Komentarze do:

Zabiegi PRZED PORODEM: lewatywa i depilacja - za i przeciw

Ewa | 17.08.2015 godz 18.31

powiem tak lewatywa dobra sprawa, ale nie w każdym przypadku. przy pierwszym porodzie nie miałam lewatywy i urodziłam "czysto", przy drugim zrobili mi lewatywę, wypróżniłam się dokładnie, bardzo długo, a i tak narobiłam, bo za duże ciśnienie niestety :( powiedziałam wtedy upsss przepraszam, a położna na to ... nie pani pierwsza, nie ostatnia ... czułam się fatalnie zawstydzona i nie wiem, czy moje dziecko było czyste wiecie w jakim sensie, bo od urodzenia zaczęły się robić liszaje na buzi i do dzisiaj ma problemy ze skórą :( co do golenia ... wygoliłam się za każdym razem sama, to pielęgniarki zawsze musiały poprawiać, tylko nie wiem co? a co do nacięcia krocza hmmm ... nie byłam nacinana, nie popękałam chociaż drugie dziecko miało 3700g, ale przy drugim dziecku skończyłoby się źle, bo główka przeszła, a ramion już nie miałam siły przepchać. popękały (nadłamały się jak świeża, młoda gałązka, tak tłumaczył później lekarz) obojczyki dzidziusia mojego :( mogli mnie naciąć. a działo się tak w latach dziewięćdziesiątych ...

odpowiedz

Aniaaaaaa | 28.07.2015 godz 09.54

Nie wierzę w to co czytam... co z tego, że położne są przyzwyczajone do stolca na porodówce? Na prawdę lepiej jest się wypróżnić przy całej ekipie porodówkowej niż samej w toalecie? A co do nacięcia.. jeśli się pęknie delikatnie, może i szybciej się zagoi, gorzej jak dziecko jest tak duże, że pęknięcie jest bardzo dużą raną... powodzenia paniom, które uważają, że taka szarpana rana jest łatwiejsza w gojeniu niż nacięta fachowa przez osobę, która robi to często,

odpowiedz

Ewelina | 03.03.2015 godz 14.36

Rodziłam 2 razy i za pierwszym razem poród zacżął się od biegunki, myślałam, że to jakiś wirus. Mimo że chyba z pół godziny siedziałam w toalecie, to potem na porodówce mimowolnie się wypróżniłam. Podczas skurczu podniosłam alarm, a położna powiedziała, że to nic złego i mam się nie stresować tym. Podczas 2 porodu prawdopodobnie też coś wyszło nieproszone :-), ale spostrzegłam tylko gotową zawiniętą serwetkę, którą położna wyrzucała do odpadów. Nie stresujcie się, taka fizjologia porodu, żadnej położnej to nie dziwi.

odpowiedz

gość | 01.09.2014 godz 07.12

tylko po co ta lewatywa jak wszędzie mówią ze nie jest ona do niczego potrzebna i nie udowodniono prawdy temu w czym niby ma pomagać nie dam sobie żadnej rury do tyłka wsadzić(za przeproszeniem)

odpowiedz

iz | 31.03.2014 godz 13.48

haha same bymyscie ciete wiec teraz piszecie ze to lepsze ale kazdy lekarz powie ze szybciej jak sie peknie goi

odpowiedz

patrycja | 04.12.2013 godz 11.32

witajcie ja jestem w 26 tygodniu ciazy szczeze mowiaz to jestem cholernie przerazona tym co piszecie okropnie sie boje tego porodu

odpowiedz
1 2 3 4 5 6 7 8