Poronienie i co dalej - jak sobie radzić po stracie ciąży

Konsultant: prof. dr hab. Ryszard Dębski, ginekolog położnik, endokrynolog
727 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Poronienie czyli strata nienarodzonego dziecka to dla kobiety doświadczenie bolesne i niezrozumiałe. Co może być przyczyną poronienia i jak wrócić do równowagi po stracie ciąży?

Nosiłaś je kilkanaście, a może nawet tylko kilka tygodni, ale już zdążyłaś to maleństwo pokochać. Wyobrażałaś je sobie, wiązałaś z jego pojawieniem się nadzieje i plany. I nagle – jak grom z jasnego nieba – spadła na ciebie hiobowa wieść: płód nie żyje. Wraz z nim umierają twoje marzenia. Trudno sobie wyobrazić większy ból niż po stracie ciąży. I dla niedoszłych mam nie ma znaczenia fakt, że dziecko żyło tylko w jej ciele, nie zdążyła go jeszcze wziąć na ręce, spojrzeć mu w oczy, przytulić. Dla nich to było ich dziecko. Pogrążone w smutku i żalu, a nawet w rozpaczy lub depresji, zadają sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało?

Poronienia - skąd się biorą?

Zanim wymienimy najczęstsze przyczyny poronień, podkreślmy fakty: zjawisko to nie jest wcale takie rzadkie – poronienie to doświadczenie ok. 20 proc. par. A gdy dodać poronienia tak wczesne, że kobieta nawet nie wie, że jest w ciąży, okaże się, że odsetek poronień stanowi ponad 50 proc. wszystkich poczęć. A więc tylko z mniej niż połowy zapłodnionych komórek jajowych rodzi się dziecko. Dlaczego tak się dzieje?

  • Choroba zarodka - to najczęstsza przyczyna wczesnego poronienia (do 12. tygodnia ciąży) jest choroba zarodka, który obumiera z powodu poważnych wad chromosomalnych lub innych nieprawidłowości genetycznych, uniemożliwiających prawidłowy rozwój. Nawet gdyby jakimś cudem z tego zarodka urodziło się dziecko, miałoby bardzo ciężkie wady wrodzone. Natura naprawia więc błąd, który powstał w chwili zapłodnienia. Szacuje się, że dzieje się tak w ok. 50 proc. wczesnych poronień samoistnych; taka naturalna selekcja odbywa się już w 6.–7. tygodniu ciąży.
  • Zakażenia wirusowe - to druga co do częstości przyczyna obumierania zarodków. Niekiedy banalna infekcja wirusowa – dwudniowy katar, pobolewanie mięśni, niekiedy biegunka – po kilku czy kilkunastu dniach skutkuje plamieniem, i na USG okazuje się, że zarodek nie żyje.
  • Zaburzenia hormonalne – zarówno niedobór hormonów płciowych, które podtrzymują ciążę, jak również inne zakłócenia w gospodarce hormonalnej, związane z cukrzycą czy chorobami tarczycy; takie poronienia zwykle mają miejsce do 12. tygodnia ciąży;
  • Zmiany w obrębie narządów rodnych - wady anatomiczne macicy (z przegrodą, dwurożna), mięśniaki, uszkodzenia szyjki macicy, niewydolność szyjki macicy; uszkodzenia endometrium, czyli błony śluzowej wyściełającej macicę; w takich przypadkach do poronienia dochodzi zwykle później, w II trymestrze ciąży;
  • Niektóre choroby zakaźne - różyczka, toksoplazmoza, chlamydioza oraz inne zakażenia bakteryjne i grzybicze, zwłaszcza przebiegające z wysoką temperaturą;
  • Zaburzenia o podłożu immunologicznym - przede wszystkim zespół antyfosfolipidowy (ASP), zwany też toczniem, gdy przeciwciała z krwi matki uniemożliwiają wytworzenie prawidłowego łożyska;
  • Powikłania ciąży - ciąża pozamaciczna, zaśniad groniasty (zmiana zwyrodnieniowa tkanki tworzącej łożysko), a w II i III trymestrze: pęknięcie pęcherza płodowego, zakażenie wewnątrzmaciczne, przedwczesne odklejenie się łożyska.

