PORÓD ze wspomaganiem - kleszcze i próżnociąg (vacuum)

Konsultant:dr Paweł Kubik, ginekolog położnik
64 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Opowieści o porodach kleszczowych czy z użyciem próżniociągu mrożą krew w żyłach przyszłych mam. Zamiast się bać, lepiej jednak wiedzieć, jak się tych narzędzi używa i po co.

Zdecydowana większość kobiet jest w stanie urodzić (i rodzi!) dziecko w sposób fizjologiczny, naturalny – bez nadmiernej ingerencji medycznej. Czasami jednak poród nie przebiega tak jak należy i wtedy pomoc lekarza jest niezbędna. Jeśli akcja porodowa z jakichś powodów nie postępuje albo stan dziecka jest niepokojący, lekarze podejmują działania, które mają na celu jak najszybsze wydostanie go na świat. Gdy zagrożenie pojawi się w pierwszym lub na początku drugiego okresu porodu (zanim główka wejdzie do kanału rodnego), zwykle wykonuje się cesarskie cięcie. Kiedy jednak poród jest zaawansowany na tyle, że główka jest w dole kanału rodnego, na takie rozwiązanie jest już za późno. Dziecko musi urodzić się dołem, drogami natury, ale – skoro samo ma problem z opuszczeniem łona mamy – trzeba mu w tym pomóc. I do tego służą właśnie specjalne instrumenty położnicze: kleszcze oraz próżniociąg. Warto wiedzieć, jak one wyglądają i po co się ich używa, aby nie wpaść panikę, gdy okażą się potrzebne także przy twoim porodzie. Dobra wiadomość na początek: prawdopodobieństwo ich użycia jest małe – w Polsce porody pochwowe zakończone zabiegowo (czyli z użyciem kleszczy lub próżniociągu) stanowią zaledwie ok. 5 proc. wszystkich porodów. Jednak nawet gdy będzie taka konieczność, pamiętaj, że to nie są narzędzia tortur, ale przyrządy, które ratują twoje dziecko.

Nie przegap

Kleszcze i próżnociąg - kiedy są konieczne przy porodzie?

Kleszczy położniczych lub próżniociągu używa się wtedy, gdy ze względu na stan matki lub dziecka istnieje konieczność ukończenia porodu, ponieważ:

  • przedłużający się poród stanowi zagrożenie dla matki, np. jest ona tak wyczerpana, że nie jest w stanie efektywnie przeć albo ma problemy zdrowotne, które dalszy wysiłek może pogłębić (nadciśnienie tętnicze, choroby neurologiczne, problemy z sercem lub oczami, stany po urazach rdzenia kręgowego)
  • zagrożony jest stan dziecka; jednym z najczęstszych powodów porodu zabiegowego jest groźba zamartwicy, czyli niedotlenienia płodu; może tak się dziać, gdy np. zbyt wcześnie odklei się łożysko; także zbyt silne lub częste skurcze macicy wpływają niekorzystnie na dziecko.
  • Uwaga: nie jest prawdą, że porody w znieczuleniu zewnątrzoponowym zwykle kończą się użyciem kleszczy. To opinia dawno nieaktualna. Przy takim znieczuleniu może się wprawdzie nieco wydłużyć drugi okres porodu, ale nie jest to wystarczające wskazanie do użycia instrumentu.

Jeśli któraś z opisanych powyżej sytuacji zdarzy się podczas twojego porodu, lekarz podejmie decyzję o jego zabiegowym zakończeniu. Powinnaś zostać o tym poinformowana, czasami jednak nie ma na to czasu, gdy trzeba działać bardzo szybko. Pamiętaj jednak, że nawet wtedy masz prawo pytać, co się dzieje, a lekarz ma obowiązek odpowiedzieć na twoje pytanie. Decyzja, które z narzędzi zostanie użyte, zależy przede wszystkim od konkretnej sytuacji. Kleszcze można bezpiecznie zastosować, gdy główka jest już stosunkowo nisko w kanale rodnym i istnieje konieczność bardzo szybkiego ukończenia porodu, natomiast próżniociąg może być użyty nawet wtedy, gdy główka jest mniej zaawansowana w drogach rodnych. Pewne znaczenie przy wyborze instrumentu mają też preferencje lekarza.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 17.11.2013 13:29
W każdym przypadku, gdy po porodzie okazuje się, że dziecko ma mózgowe porażenie dziecięce lub porażenie splotu ramiennego zaleca się sprawdzenie czy nie doszło do tego na skutek błędu lekarskiego. Bezpłatnie można to zweryfikować za pomocą odszkodowaniaodlekarzy.pl. Numer bezpłatnej infolinii: 801 022 310. Samodzielnie warto przeczytać: Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem z dnia 20 września 2012 r. (Dz.U. z 2012 r. poz. 1100)
Nie zarejestrowany, 08.11.2010 23:54
Meg bardzo chętnie porozmawiam z Tobą na gg jeśli zechcesz. Czasami rozmowa z osobą która przeszła przez to samo dużo daje.
 

