Dzieci i nowotwory - przyczyny, diagnostyka, leczenie raka u niemowląt i dzieci

4 komentarze
Autor: Rozmawiała Eliza Dolecka

Bywa, że nowotwór dotyka dziecko lub nawet niemowlę. Czasem noworodek rodzi się już z guzem nowotworowym. Nowotwór u dziecka to jednak nie wyrok. Najważniejsza jest szybka, trafna diagnoza oraz to, kiedy dziecko trafi do onkologa i rozpocznie leczenie nowotworu – mówi profesor Andrzej Prokurat, prezes Polskiej Akcji Onkologii Dziecięcej.

Kiedy należy podejrzewać, że dziecko może być zagrożone nowotworem o podłożu genetycznym?

Prof. Andrzej Prokurat, chirurg dziecięcy, onkolog, wojewódzki konsultant ds. chirurgii dziecięcej, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Dziecięcej w Bydgoszczy: - Niezwykle istotna jest wiedza o chorobach występujących wśród bliskich. Jesteśmy narodem bardzo rodzinnym, często się spotykamy. Sporo wiemy o swoich korzeniach i o losach krewnych, ale, niestety, nie o ich schorzeniach. I to trzeba zmienić. Jeśli okaże się, że w poszczególnych generacjach powtarza się wyraźnie jakiś nowotwór, to już powinien być pretekst do kontaktu z poradnią genetyczną. Tych poradni jest w Polsce niemało, zwłaszcza na północy kraju. Warto się tam udać, by uspokoić się, jeśli obawy nie mają uzasadnienia medycznego, lub poddać się szczegółowym badaniom, gdy zagrożenie rzeczywiście istnieje. Wiemy już, że wiele nowotworów występuje rodzinnie: choćby guzy nadnerczy, tarczycy, jelita grubego, jajników czy sutka. Wiek, w którym rak atakuje, systematycznie się obniża. Bywa, że choroba rozwija się nawet u niemowląt. Dlatego tak istotne jest objęcie opieką całych rodzin. Diagnostyka pozwala nie tylko przewidywać przyszłość i odkrywać, kto jest szczególnie narażony na wystąpienie nowotworu, ale i na czas wdrożyć właściwe leczenie.

Nie przegap

Często rodzice boją się badań diagnozujących nowotwór, bo to takie „szukanie problemu”.

– Niestety, w Polsce rak to wciąż temat wstydliwy. Fakt, że ktoś zachorował na nowotwór, bywa nieraz odbierany jako kara za coś, efekt niepowodzenia życiowego. Ludzie unikają więc tematu. Często nawet obserwując niepokojące objawy, czekają, aż same ustąpią. Gdy trafiają do lekarza, choroba okazuje się bardzo zaawansowana. Wówczas pojawia się histeria i nerwowe działania, podyktowane strachem, a to przeszkadza w procesie leczenia.

Wielu ludzi nawet w momencie zdiagnozowania już istniejącego nowotworu ma silny lęk przed rozpoczęciem leczenia. Wciąż pokutuje pogląd, że dopiero nowotwór „ruszony” sieje spustoszenie w organizmie. Przekonanie, że „rak boi się noża” jest mocno zakorzenione. Wzięło się z obserwacji, iż nieraz pacjent, który cierpiał z powodu choroby nowotworowej, jakoś z nią funkcjonował, dopóki nie poddał się operacji. I ma pewne uzasadnienie w faktach, z tym że już bardzo nieaktualnych. Nowotwór przed nożem rzeczywiście się broni. Kiedy jego tkanka zostaje uszkodzona, uruchamiane są mechanizmy reperacyjne podobne do tych, jak przy procesie gojenia się rany. Dlatego już odeszliśmy od trybu leczenia, w którym operacja w przypadkach nowotworów złośliwych była jedyną metodą. Dzisiaj przed zabiegiem ustalamy dokładnie, z jakim nowotworem mamy do czynienia i projektujemy odpowiednie postępowanie. Nie prowokujemy guza do rozwoju, ale z pomocą chemioterapii w znacznej mierze go uszkadzamy, by potem móc łatwiej dokonać operacji.

Czy poza nowotworami dziedzicznymi są inne, typowe dla małych dzieci?

– Tak, guzy, których początek sięga życia płodowego. W zarodku wszelkie procesy rozwoju tkanek są niezwykle aktywne. Istnieją systemy, które odpowiadają za wyeliminowanie ewentualnych błędów, ale jeśli ten mechanizm zawiedzie, czasem tkanka, która powinna zniknąć lub ulec przekształceniu, pozostaje poza kontrolą i daje początek nowotworowi. Zwykle taki nowotwór zostaje wykryty wkrótce po porodzie, gdyż charakteryzuje się wyjątkowym dynamizmem podziałowym, co w praktyce oznacza szybki przyrost masy guza.

To przerażająca cecha.

– Tak, ale zarazem pięta achillesowa nowotworu. Łatwo bowiem go rozpoznać – guz często bywa widoczny, bo deformuje powłoki, a jeśli nie, to wykrywany jest podczas rutynowego USG – i uderzyć lekami w fazach podziału jego komórek, więc skutecznie zniszczyć.

Zatem czy leczenie nowotworów u dzieci także jest łatwiejsze?

