- Urolog (2194 odpowiedzi)
- Psycholog (2551 odpowiedzi)
- Dietetyk (2160 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1698 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (9 odpowiedzi)
- Ginekolog (3104 odpowiedzi)
- Trener (463 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (170 odpowiedzi)
- Dermatolog estetyczny (103 odpowiedzi)
- Kardiolog (51 odpowiedzi)
- Anestezjolog (24 odpowiedzi)
- Stomatolog (2825 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (334 odpowiedzi)
- Pedagog (445 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Fitness i rekreacja
›Urlop a choroby: dokąd jechać na wakacje, aby podreperować zdrowie - góry, morze, odporność, urlop, wakacje
Urlop a choroby: dokąd jechać na wakacje, aby podreperować zdrowie
Wrócisz z wakacji zrelaksowana, pełna energii, ale też zdrowsza, jeśli dobrze wybierzesz miejsce wypoczynku. Wybierz się na urlop w góry, gdy masz astmę, alergię, AZS albo chcesz poprawić kondycję. Morze natomiast jest wskazane dla osób cierpiących na schorzenia układu oddechowego, reumatyzm i niskie ciśnienie.
Planując urlop, warto wziąć pod uwagę dolegliwości, na jakie cierpisz, oraz warunki klimatyczne regionu, do którego chcesz się udać. Dzięki temu wakacje wpłyną pozytywnie na samopoczucie i kondycje oraz podreperują zdrowie.
Wakacje a zdrowie: nad morze – po odporność
Kąpiele w morskiej wodzie, a nawet spacery brzegiem morza to nie tylko przyjemność, ale także wspaniała kuracja. Nad morzem świetnie poprawisz kondycje, pod warunkiem że nie będziesz tylko wylegiwać się na plaży, ale w pełni korzystać z uroków tego miejsca. Częste kąpiele hartują organizm, trenują wszystkie partie mięśni i rzeźbią sylwetkę. Przyśpieszają tempo przemiany materii, ułatwiając oczyszczanie organizmu z toksyn. Ponadto falowanie wody to rewelacyjny masaż pobudzający krążenie krwi. Natomiast spacer po morskim piasku to dobry masaż dla stóp i lekarstwo na płaskostopie.
Pobyt nad morzem doskonale dotlenia organizm, a to za sprawą bogatego w tlen powietrza, nasyconego dodatkowo leczniczymi pierwiastkami. Gdy bowiem spienione fale rozbijają się o brzeg, uwalniają się kryształki chlorku sodu, soli magnezu oraz cząsteczki jodu. Tak powstaje aerozol morski, który świetnie odżywia śluzówki i wspiera ich regenerację. To też doskonały trening dla układu odpornościowego – musi przystosować się do nowych warunków, więc uruchamia wiele skomplikowanych mechanizmów adaptacyjnych. Po urlopie nad morzem będziesz rzadziej mieć infekcje układu oddechowego. Ale żeby rzeczywiście wzmocnić odporność, trzeba spędzić nad morzem co najmniej 10 dni.
●Dla kogo najlepsze:
Klimat morski jest znakomity dla cierpiących na choroby układu oddechowego, często się przeziębiających, a także palących papierosy. Wilgotne, nasycone cennymi pierwiastkami powietrze nawilża drogi oddechowe i pobudza je do produkcji śluzu, który pomaga w usuwaniu zanieczyszczeń. Morskie inhalacje w czasie spacerów pogłębiają oddech, dzięki czemu lepiej dotleniasz organizm. Pobyt nad morzem jest dobry dla osób cierpiących na alergie wziewne (astma, katar sienny), bo morskie czyste i świeże powietrze pozbawione jest pyłków i innych zanieczyszczeń nasilających objawy tych schorzeń. Nadmorska pogoda korzystnie wpływa też na niskociśnieniowców – dzięki wyższemu ciśnieniu atmosferycznemu poczujesz przypływ sił. Ze względu na obecność jodu w nadmorskim powietrzu urlop w tym rejonie poleca się osobom cierpiącym na niedoczynność tarczycy, a także mieszkającym w regionach szczególnie ubogich w jod (centralna i południowa Polska) oraz kobietom w ciąży, bo wtedy wzrasta zapotrzebowanie na ten pierwiastek.
