Depresja w ciąży: co robić, gdy ciąża wywołuje depresję

154 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Choć zjawisko depresji okołoporodowej kojarzy się głównie z okresem po porodzie, to depresja występuje także podczas ciąży. Jak odróżnić depresję od złego nastroju? Komu depresja w ciąży szczególnie zagraża i jak należy wtedy zareagować?

Depresja w ciąży wielu osobom wydaje się niemożliwa. Przecież oczekiwanie na dziecko niemal powszechnie uważa się za okres radosny i pełen nadziei. Tymczasem nie zawsze tak jest. Choć coraz częściej otwarcie mówimy też o tym, że ciąża to czas trudny, niewolny od lęków i problemów, to jednak temat ciążowej depresji rzadko pojawia się publicznie. A jest to sprawa bardzo poważna. Depresja jest ciężką chorobą, której wykrycie wymaga działania – skoordynowanego leczenia, wsparcia ze strony osób bliskich, rodziny, otoczenia. Lekceważenie problemu nie sprawi, że rozwiąże się on sam, a co więcej, może mieć fatalne konsekwencje. Piszemy o tym, by zwrócić na depresję uwagę zarówno przyszłych mam, jak i osób im bliskich, zwłaszcza partnerów. To oni mogą pierwsi zauważyć, że dzieje się coś niepokojącego. Bądźcie czujni, ta choroba duszy dotyka ok. 10 proc. przyszłych mam. A z depresją jest tak, że osoba chora nie musi sobie zdawać z tego sprawy. Szczególnie kobieta w ciąży będzie wypierać z własnej świadomości takie podejrzenia. Nie chce się przyznać do depresji, bo czuje się winna, że nie potrafi odczuwać z powodu ciąży szczęścia i radości – a przecież takie są społeczne oczekiwania wynikające z idealistycznego postrzegania macierzyństwa jako „stanu błogosławionego”.

Depresja w ciąży: kto jest zagrożony

Każde zdarzenie życiowe, które powoduje dużą zmianę – i negatywne, i pozytywne – jest stresogenne. Ciąża nigdy nie jest obojętna emocjonalnie – nawet gdy jest oczekiwana, wywołuje niepokój, zmusza do rezygnacji z pewnych planów. Tym bardziej więc negatywne emocje przeżywa kobieta, która jest ciążą zaskoczona, zwłaszcza gdy nie ma stałego partnera czy jest niepełnoletnia. Nowa sytuacja wywołuje w niej obawy, czy sobie poradzi – zarówno w sensie finansowym, jak i psychologicznym. Ciążę postrzega jako krzywdę. Z kolei kobieta bardzo samodzielna, aktywna, może ciążę odbierać jak stratę – to dla niej utrata wolności, sylwetki, możliwości – przez jakiś czas – samorealizacji. Dla wielu kobiet ciąża to przede wszystkim zagrożenie – boją się one o zdrowie swoje i dziecka, obawiają się tego, co je czeka, przewidują groźne sytuacje w przyszłości. A więc ciąża początkowo niemal zawsze wiąże się z negatywnymi emocjami, tylko jedne kobiety potrafią sobie z nimi poradzić, a inne nie. Lepiej sobie radzą osoby elastyczne, otwarte na zmiany, o wysokiej samoocenie. Z pewnością trudniej jest kobietom nadwrażliwym, lękowym, z pesymistycznym obrazem świata i siebie.
Bardziej zagrożone są te przyszłe matki, które trudno nawiązują relacje, mają kłopoty z komunikowaniem się z otoczeniem, nie potrafią zwracać się po wsparcie i pomoc. Oprócz tych cech osobowościowych psychologowie wyodrębnili jeszcze kilka czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienia depresji podczas ciąży. Oto one:

  • przeprowadzka do innej miejscowości w ciągu ostatnich 6 miesięcy
  • złe relacje z partnerem
  • złe relacje z własną matką
  • problemy finansowe, brak pracy
  • przebyte poronienie, komplikacje w poprzedniej ciąży lub przy porodzie
  • choroby psychiczne w rodzinie
  • samobójstwa w rodzinie
  • problemy psychiczne matki w przeszłości: leczenie psychiatryczne, samookaleczenia, próby samobójcze.

