- Lekarz medycyny estetycznej (3 odpowiedzi)
- Dietetyk (2477 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1799 odpowiedzi)
- Prawnik (73 odpowiedzi)
- Psychoterapeuta (6 odpowiedzi)
- Ginekolog (6265 odpowiedzi)
- Stomatolog (3269 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (181 odpowiedzi)
- Psycholog (2718 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (23527 odpowiedzi)
- Dermatolog (6701 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (201 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl > Ciąża i macierzyństwo - ciążą, ciąża tydzień po tygodniu, objawy ciąży, kalendarz ciąży, noworodek, niemowlę, dieta w ciąży > Poród - poród, objawy porodu, poród rodzinny, upławy, termin porodu, depresja poporodowa, po porodzie
Poród w PRYWATNEJ KLINICE
Prywatnych szpitali w Polsce jest coraz więcej i są coraz lepiej wyposażone. Co oferują, jaka jest jakość opieki medycznej i czy rzeczywiście za poród w prywatnej klinice położniczej trzeba wydać majątek?
Na temat prywatnych szpitali położniczych krąży wiele obiegowych opinii, a nawet mitów. Na przykład, że są to porodówki tylko dla kobiet bardzo zamożnych albo że za duże pieniądze rodząca dostaje ładny pokój z telewizorem, kolorowe kafelki w łazience i... niewiele więcej, bo poziom opieki medycznej jest bardzo niski, więc „jak tylko coś się dzieje, to odwożą dziecko lub pacjentkę do normalnego (czytaj: publicznego) szpitala”. Opinie te często mijają się z prawdą lub są prawdziwe tylko częściowo. Przede wszystkim, prywatne kliniki są różne – mniejsze i większe, lepiej lub gorzej wyposażone, więc nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Jednak fakt, że są prywatne, przemawia za tym, że bardziej starają się, by ich pacjentki były zadowolone, bo jeśli nie będą – szpital przyniesie straty. A prywatnej jednostki nikt nie oddłuży, żaden budżet państwa czy samorząd nie spłaci za nich długów, dlatego bardziej im zależy na dobrej opinii wśród kobiet, bo to jest ich być albo nie być.
Komfort i swoboda w prywatnych klinikach położniczych
Prywatne kliniki łączy także to, że są nowe – większość z nich powstała w ciągu kilku ostatnich lat. Zapewniają więc lepszy standard materialny: nowe meble, kolorowe ściany, w pokojach TV i telefony, no i te przysłowiowe już niemal kafelki w łazienkach. Sale porodowe są jednoosobowe, prawie wszędzie wyposażone w wannę i pomocne sprzęty: duże piłki, worki sako, drabinki. Kameralne i przytulne pokoje poporodowe też są 1- lub najwyżej 2-osobowe. To wszystko też jest oczywiście ważne, ale żadna rozsądna kobieta nie zapłaci nawet kilku tysięcy złotych za ładne kafelki. Przyszłe matki chcą przede wszystkim być dobrze i z godnością traktowane przez życzliwy, pomocny personel, chcą też czuć się bezpiecznie. Zbyt często nie znajdują tego jeszcze w szpitalach publicznych (chyba że też zapłacą), dlatego decydują się na poród w klinice prywatnej. I zwykle nie zawodzą się, bo tam nowe są nie tylko meble, ale również stosunek do rodzących i całego wydarzenia, jakim jest przyjście na świat dziecka.
O co pytać w szpitalu
- Czy trzeba się wcześniej zapisać? Do niektórych wystarczy przyjechać, gdy rozpoczyna się poród, w innych trzeba prowadzić ciążę, każda pacjentka ma swojego lekarza i położną (np. w Centrum Medycznym Damiana w Warszawie).
- Jak wygląda poród? Pytaj o to, na czym ci szczególnie zależy, np. czy można rodzić w wodzie, czy zawsze jest dostępny anestezjolog, czy możesz wybrać pozycję do rodzenia i liczyć na ochronę krocza.