Morski klimat w połączeniu z promieniami słonecznymi działa jak lekarstwo przy schorzeniach reumatycznych (promieniowanie cieplne rozluźnia przykurcze, znieczula, ułatwia poruszanie), osteoporozie (pod wpływem słońca w skórze produkowana jest witamina D), a także łuszczycy i innych chorobach skóry. Pobyt nad morzem wskazany jest też przy żylakach, bo to okazja, by wzmocnić działanie pompy mięśniowej nóg. Urlop nad morzem może okazać się prawdziwa psychoterapia dla osób znerwicowanych. Bezkres wody i szum fal działają uspokajająco na zmysły.
● Dla kogo niewskazane:
Z nadmorskiego urlopu powinni zrezygnować cierpiący na niewydolność układu krążenia i nadczynność tarczycy, a także nadciśnienie lub wahania ciśnienia krwi. Nie poleca się wyjazdu nad morze osobom w trakcie kuracji onkologicznej i po niej, bo nie wiadomo, jak organizm zareaguje na intensywne bodźce klimatyczne (może dojść nawet do zaostrzenia choroby).
W twojej wakacyjnej walizce nie może zabraknąć:
Kremy z filtrami UVA i UVB – są niezbędne i nad wodą, i w górach. Nakładaj je 20 minut przed wyjściem na zewnątrz i po każdej kąpieli. Unikaj słońca między 11 a 15.
Okulary przeciwsłoneczne – wybieraj te ze znaczkiem CE – informuje, że soczewki odpowiadają normom Unii Europejskiej i dają dobrą ochronę przed promieniowaniem UV.
Nakrycie głowy – uchroni cię przed udarem słonecznym, przegrzaniem i poparzeniem.
Podręczna apteczka – muszą się w niej znaleźć zarówno leki, które stale zażywasz, jak i środki na przeziębienie, gorączkę, kłopoty żołądkowe (wymioty i biegunki), a ponadto woda utleniona, plastry z opatrunkiem, bandaż zwykły i elastyczny, termometr. Przyda się też środek odstraszający owady i łagodzący objawy ukąszeń oraz krem kojący po słońcu.
Wakacje a zdrowie: w góry – po kondycję
Długie piesze wędrówki po górskich szlakach dostarczają nie tylko niezapomnianych wrażeń, ale też świetnie poprawiają kondycje. Spędzając urlop w górach, masz szanse wzmocnić mięśnie i stawy oraz zahartować organizm, bo klimat górski jest ostrzejszy niż morski. Wycieczki górskie to również dobry trening dla serca, bo stopniowo przyzwyczaja się ono do dużego wysiłku, oraz płuc, które zwiększają swoja wydolność, gdyż są zmuszane do intensywniejszej pracy, zwłaszcza gdy np. podchodzisz pod górę.
Góry przynoszą też wytchnienie – w otoczeniu pięknej przyrody można doskonale się odprężyć i wsłuchać w siebie. Pod warunkiem że będziesz rozsądnie dawkować sobie wysiłek. Klimat górski cechują częste i nagłe wahania temperatury, suche powietrze, gwałtowne zmiany ciśnienia. Takie bodźce świetnie pobudzają system immunologiczny do wytężonej pracy, ale mogą także powodować ogólne osłabienie, bóle głowy, uczucie niepokoju. Dlatego na adaptację do nowych warunków zwykle potrzeba kilku dni.
stosowałam meridię i jest świetna. dobrze się po niej czułam. pomimo tego ze podobno wywołuje tyle skutków ubocznych mi niec nie byłao. cierpię na migrenę, a biorąc meridię która podobno powoduje migrene wcale jej nie ...
zaspokoję twoją ciekawość - spam ewidentny, nic więcej
chyba coś ci się pomylilo desty, jakim sposobem rachunek na okulary mialby byc wystawiony na firmę? Cały? A jeśli oddają mi 150 zł, a ja sobie sprawiam okulary za np. 1500 zł? No skoro z ...
To jest kwestia wybadania ofert poszczególnych klinik. Kolonoskopia ze znieczuleniem w niektórych placówkach jest darmowa w ramach NFZ!





więcej