Poronienie i co dalej - jak sobie radzić po stracie ciąży

Konsultant:prof. dr hab. Ryszard Dębski, ginekolog położnik, endokrynolog
660 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Poronienie czyli strata nienarodzonego dziecka to dla kobiety doświadczenie bolesne i niezrozumiałe. Co może być przyczyną poronienia i jak wrócić do równowagi po stracie ciąży?

Nosiłaś je kilkanaście, a może nawet tylko kilka tygodni, ale już zdążyłaś to maleństwo pokochać. Wyobrażałaś je sobie, wiązałaś z jego pojawieniem się nadzieje i plany. I nagle – jak grom z jasnego nieba – spadła na ciebie hiobowa wieść: płód nie żyje. Wraz z nim umierają twoje marzenia. Trudno sobie wyobrazić większy ból niż po stracie ciąży. I dla niedoszłych mam nie ma znaczenia fakt, że dziecko żyło tylko w jej ciele, nie zdążyła go jeszcze wziąć na ręce, spojrzeć mu w oczy, przytulić. Dla nich to było ich dziecko. Pogrążone w smutku i żalu, a nawet w rozpaczy lub depresji, zadają sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało?

Poronienia - skąd się biorą?

Zanim wymienimy najczęstsze przyczyny poronień, podkreślmy fakty: zjawisko to nie jest wcale takie rzadkie – poronienie to doświadczenie ok. 20 proc. par. A gdy dodać poronienia tak wczesne, że kobieta nawet nie wie, że jest w ciąży, okaże się, że odsetek poronień stanowi ponad 50 proc. wszystkich poczęć. A więc tylko z mniej niż połowy zapłodnionych komórek jajowych rodzi się dziecko. Dlaczego tak się dzieje?

  • Choroba zarodka - to najczęstsza przyczyna wczesnego poronienia (do 12. tygodnia ciąży) jest choroba zarodka, który obumiera z powodu poważnych wad chromosomalnych lub innych nieprawidłowości genetycznych, uniemożliwiających prawidłowy rozwój. Nawet gdyby jakimś cudem z tego zarodka urodziło się dziecko, miałoby bardzo ciężkie wady wrodzone. Natura naprawia więc błąd, który powstał w chwili zapłodnienia. Szacuje się, że dzieje się tak w ok. 50 proc. wczesnych poronień samoistnych; taka naturalna selekcja odbywa się już w 6.–7. tygodniu ciąży.
  • Zakażenia wirusowe - to druga co do częstości przyczyna obumierania zarodków. Niekiedy banalna infekcja wirusowa – dwudniowy katar, pobolewanie mięśni, niekiedy biegunka – po kilku czy kilkunastu dniach skutkuje plamieniem, i na USG okazuje się, że zarodek nie żyje.
  • Zaburzenia hormonalne – zarówno niedobór hormonów płciowych, które podtrzymują ciążę, jak również inne zakłócenia w gospodarce hormonalnej, związane z cukrzycą czy chorobami tarczycy; takie poronienia zwykle mają miejsce do 12. tygodnia ciąży;
  • Zmiany w obrębie narządów rodnych - wady anatomiczne macicy (z przegrodą, dwurożna), mięśniaki, uszkodzenia szyjki macicy, niewydolność szyjki macicy; uszkodzenia endometrium, czyli błony śluzowej wyściełającej macicę; w takich przypadkach do poronienia dochodzi zwykle później, w II trymestrze ciąży;
  • Niektóre choroby zakaźne - różyczka, toksoplazmoza, chlamydioza oraz inne zakażenia bakteryjne i grzybicze, zwłaszcza przebiegające z wysoką temperaturą;
  • Zaburzenia o podłożu immunologicznym - przede wszystkim zespół antyfosfolipidowy (ASP), zwany też toczniem, gdy przeciwciała z krwi matki uniemożliwiają wytworzenie prawidłowego łożyska;
  • Powikłania ciąży - ciąża pozamaciczna, zaśniad groniasty (zmiana zwyrodnieniowa tkanki tworzącej łożysko), a w II i III trymestrze: pęknięcie pęcherza płodowego, zakażenie wewnątrzmaciczne, przedwczesne odklejenie się łożyska.

Oprócz wymienionych powyżej przyczyn, istnieją czynniki zewnętrzne i środowiskowe, które znacznie podwyższają ryzyko poronienia. Należą do nich: złe odżywianie, ciężka praca fizyczna (np. dźwiganie ciężkich przedmiotów), alkohol, nikotyna, promienie RTG i promieniowanie jonizujące, niektóre leki, a także przeżycie przez ciężarną dużego wstrząsu psychicznego.