Poród kleszczowy

Kleszcze to metalowy przyrząd wyglądający trochę jak dwie duże łyżki do sałaty, połączone ruchomym zawiasem. Lekarz wsuwa do kanału rodnego najpierw jedną, potem drugą łyżkę. Gdy obie łyżki obejmą główkę dziecka, kleszcze się zwierają. Podczas skurczu lekarz przesuwa dziecko w stronę ujścia. Zwykle do wydobycia dziecka na zewnątrz wystarczają 2–3 trakcje, czyli zabieg trwa tyle co 2–3 skurcze parte. To wielka zaleta kleszczy – są wręcz nieocenione, gdy liczy się każda minuta. Kleszczy – w przeciwieństwie do próżniociągu – można użyć także w sytuacji, gdy wydobycie płodu wymaga obrócenia główki. Kleszcze to instrument stosowany od XVII wieku, ale doświadczeni położnicy uważają, że ich umiejętne użycie wciąż jest najlepszym sposobem na szybkie wydobycie dziecka na świat, gdy istnieje taka potrzeba. Jednak coraz mniej lekarzy potrafi sprawnie posługiwać się kleszczami. Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn coraz rzadszego ich stosowania. W ostatnich latach w Polsce (i na świecie) notuje się coraz mniej zabiegów z użyciem kleszczy położniczych, a coraz więcej z zastosowaniem próżniociągu.

Ważne

Ważne

Ogromna większość porodów odbywa się bez żadnych komplikacji. Jeśli zostaną użyte narzędzia, nie obwiniaj się za to, bo nie ma w tym twojej winy! Kleszcze i próżniociąg służą dobru dziecka – mogą uratować mu życie. Oba instrumenty w rękach doświadczonego położnika nie stwarzają dla dziecka większego zagrożenia.

Przeciwwskazania

Kleszczy i próżniociągu nie można używać, gdy masa dziecka jest zbyt niska oraz w sytuacjach, gdy poród drogami natury jest niemożliwy, np.: przy niewspółmierności porodowej (dziecko jest duże, a mama ma wąską miednicę) przy nieprawidłowym położeniu płodu (poprzecznym).

Poród z użyciem próżniociągu

To urządzenie pojawiło się na salach porodowych w latach 50. XX wieku. Używa się go w tym samym celu, co kleszczy: by szybko wydostać dziecko, gdy jest to konieczne. Próżniociąg położniczy (zwany też z języka angielskiego vacuum) składa się z urządzenia wytwarzającego podciśnienie (pompki) oraz połączonej z nim gumowym przewodem końcówki, tzw. peloty. Pelotę, która ma kształt płaskiej miseczki, przykłada się do główki dziecka powyżej ciemienia. Wytworzone podciśnienie sprawia, że pelota przysysa się do główki. Dzięki temu lekarz, pociągając za przyssawkę, pomaga wyjść główce. Ważna jest współpraca lekarza z rodzącą, gdyż (tak jak przy kleszczach) łatwiej wydobyć dziecko, gdy matka prze. Próżniociąg, podobnie jak kleszcze, stosuje się tylko wtedy, gdy płód jest w położeniu podłużnym główkowym.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: East News

Aktualizacja: 26.03.2014

Komentarze (1 - 10 z 64)
mami, 31.08.2014 19.44
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Do nans - jeśli tylko twoje dziecko jest zdrowe, to się ciesz. Moje koleżanki nie miały tyle szczęścia, ich ból to niewiele w obliczu uszkodzenia dzieci podczas takich porodów. Śliczna dziewczynka, głucha od zmiażdżenia ucha środkowego, druga ma porażenie mózgowe z powodu krwiaka w główce. A ja przeszłam przez coś takiego jak ty, tylko miałam 27 szwów i kilka godz. mnie zszywali, nawet pośladek, dziecko miało wylewy i krwiaka wielkości drugiej głowy, ale byłam szczęśliwa i żaden ból nawet tak wielki nie był w stanie mnie złamać kiedy okazało się, że po 1 roku dziecko jest zupełnie zdrowe i rozwija się lepiej niż rówieśnicy. Dziękuję położnej i lekarzowi, że wtedy spanikowali i nie liczyli się z moim zdrowiem, bo dziecko zahaczył się na mojej kości i nie urodziłoby się bez tego wszystkiego.
 
