- Stomatolog (2893 odpowiedzi)
- Okulista (1426 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2622 odpowiedzi)
- Ginekolog (3737 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (67 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21912 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Odchudzanie
›Odchudzanie - prawdy i mity - białko, błonnik, dieta, głodówka, kalorie
Odchudzanie - prawdy i mity
Czy dieta oparta na spożywaniu tylko określonych grup spożywczych lub skrupulatnym liczeniu kalorii to zdrowy sposób odchudzania? A może lepiej zastosować głodówkę? Rozwiewamy wszystkie wątpliwości.
Na temat odchudzania krąży wiele fałszywych przekonań i sprzecznych opinii. Jak oddzielić fakty od fikcji?
Podczas odchudzania liczba posiłków nie ma znaczenia.
Nieprawda. Choć to, co jesz, jest ważne, równie istotna jest liczba posiłków i ich częstotliwość. Jeśli jadasz 3 razy dziennie, to prawdopodobieństwo, że utyjesz, jest większe niż w przypadku, gdy to samo rozłożysz na 4–5 porcji. Przy zmniejszonej częstotliwości organizm robi zapasy energii. Jeśli przyzwyczaisz go do 5 posiłków jadanych o tej samej porze, nie będzie miał skłonności do magazynowania „na wszelki wypadek”, składniki odżywcze będzie zużywał na bieżąco. Dzięki regularności lepiej zostaną one spożytkowane. Opuszczenie np. śniadania powoduje gromadzenie rezerw energetycznych, czyli tkanki tłuszczowej.
Diety oparte na skrzętnym liczeniu kalorii czy spożywaniu tylko określonych grup spożywczych nie przynoszą trwałych efektów. Są także niebezpieczne ze względu na monotonię i pozbawienie organizmu wielu cennych składników odżywczych. Najczęściej po jakimś czasie powraca się do starych nawyków i tym samym strzałka na wadze znowu idzie w górę... Głodówki, często proponowane przez diety alternatywne, osłabiają działanie enzymów wpływających na przemianę materii, przez co zaburzają pracę układu trawiennego i powodują wahania poziomu cukru we krwi. To właśnie dlatego osoba na takiej diecie odczuwa napady głodu i ochotę na coś słodkiego. Natomiast powracające po sobie efekty jo-jo sprawiają, że organizm ma problem z wyregulowaniem tempa przemiany materii. Lepiej poczekać na efekty dłużej, ale mieć pewność, że pozostaną już na zawsze. Jednak odpowiednio dobrana dieta, dostosowana do potrzeb i możliwości może okazać się czymś przyjemnym.Nie wolno wprowadzać zbyt drastycznych zmian, a raczej zmodyfikować swoje menu, tak by osiągnąć oczekiwane rezultaty. Proponuję wyrzucić do kosza diety tygodniowe czy weekendowe, a zamiast kolejnej cudownej kuracji radzę po prostu zdrowiej się odżywiać.
Jeśli odchudzanie ma być skuteczne, kolację trzeba jadać o 18.
Niekoniecznie. O tej porze powinni zjeść ostatni posiłek ci, którzy wcześnie chodzą spać. Rzecz w tym, że od kolacji do położenia się do łóżka powinny upłynąć 2,5–3 godziny. Tyle czasu trzeba dać organizmowi na strawienie posiłku. Podczas snu przemiana materii jest spowolniona. Ważne, by kolacja była lekko strawna – może to być porcja białka (np. ryba) i warzywa. Obciążanie układu trawiennego zmusza trzustkę do zwiększonego wytwarzania enzymów, a wątrobę – do produkcji żółci.
Stres nie sprzyja odchudzaniu, bo łatwo uzależnia od słodyczy.
Prawda. W sytuacjach stresowych w wyniku zwiększonej produkcji adrenaliny i noradrenaliny rośnie ciśnienie krwi i serce pracuje szybciej. Jednocześnie spada poziom serotoniny – hormonu odpowiedzialnego za dobry nastrój. Wątroba zaczyna uwalniać do krwi coraz więcej glukozy, zaś trzustka, by ją rozłożyć, wzmaga produkcję insuliny. Gdy spada poziom cukru we krwi, chcąc go uzupełnić, sięgasz po słodycze. Właśnie cukier najszybciej zaspokaja głód, a do tego daje poczucie zadowolenia. Niestety, znów we krwi jest nadmiar glukozy, więc trzustka zaczyna produkować więcej insuliny... itd. Gdy takie sytuacje często się powtarzają, łatwo uzależnić się od słodyczy.
Ruch gwarantuje spadek wagi.
Niekoniecznie. Krótki i intensywny wysiłek fizyczny poprawia kondycję, ale zapas tłuszczu pozostaje nienaruszony! Podczas takich ćwiczeń spalasz głównie węglowodany. Dlatego po treningu chcesz je uzupełnić. Aby zgubić tłuszcz, niezbędny jest dłuższy wysiłek. Spalanie tkanki tłuszczowej zaczyna się po 30-minutowym średnio wyczerpującym treningu: oddech jest przyśpieszony (ale miarowy), ciało jest rozgrzane (ale nie spływa z ciebie pot).
A czy ten balsam jest na receptę i jaka jest jego pojemność za te 30 zł.
Skoro polecacie to moze faktycznie warto kupoic
22zl to zeczywiscie tanio ... wole lactovaginal niz ten co reklamuje Nłynarska ...tamto to jakas porazka ... stosowalam 2 miesiace i nie widzialam zeby co kolwiek sie zmienilo na lepsze
Mam 64 lata i ostatni wynik to 4,3 Żadnych objawów typu bóle , kłopoty z moczem itp OB=1 Normalne wyniki dla zdrowej osoby (rasy kaukaskiej to 0-4 ng/ml). Wraz z wiekiem może się pojawić wzrost ...






więcej