Zdaniem eksperta
maska prof. dr hab. Romuald Dębski ginekolog położnik
prof. dr hab. Romuald Dębski ginekolog położnik, Klinika Położnictwa i Ginekologii Szpitala im. prof. W. Orłowskiego i Szpitala Bielańskiego w Warszawie

Ratunek przed kalectwem

Poronienie jest ogromnie przykrym przeżyciem. W większości przypadków to efekt naprawiania błędów, popełnianych przez naturę w momencie tworzenia nowego życia. Jest to z jednej strony niepowetowana strata, ale często jedyny ratunek przed ciężkim kalectwem. Jedną z częstych chromosomalnych przyczyn poronień jest trisomia 16 pary chromosomów albo potrójny zestaw wszystkich chromosomów – to wady, jakich nigdy nie spotkano u narodzonych dzieci. Na szczęście, te nieprawidłowości rozwojowe nie mają tendencji do powtarzania się. Ronionych jest 15–20 proc ciąż. A zatem ok. 1 proc. zupełnie zdrowych kobiet może poronić trzy razy! W związku z tym, choć może to wyglądać na bezduszność, dopiero wtedy powinno się poszukiwać nieprawidłowości, które mogą być przyczyną powtarzających się strat ciąż. Wiele kobiet chciałoby prowadzenia takiej diagnostyki po dwóch, czy nawet po jednym poronieniu. To bezzasadne, bo wykonując setki niepotrzebnych badań, leżąc 24 godziny na dobę i przyjmując furę leków, po ponownym zajściu w ciążę mają dokładnie takie samo ryzyko poronienia: 15–20 proc. Jakże lepiej jest pomyśleć, że szansa na urodzenie zdrowego dziecka jest bardzo duża, bo wynosi 80–85 proc.

Gdy dochodzi do poronienia

Gdy poronienie następuje wcześnie, ok. 6.–7. tygodnia ciąży, prawie zawsze jest to tzw. poronienie całkowite, czyli z organizmu kobiety samoistnie zostaje wydalony zarodek wraz z całą tkanką płodową. Macica oczyszcza się sama. Jeśli zaś ciąża była bardziej zaawansowana, z macicy wydalony zostaje zarodek i tylko część łożyska oraz błon płodowych. Niezbędny jest wtedy zabieg wyłyżeczkowania macicy, czyli mechanicznego usunięcia z niej resztek tkanki płodowej. Wykonuje się go najczęściej w znieczuleniu ogólnym. Materiał zebrany w wyniku łyżeczkowania poddawany jest badaniu histopatologicznemu, jednak jego wynik często nie podaje przyczyny poronienia. Zdarza się też, że ciąża obumiera, ale nie występują skurcze macicy, jej szyjka pozostaje zamknięta i do wydalenia płodu nie dochodzi. Taki stan mógłby trwać nawet 3–4 tygodnie. Noszenie martwego dziecka i czekanie na wywołanie porodu jest dla kobiety sytuacją trudną do zniesienia. Dlatego, według psychologów, wywołanie poronienia powinno nastąpić najpóźniej w ciągu trzech dni, aby koszty psychiczne poniesione przez kobietę były jak najmniejsze.

Jak przeżyć stratę ciąży?

  • Pozwól sobie na żałobę. Nie powstrzymuj się więc przed płaczem – masz prawo do smutku, a nawet rozpaczy. Opłakiwanie straty to ważny etap w dochodzeniu do siebie. Dla niektórych kobiet pomocny może być grób – symboliczny lub prawdziwy – dziecka. Obecne przepisy pozwalają urządzić pochówek nawet kilkutygodniowego płodu.
  • Rozmawiaj z bliskimi o tym, co czujesz, jak bardzo to przeżywasz. Ogromnie ważne jest w takiej chwili wsparcie męża czy partnera, ale na pewno są też inne osoby, które ci pomogą, słuchając tego, co chcesz im opowiedzieć: przyjaciółka, mama, lekarz, może ksiądz.
  • Poszukaj kontaktu z innymi kobietami, które przez to przeszły – takie grupy wsparcia są przy niektórych szpitalach i poradniach psychologicznych, a najłatwiej znaleźć je przez internet.
  • Jeśli możesz, wyjedź z mężem chociaż na kilka dni. Nie będą to beztroskie wakacje, ale czas spędzony w jakimś pięknym, cichym miejscu, na rozmowach i spacerach, pozwoli oderwać się od miejsc, gdzie wszystko przypomina o tragedii, i umocni wasze poczucie bliskości.
  • Spróbuj znaleźć dla siebie konkretne zajęcie, np. uporządkuj ogród lub balkon albo zrób remont. Nie będzie to możliwe zaraz po tragedii, ale gdy znajdziesz jakieś zajęcie dla swoich rąk (i głowy), szybciej upłynie ci ten najtrudniejszy czas, niezbędny do pogodzenia z tym, co się stało. Bo czas ma zasadnicze znaczenie – to truizm, ale tak po prostu jest. Z perspektywy kilku miesięcy czy lat wymiar każdej tragedii maleje – inaczej nie moglibyśmy żyć dalej.