– W pewnym sensie. Dziecko jest łatwym do interpretowania obrazem. Wszystko po nim widać, więc często bez szczegółowych badań możemy oceniać skuteczność prowadzonej terapii i w razie konieczności wprowadzać modyfikacje. Dziecko nie ma świadomości choroby, a zarazem nie dramatyzuje, nie wyolbrzymia. Jeśli jego stan się poprawia, można to zauważyć. Natomiast dorośli często, nawet nieświadomie, wprowadzają lekarza w błąd.

A jak z nowotworem dziecka radzą sobie rodzice?

– Zwykle obserwujemy jedną z trzech postaw: bagatelizowanie, przerażenie graniczące z histerią albo próbę racjonalizowania problemu, włączenia się w proces powrotu do zdrowia. Ci ostatni rodzice szukają informacji, zadają wiele pytań, z nimi zazwyczaj rozmawia się najłatwiej. Niestety, powszechny strach przed rakiem sprawia, że nie jest ich wielu. Do większości nie przemawiają nawet optymistyczne statystyki, które pokazują, że w walce z nowotworami naprawdę nie jesteśmy bezradni, ani fakt, że teraz są bardzo potrzebni swoim dzieciom.

Być może dzieje się tak ze strachu nie tylko przed nowotworem, ale i tym, jak z nią poradzi sobie dziecko?

– Z pewnością. Przecież pobyt w szpitalu i przyjmowanie leków uniemożliwiają normalne funkcjonowanie,
dezorganizują codzienność. Jednak dzieci są naprawdę cierpliwymi, dzielnymi pacjentami i w obliczu choroby bardzo często wykazują się nieprawdopodobną dojrzałością. Nieraz radzą sobie lepiej niż ich rodzice. Powrót do zdrowia byłby bardziej komfortowy, gdyby otrzymywały z ich strony potrzebne wsparcie.

Czy dzieci w Polsce mają szansę być leczone na najwyższym światowym poziomie, porównywalnym do standardów zachodnich?

– Jak najbardziej. Oczywiście, są lekarze dobrzy i gorsi, lepsze i gorsze placówki, ale tak jest na całym świecie.
Systematycznie poprawiają się nie tylko warunki życiowe, w jakich przychodzi leczyć się małym pacjentom. Mamy już nowoczesne wnętrza, przyjazne kolorowe otoczenie, możliwość pozostawania rodziców na oddziale. Poprawia się również dostępność nowoczesnych leków oraz technologii. Zachód wcale nam nie ucieka tak bardzo, jak powszechnie się sądzi.

Zobacz także
drukuj
Zdjęcia: Serwis prasowy

Aktualizacja: 17.03.2014

reklama
Najpopularniejsze artykuły
CIEMIĄCZKA u niemowląt: cała prawda o spojeniach łączących kości czaszki CIEMIĄCZKA u niemowląt: cała prawda o spojeniach łączących kości czaszki

Przyglądasz się uważnie swemu maleństwu i zapewne zauważyłaś, że noworodek ma na główce coś w...

więcej

4235

Jak się pozbyć CIEMIENIUCHY? Ciemieniucha - jak się jej pozbyć? Jak się pozbyć CIEMIENIUCHY? Ciemieniucha - jak się jej pozbyć?

Jak pozbyć się ciemieniuchy? Zwykle problem ciemieniuchy staje się widoczny między trzecim a...

więcej

3465

PŁASKOSTOPIE u dzieci - jak nie dopuścić do jego rozwoju PŁASKOSTOPIE u dzieci - jak nie dopuścić do jego rozwoju

Każde dziecko rodzi się z tzw. płaskostopiem fizjologicznym. Wiotkie więzadła, słabe mięśnie i...

więcej

4130

Ospa wietrzna u niemowląt. Objawy i leczenie ospy wietrznej u niemowląt Ospa wietrzna u niemowląt. Objawy i leczenie ospy wietrznej u niemowląt

Ospa wietrzna u niemowląt zdarza się bardzo rzadko. Na ospę wietrzną narażone są przede wszystkim...

więcej

3732

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Grupy wsparcia
data

Lipiec 25, 2014

Gdzieś wyczytałam, że tran pomaga w odchudzaniu. Czy to prawda? Ktoś próbował? Nie wiem czy tran pomaga, wiem że na pewno pomaga siemię lniane, stosuje się mielone całe ziarna np. do posypania kanapek. Siemię zawiera wszystkie kwasy np. CLA które sprzedaje się w tabletkach na...

data

Lipiec 21, 2014

Powiem Ci Małgorzato że miałam bardzo podobną historię, z tą różnicą że nie mam męża, ale to nie istotne,najważniejsze jest to że schudłam 11 kilogramów i to właśnie dzięki slimcea

data

Lipiec 21, 2014

Może przypomnienie w kalendarzu w komórce?

data

Lipiec 23, 2014

Chciałabym obronić delikatnie kilkudniowej diety. Niektórzy mają problemy metaboliczne i taka dieta "ruszy", potem długotrwały plan żywieniowy i będzie ok. Oczywiście nie jakieś typu kopenhaska, najlepiej opracowana przez lekarza, typu oczyszczająca Dąbrowskiej (mała książeczka dla...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.