Objawy depresji w ciąży

Wykrycie depresji u ciężarnej to zadanie niełatwe. Ciąża, nawet ta oczekiwana, jest bowiem zawsze okresem trudnym psychicznie i emocjonalnie. Kobieta, zwłaszcza w pierwszych miesiącach trwania ciąży, często ma obniżone samopoczucie, odczuwa skrajne emocje, w tym smutek i lęk, jest zmęczona, zniechęcona do aktywności, brak jej energii. Są to tzw. objawy depresyjne, które występują – według różnych szacunków – u 30–70 proc. ciężarnych. Ale gdy złość, smutek i zniechęcenie mieszają się z radością, podekscytowaniem, nadzieją – to nie jest depresja, tylko typowa dla ciąży ambiwalencja uczuciowa spowodowana zmianami hormonalnymi. Kiedy jednak uczucie przygnębienia nie mija, a nawet się pogłębia, gdy kobieta całymi tygodniami żyje na zwolnionych obrotach, jest permanentnie zmęczona, smutna, nic jej nie interesuje – przestaje to być zachowanie normalne. Niepokojącymi objawami są zaburzenia rytmu dnia (zmęczenie odczuwane już od rana, trudności z zasypianiem lub nadmierna senność) i zmiana łaknienia (np. nagłe drastyczne obniżenie apetytu lub jego wzrost), ale często zachowania takie są składane na karb ciąży. Podobnie jak kłopoty z koncentracją i pamięcią – inne ważne objawy depresji.
O chorobie można mówić wtedy, gdy kobieta ocenia siebie i rzeczywistość bardzo krytycznie, depresyjnie, ma stale obniżoną samoocenę, towarzyszy jej poczucie winy i bezwartościowości. Nic jej nie cieszy – także to, co dawniej lubiła, nie wykazuje niczym zainteresowania, utraciła zdolność do przeżywania radości. Nie widzi wyjścia z sytuacji, nie ma ochoty żyć dalej – do tego stopnia, że pojawiają się myśli samobójcze. Wiele takich historii wysłuchują psycholodzy dyżurujący przy telefonie zaufania dla kobiet w ciąży. Dzwonią tam kobiety, które przez kolejne dni i tygodnie nie potrafią powstrzymać płaczu, albo zdesperowani mężowie, bojący się zostawić żonę samą w pokoju, by w tym czasie nie wyskoczyła przez okno.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: photos.com

Aktualizacja: 02.09.2014

Komentarze (1 - 10 z 154)
grucha, 06.03.2017 12.46
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
nigdy nikomu nie życzę takiego samopoczucia w ciąży... stres, lęk, zmartwienia zabijają radość ze wszystkiego, z życia...wyję jak pies...mam starszego syna prawie 8 lat ..nawet przy nim nie potrafię się opanować...mam dobrego męża, niczego nam nie brakuje...a ja jestem w dołku psychicznym... wszyscy wiedzą że mi źle ale nie rozumieją...mówią że się nakręcam...nikt kto nie przeżył nie rozumie czym jest depresja:(
 
Isol, 02.02.2017 16.36
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Wiem, że warto pracować nad tym stanem. Depresja potrafi trochę zmaleć kiedy się w sobie wypowie jej wojnę. Doświadczyłam tego. Jestem w ciąży w 33 tyg i mam chwiejną osobowość. Ciąża była nagrodą za przetrwanie w tylu latach walki o siebie z diagnozą zaburzeń lękowo-depresyjnych. Niestety w wieku 39 lat, będąc w ciąży, znów doświadczam negatywnych nastrojów, lęków. Partner poznany 2 lata temu, który zgodził się na dziecko i dał chyba mimo wszystko więcej niż inni, ujawnił też duzą niedojrzałość. Wciąż skupiony na sobie , asekurują się mamą w wieku 46 lat uczy mnie jakim powinnam być człowiekiem, a jakim nie jestem. Jestem od niego zależna finansowo. W ciązy nie przysługiwał mi zasiłek, a pracy nie mogłam podjąć ze względu na ryzyko poronienia. Wciąż obdarowywana jedzeniem i i nie swoimi kieszonkowymi straciłam wiarę w siebie. stałam się drażliwa i wredna. Przestałam go kochać. On nieustannie boryka się ze mną jak z diabłem. Sam wyciągając logiczną argumentację przeciwko mnie. Jestem winna zawsze wszelkim kłótniom. Moja osobowość jest chora. Jedyne o mam w tej ciązy to nadmiar niezapełnionego niczym czasu. Moja rodzina nie może wesprzeć mnie, ponieważ rodzice chorują. Czasem z rzadka przyjdzie koleżanka. Mój facet za swoją miłość ma za wysoką cenę. Nie umiem kochać i myśleć o nim. Tą przestrzeń ogarnęło przeżycie ciąży . Dalej mieszkam w swojej kawalerce. Tak duża bliskość z kimś kto mnie odbiera źle stwarza codzienne napięcie. I nie wiadomo czy lepiej siedzieć całymi dniami samej i nikogo nie drażnić? Czy co chwilę przeżywać upadek granicznej osobowości borderline i znajdować się w piekle odpowiedzialności za nieszczęscie wszystkich naokoło. Świat uczyni mnie winną za nieprawidłową rodzinę i smutek dziecka. Brak mi wiary w swoje życie.
 