Oprócz wymienionych powyżej przyczyn, istnieją czynniki zewnętrzne i środowiskowe, które znacznie podwyższają ryzyko poronienia. Należą do nich: złe odżywianie, ciężka praca fizyczna (np. dźwiganie ciężkich przedmiotów), alkohol, nikotyna, promienie RTG i promieniowanie jonizujące, niektóre leki, a także przeżycie przez ciężarną dużego wstrząsu psychicznego.

Zdaniem eksperta
maska prof. dr hab. Romuald Dębski ginekolog położnik
prof. dr hab. Romuald Dębski ginekolog położnik, Klinika Położnictwa i Ginekologii Szpitala im. prof. W. Orłowskiego i Szpitala Bielańskiego w Warszawie

Ratunek przed kalectwem

Poronienie jest ogromnie przykrym przeżyciem. W większości przypadków to efekt naprawiania błędów, popełnianych przez naturę w momencie tworzenia nowego życia. Jest to z jednej strony niepowetowana strata, ale często jedyny ratunek przed ciężkim kalectwem. Jedną z częstych chromosomalnych przyczyn poronień jest trisomia 16 pary chromosomów albo potrójny zestaw wszystkich chromosomów – to wady, jakich nigdy nie spotkano u narodzonych dzieci. Na szczęście, te nieprawidłowości rozwojowe nie mają tendencji do powtarzania się. Ronionych jest 15–20 proc ciąż. A zatem ok. 1 proc. zupełnie zdrowych kobiet może poronić trzy razy! W związku z tym, choć może to wyglądać na bezduszność, dopiero wtedy powinno się poszukiwać nieprawidłowości, które mogą być przyczyną powtarzających się strat ciąż. Wiele kobiet chciałoby prowadzenia takiej diagnostyki po dwóch, czy nawet po jednym poronieniu. To bezzasadne, bo wykonując setki niepotrzebnych badań, leżąc 24 godziny na dobę i przyjmując furę leków, po ponownym zajściu w ciążę mają dokładnie takie samo ryzyko poronienia: 15–20 proc. Jakże lepiej jest pomyśleć, że szansa na urodzenie zdrowego dziecka jest bardzo duża, bo wynosi 80–85 proc.

Gdy dochodzi do poronienia

Gdy poronienie następuje wcześnie, ok. 6.–7. tygodnia ciąży, prawie zawsze jest to tzw. poronienie całkowite, czyli z organizmu kobiety samoistnie zostaje wydalony zarodek wraz z całą tkanką płodową. Macica oczyszcza się sama. Jeśli zaś ciąża była bardziej zaawansowana, z macicy wydalony zostaje zarodek i tylko część łożyska oraz błon płodowych. Niezbędny jest wtedy zabieg wyłyżeczkowania macicy, czyli mechanicznego usunięcia z niej resztek tkanki płodowej. Wykonuje się go najczęściej w znieczuleniu ogólnym. Materiał zebrany w wyniku łyżeczkowania poddawany jest badaniu histopatologicznemu, jednak jego wynik często nie podaje przyczyny poronienia. Zdarza się też, że ciąża obumiera, ale nie występują skurcze macicy, jej szyjka pozostaje zamknięta i do wydalenia płodu nie dochodzi. Taki stan mógłby trwać nawet 3–4 tygodnie. Noszenie martwego dziecka i czekanie na wywołanie porodu jest dla kobiety sytuacją trudną do zniesienia. Dlatego, według psychologów, wywołanie poronienia powinno nastąpić najpóźniej w ciągu trzech dni, aby koszty psychiczne poniesione przez kobietę były jak najmniejsze.

Jak przeżyć stratę ciąży?

