Poród w PRYWATNEJ KLINICE

41 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Prywatnych szpitali w Polsce jest coraz więcej i są coraz lepiej wyposażone. Co oferują, jaka jest jakość opieki medycznej i czy rzeczywiście za poród w prywatnej klinice położniczej trzeba wydać majątek?

Na temat prywatnych szpitali położniczych krąży wiele obiegowych opinii, a nawet mitów. Na przykład, że są to porodówki tylko dla kobiet bardzo zamożnych albo że za duże pieniądze rodząca dostaje ładny pokój z telewizorem, kolorowe kafelki w łazience i... niewiele więcej, bo poziom opieki medycznej jest bardzo niski, więc „jak tylko coś się dzieje, to odwożą dziecko lub pacjentkę do normalnego (czytaj: publicznego) szpitala”. Opinie te często mijają się z prawdą lub są prawdziwe tylko częściowo. Przede wszystkim, prywatne kliniki są różne – mniejsze i większe, lepiej lub gorzej wyposażone, więc nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Jednak fakt, że są prywatne, przemawia za tym, że bardziej starają się, by ich pacjentki były zadowolone, bo jeśli nie będą – szpital przyniesie straty. A prywatnej jednostki nikt nie oddłuży, żaden budżet państwa czy samorząd nie spłaci za nich długów, dlatego bardziej im zależy na dobrej opinii wśród kobiet, bo to jest ich być albo nie być.

Nie przegap

Komfort i swoboda w prywatnych klinikach położniczych

Prywatne kliniki łączy także to, że są nowe – większość z nich powstała w ciągu kilku ostatnich lat. Zapewniają więc lepszy standard materialny: nowe meble, kolorowe ściany, w pokojach TV i telefony, no i te przysłowiowe już niemal kafelki w łazienkach. Sale porodowe są jednoosobowe, prawie wszędzie wyposażone w wannę i pomocne sprzęty: duże piłki, worki sako, drabinki. Kameralne i przytulne pokoje poporodowe też są 1- lub najwyżej 2-osobowe. To wszystko też jest oczywiście ważne, ale żadna rozsądna kobieta nie zapłaci nawet kilku tysięcy złotych za ładne kafelki. Przyszłe matki chcą przede wszystkim być dobrze i z godnością traktowane przez życzliwy, pomocny personel, chcą też czuć się bezpiecznie. Zbyt często nie znajdują tego jeszcze w szpitalach publicznych (chyba że też zapłacą), dlatego decydują się na poród w klinice prywatnej. I zwykle nie zawodzą się, bo tam nowe są nie tylko meble, ale również stosunek do rodzących i całego wydarzenia, jakim jest przyjście na świat dziecka.

Ważne

Ważne

O co pytać w szpitalu

  • Czy trzeba się wcześniej zapisać? Do niektórych wystarczy przyjechać, gdy rozpoczyna się poród, w innych trzeba prowadzić ciążę, każda pacjentka ma swojego lekarza i położną (np. w Centrum Medycznym Damiana w Warszawie).
  • Jak wygląda poród? Pytaj o to, na czym ci szczególnie zależy, np. czy można rodzić w wodzie, czy zawsze jest dostępny anestezjolog, czy możesz wybrać pozycję do rodzenia i liczyć na ochronę krocza.
  • Czy szpital ma aparaturę do intensywnej opieki nad noworodkiem (inkubatory, respiratory, lampy do fototerapii, kardiomonitory).
  • Czy ma umowę z NFZ oraz co ile kosztuje: poród rodzinny, znieczulenie, każdy dzień pobytu, wizyty lekarskie itp.

Nowoczesne standardy opieki w prywatnych klinikach położniczych

Dominują tam nowoczesne standardy opieki okołoporodowej, w których dba się nie tylko o to, by poród przebiegł maksymalnie bezpiecznie, ale też by rodząca miała komfort – fizyczny i psychiczny. Składa się na to wiele czynników. Wymieńmy niektóre z nich:

