerwica ma różnorodne objawy. Daje znać o sobie przez ciało, emocje i zachowania. Objawy nerwicy...

więcej

31590

Nerwica - leczenie. W jaki sposób leczyć nerwicę? Nerwica - leczenie. W jaki sposób leczyć nerwicę?

Leczenie nerwicy wymaga czasu, ale warto podjąć ten wysiłek. Nerwica bowiem może całkowicie...

więcej

29648

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Z zadanego przez Panią pytania zrozumiałam, że to, co przysparza Pani najwięcej kłopotów, to trudne do opanowania kłamanie. Mówi Pani również o zachowaniu, które mogło świadczyć o braku...

Piszesz o bardzo poważnym problemie, sam wiesz. Konieczna jest pomoc psychologiczna - psychologiczna i psychiatryczna, bo w grę wchodzi też leczenie farmakologiczne. Sprawdź, w której poradni zdrowia...

Zdrada jest oczywiście ogromnym kryzysem dla wieloletniego związku, ale czasami, jeśli oboje partnerzy jednak nie chcą rezygnować ze wspólnego bycia ze sobą, zdrada przynosi rozwój dla związku,...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.