Dzieci i nowotwory - przyczyny, diagnostyka, leczenie raka u niemowląt i dzieci

5 komentarze
Autor: Rozmawiała Eliza Dolecka

Bywa, że nowotwór dotyka dziecko lub nawet niemowlę. Czasem noworodek rodzi się już z guzem nowotworowym. Nowotwór u dziecka to jednak nie wyrok. Najważniejsza jest szybka, trafna diagnoza oraz to, kiedy dziecko trafi do onkologa i rozpocznie leczenie nowotworu – mówi profesor Andrzej Prokurat, prezes Polskiej Akcji Onkologii Dziecięcej.

Kiedy należy podejrzewać, że dziecko może być zagrożone nowotworem o podłożu genetycznym?

Prof. Andrzej Prokurat, chirurg dziecięcy, onkolog, wojewódzki konsultant ds. chirurgii dziecięcej, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Dziecięcej w Bydgoszczy: - Niezwykle istotna jest wiedza o chorobach występujących wśród bliskich. Jesteśmy narodem bardzo rodzinnym, często się spotykamy. Sporo wiemy o swoich korzeniach i o losach krewnych, ale, niestety, nie o ich schorzeniach. I to trzeba zmienić. Jeśli okaże się, że w poszczególnych generacjach powtarza się wyraźnie jakiś nowotwór, to już powinien być pretekst do kontaktu z poradnią genetyczną. Tych poradni jest w Polsce niemało, zwłaszcza na północy kraju. Warto się tam udać, by uspokoić się, jeśli obawy nie mają uzasadnienia medycznego, lub poddać się szczegółowym badaniom, gdy zagrożenie rzeczywiście istnieje. Wiemy już, że wiele nowotworów występuje rodzinnie: choćby guzy nadnerczy, tarczycy, jelita grubego, jajników czy sutka. Wiek, w którym rak atakuje, systematycznie się obniża. Bywa, że choroba rozwija się nawet u niemowląt. Dlatego tak istotne jest objęcie opieką całych rodzin. Diagnostyka pozwala nie tylko przewidywać przyszłość i odkrywać, kto jest szczególnie narażony na wystąpienie nowotworu, ale i na czas wdrożyć właściwe leczenie.

Nie przegap

Często rodzice boją się badań diagnozujących nowotwór, bo to takie „szukanie problemu”.

– Niestety, w Polsce rak to wciąż temat wstydliwy. Fakt, że ktoś zachorował na nowotwór, bywa nieraz odbierany jako kara za coś, efekt niepowodzenia życiowego. Ludzie unikają więc tematu. Często nawet obserwując niepokojące objawy, czekają, aż same ustąpią. Gdy trafiają do lekarza, choroba okazuje się bardzo zaawansowana. Wówczas pojawia się histeria i nerwowe działania, podyktowane strachem, a to przeszkadza w procesie leczenia.

Wielu ludzi nawet w momencie zdiagnozowania już istniejącego nowotworu ma silny lęk przed rozpoczęciem leczenia. Wciąż pokutuje pogląd, że dopiero nowotwór „ruszony” sieje spustoszenie w organizmie. Przekonanie, że „rak boi się noża” jest mocno zakorzenione. Wzięło się z obserwacji, iż nieraz pacjent, który cierpiał z powodu choroby nowotworowej, jakoś z nią funkcjonował, dopóki nie poddał się operacji. I ma pewne uzasadnienie w faktach, z tym że już bardzo nieaktualnych. Nowotwór przed nożem rzeczywiście się broni. Kiedy jego tkanka zostaje uszkodzona, uruchamiane są mechanizmy reperacyjne podobne do tych, jak przy procesie gojenia się rany. Dlatego już odeszliśmy od trybu leczenia, w którym operacja w przypadkach nowotworów złośliwych była jedyną metodą. Dzisiaj przed zabiegiem ustalamy dokładnie, z jakim nowotworem mamy do czynienia i projektujemy odpowiednie postępowanie. Nie prowokujemy guza do rozwoju, ale z pomocą chemioterapii w znacznej mierze go uszkadzamy, by potem móc łatwiej dokonać operacji.

Czy poza nowotworami dziedzicznymi są inne, typowe dla małych dzieci?