  • poród rodzinny – rodzącej kobiecie zawsze może towarzyszyć mąż lub inni bliscy (w szpitalach publicznych czasem bywa to niemożliwe)
  • swoboda wyboru pozycji podczas parcia – w prywatnym szpitalu jest większa szansa na poród w pozycji kucznej, kolankowo-łokciowej, czy leżąc na boku, bo położne bardziej liczą się z preferencjami rodzącej (co prawda, sama przychylność personelu to za mało, dużo zależy też od umiejętności położnych)
  • łatwo dostępne znieczulenie zewnątrzoponowe – na całodobowym dyżurze oprócz położnika w wielu szpitalach zawsze jest też anestezjolog, który w kadej chwili może podać znieczulenie
  • cesarskie cięcie na życzenie – w wielu klinikach prywatnych (choć nie wszystkich) cięcie jest wykonywane, gdy kobieta po prostu boi się porodu drogami natury, bo ma np. złe doświadczenia – nie są wymagane inne wskazania medyczne
  • mniej oksytocyny – dzięki temu, że porodów jest mniej i nie trzeba się spieszyć, rodzącej rzadziej podaje się oksytocynę, po której skurcze są znacznie bardziej bolesne
  • ochrona krocza – brak pośpiechu oraz przychylne nastawienie położnej i lekarza sprawiają, że jest o wiele większa szansa na poród bez nacinania krocza, zwłaszcza gdy jest ono przygotowane zapewniony
  • kontakt z dzieckiem – zaraz po porodzie malucha dostaje mama i może go nakarmić, a później cała rodzina może zostać razem tak długo, jak zechce
  • poszanowanie godności – rodzące są dokładnie informowane o przebiegu porodu i stosowanych procedurach oraz pytane o zgodę na zabiegi
  • atmosfera ciepła i życzliwości – składają się na nią drobiazgi, np. uśmiech i chęć pomocy ze strony personelu, ale także: zrezygnowanie w prywatnej klinice z lewatywy i golenia krocza, własna koszula nocna, możliwość picia, możliwość słuchania własnych płyt z ulubioną muzyką, szampan na powitanie dziecka na świecie, prezent dla malucha przy wypisie do domu i wiele innych.
Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 06.01.2011 16:28
Witam mieszkam w gdansku jestem w ciazy i zastamawiam sie gdzie powinnam rodzic zastanawiam sie nad szpitalem prywatnym np swissmed w gdansku. Prosze napiszcie swoje opinie o tej placowce. Pozdrawiam iwona
Nie zarejestrowany, 22.11.2010 23:53
Witam wszystkich, Ja nie polecam tego szpitala. Też wydawało nam się z żoną że będzie ok. Sam poród przebiegł sprawnie, ale później skończyła się miła atmosfera. Panie od noworodków oschłe i niezbyt chętne do pomocy, a na szkole rodzenia zapewniano nas że możemy o wszystko pytać nawet o oczywiste sprawy. Obecnie moja żona jest z synkiem w szpitalu, ponieważ nie wykonano sykowi badania na poziom bilirubin, które w każdym innym szpitalu badają standardowo a na łubinowej lekarz ma taki wspaniały dar że potrafi stwierdzić organoleptycznie że maluch nie ma dużo bilirubiny i po 2-3 dobach wypisuje się matkę z dzieckiem. Teraz nie wiemy jakie szkody wyrządziła bilirubina u maluszka. Mogło dojść do uszkodzenia układu nerwowego....Pojechałem na łubinową zapytać dlaczego nie robi się tego badania? I co usłyszłem od dr Guzikowskiego (ordynatora oddziału), że nie zawsze jest taka potrzeba. Jak się dowiedziałem to jest norma w tym szpitalu, więc śmiem twierdzić że nigdy nie wykonują tego badania. Nie zamierzam się z nimi dochodzić jedyne co mogę zrobić to poinformować o tym. Zanim się zdecydujecie radzę przemyśleć swoją decyzje...co się stanie gdy pojawi się jakiś problem? Mam nadzieję że nasz misio będzie w pełni zdrowy....
 

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 25.03.2014

Komentarze (1 - 10 z 41)
beata 52, 08.09.2011 14.36
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ptodzielam zdanie moniki lubinowa to wielka pomyłka personel do bani
 
iaduda, 07.10.2010 19.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jestem w 30 tygodniu ciąży i chora na cukrzycę insulinozależną. Na ostatniej wizycie dowiedziałam się, że nie mogę rodzic w szpitalu w Staszowie woj. świętokrzyskie gdyż NFZ nie zapłaci za mój poród ponieważ jestem chora. Dzwoniłam prawie do wszystkich szpitali w swojej okolicy i żaden mnie nie przyjmie. I co ja mam teraz zrobic?
 
monika, 16.09.2010 12.10
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
szpitakl na łubinowej bazuje na tym, ze ma ladne sofy, plazmy no i maja cos jeszcze BEZNADZIEJNY personel. Lekarze to jedna wielka pomyłka...wizyty co prawda dosc dobre a pozniej katastrofa. Zeby tylko aksy sie nachapac i mozna juz olac sprawe, Slyszalam kiedys tez ze usmiercili tam kobiete, ktora poszla na zwykly zabieg i juz z niego nie wrocila i nawet na poczatku nie informowali o niczym rodziny. Z całego serca nie polecam naprawde. Jest duzo innych lepszych lekarzy...ktorzy moze nie maja takich"luksusów" ale maja zaangazowanie i podejscie
 