nans, 17.06.2014 10.48
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Swoją córkę urodziłam 9 dni po terminie (05.05.2014 r), podlano mnie oksytocyną. Początkowo ok, wody same odeszły, akcja przebiegała szybko i nawet znośnie. Dopiero przy 9 cm rozwarcia okazało się, że Mała utknęła w kanale rodnym, tętno zanikało, a ja nie miałam siły przeć. Cała otoczka, jaka towarzyszyła temu zabiegowi to istny horror, trauma do końca życia. Przede wszystkim nie powiedziano mi co się dzieje, zrozumiałam powagę sytuacji kiedy rzucono kleszcze na blachę i kiedy wokół mnie zebrał się cały personel szpitala, łącznie z ordynatorem i zastępcą + studenci. Zamieszanie, bieganina, położna (super babka), która miała poważną minę. Mąż został wyproszony. Posadzono mnie na fotelu do rodzenia bez żadnej informacji, jakaś babka wstrzyknęła mi w żyłę środek usypiający. Obudziłam się przy zszywaniu, dziecko zobaczyłam na drugi dzień wieczorem. Po kleszczach goiłam się ponad miesiąc, nie mogłam siedzieć, leżeć a co dopiero chodzić.. Ból ogromny, do tego pojawił się krwiak przy jednym ze szwów, których razem było 10. między nogami mam teksańską masakrę, do tej pory czuję ból i ciągnięcie. Coś strasznego i okropnego. Personel, oprócz położnej, zachowywał się paskudnie, lekarz nakrzyczał na mnie, kiedy podczas skurczu badał mi szyjkę, a ja się zsikałam. A ja byłam w takim stanie, że nawet nie wiedziałam co się dzieje. O pęknięciu szyjki macicy dowiedziałam się z wypisu, nikt mnie nie powiadomił o tym fakcie. Seks? Dopiero po prawie 2 miesiącach od porodu, kombinowany i połączony z bólem, a potem krwawieniem. Ja rozumiem, że nie można było inaczej, trzeba było użyć kleszczy, ale powikłania po nich to trauma, ból nie do zniesienia - ten fizyczny jak i psychiczny. Po powrocie do domu zaliczyłam niezłe doły, na samo wspomnienie płakałam jak szalona...
 
paula, 15.06.2014 17.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
moj porod zaczal sie normalnie po malu odchodzily wody, po paru godzinach skurcze, 0d 9:00 do 15:00 tylko 2 cm rozwarcia, kroplowki, zastrzyki na przyspieszenie akcji porodowej. oczywiscie pomogło coraz silniejsze skurcze i wieksze rozwarcie, lecz nadal byl problem szyjka nie chciala sie skrocic a juz zaczynaly sie bole parte, wiec kolejna kroplowka. moj lekarz prowadzacy mowil iz dziecko ma 4 kg i moge sie przygotowac na cc. Oczywiscie w szpitalu bylo wszystko ze przejdzie i porod silami natury. w ostatniej fazie porodu okazalo sie ze jednak nie przejdzie bez pomocy. ja nie mialam juz sil a maluch sie zatrzymal w kanale zostal uzyty proznociag dzieki temu moje dziecko zyje urodzil sie synek 4250. mozna powieniec ze dzieki temu urzadzeniu dali rade go wyjac w miare szybko, bo zaczal juz sie przyduszac
 
pacjetka, 08.02.2014 10.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ten poród który miałam to istne piekło Vacum kleszczowe bez żadnego znieczulenia wprawdzie to 26 lat temu, ale pamietam do dzis.Chciałam cesarkie ciecie, ale ordynator w Sierpcu sam decydował powiedzial, albo pani albo dziecko Caly personel byl przy mnie i podtrzymywał na duchuUrodzila mi sie corka ktorej uszkodzili oczy miala operacje ale jeszcze ja czekaja .Nie byłam na tyle wykonczona zeby mi nie zriobic cesarkie ,ale pewnie jak by byla koperta Zachowal sie jak tyran powinnam zaciagnoc go na sale sadowa tego tyrana do dzis widac skutki porodu .Pewnie dzis juz nigdzie nie praktykuja takiego porodu pozdrawiam wszystkie panie w ciązy.
 
