Najpopularniejsze wyszukiwania: brak
0

poradnikzdrowie.pl

Fitness

KAZIMIERZ, miasto malarzy i nie tylko... - Kazimierz, Kazimierz Dolny, rower, wycieczka, zabytki

KAZIMIERZ, miasto malarzy i nie tylko...

Tym razem proponujemy wycieczkę na co najmniej weekend. Tyle bowiem powinno nam zająć zwiedzanie jednego z piękniejszych w Polsce miasteczek - Kazimierza Dolnego.
A A A

Swoją urodę Kazimierz Dolny zawdzięcza przede wszystkim położeniu. Po środku niegdyś bardzo uczęszczanego szlaku handlowego z Małopolski nad Bałtyk stanowił Kazimierz prawdziwą ostoję dla różnego rodzaju kupców. W miarę jak kwitł handel i ludzie się bogacili, bogaciło się również miasto. Dziś  spuścizną po XVII „złotym” wieku są zabytki: przepiękne kamienice, urokliwe brukowane uliczki, malownicze spichlerze, ruiny zamku oraz przyciągające ludzi jak magnes przepiękne krajobrazy. Całe miasteczko tak naprawdę można przejść w jeden dzień, lecz po co się tak spieszyć?

Proponowane wycieczki po Kazimierzu Dolnym

Zwiedzanie miasta – długość trasy: 2,7 km. Trasę proponuję rozpocząć w centralnym punkcie miasteczka, czyli na rynku. Jest to zarazem najruchliwsze i najpiękniejsze miejsce w całym Kazimierzu. To tutaj znajdują się słynne Kamienice Przybyłowskie „Pod Świętym Mikołajem” i „Pod Świętym Krzysztofem”, nazwane tak od imion ich fundatorów i pierwszych właścicieli, wyróżniające się bogato zdobionymi attykami. Na rynku warto także przystanąć przed kamienicą Gdańską i muzeum Sztuki Złotniczej. Później ruszamy w kierunku kościoła farnego pod wezwaniem św. Jana Chrzeciciela i św. Bartłomieja. Są tu jedne z najstarszych organów w Polsce, aż z XVII wieku. Nadal grają! Gdy bliżej przyjrzymy się późnorenesansowemu wykończeniu całego kościoła, zapewne urzeknie nas magia manierystycznych dekoracji. W następnej kolejności czeka nas wizyta na zamku kazimierskim oraz w baszcie. Tutaj, z góry, mamy okazje podziwiać widok na całą okolicę. Ręczę, że nikt nie pożałuje wdrapywania się po dość stromych schodach. Następnie przechodząc przez Górę Krzyżową, z powrotem wracamy do miasta. Zamkową, a później Krzywym Kołem dochodzimy do ulicy Lubelskiej, skąd kilka kroków dzieli nas od starej synagogi na Małym Rynku, który niegdyś był centrum życia żydowskiego w mieście. Następnie kierujemy się mostkiem na Grodarze w stronę ul. Nadrzecznej i ul. Plebanki. Tam odrobinę głębiej wznosi się śliczna willa Ulanowskich „Wanda” z 1905 r. Dalej Nadrzeczną i Klasztorną dochodzimy do krętych schodów z 1699 r. prowadzących do kościoła i klasztoru oo. Reformatorów. Warto tam zobaczyć miedzioryt z 1594 r. przedstawiający Zwiastowanie NMP oraz rzucić okiem na dziedziniec. Następnym punktem programu jest ulica Senatorska, która z kamienicą Górskich, Celejoska, Białą i budynkiem dawnej łaźni miejskiej zachwyca bogactwem detali architektonicznych. W tym momencie proponowałbym zakończyć spacer po mieście i udać się na zasłużony odpoczynek do jednej z niezliczonych kawiarni i restauracji.

Wycieczka do spichlerzy – długość trasy: 5 km. Startujemy z rynku. Ulicą Zamkową, a potem ul. Góry, cały czas czerwonym szlakiem spacerowym, dochodzimy aż do wąwozu „Norowy Dół”. Wcześniej jeszcze zachęcam do skręcenie na chwilę w ul. Filtrową, która kończy się punktem widokowym. U wylotu z wąwozu stoi pozostałość ze spichlerza „Bliźniaczego”. Jeśli chcemy spacer chwile przedłużyć to możemy skręcić w prawo i zobaczyć kolejne: Spichlerz „Pod Wianuszkami”, „Gwoździarnia” i „Pod Żurawiem”. Normalnie skręcamy w lewo, zgodnie ze szlakiem spacerowym, i kierujemy się w stronę miasta. Mijamy Spichlerz Feuersteina oraz najstarszy zachowany - Spichlerz Mikołaja Przybyły z XVII wieku, a także kilka zabytkowych dworków. Kończymy na rynku.