– Tak, guzy, których początek sięga życia płodowego. W zarodku wszelkie procesy rozwoju tkanek są niezwykle aktywne. Istnieją systemy, które odpowiadają za wyeliminowanie ewentualnych błędów, ale jeśli ten mechanizm zawiedzie, czasem tkanka, która powinna zniknąć lub ulec przekształceniu, pozostaje poza kontrolą i daje początek nowotworowi. Zwykle taki nowotwór zostaje wykryty wkrótce po porodzie, gdyż charakteryzuje się wyjątkowym dynamizmem podziałowym, co w praktyce oznacza szybki przyrost masy guza.

To przerażająca cecha.

– Tak, ale zarazem pięta achillesowa nowotworu. Łatwo bowiem go rozpoznać – guz często bywa widoczny, bo deformuje powłoki, a jeśli nie, to wykrywany jest podczas rutynowego USG – i uderzyć lekami w fazach podziału jego komórek, więc skutecznie zniszczyć.

Zatem czy leczenie nowotworów u dzieci także jest łatwiejsze?

– W pewnym sensie. Dziecko jest łatwym do interpretowania obrazem. Wszystko po nim widać, więc często bez szczegółowych badań możemy oceniać skuteczność prowadzonej terapii i w razie konieczności wprowadzać modyfikacje. Dziecko nie ma świadomości choroby, a zarazem nie dramatyzuje, nie wyolbrzymia. Jeśli jego stan się poprawia, można to zauważyć. Natomiast dorośli często, nawet nieświadomie, wprowadzają lekarza w błąd.

A jak z nowotworem dziecka radzą sobie rodzice?

– Zwykle obserwujemy jedną z trzech postaw: bagatelizowanie, przerażenie graniczące z histerią albo próbę racjonalizowania problemu, włączenia się w proces powrotu do zdrowia. Ci ostatni rodzice szukają informacji, zadają wiele pytań, z nimi zazwyczaj rozmawia się najłatwiej. Niestety, powszechny strach przed rakiem sprawia, że nie jest ich wielu. Do większości nie przemawiają nawet optymistyczne statystyki, które pokazują, że w walce z nowotworami naprawdę nie jesteśmy bezradni, ani fakt, że teraz są bardzo potrzebni swoim dzieciom.

Być może dzieje się tak ze strachu nie tylko przed nowotworem, ale i tym, jak z nią poradzi sobie dziecko?

– Z pewnością. Przecież pobyt w szpitalu i przyjmowanie leków uniemożliwiają normalne funkcjonowanie,
dezorganizują codzienność. Jednak dzieci są naprawdę cierpliwymi, dzielnymi pacjentami i w obliczu choroby bardzo często wykazują się nieprawdopodobną dojrzałością. Nieraz radzą sobie lepiej niż ich rodzice. Powrót do zdrowia byłby bardziej komfortowy, gdyby otrzymywały z ich strony potrzebne wsparcie.

Czy dzieci w Polsce mają szansę być leczone na najwyższym światowym poziomie, porównywalnym do standardów zachodnich?

– Jak najbardziej. Oczywiście, są lekarze dobrzy i gorsi, lepsze i gorsze placówki, ale tak jest na całym świecie.
Systematycznie poprawiają się nie tylko warunki życiowe, w jakich przychodzi leczyć się małym pacjentom. Mamy już nowoczesne wnętrza, przyjazne kolorowe otoczenie, możliwość pozostawania rodziców na oddziale. Poprawia się również dostępność nowoczesnych leków oraz technologii. Zachód wcale nam nie ucieka tak bardzo, jak powszechnie się sądzi.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Serwis prasowy

Aktualizacja: 17.03.2014

Komentarze (1 - 5 z 5)
Tadzia, 10.12.2014 14.16
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
dlaczego jednak ludzie i dzieci umierają na raka ?? diagnoza to jedno, zaś samo oczekiwanie na miejsce u lekarza od raka to czas kiedy decyduje o życiu. to nie bul zęba który chodź boli , można poczekać . diagnoza raka , to reakcja od ręki. A TAK MEDYCYNA I PAŃSTWO OBIECUJE ŻE MOŻNA WYLECZYĆ RAKA TYLKO TRZEBA CZEKAĆ W KOLEJCE . A CZAS DZIAŁA NA NIE KORZYŚĆ CHOREGO. należy zlikwidować kolejki do lekarza wówczas ma to sens . A poza tym dlaczego nie są nam dane prawdziwe leki na raka. One istnieją ale nie dla nas. nawet p. Anna Przybylska nie stać było takie leki dostać. I WCALE NIE CHODZI O PIENIĄDZE.
 