monika82, 20.07.2013 12.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam was mamy i przyszłe mamy. Zgadzam się z martyną85. Nie bójcie się Vacum. U mnie ciąża przebiegała książkowo, jedyne czego się obawiałam, to żeby czegoś nie spaprali przy porodzie. 5 dni po terminie od samego rana 05.07.2013 o 5:30 wstałam po średnio przespanej nocy, bo bolał mnie brzuch jak na okres. Skurcze co 5 min. w drodze do szpitala co 2 min. przy badaniu rozwarcie już 5 cm. Po wypełnieniu dokumentów od razu szłam na porodówkę, gdzie było już 9 cm rozwarcia. Wszystko szło ekspresowo, cieszyłam się że wszystko przebiega poprawnie, mimo że ból mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się że jest tak ogromny. Powtarzałam sobie to co przed porodem: "co nie urodzę... jak urodzę. Wszystkie kobiety dały radę, to ja też". Ale ból zaczął być tak silny, że traciłam świadomość między skurczami - to były jakieś odloty kilkusekundowe. Moja położna, świetna kobieta, mimo kilku porodów naraz (akurat tego dnia było zatrzęsienie , wszystkie maludy chciały wyjść na świat jednocześnie) biegała z sali do sali i dopingowała mnie !!! Herszt kobita. Już krzyczała, że widać czarne włoski, ale skurcze były coraz krótsze, a ja miałam coraz mniej sił ale dałabym radę. I wtedy mojej córci zanikało tętno, nagle pełna sala ludzi. Decyzja o vacum. Wyprosili męża. I kazali dać z siebie wszystko. Pomyślałam, że choćbym miała pęknąć muszę wypchnąć małą jak najszybciej, żeby jak najmniej krzywdy jej zrobili tym urządzeniem. Tak się zaparłam, że po kilku sekundach już była na wierzchu. Przyszła na świat o 9:30. Cieszyłam się ze słów lekarza, który po wszystkim, kiedy położyli mi małą na brzuchu powiedział, że cieszy się z podjęcia decyzji o vacum, bo tak ładnie i szybko poszło. Moja córcia dostała 9 punktów. Nie miała żadnego krwiaka, a główka jak ją dostałam po umyciu, była już normalna i kształtna. Ze szpitala wyszłyśmy po 3 dniach. Teraz ma 2 tygodnie i jest zdrowa :-)))) Słodki grzeczny aniołek.
 
Aga, 13.04.2013 22.52
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja rodziłam przy pomocy vacum bez znieczulenia trafiłam na świetnych lekarzy uratowali mnie i maleństwo (10 pkt) poród trwał od 17 w niedziele do 15 w poniedziałek nie miałem siły aby przeć a na cesarkę było za późno mała była już w kanale zatrzymała się i nie chciała wyjść dziś ma 6 lat i właśnie czeka na rodzeństwo.Mimo długiego porodu wspominam pobyt na porodówce bardzo miło.
 
Danuta, 08.04.2013 15.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Rodziłam przy pomocy próżnociągu w 1970r.Był to koszmar,bez znieczulenia.Lekarz powiedział,że mamy szczęście,ponieważ dziecko nie ma uszkodzeń.Jednak było pewne ale... Powiedział,że następstwem porodu będzie duża wrażliwość i słaba psychika dziecka. Cieszyliśmy się,bo było ok.W wieku 5lat zaczęła się jąkać,oglądać za siebie,wąchać palce. Po leczeniu minęły te odruchy.Dziś jest dorosłą kobietą,sama jest mamą. Jednak psychika u niej jest bardzo słaba i wymaga wsparcia ,żeby nie zginąć . Lekarz miał rację.Zyczę wszystkim Paniom zdrowych dzieci.
 
