- Stomatolog (2893 odpowiedzi)
- Okulista (1426 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2622 odpowiedzi)
- Ginekolog (3736 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (67 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21912 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Odchudzanie
›Dieta a kuchnia francuska czyli dlaczego Francuzki nie tyją - dieta, Francuzki, kalorie, kuchnia francuska, odchudzanie
Dieta a kuchnia francuska czyli dlaczego Francuzki nie tyją
Francja to kulinarny raj, gdzie nikt nie liczy kalorii. A jednak Francuzki do późnych lat są szczupłe i zgrabne. Ich sekretem jest jedzenie małych porcji, ale często, dużo wody, dieta bogata w warzywa, ryby i owoce morza. Oto zasady kuchni francuskiej, dzięki którym zachowasz szczupłą sylwetkę.
Posiłki są we Francji ważną częścią życia – prywatnego i towarzyskiego. Jak to możliwe, że naród miłośników masła, pasztetów, bagietek, croissantów i szampana ma jeden z najniższych poziomów otyłości w Europie? Wbrew pozorom przeciętna Francuzka wcale nie ma silniejszej woli niż reszta kobiet. Ona po prostu umie cieszyć się życiem. A życie ma tak wiele smaków... Oto sekrety szczupłej sylwetki Francuzek:
Dieta Francuzek: rano solidne śniadanie
To najważniejszy posiłek w ciągu dnia – daje siłę i energię do działania, ale także „podkręca” przemianę materii. Francuzki dobrze wiedza, że dostarczając sobie kalorii w pierwszej połowie dnia, unikną ich niebezpiecznej kumulacji wieczorem. A tym samym przeciwdziałają odkładaniu się tłuszczu w strategicznych partiach sylwetki.
Dieta Francuzek: regularne i ładnie podane posiłki
Francuzki pełnowartościowe śniadanie, obiad i kolację zawsze jedzą o ustalonych porach. W międzyczasie sięgają po 2–3 lekkie przekąski. Dbają nie tylko o smak potraw, ale też o sposób ich podania. Im ładniej udekorowane danie, tym większa przyjemność dla zmysłów i mniejsza chęć opychania się! Pamiętają o jeszcze jednej zasadzie: na wielkim talerzu zmieści się więcej jedzenia, lepszy więc jest... mały.
Dieta Francuzek: tylko bez pośpiechu!
Francuzki są prawdziwymi smakoszami, dlatego jedzą powoli (minimum 15–20 minut), dokładnie przeżuwając każdy (zawsze mały!) kęs. W czasie obiadu czy kolacji nie oglądają telewizji ani nie przeglądają czasopism – skupiają się wyłącznie na zawartości talerza. Im wolniej jesz tym mniej zjadasz i szybciej czujesz się syta.
Dieta Francuzek: najeść się nie znaczy przejeść
Głodne oczy są większe od żołądka, dlatego zawsze nakładają rozsądne porcje, a od stołu wstają z lekkim niedosytem. Mózg potrzebuje 15 minut, aby odczytać komunikat żołądka: „jestem pełny”. Jeśli więc jesz dotąd, aż poczujesz sytość, to znaczy, że jesteś przejedzona.
Dieta Francuzek: można wszystko, ale z umiarem
W kuchni francuskiej nie brakuje bomb kalorycznych – ale żadna szczupła Francuzka się nimi nie opycha! Mały kawałek pasztetu czy sera popity kieliszkiem wina nie odłoży się jej nagle w biodrach. Tym bardziej że Francuzka pamięta o bilansowaniu kalorii –i jeżeli jednego dnia zaszaleje przy stole, to następnego je mniej i lżej.
- Oczyszczanie czyli pozbądź się toksyn. Francuzki stosują kuracje oczyszczające. Jedna preferują "owocowe piątki" (jedzą wtedy tylko owoce bogate w pektyny, np. jabłka i winogrona). Inne robią sobie kilkudniowe kuracje sokami warzywnymi.
- Warzywa w każdej postaci. Kuchnia francuska to bogactwo warzyw, które przyrządzane są z dużą ilością czosnku, cebuli i przypraw. Można je jeść do do woli, bo mają mało kalorii i dużo sycącego błonnika.
- Mnóstwo ziół, mało soli. Francuska kuchnia nie jest szczególnie pikantna, lecz pełno w niej ziół i przypraw, które ułatwiają trawienie i pobudzają metabolizm. Dzięki nim używa się mniej soli, która szybko podnosi ciśnienie i zatrzymuje wodę w organizmie.
- Pij dużo wody! Najlepiej średniozmineralizowanej. Dorzuć do niej czasem plasterek cytryny, pomarańczy albo kilka listków mięty czy bazylii. Ale nigdy w trakcie jedzenia! Szklanka wody wypita przed posiłkiem skutecznie zmniejsza apetyt i pomaga utrzymać dobrą wagę.
A czy ten balsam jest na receptę i jaka jest jego pojemność za te 30 zł.
Skoro polecacie to moze faktycznie warto kupoic
22zl to zeczywiscie tanio ... wole lactovaginal niz ten co reklamuje Nłynarska ...tamto to jakas porazka ... stosowalam 2 miesiace i nie widzialam zeby co kolwiek sie zmienilo na lepsze
Mam 64 lata i ostatni wynik to 4,3 Żadnych objawów typu bóle , kłopoty z moczem itp OB=1 Normalne wyniki dla zdrowej osoby (rasy kaukaskiej to 0-4 ng/ml). Wraz z wiekiem może się pojawić wzrost ...





więcej