Przetrwać najcięższe chwile po poronieniu

Może to być o tyle trudne, że zapewne spotkasz się z niefortunnym „pocieszaniem” w rodzaju: „Przecież nie zdążyłaś tego dziecka poznać, przyzwyczaić się do niego”, „możesz mieć jeszcze wiele dzieci”. Ludzie, którzy to mówią, nie mają złej woli, brakuje im tylko delikatności i zrozumienia, bo rzeczywiście nikt, kto sam tego nie przeżył, nie jest w stanie pojąć, co czuje kobieta po poronieniu. A najgorszy do zniesienia jest widok kobiet w ciąży i małych dzieci. To boli. Ale staraj się nie okazywać złości i żalu, bo nikt nie jest winien temu, co się stało, zwłaszcza osoby postronne. Pamiętaj też, że masz kogo kochać – nie zaniedbuj męża czy dzieci. Oni cię potrzebują.

Kiedy znów próbować zajść w ciążę?

Większość lekarzy jest zdania, że po pierwszym poronieniu nie trzeba nawet robić specjalnych badań – wystarczy tylko dać organizmowi trochę czasu, by się zregenerował, a przede wszystkim, by kobieta odzyskała równowagę psychiczną. Życie pokazuje, że często mają oni rację. Uwierz w to, że ogromna większość kobiet, które miały poronienie, zachodzi później w prawidłową ciążę i rodzi zdrowe dziecko. Tylko jak tę równowagę odzyskać? To jest trudne, ale przecież niezbędne. Dla wielu kobiet najlepszą metodą leczenia z depresji jest zajście w następną ciążę. Mimo że współżycie można zacząć już po 4–6 tygodniach od poronienia, część lekarzy zaleca przynajmniej 3-miesięczną przerwę przed kolejną ciążą, która pozwoli zregenerować się organizmowi. Dowiedz się podczas wizyty kontrolnej, jakie jest stanowisko twojego lekarza.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 15.11.2013 2:58
Twoje dziecko, mąż, żona, dziewczyna czy chłopak wraca późno do domu i nie chce ci powiedzieć gdzie był? koniec z tym! dzięki tej stronie namierzysz telefon i dowiesz się gdzie aktualnie przebywa osoba której szukasz! http://epidem.pl/bhmds.html
Nie zarejestrowany, 30.09.2013 8:43
lekarze stwierdzili że prawdopodobnie to wina szyjki macicy która zbyt szybko się rozleciała a przy następnej ciąży żeby zwrócić na nią większą uwagę tylko nie wiem czy to coś pomorze bo do tej pory nie potrafię zrozumieć jak to się mogło stać jeśli nie miałam żadnych skurczy ani buli świadczących o jej rozwieraniu bardzo pragnęła bym drugiego dziecka ale strasznie się boje że znowu je stracę jak mojego aniołka Antosia który do końca miał wole życia i walczył o życie tylko przez nieudolność lekarzy się nie udało bo jak na 24 tydzień mój bąbelek miał 32cm i 560 g więc nie był taki malutki żeby nie mógł żyć
 