Spacer do Kuncewiczówki – 5,5 km. Start oczywiście z rynku. Kierujemy się żółtym szlakiem spacerowym w stronę Grodarza i domu Michalaków z przełomu XVI i XVII wieku. Tam według woli możemy albo coś zjeść albo zajrzeć do galerii sztuki. Żółty szlak kieruje nas w ul. Małachowskiego. Ta pnie się dnem wąwozu aż do Domu Pracy Twórczej i przepięknej willi „Pod Wiewiórką” – Kuncewiczówki. Gdy już nacieszymy oczy, ruszamy dalej wąwozem, mijając płytę pamiątkową poświęconą ppłk. Juliuszowi Małachowskiemu. Później w lewo ze szlakiem i wychodzimy na ul. Czerniawy. Na chwilę odbijamy w lewo, by po przejściu około 300 m zobaczyć pomnik upamiętniający losy żydów kazimierskich. Wracamy do momentu wyjścia z wąwozu i ruszamy dalej żółtym szlakiem. Mijamy „Zajazd Piastowski” i „Koszarkę”, a także cmentarz żołnierzy radzieckich. Następnie znowu w lewo na Łysą Górę i wąwozikiem schodzimy aż do domu wypoczynkowego „Arkadia”.

Spacer na Albrechtówkę – 6 km. Start Rynek. Wybieramy niebieski szlak turystyczny w stronę Grodarza ul. Krakowską, na której są najpiękniejsze wille i domy w całym mieście. Mijamy między innymi dawną plebanię z Karczmisk, z II poł. XVIII w., kapliczkę przydrożną ś. Jana Nepomucena z XIX w., a także willę Potworowskich, ruiny Faktorii Angielskiej, willę Zakopiańską, willę „Murka”. Ostatnim obiektem na tej ulicy będzie Spichlerz Kobiałki. Skręcamy więc razem ze szlakiem w prawo i idziemy brzegiem Wisły aż do kamieniołomu. Dalej droga aż na wzgórze zwane Albrechtówką od nazwiska jego właściciela przed I wojną światową, inż. Albrychta. Mijamy jego dom oraz Dom Wypoczynkowy „Albrechtówkę” i kierujemy się dalej szlakiem niebieskim obok willi Klarnerów do Męćmierza. W tym właśnie miejscu rozpościera się najpiękniejszy w całej okolicy punkt widokowy skąd można oglądać panoramę doliny Wisły. Sam Męćmierz jest żywym skansenem z przed wieków. Nad całą wioską góruje wiatrak – Koźlak. Proponuje w Męćmierzu pozostać jakiś czas, choćby tylko po to by zjeść obiad! Nie ma bardziej urokliwego miejsca w okolicy! Do Kazimierza wracamy drogą przez las. Z lewej strony na wysokości Albrechtówki dochodzi zielony szlak spacerowy. Dalej idziemy już razem z nim do końca. Po drodze mamy jeszcze okazję zobaczyć wspaniały ogromny dąb, wąwóz oraz pięknie położony cmentarz.

2
 
Antygen gruczołu krokowego (PSA)
Mam 64 lata i ostatni wynik to 4,3 Żadnych objawów typu bóle , kłopoty z moczem itp OB=1 Normalne wyniki dla zdrowej osoby (rasy kaukaskiej to 0-4 ng/ml). Wraz z wiekiem może się pojawić wzrost ...
 
 
23 lata wciaz dziewica...upsss
Jesteście nie samowite dziewczyny, że macie takie piękne zasady. To oznacza że jeszcze takie kobiety istnieją, które się szanują i cenią. Chciałbym taka spotkać, na pewno by mi się to podobało
 
 
prezent na dzien dziecka
z nie drogich i ciekawych upominków polecę; -Robot solarny -autko na wodę jeżeli kreatywne to gry manulane, rodzinne. lub zestawy plastyczne. popularne są też w tym wieku zabawki ,,Recykling'' lub piaskowe obrazki. jeżeli coś droższego ...
 
 
Odleżyny - trudny problem
Moją krewną po leżeniu w szpitalu wyleczyliśmy z odleżyn balsamem Szostakowskiego, jest w postaci oleistej lub tez aerozol, kosztuje ok.30zł. Polecam
 
 
forum.poradnikzdrowie.pl
  • eksperci radzą