- Czy szpital ma aparaturę do intensywnej opieki nad noworodkiem (inkubatory, respiratory, lampy do fototerapii, kardiomonitory).
- Czy ma umowę z NFZ oraz co ile kosztuje: poród rodzinny, znieczulenie, każdy dzień pobytu, wizyty lekarskie itp.
Nowoczesne standardy opieki w prywatnych klinikach położniczych
Dominują tam nowoczesne standardy opieki okołoporodowej, w których dba się nie tylko o to, by poród przebiegł maksymalnie bezpiecznie, ale też by rodząca miała komfort – fizyczny i psychiczny. Składa się na to wiele czynników. Wymieńmy niektóre z nich:
- poród rodzinny – rodzącej kobiecie zawsze może towarzyszyć mąż lub inni bliscy (w szpitalach publicznych czasem bywa to niemożliwe)
- swoboda wyboru pozycji podczas parcia – w prywatnym szpitalu jest większa szansa na poród w pozycji kucznej, kolankowo-łokciowej, czy leżąc na boku, bo położne bardziej liczą się z preferencjami rodzącej (co prawda, sama przychylność personelu to za mało, dużo zależy też od umiejętności położnych)
- łatwo dostępne znieczulenie zewnątrzoponowe – na całodobowym dyżurze oprócz położnika w wielu szpitalach zawsze jest też anestezjolog, który w kadej chwili może podać znieczulenie
- cesarskie cięcie na życzenie – w wielu klinikach prywatnych (choć nie wszystkich) cięcie jest wykonywane, gdy kobieta po prostu boi się porodu drogami natury, bo ma np. złe doświadczenia – nie są wymagane inne wskazania medyczne
- mniej oksytocyny – dzięki temu, że porodów jest mniej i nie trzeba się spieszyć, rodzącej rzadziej podaje się oksytocynę, po której skurcze są znacznie bardziej bolesne
- ochrona krocza – brak pośpiechu oraz przychylne nastawienie położnej i lekarza sprawiają, że jest o wiele większa szansa na poród bez nacinania krocza, zwłaszcza gdy jest ono przygotowane zapewniony
- kontakt z dzieckiem – zaraz po porodzie malucha dostaje mama i może go nakarmić, a później cała rodzina może zostać razem tak długo, jak zechce
- poszanowanie godności – rodzące są dokładnie informowane o przebiegu porodu i stosowanych procedurach oraz pytane o zgodę na zabiegi
- atmosfera ciepła i życzliwości – składają się na nią drobiazgi, np. uśmiech i chęć pomocy ze strony personelu, ale także: zrezygnowanie w prywatnej klinice z lewatywy i golenia krocza, własna koszula nocna, możliwość picia, możliwość słuchania własnych płyt z ulubioną muzyką, szampan na powitanie dziecka na świecie, prezent dla malucha przy wypisie do domu i wiele innych.
Będę pierwsza, chciałabym polecić ,szczególnie mamom bardzo dobrego profesora Radzikowskiego, przyjmuje w przychodni Prosen, ale do nas przyjechał na wizytę domową. Prawie od razy zdiagnozował mojego synka, wypytał rzetelnie o wszystko, zbadał, postawił, jak mniemam ...
Witam mam 18 lat i ostatnio zauważyłam dziwne zmiany w moim organizmie. Co jakieś 2 tygodnie odczuwam silny ból w okolicy jajnika najczęściej prawego, tydzień przed miesiączka mam brązowy śluz, a czasami nawet gdy jest ...
nic ci się nie stanie ja połknęłam i co żyje a połknęłam ją 2 tygodnie temu i co nie dedłam
Okres płodny bez względu na długość cyklu prawie zawsze wypada między 14 a 11 dniem przed dniem następnego okresu i najczęściej towarzyszy temu zwiększony popęd, obfitość czystego śluzu podobnego do białka z jajka, większe zabarwienie ...






więcej