  • Pozwól sobie na żałobę. Nie powstrzymuj się więc przed płaczem – masz prawo do smutku, a nawet rozpaczy. Opłakiwanie straty to ważny etap w dochodzeniu do siebie. Dla niektórych kobiet pomocny może być grób – symboliczny lub prawdziwy – dziecka. Obecne przepisy pozwalają urządzić pochówek nawet kilkutygodniowego płodu.
  • Rozmawiaj z bliskimi o tym, co czujesz, jak bardzo to przeżywasz. Ogromnie ważne jest w takiej chwili wsparcie męża czy partnera, ale na pewno są też inne osoby, które ci pomogą, słuchając tego, co chcesz im opowiedzieć: przyjaciółka, mama, lekarz, może ksiądz.
  • Poszukaj kontaktu z innymi kobietami, które przez to przeszły – takie grupy wsparcia są przy niektórych szpitalach i poradniach psychologicznych, a najłatwiej znaleźć je przez internet.
  • Jeśli możesz, wyjedź z mężem chociaż na kilka dni. Nie będą to beztroskie wakacje, ale czas spędzony w jakimś pięknym, cichym miejscu, na rozmowach i spacerach, pozwoli oderwać się od miejsc, gdzie wszystko przypomina o tragedii, i umocni wasze poczucie bliskości.
  • Spróbuj znaleźć dla siebie konkretne zajęcie, np. uporządkuj ogród lub balkon albo zrób remont. Nie będzie to możliwe zaraz po tragedii, ale gdy znajdziesz jakieś zajęcie dla swoich rąk (i głowy), szybciej upłynie ci ten najtrudniejszy czas, niezbędny do pogodzenia z tym, co się stało. Bo czas ma zasadnicze znaczenie – to truizm, ale tak po prostu jest. Z perspektywy kilku miesięcy czy lat wymiar każdej tragedii maleje – inaczej nie moglibyśmy żyć dalej.

Przetrwać najcięższe chwile po poronieniu

Może to być o tyle trudne, że zapewne spotkasz się z niefortunnym „pocieszaniem” w rodzaju: „Przecież nie zdążyłaś tego dziecka poznać, przyzwyczaić się do niego”, „możesz mieć jeszcze wiele dzieci”. Ludzie, którzy to mówią, nie mają złej woli, brakuje im tylko delikatności i zrozumienia, bo rzeczywiście nikt, kto sam tego nie przeżył, nie jest w stanie pojąć, co czuje kobieta po poronieniu. A najgorszy do zniesienia jest widok kobiet w ciąży i małych dzieci. To boli. Ale staraj się nie okazywać złości i żalu, bo nikt nie jest winien temu, co się stało, zwłaszcza osoby postronne. Pamiętaj też, że masz kogo kochać – nie zaniedbuj męża czy dzieci. Oni cię potrzebują.

Kiedy znów próbować zajść w ciążę?

Większość lekarzy jest zdania, że po pierwszym poronieniu nie trzeba nawet robić specjalnych badań – wystarczy tylko dać organizmowi trochę czasu, by się zregenerował, a przede wszystkim, by kobieta odzyskała równowagę psychiczną. Życie pokazuje, że często mają oni rację. Uwierz w to, że ogromna większość kobiet, które miały poronienie, zachodzi później w prawidłową ciążę i rodzi zdrowe dziecko. Tylko jak tę równowagę odzyskać? To jest trudne, ale przecież niezbędne. Dla wielu kobiet najlepszą metodą leczenia z depresji jest zajście w następną ciążę. Mimo że współżycie można zacząć już po 4–6 tygodniach od poronienia, część lekarzy zaleca przynajmniej 3-miesięczną przerwę przed kolejną ciążą, która pozwoli zregenerować się organizmowi. Dowiedz się podczas wizyty kontrolnej, jakie jest stanowisko twojego lekarza.

Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
Nie zarejestrowany, 25.04.2017 11:12
Pewnie większość z Was w ogóle nie pomyślało, że i taka sytuacja może mieć miejsce, ale ma i to nie jest rzadkie. przez ponad rok starałyśmy się z moją dziewczyną o dziecko. Obie chcemy urodzić dzieci, ale postanowiłyśmy, że ona będzie pierwsza. po wielu nieudanych próbach w końcu zaszła w ciążę. Nasza radość była przeogromna, choć przyćmiła ją wieść o poważnej chorobie mojej mamy. Już planowałyśmy zmiany w naszym domu, już w rozmowach zaczęłyśmy wić gniazdo, ale ruchy zostawiłyśmy na potem. Nawet zastanawiałyśmy się, czy to nie będę bliźniaki, bo w owulacji pojawiły się 3 odpowiedniej wielkości jajeczka. Wyczekiwane pierwsze USG w 8 tygodniu (bo wcześniej się nie dało) zamiast informacji o bliźniakach ścięło nas z nóg. Pilne skierowanie na wywołanie poronienia, zarodek się nie rozwinął. Widziałam jak zmienia się ciało mojej ukochanej, jak ma objawy ciąży i jaka jest szczęśliwa... Jeszcze kilka dni temu była w niej. Teraz został ogromny ból i uczucie pustki. To nie ja byłam w ciąży, ale ta strata boli mnie równie mocno. Czekałam na to dziecko, jak na swoje. Miałyśmy wychowywać je razem. Obie cierpimy i choć staram się być silna, płaczemy razem. W szpitalu zaproponowano, że można zarejestrować dziecko w urzędzie i zrobić pochówek. To był 8 tydz., więc dość wcześnie. Potrzebne byłyby badania genetyczne na ustalenie płci. Po rozmowach z lekarzami doszłyśmy do wniosku, że w tak wczesnej ciąży nie będziemy tego robić, zostawimy to za sobą tak jak jest. Mamy jeszcze 3 miesiące na zmianę decyzji. Moja dziewczyna nie rezygnuje z macierzyństwa. Poczekamy aż jej ciało wróci do normy i znów spróbujemy. Wierzę, że się uda. Może i nie spodoba Wam się nasz pomysł na życie, może będziecie to negować, ale chciałam się podzielić tym z kimś podzielić i powiedzieć Wam, że jesteśmy i cierpimy tak jak Wy.
pakamilek, 22.02.2017 14:19
Ja pierwszą ciążę straciłam w lipcu zeszłego roku. Byłam w szoku, że w ogóle byłam w ciąży. Cały czerwic spędziłam w szpitalu z potęznym bólem brzucha - lekarze szukali przyczyny. Pytali czy jestem w ciąży. Powiedziałam że chyba nie, ale oni nie sprawdzili. Trzy tygodnie na samych kroplówkach, masa inwazyjnych badań na koniec tomografia i okazało się że mam torbiel jajnika. Lekarz stwierdził że nie ma potrzeby bym dalej leżała w szpitalu więc wypuścił mnie do domu. Poszłam prywatnie do lekarza, który powiedział że nie podejmie się leczenia dopóki nie będzie miał pewności że nie jestem w ciąży. Zrobiłam Beta HCG okazało się że jestem w 8 tc. Byliśmy bardzo szczęśliwi przez dokładnie 2 dni. Zrobiliśmy powtórne badanie i Beta HCG już malało. tego samego dnia poroniłam :( nie mogłam się z tym pogodzić. Przez prawie dwa lata staraliśmy się o dziecko i nagle okazało się że mieliśmy szansę lecz przepadła bezpowrotnie... Lekarka powiedziała żebyśmy odczekali 3 miesiące i spróbowali znowu. Lecz miesiąc później zaczęłam się dziwnie czuć. Byłam bardzo senna, odruchowo kupiłam w aptece test i hurrra mamy dwie kreski :) znów pojawiło się światełko ale tez niepokoj, czy tym razem wszystko będzie dobrze... I odpukać jest. mamy 33 tc, w zeszłym tygodniu co prawda trafiłam do szpitala ze skurczami ale udało się je wyhamować.... Teraz leżę w łóżku i czekam na kwiecień i na mojego wyczekanego synka :)
 