D, 01.02.2013 15.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
w 2011 rodziłam za pomocą próżniociągu-jest to naprwdę straszne przeżycie i okropny ból bo rodziłam bez znieczulenia.Córka nie miała już tętna i trzba było ją szybko wyciągnąć.Pierwsza próba nie udała się próżniociąg się oderwał za drugim razem lekarz położył mi się na brzuchu i wtedy wydostali córcię.Ponad 4 msc po takim porodzie nie było mowy o seksie wszystko było tak naruszone że nie radziłam sobie z bólem.Wkońcu po kilkunastu próbach udało sie ale seks nie jest już taki jak przed porodem.Dodatkowo dziecko miało złamany obojczyk i ponad miesiąc nie ruszało rączką a towarzyszące porodowi z vacuum nacięcie krocz goiło się ok 8 tygodni pomimo okładów wzmożonej higieny etc. Apeluję do wszystkich Pań rodzących pytajcie o wszystko co jest niepokojące i jeżeli czegoś nie wiecie mnie nawet o próżniociągu nie poinformowano-rozerwali założyli i wycisnęli ze mnie dziecko.A to co mówią o oddychaniu-wszystko prawda puki idzie normalny fizjologiczny poród i z dzieckiem jest ok oddychanie to podstawa i bardzo duża ulga w bólu daje więcej siły i pozwala się skupić na czymś innym niż non stop gmerające palce między nogami... Wszystkim rodzącym życzę szybkiego porodu :) Pamiętajcie strasznie jest do chwili gdy zobaczycie i poczujecie swoje maleństwo cała reszta po tym znika
 
SISI, 01.02.2013 11.59
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ciesze sie bardzo ze dziecko koje zyje ale wyciaganie vakum to cos strasznego moje dziecko mialo przekrwione oczy 4tyg popekaly naczynka i do tego ma jedno mniejsze oczko. MALY JUZ SIE DUSIL BO ZAPLATAL SIE W PEPOWINIE DLATEGO TO ZROBILI. ALE W KSIAZECCE ZDROWIA NIE MA ZE SIE DUSIL TYLKO ZE NIE BYLO EFEKTOW PORODU GDZIE MIALAM ROZWARCIE NA 10 I UMUEM PRZEC ALE DYBY COS SIE STALO GORSZEGO Z DZIECKIEM TO DO NICH NIE MAM PRAWA SIE PRZYCZEPIC TAK BO WZMIANKI NIE MA NIGDZIE, DZIEWCZYNKA KTORA MIESZKA NA MOJEJ ULICY JEST SPARALIZOWANA POPRZEZ WYCIAGANIE POD CISNIENIEM
 
martyna85, 07.01.2012 19.28
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
PORÓD Z VACUM DO PRZEŻYCIA rodziłam 28.10. 11byłam 2 tyg po terminie i jechałam na wywoływanie, gdyż nie było żadnych oznak zbliżającego się porodu, synek się nie pchał, i w sumie się mu nie dziwie. No jak mnie przyjęli na oddział, to się okazało że wzniecenie nie będzie mozliwe bo w nocy przyjęli jakąś laską i to ona leżała pod kroplówką i powiedzieli że musze czekać do poniedziałku,bo był to piątek a w weekendy nie robią takich rzeczy chyba ze cos się dzieje i chyba to tak na mnie podziałało, że rozpoczeła się akcja skurczowa. Mój porod krótki ale burzliwy. skurcze zaczęły się o 14 i najpierw były co godz, że w sumie nie wiedziałam ze sie zaczeło bo nie były bolesne - tylko jak na okres o 17 ktg nic nie wykazało akcja się zatrzymała, ale jak o 18.40 mnie zakuło to szło jak burza zaczęłam chodzić po oddziale, bo to rozkreca no i tak sobie chodziałam skurcze coraz mocniejsze i dłuższe potem dołączyłą do mnie jeszcze 2 dziewczyna i tak sobie wychodziłyśmy o 22 nie miałam juz siły skurcze co 3 min rozw 7cm i dostałam kroplówkę po kroplówce skurcz za skurczem tak bolesne ze nie wiedziałam co z nogami robić latałam po łóżku szukając wytchnienia ale skurcze były długie bo 1,5 min potem 15 s przerwy i znowu dostałam przeciwbólowy zastrzyk i tak mnie zmuliło ze zaczęłam słabnąć nie wiedziałam co sie ze mną dzieje mój mąż trzymał mnie za rękę i głaskał po głowie i dzięku mu za to gdy zaczęlo się parcie to juz nie miałam siły skurcze parte krótkie ze po 1 juz nic nie czułam po 2 nieudanej próbie położne kochane zawołały lekarza było vacumi i było po porodzie. I tak naprawdę nie czułam jakiegoś większego bólu. Lekarz sprawnie wykonał ten zabieg naciecie krocza duże ale nic nie czułam bo akurat kazali przeć, więc był to szok skurczowy i dzidzius już był o 23:55 a ja cała szczęśliwa, płakał w niebogłosy tyle pamiętam gdyby nie zdjęcia które zrobił mój mąż to bym nie wiedziała ze mi go pokazywali takiego malutkiego , no potem szycie krocza tez bez bólu nic a nic nie czułam i już o 1 w nocy tuliłam mojego szkrabika w ramionach. bardzo płakał bo połozna mówiła ze dzieci po vacum tak mają ale gdy go przystawiłam do piersi to się uspokoił. Dostał 10 pkt. Całą noc nie spałam bo patrzyłam na niego czy oddycha i jak robi minki cudowne uczucie a bółu porodowego już nie pamiętałam rano było troche gorzej bo zemdlałam gdy kazano mi wstaś. Dostała kroplówkę i juz było ok krocze boli no niestety tak to jest i nie da się tego uniknąć ale już potem latałam a miałam 8 szwów (5 na wierzchu i 3 w pochwie) i naprawde nie ma się czego bać bo jak nie ma innego wyjścia to trzeba zaufać lekarzom. Synkowi zrobili szereg badań by wykluczyc jakiekolwiek zagrożenia i na 3 dzien byliśmy juz w domku a krwiaczek po vacum wchłonął się po tyg. Po ściągnięciu szwów (jakies 2 tyg po porodzie) czułam się jak nowonarodzona) i po połogu czyli 6 tyg od razu z mężem spróbowaliśmy współżycia i żaden różnicy nie czułam jak przed. Także jestem szczęśliwą mamą i żoną. Nie bójcie się!
 