Asia, 20.01.2017 11.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja mam tak samo. Chodzę do psychologa.wcześniej chorowalam na depresję i zaburzenia lękowe. Teraz jest hardkor.
 
Izka, 02.11.2016 02.56
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja tez mieszkam za granica. Twój komentarz zainspirował mnie do opisania mojej sytuacji. Przeczytałam chyba z 80 komentarzy. Bije sie z myślami. I boje sie. Ciagle sie czegoś boje. Teraz tego, ze po porodzie będzie jeszcze gorzej w mojej głowie. I moje życie przestanie byc moje. Zostanę uwięziona w złotej klatce z drugim dzieckiem w drodze zaraz po pierwszym. I w ciągłym strachu. Czekając, aż moj partner powie, ze "mial kogos na boku". Nie boje sie samotności i ze sobie finansowo nie poradzę. Jestem typem ogarniętym życiowo, ale moje życie to on. Tylko on. Boje sie tez tego "on on". To zaczyna wyglądać jak obłęd. Zatracam siebie. Zwariowałam na jego punkcie i bije sie, ze on to wie. To chyba jedt najgorsze. Co mam robić??
 
Izka, 02.11.2016 02.43
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja za sytuacje obwiniam siebie. Za wszystko obwiniam siebie.Zaszłam w ciąże, bo moj partner bardzo tego chciał. Dałam nam pół roku na próbę, zeby nie wyjsć na niechętna. I po 6 m zaszłam w ciąże. Wtedy kiedy juz zwątpiłam i zaczęłam planować następne kroki kariery.Jak sie cieszyłam. Moj partner płakał. Zwariował totalnie. Wszystko kupił maluszkowi. Będzie syn - jest szczęśliwy. Próbowaliśmy zbliżeń, ale było mi nieprzyjemnie. Odnowiła sie nadżerka. Przestaliśmy uprawiać sex. To ja niechcialam. Bałam sie i nie sprawiało mi to przyjemności. Poczułam sie tez zazdrosna. Partner realizował plan, który był przewidziany dla nas, ale ja byłam wykluczona. Nie mogłam brać w tym udziału. W ciąży czuje sie swietnie. Super jak z żurnala. Ale głowa... To inna sprawa.... Zaczęłam unikać dotykow i miłych gestów. Miałam ochotę na sex, ale sie bałam, ze znowu wyjdzie tak samo; ja bede szlochała w poduszkę bo boli, a on dojdzie sam.Wizja tego była zbyt bolesna. Chciałam dać mu satysfakcję, ale on zawsze odrzucał ten pomysł i propozycje. Niechciał mojego i tylko mojego zaangażowania. Wszystko układało sie ok, aż do 28 tc. Wyjechałam na miasto o 17 i miałam wielkie szczęście, ze nie utknęłam w korku. Szybko przyjechałam do domu. Za szybko. Zastałam mojego faceta przed komputerem Z filmem chyba. Moja reakcja była... Byłam zdruzgotana. Autentycznie. Nie umiem tego określić. Nie potrafię tego opisać. Świat mi sie zawalił. Wiem, ze on to jakis musiał rozładowywać napięcie, byłam tego świadoma, ale zobaczyc to, a wiedzieć to cos innego. Szczególnie kiedy ja tyle składałam Mu propozycji. On wolał sam. Świat legł mi w gruzach. Nie umiem sie odnaleźć. Myśli w mojej głowie przybrały jakaś formę fali. Fala strachu mnie zalała. Ze juz mu sie nie podobam, ze juz Po narodzinach dziecka nie będzie mnie chciał. Ze zaniedbałam Związek. Ze cos mu narzucam i go ograniczam. To jest straszne. Potem uderzyła mnie druga fala. Złość. Dziecko. Robię to dla niego. Poświęcam sie i patrzę jak sie realizuje a ja zostaje w tyle jak Moje koleżanki Matki Polki z 10 cm odrostami... I to, ze nie jestem atrakcyjna, bo zanim zaszłam w ciąże przytyłam sporo i jeszcze ten ciążowy brzuch. Teraz mam fale nr 3, jakkolwiek to brzmi. Przestałam jeść. Nic mnie nie pociąga. Zainteresowania? Nic. To co lubiłam poszło w diabły. Boje sie wejść do domu. Zawsze komunikuje moje przyjście. Boje sie. Płacze co dzien. Nie śpię. Kupiłam kurtkę i okazuje sie ze straciłam jeden rozmiar w 6ym miesiącu ciąży... Zdałam sobie sprawę, ze to wszystko dla niego. On jest moim celem i pragnieniem i ja nie spełniam oczekiwań. On jedt super, cieszy sie dzieckiem i interesuje. Zadba o wszystko. Rozmawialiśmy dużo ale teraz nawet jego żarty o studebtkach mnie drażnią. Odrazu mam wizje zdrady. Wpadam w obłęd. Ostatnio pomyslałam, ze moje dziecko, które przecież kocham moze sobie zabrać i wychować jak chce, tylko żaby nie odbierał Mi siebie, bo nie przeżyje. Zupełnie mi odbiło. Nie umie sobie poradzić...
 