Pomocne badania po poronieniu

Podczas tej wizyty (ok. 3 tygodnie po poronieniu) lekarz może ci zlecić zrobienie podstawowych badań, takich jak USG i badanie stężenia hormonów we krwi. Wielu lekarzy na tym poprzestaje, uzupełniając opis przypadku o dokładny wywiad i zalecając przed następnym poczęciem przyjmowanie kwasu foliowego. Bardziej dokładne badania, w celu wykrycia przyczyny poronienia, zlecają dopiero wtedy, gdy kobieta poroni trzykrotnie. Wiele z tych badań możesz wcześniej zrobić na własną rękę, ale wtedy trzeba za nie zapłacić. Warto wykonać np. badania stężenia progesteronu i prolaktyny, badanie czynności tarczycy (TSH), badania w kierunku zakażeń różyczką, toksoplazmozą, bakterią chlamydia, ewentualnie badania immunologiczne na obecność przeciwciał antyfosfolipidowych. Wykrycie ewentualnych wad anatomicznych macicy jest możliwe podczas USG lub badania o nazwie histerosalpingografia (HSG). Jest to prześwietlenie promieniami RTG po uprzednim podaniu domacicznie kontrastu. Jeśli wyniki badań okażą się złe – można zacząć leczenie, a gdy są dobre – dają kobiecie poczucie, że zrobiła wszystko, co należy, by następna ciąża rozwijała się prawidłowo. Jeżeli we krwi kobiety nie ma przeciwciał przeciwróżyczkowych, koniecznie powinna się zaszczepić. Po szczepieniu na różyczkę nie powinno się zachodzić w ciążę przez trzy miesiące. Oprócz tego warto również zaszczepić się przeciwko grypie. Przede wszystkim jednak trzeba pogodzić się ze stratą ciąży i znów zacząć żyć, myśląc pozytywnie i wierząc, że jeszcze zostaniesz mamą. Odpocznij, zwolnij tempo, dbaj o siebie i dobre relacje z mężem, a jest bardzo duża szansa, że tak się właśnie stanie i twoje marzenia o dziecku wkrótce się spełnią.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: East News

Aktualizacja: 27.02.2015

Komentarze (1 - 10 z 727)
szakalaka, 22.06.2017 10.42
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
No i to jest właśnie to. Ginekolog jest jak najbardziej w porządku, ale do wizyt kontrolnych, rutynowych badań itd. Jeżeli w grę wchodzą kilkukrotne poronienia czy większe problemy to powinno się isc do kliniki, która się w tym specjalizuje.
 
Aska, 22.06.2017 09.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Uda nam sie uda
 