Pomocne badania po poronieniu

Podczas tej wizyty (ok. 3 tygodnie po poronieniu) lekarz może ci zlecić zrobienie podstawowych badań, takich jak USG i badanie stężenia hormonów we krwi. Wielu lekarzy na tym poprzestaje, uzupełniając opis przypadku o dokładny wywiad i zalecając przed następnym poczęciem przyjmowanie kwasu foliowego. Bardziej dokładne badania, w celu wykrycia przyczyny poronienia, zlecają dopiero wtedy, gdy kobieta poroni trzykrotnie. Wiele z tych badań możesz wcześniej zrobić na własną rękę, ale wtedy trzeba za nie zapłacić. Warto wykonać np. badania stężenia progesteronu i prolaktyny, badanie czynności tarczycy (TSH), badania w kierunku zakażeń różyczką, toksoplazmozą, bakterią chlamydia, ewentualnie badania immunologiczne na obecność przeciwciał antyfosfolipidowych. Wykrycie ewentualnych wad anatomicznych macicy jest możliwe podczas USG lub badania o nazwie histerosalpingografia (HSG). Jest to prześwietlenie promieniami RTG po uprzednim podaniu domacicznie kontrastu. Jeśli wyniki badań okażą się złe – można zacząć leczenie, a gdy są dobre – dają kobiecie poczucie, że zrobiła wszystko, co należy, by następna ciąża rozwijała się prawidłowo. Jeżeli we krwi kobiety nie ma przeciwciał przeciwróżyczkowych, koniecznie powinna się zaszczepić. Po szczepieniu na różyczkę nie powinno się zachodzić w ciążę przez trzy miesiące. Oprócz tego warto również zaszczepić się przeciwko grypie. Przede wszystkim jednak trzeba pogodzić się ze stratą ciąży i znów zacząć żyć, myśląc pozytywnie i wierząc, że jeszcze zostaniesz mamą. Odpocznij, zwolnij tempo, dbaj o siebie i dobre relacje z mężem, a jest bardzo duża szansa, że tak się właśnie stanie i twoje marzenia o dziecku wkrótce się spełnią.

Zobacz także
drukuj
Zdjęcia: East News

Aktualizacja: 27.10.2011

reklama
Najpopularniejsze artykuły
Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu

Jakie jest teraz moje dziecko? Jak wygląda, jakie ma narządy, czy coś czuje lub słyszy? – te...

więcej

9972

Kawa w ciąży - jaki wpływ na ciążę ma picie kawy Kawa w ciąży - jaki wpływ na ciążę ma picie kawy

Jesteś w ciąży, a kochasz kawę? Nie ma konieczności, byś, będąc w ciąży, całkowicie z niej...

więcej

9837

Grzybica pochwy w ciąży: upławy i swędzenie to pierwsze jej objawy Grzybica pochwy w ciąży: upławy i swędzenie to pierwsze jej objawy

Grzybica pochwy w ciąży zdarza się dość często, bowiem hormony zmieniają pH pochwy z kwaśnego na...

więcej

7215

Co zrobić, żeby w ciąży nie pojawiły się ROZSTĘPY Co zrobić, żeby w ciąży nie pojawiły się ROZSTĘPY

Rozstępy wyjątkowo martwią przyszłe mamy. Dlaczego się pojawiają, jak można im zapobiec, i co...

więcej

6498

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

Najprawdopodobniej syn ma kappacyzm (wadliwa realizacja głoski k) oraz gammacyzm (wadliwa realizacja głoski g). Są to wady wymowy dość łatwe do skorygowania, aczkolwiek konieczna jest wizyta u...

Trzeba najpierw sprawdzić dlaczego tak się dzieje. Warto udać się do ortodonty oraz np. chirurga szczękowego, którzy stwierdzą, czy nie ma anatomicznych wad, uniemożliwiających otwarcie buzi....

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Grupy wsparcia
data

Lipiec 28, 2014

Sporo osób rekomenduje tą zieloną kawę. Niestety znam osobę, która najpierw schudła po niej dość znacząco, a potem pojawił się efekt jojo. Mało tego, u znajomej pojawiła się też hipoglikemia, zawroty głowy i problemy z ciśnieniem. Myślę, że zakup takiego specyfiku warto skonsultować z...

data

Lipiec 28, 2014

Nie powinno się pozwolić 7-letniemu dziecku na całkowite wyeliminowanie z diety mięsa. Zawiera ono łatwo przyswajalne pełnowartościowe białka (zwłaszcza drób i ryby), oraz w przypadku ryb cenne kwasy Omega 3 i 6. Nie mówiąc już o takich elementach jak żelazo. Rzadko się zdarza, że...

data

Lipiec 21, 2014

Może przypomnienie w kalendarzu w komórce?

data

Lipiec 28, 2014

Ekhm... Popieram przedmówcę. Suplementy diety w postaci tabletek, proszków i innych tego typu rzeczy mają różną, często dość ograniczoną przyswajalność. Ale oczywiście nie zmienia to faktu, że witaminy do organizmu dostarczać NALEŻY. Najlepiej wchłaniają się składniki odżywcze...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.