następne »
strona 1 z 7
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Co zabrać do szpitala do PORODU Co zabrać do szpitala do PORODU

Już 3–4 tygodnie przed planowanym terminem porodu spakuj torbę, którą zabierzesz do szpitala....

więcej

20469

PORÓD - prawa kobiety rodzącej w szpitalu PORÓD - prawa kobiety rodzącej w szpitalu

O pobycie na porodówce wiele kobiet opowiada mrożące krew w żyłach historie. Zamiast ich słuchać,...

więcej

4628

Co się dzieje w czasie ostatnich chwil przed PORODEM Co się dzieje w czasie ostatnich chwil przed PORODEM

Niemal do ostatniej chwili przed porodem twój organizm przygotowuje się do tego, by wydać na świat...

więcej

26496

WADY WZROKU a PORÓD - jakie problemy z oczami są wskazaniem do cesarskiego cięcia WADY WZROKU a PORÓD - jakie problemy z oczami są wskazaniem do cesarskiego cięcia

Nawet jeśli słyszałaś, że przy twojej krótkowzroczności czeka cię cesarskie cięcie zamiast porodu...

więcej

6613

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Brak pękania pęcherzyka Graafa, w którym dojrzewa komórka jajowa, skutkuje brakiem owulacji. Dalszy wzrost pęcherzyka i powiekszenie jego objętości może być przyczyną zaburzeń miesiączkowania,...

Cały proces produkcji i dojrzewania plemników trwa około 3 miesięcy. Na jakość nasienia mają wpływ wszystkie te czynniki, które w tym czasie działają, a więc wszelkiego typu używki (najgorsze jest...

Obecność skrzepów krwi we krwi miesiączkowej jest objawem bardzo obfitych krwawień miesiączkowych, zwykle towarzyszą im bóle brzucha. Obfite krwawienia miesiączkowe, zwłaszcza jeśli występują od...

Grupy wsparcia
data

Listopad 22, 2014

Jest bardzo smaczny. Na pewno hamuje apetyt na słodkie, a kilogramy powoli ubywają.

data

Listopad 21, 2014

Słuchaj, przede wszystkim potrzebujesz fachowej porady i dietetyka, który ułoży dietę specjalnie dla Ciebie, nie ma w internecie diety cud, która uleczy każdego, jesteśmy różni i to co działa na jednego nie koniecznie podziała na drugą osobę. Znalazłam ostatnio fajną firmę, za 60 zł masz...

data

Listopad 18, 2014

Co do skuteczności ja jestem bardzo zadowolona bo waga w ciągu trzech miesięcy spadła 0 14 kg...??

data

Listopad 21, 2014

lepszy jest od tego całego g***** sprzedawanego w aptekach i sklepach

reklama
Aktywna społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.