Aska, 22.06.2017 09.53
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja juz mam 2 Aniloki w Niebie 18.09.2016,19.06.2017 czasem zastanawiam sie czy jeszcze nam sie Uda pierwsze porobienie bylo szokiem I nadal jest z duzy znakiem ??? Bo nikt tego nie sprawdzil ja nawet nie wiedzialam ze Jestem w ciazy poprostu myslalam ze dostalam miesiaczke I wsumie wszystko by pasowało do siebie gdybyśmy nie fakt ze zobaczyłam to co ze mnie wyszło czy to moje maleńkie dziecko ale ja nie wiedziałam ze jestem w ciąży??!!... gdy opowiedziałam to mojemu lekarzowi juz jakis czas po stwierdził ze czasem robią sie dziwne odlewy przypominające maleńki zarys zarodka ale to nie płód stad piersze poronienie jest po ??? A moze chciał mnie pocieszyć tylko bo nigdy o czyms takim nie słyszałam...od początku...Staramy sie z mężem od 2,5roku. Mam pcos co myslalam ze nie pozwoli mi często mieć owulacji i z czym to sie równa brakiem dzieci lub dużymi trudnościami ...minął rok od pierwszego poronienia choc często miałam ten widok przed oczami kiedy idę do toalety ze świadomością dostałam miesiączkę ... drugi raz był inny zrobiłam test miesiączka spóźniała mi sie 10dni test pokazał 1-2 tyg ( pozytywy) nie mogłam uwierzyć zrobiłam kolejny Boże ja jestem w ciąży rano pamietam o 3 praktycznie jeszcze noc wstałam zrobić jeszcze jeden pozytywny obudziłam męża radośći nie było końca udało sie .... szczęśliwi pełni planow marzen wzięłam wolne z pracy odżywiałam sie ksiazkowo... bylam w 8 tyg pierwszy scan to byl piatek I slysze boli pania ? A tu ? Lazy mi poplynely I nagle slysze to Napewno nie 8tydz moze 4 tydz wiedzialam juz probowalam policzyc w mojej glowie I zrobic Zeby faktycznie to byl 4 tydz po myslalam kurcze mialam plamienie moze to byla miesiaczka to by sie zgadzalo 4 tydz uspokoilam sie zlecili mi badanie beta i zostało czekać. W niedziele wieczorem zaczęłam plamic-brązowy śluz... w nocy dostałam boli... rano zadzwoniłam po wyniki z piątku 500 z niedzieli 760 nie było juz zlydzen ciaza obumarła pojechałam do szpitala i okazało sie ze zaczęto sie poronienie... świat mi sie zawalił przecież to nie możliwe w życiu wiele przeszłam smierć Taty, moj rak skory, dlaczego znowu cos sie dzieje dlaczego, co ja komu zrobiłam ??? Dzis mysle ze tak musiało byc chodz minęło dopiero kilka dni wiem ze nic nie dzieje sie bez przyczyny... boje sie ze juz nigdy nie będziemy mogli mieć dzieci ale nie poddam sie to pewne !!! Dziewczyny cuda sie zdarzają trzymajcie sie kochane i wiem ze i nam sie uda !!!!!
 
margolcia, 13.06.2017 16.43
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mama Aniołka, judy: o matko, to straszne. a wydawaloby sie, ze jesli komus mozna ufac, to wlasnie lekarzom... z drugiej strony, oni tez sa tylko ludzmi i maja prawo popelniac bledy... szkoda tylko, ze wiaze sie z tym cierpenie drugiego czlowieka :( trzymam kciuki, by udalo sie w koncu doczekac malenstwa!
 
margolcia, 13.06.2017 16.40
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nadzieja, strasznie to wszystko niesprawiedliwe. bardzo mi przykro. a gdzie sie leczysz? moze warto skonsultowac sie w specjalistycznej klinice?
 
Nadzieja, 23.05.2017 02.24
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
27Grudzień 2015 test dwie kreseczki radość niezmienna nie na długo 4.01 krwawienie szpital poronienie pierwsze . Wizyta u lekarza i gadanie często się tak zdążą proszę się nie martwić odczekać chwile i próbować dalej ... koniec kwietnia złe samopoczucie test II kreseczki radość a zarazem niepokój jak to będzie nie na długo 15.05 szpital plamienie po trzech dniach doszło do poronienia ty było straszne zobaczyć taka maluteńki istotkę moje kochane dziecko . Lekarze odczekac i starać się dalej zrobiłam wszystkie badania Ok właśnie w tym tygodniu mija rok od poronienia drugiego staramy się o dziecko z mężem nic test beta hcg nic testy owulacyjnych nic ból psychiczny prZeogromny dlaczego czy ktoś może na takie pytanie odpowiedzieć dlaczego dwa poronienia i staranie się o dziecko nie daje efektów a psychicznie jest coraz gotej
 
judy, 22.05.2017 00.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Wiem,co czujesz straciłam ciąże przez ginekolog z Dąbrowy Górniczej przyjmowała wtedy na Hucie,przez jej badanie poroniłam przez tyle lat myślałam,że to przez stres itd. a teraz wiem,że to przez nią niestety nie wiem jak się nazywa to było 17 lat temu,dziewczyny uważajcie na ginekologów,bo mogą wam wyrządzić dużą krzywdę i stratę !!!
 