Anula, 14.09.2010 23.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam wszystkie przyszłe mamy, ja jestem juz po drugim porodzie na Łubinowej i nie wyobrażam sobie innego szpitala do porodu. Opieka wspaniała, nic sie nie zmieniło od 2,5 roku (wtedy rodziłam tam pierwszą córkę). Położne są doświadczone i naprawdę cudowne - poród odbył sie bez nacinania krocza. Ogólnie mówiąc opieka nad matką i dzieckiem naprawdę godna podziwu - lekarze i pielęgniarki odpowiadaja na każde pytania i rozwiewają wątpliwości na każde temat. Ja jestem naprawde zachwycona i z czystym sumieniem POLECAM tą placówkę.
 
magdalena1982, 03.08.2010 08.55
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
oczywiście masz rację, wydaje mi się że komfort matki to przedewszystkim komfort dziecka, nie zależy mi na telewizorze czy sali wyłożonej marmurem, ja tylko chcę czuć się bezpiecznie, co idzie za tym co na końcu napisałaś o zespole. Więc może zamiast nas oceniać udziel nam cennej rady. Pozdrawiam
 
kadsia, 02.08.2010 16.27
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
PISZĘ BO NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ WAS DROGIE PRZYSZŁE MAMY.ZASTANAWIACIE SIĘ GDZIE LEPIEJ RODZIĆ,GDZIE SĄ POJEDYŃCZE POKOJE GZIE JEST TELEWIZOR.ODWIEDZINY BEZ OGRANICZEŃ A W TYM WSZYSTKIM ZAPOMINACIE PO CO IDZIECIE DO SZPITALA W ZASADZIE DLA KOGO.PRZECIEŻ TO WASZE DZIECKO JEST NAJWAŻNIEJSZE A KTÓRA Z WAS PYTA W KTÓRYM SZPITALU JEST DOBRY NEONATOLOG GDZIE JEST SPRZĘT KTÓRY W RAZIE CZEGO URATUJE ŻYCIE WASZEMU DZIECKU? MYŚLICIE TYLKO O SOBIE.A PRZECIEŻ SZPITAL NIE TWORZĄ MURY SUPER MEBLE I PLAZMY NA ŚCIANACH, ALE LUDZIE,ZGRANY ZESPÓŁ ,KTÓRY W RAZIE POTRZEBY POTRAFI POMÓC.ŻYCZĘ WAM DROGIE MAMY ABY WASZE WYBORY BYŁY TRAFNE I PRZEMYŚLANE.
 
magdalena1982, 02.08.2010 16.06
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, na styczeń 2011 mam wyznaczony termin porodu, mam problem z wyborem szpitala w którym będę rodziła. Najbardziej zależy mi na miejscu gdzie będę czuła się bezpiecznie i będę mogła rodzić w wybranej pozycji i nie położą mnie siłą na wznak. Czy możecie mi coś doradzić, będę wdzięczna za wszystkie sugestie.
 
mamamija, 19.06.2010 01.02
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie uważam się za osobę której nikt nie dogodzi.Pracowałam w szpitalu i wiem na czym ta praca polega. Cieszę się że trafiłyście lepiej, miałyście mniej problemów z bólem, karmieniem itp. Ja napisałam, że mam bardzo przykre wspomnienia.
 
Mamusinka z Piekar Śląskich, 18.06.2010 17.07
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Chciałam napisać jako przestrogę dla przyszłych matek- nie wybierajcie porodówki w Bytomiu na bloku nr V- tzw. Klinika. Takiego braku poszanowania godności i niekompetencji nie spotkałam dotąd w żadnym szpitalu. Moją ciąże prowadził - a raczej doglądał za duże kwoty dr Bodzek o słynnych wielkich oczach i ciepłym uśmiechu, na który nabrała się już niejedna pacjentka. W chwili, gdy zaczęły się problemy z nadciśnieniem OLAŁ mnie zupełnie i udawał, że nie ma go w szpitalu , chował się przed moim mężem jak szczur. Kiedy już przeniesiono mnie na salę porodową miałam okazję spotkać się z lekarzem prowadzącym ( kasującym) i przez jego brak taktu i wyczucia usłyszałam przez niedomknięte drzwi " Kur..tylko nie ta, weźcie dziewczyny coś zróbcie" i owszem, położne robiły co mogły z wyjątkiem oddziałowej- antypatycznej, głośnej i czującej się Bogiem kobiety- za każdym razem gdy badała mnie położna ta kobieta przychodziła po chwili i mówiła że też musi zbadać, przy czym robiła to tak boleśnie, że życzę jej, żeby ktoś ją tak zbadał. Zwlekali kilkanaście godzin ze zrobieniem cięcia cesarskiego a kiedy już zrobili mój syn urodził się w ciężkim stania- łożysko mi się odklejało. Mąż poszedł na rozmowę z kierowniczką tej zwierzęcej kliniki i usłyszał od niej, że lekarze wiedzą co robią i nie będzie mu tłumaczyć co się stało i dlaczego bo do ona skończyła trudne studia i nie streści mu tego w pięć minut........KOSZMAR! Postanowiliśmy się tym zająć od innej strony i zgłosić to dyrekcji szpitala nr 2 w Bytomiu ale to okazało się pozbawione sensu- w składzie komisji zasiada nie tylko pani dyrektor, która nie podskoczy pani profesor ale także pediatra z bloku pani profesor, naczelna pielęgniarka i 3 ginekologów którzy nie wejdą w spór z kolegami. To jedna wielka "klika" i powinna zostać zamknięta dla dobra pacjentów. Pediatrzy też mają swoje fochy, jedyny empatyczny lekarz pediatra to pan doktor Halaba i młodziutka lekarka pani Marciniak, która bardzo mnie wspierała pozostali- zwłąszcza pani doktor Ziomek to zmora szpitala, wszystkie matki się na nią skarżyły ale ona czuła się bezkarna i tak nam mówiła o wynikach naszych dzieci, jakby miały już odchodzić na tamten świat. To, co dzieje się w bloku nr V jest chore i ktoś powinien się temu przyjżeć najlepiej telewizja i prasa.
 