ciazosfera, 11.05.2013 19.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Każdy ma swoją opinię na temat leczenia - jedni idą do onkologów, inni do znachorów... Tutaj wrzuciłam linka do ulotki pilotażu wczesnej diagnozy - z objawami na które trzeba zwrócić uwagęi od razu biec na kosultację. http://www.ciazosfera.blogspot.com/2013/04/alarmujace-objawy-diagnostyka.html
 
mama, 25.08.2012 15.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mieliśmy do czynienia z prof osobiście i pomijając już temat tego że przeprowadzał u nas operację usunięcia nowotworu to jako chirurg onkolog posiada większą wiedzę niż onkolodzy. To od niego dużo się dowiedzieliśmy o chorobie syna a od onkologów tylko tyle że jest to nowotwór i jakieś tam krótkie odpowiedzi, a on potrafił nam poświecić dużo czasu i wszystko wyjaśnić i opisać jak małym dzieciom. Nie obiecywał że syn wyzdrowieje.
 
m, 03.04.2012 10.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
co za komentarz szerzący ciemnotę!! profesor udzielający wywiadu nie nawołuje, by oddawać w jego ręce dzieci i nie czeka ze skalpelem! zwraca jednak uwagę, że najgorzej jest nic nie robić, zamykać oczy na problem i uciekać przed diagnozą. każde leczenie raka jest lepsze niż jego brak, taka jest prawda.
 
rodzic, 02.07.2011 08.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Bzdury gość pisze nie słuchajcie go, zobaczcie jakie ma wyniki w zabiegach dzieci w Szpitalu w Prokocimiu - praktycznie zerowe a rwie sie do operowania naszych dzieci i chce z nich robić króliki doświadczane bo ma chore ambicje bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego.NIE DAJMY MU OPEROWAĆ NASZYCH DZIECI.
 
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
SZCZEPIENIE przeciwko PNEUMOKOKOM. Ile kosztuje szczepionka? SZCZEPIENIE przeciwko PNEUMOKOKOM. Ile kosztuje szczepionka?

Szczepienie przeciwko pneumokokom nie jest jeszcze na liście szczepień obowiązkowych. Z tego powodu...

więcej

16809

BIEGUNKA: 9 pytań o biegunkę u dziecka BIEGUNKA: 9 pytań o biegunkę u dziecka

Dziecko popłakuje, a w pieluszce ma kolejną wodnistą kupkę? Biegunka u niemowląt może mieć bardzo...

więcej

15914

Sprawdź, dlaczego twoje dziecko boli głowa. Przyczyny bólu głowy u dzieci Sprawdź, dlaczego twoje dziecko boli głowa. Przyczyny bólu głowy u dzieci

Ból głowy u dzieci wbrew pozor zdarza się dość często - cierpią z jego powodu nawet niemowlęta....

więcej

17936

9 pytań o ZĄBKOWANIE 9 pytań o ZĄBKOWANIE

Ząbkowanie może być uwarunkowane rodzinnie, dlatego jeśli martwisz się, że twoje dziecko jeszcze...

więcej

14499

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Jajniki są ruchome, mogą zmieniać swoje położenia. Wynik badania USG nalezy interpretować łącznie z badaniem klinicznym.

Grupy wsparcia
data

Grudzień 19, 2014

wszyscy polecali mi błonnik bo moim głownym problemem była bardzo powolna przemiana materii ale działał on intensywnie i co parę dni także nie czułam się z tym dobrze, za to Novoslim wpływa na pracę jelit regularie przez co czujesz się lepiej jak dla mnie to numer 1

data

Grudzień 18, 2014

no niezła sprawa.. nie wiedziałem o tym

data

Grudzień 17, 2014

''Boisz się, że święta Bożego Narodzenia i dieta odchudzająca będą trudne do pogodzenia? Masz rację! Tradycyjna wieczerza wigilijna, choć postna, jest potężną bombą kaloryczną. Zdarza się, że pochłaniamy nawet 5000-6000 kcal, a więc kilkakrotnie więcej niż wynosi dobowe zapotrzebowanie...

data

Grudzień 17, 2014

''Nadchodzi Boże Narodzenie, a ty jesteś w ciąży. Jak uniknąć przedświątecznej gorączki - sprzątania, gotowania, kupowania prezentów? Co zrobić, by święta w ciąży spędzić względnie spokojnie?'' Link do artykułu: Święta - 6 rad jak w ciąży przetrwać świąteczną gorączkę

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.