Mama Aniołka, 18.05.2017 12.04
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam mija tydzień od śmierci Mojego Kochanego Aniołka :'( nie mogę się z tym pogodzić. Byłam taka szczęśliwa wiedząc że niedługo na świat przyjdzie nasza upragniona Córeczka,którą pokochałam od samego początku. Żaden lekarz nie chcę się przyznać do błędu że przez nich Mój Mały Aniołek teraz leży w małej białej trumience :'( mijały miesiące było wszystko w porządku,pewnego dnia źle się poczułam,poszłam do szpitala z myślą że mi pomogą i donoszę ciążę do końca,niestety nikt tego nie przewidział że lekarz który mnie badał prawdopodobnie przebił pęcherzyk :'( następnego dnia okazało się że mam małopolskie,nie chcieli mnie przekierować do innego szpitala,na własną rękę chciałam wszystko zrobić by uratowali Mi Moje Maleństwo,kolejnego dnia przysłali do mnie lekarza z Warszawy okazało się że wody się podnoszą,dał mi nadzieję że donoszę ciążę do końca,niestety tego feralnego dnia wieczorem dostałam silnych skurczy i urodziłam Maleńką to był 22 tydzień, żyła 2 dni i odeszła od Nas :'( Nasz Mały Kochany Aniołek jest w niebie
 
gruszka, 18.05.2017 07.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Onnna, jestem pewna, że wszyscy rozumieją, po prostu nie umieją sobie wyobrazić co dokładnie czujesz... Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, czas leczy rany, kiedyś jeszcze zaswieci słońce dla Ciebie na nowo, bądź dzielna!
 
mrg, 09.05.2017 06.52
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
nie ma tu chyba miejsca na hejtowanie orientacji seksualnej i negowanie czegokolwiek. poronienie boli w równym stopniu, niezależnie od tego kto z kim był w ciąży, wydaje mi się. przykro mi z powodu Waszej straty, mam nadzieję, że następnym razem się uda :)
 
następne »
strona 1 z 73
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu ma sens? Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu ma sens?

Nie wiesz, czy jesteś w ciąży? Kiedy zrobić test ciążowy? Kupiony w aptece test ciążowy,...

więcej

131

Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu

Jakie jest teraz moje dziecko? Jak wygląda, jakie ma narządy, czy coś czuje lub słyszy? – te...

więcej

108

Ból brzucha w ciąży: norma czy powód do niepokoju? Ból brzucha w ciąży: norma czy powód do niepokoju?

Ból brzucha w ciąży to najczęściej objaw prawidłowy. Ból to sygnał, że dziecko rośnie i się...

więcej

97

Luteina (progesteron): hormon ważny w ciąży. Jaką funkcję pełni luteina? Luteina (progesteron): hormon ważny w ciąży. Jaką funkcję pełni luteina?

Luteina to potoczne określenie progesteronu - hormonu płciowego, który jest niezbędny, by doszło do...

więcej

87

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Niestety, bez pomocy logopedy nie wyćwiczy Pani sama prawidłowej głoski r. Logopeda musi zdiagnozować rodzaj wady (głoska r może mieć różne formy), dobrać odpowiednie ćwiczenia, które będzie Pani...

Tak, jest możliwe, aby dziecko miało grupę krwi Rh-, jeżeli rodzice mają grupę RH+.

1. Są bardzo małe szansa na zmianę położenia z główkowego na miednicowe po 36. tygodniu ciąży. 2. Do oceny położenia płodu nie potrzebne jest badanie USG. Położenie rozpoznaje się w badaniu...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.