aga8207, 16.06.2010 20.02
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Już niedługo (jestem w 38tc) będę rodzić na Łubinowej. Moja siostra jakiś czas temu rodziła na Łubinowej, całkiem niedano bo miesiac temu sąsiadka i ogólnie sporo osób znajomych - wszyscy mega zadowoleni!!! Oczywiście każdy ma inne wymagania. Ale mam wrażenie , że negatywne opinie, takie jak jedna kilka postyów niżej pochodzą od osób które badź to wogóle nie widziały szpitala na oczy, bądż to są osobami którym nikt nie dogodzi. Nikt z osób mi znanych na Łubinową złego słowa nie powie :)
 
następne »
strona 1 z 5
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Nacięcie krocza. Dlaczego nie powinno się nacinać krocza? Nacięcie krocza. Dlaczego nie powinno się nacinać krocza?

Nacięcie krocza w czasie porodu, czyli epizjotomia, budzi nieustannie wiele emocji. Nowoczesne...

więcej

4646

Kiedy pora jechać do szpitala do PORODU Kiedy pora jechać do szpitala do PORODU

Termin porodu coraz bliżej. Nerwowo wsłuchujesz się w swoje ciało. Czy to znowu fałszywy...

więcej

19955

Jak przebiega CESARSKIE CIĘCIE? Cesarka krok po kroku Jak przebiega CESARSKIE CIĘCIE? Cesarka krok po kroku

Cesarskie cięcie jest poważną operacją, jednak w wielu wypadkach jest dla dziecka i dla matki...

więcej

8101

Poród: co robić, gdy odchodzą wody płodowe Poród: co robić, gdy odchodzą wody płodowe

Jak odróżnić wody płodowe od innych płynów ustrojowych? Dlaczego wygląd wód płodowych jest ważny?...

więcej

16517

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Jajniki są ruchome, mogą zmieniać swoje położenia. Wynik badania USG nalezy interpretować łącznie z badaniem klinicznym.

Z dużym prawdopodobieństwem podczas badania ginekologicznego daje się ocenić okres okołoowulacyjny. Jest to możliwe na podstawie oceny śluzu szyjkowego i rozwarcia ujścia zewnętrznego szyjki macicy....

Grupy wsparcia
data

Grudzień 19, 2014

wszyscy polecali mi błonnik bo moim głownym problemem była bardzo powolna przemiana materii ale działał on intensywnie i co parę dni także nie czułam się z tym dobrze, za to Novoslim wpływa na pracę jelit regularie przez co czujesz się lepiej jak dla mnie to numer 1

data

Grudzień 18, 2014

no niezła sprawa.. nie wiedziałem o tym

data

Grudzień 17, 2014

''Boisz się, że święta Bożego Narodzenia i dieta odchudzająca będą trudne do pogodzenia? Masz rację! Tradycyjna wieczerza wigilijna, choć postna, jest potężną bombą kaloryczną. Zdarza się, że pochłaniamy nawet 5000-6000 kcal, a więc kilkakrotnie więcej niż wynosi dobowe zapotrzebowanie...

data

Grudzień 17, 2014

''Nadchodzi Boże Narodzenie, a ty jesteś w ciąży. Jak uniknąć przedświątecznej gorączki - sprzątania, gotowania, kupowania prezentów? Co zrobić, by święta w ciąży spędzić względnie spokojnie?'' Link do artykułu: Święta - 6 rad jak w ciąży przetrwać świąteczną gorączkę

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.