robaczek84, 22.10.2016 11.23
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem w 35 tc, mam dosyc jestem zmeczona, czuje sie odrzucona nie potrzebna...moj partner sie mna nie interesuje nie wsppomne o jakichkolwiek zblizeniach, probuje sie przytulic albo pocalowac tylko wtedy jak jem obiad albo ogladam serial jak tylko wchodze do lozka on zamyka oczy odwraca sie i spi, czuje sie nie potrzebna gruba brzydka i zmeczona od dwich tygodniu jestem na zwolnieniu nie mam ochoty sie pakowac do szpitala nie mam ochoty na nic sprzatam gotuje ale wedlug niego to i tak zle bo to on chodzi do pracy i on jest zmeczony i jemu ma byc pod nos podstawione!!!!nie radze sobie juz na dodoatek mieszkam za granica nie mam tu nikogo a juz napewno nie mam rzadnej kolezanki z ktora moglabym pogadac!!!mam jeszcze 7 letniego syna z pierwszego malzenstwa ktory zawsze pyta mamo co ci jest dlaczego jestes smutna, dlaczego placzesz???chcialabym zniknac ale mam tego starszego syna i musze myslec o nim
 
ana, 05.08.2016 14.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Tez jestem w ciąży 15 tydzień. Zawsze słyszałam, ze to czas radości, energii. Kobieta powinna być uśmiechnięta, zadowolona, a jej praca zawodowa to żadną przeszkoda, bo ochoty do pracy jak i do jedzenia ma się za dwoje!. Hm Coś mi nie gra, bo ja specjalnie do niczego to się nie garnę, boję się o zdrowie dziecka, czy dam radę jako matka. Mąż chce żebym wyjechała do niego za granicę (języka prawie nie znając, nie mając tam znajomych z dala od rodziny). To potęguje moje obawy czy dam radę i sprostam oczekiwaniom jako zona i matka. Przytłacza mnie ta sytuacja. Mąż ucieka z domu przed moimi smętnymi nastrojami, zdziwiony że nie tryskam humorem i nie chcę seksu (wyczytał, że u kobiet w ciąży wzrasta na seks ochota a u mnie przeciwnie). Nie wiem czy to depresja czy nagromadzenie dużego spadku nastroju i lęku. Pozdrawiam panie, które czują podobnie.
 
kabi, 02.08.2016 14.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam Jestem w 11tc. Cztery lata temu po rozwodzie leczyłam się na depresję, po PS trafiłam do szpitala. Myślałam, że to co złe mam za sobą jednak od 3tyg nie mogę ze sobą już wytrzymać. Ciągle płaczę i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Mam złe wyniki krwi-a nie mogę się zmusić do jedzenia czegokolwiek a co dopiero do zdrowego odżywiania... W Warszawie mieszkam od kilku lat jednak czuje się tak samotnie, że nie mam ochoty żyć...Paranoicznie boje się iść do lekarza bo nie chcę znów trafić do szpitala...
 
Karolina, 01.08.2016 15.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Hej, to moja pierwsza ciąża jestem w 26 tygodniu ciąży i coraz czesciej myślę o tym, że chciałabym umrzeć po porodzie nie zagrażając życiu dziecka.. nie dość, że mam trudną sytuacje w domu, to rodzice od strony mojego partnera cały czas mi smęcą, że jestem leniem i nic nie robie bo Jego mama przepracowała całą ciąże i chodziła na spacery, a ja tylko leze i jem. Oprócz tego będę zmuszona z nią zamieszkać po porodzie i to sama z moim maleństwem bo ojciec dziecka pracuje w Niemczech.. narazie siedze z nim w de, ale pod koniec sierpnia jade do "domu"
 
olala, 19.06.2016 15.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kocham mojego szkraba,ale nie chcę żyć. To już 28 tydzień,nie mam żadnych świadczeń,bo byłam zatrudniona na umowę zlecenie. Nie mogę już kontynuować pracy. Ciągle od wszystkich słyszę,że nic nie robię. Zawalam sesje. Wyprowadzamy się do innego miasta do mamy mojego męża. Będę znowu słyszeć,że ona to pracowała całą ciążę.
 
następne »
strona 1 z 16
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu

Jakie jest teraz moje dziecko? Jak wygląda, jakie ma narządy, czy coś czuje lub słyszy? – te...

więcej

133

Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu ma sens? Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu ma sens?

Nie wiesz, czy jesteś w ciąży? Kiedy zrobić test ciążowy? Kupiony w aptece test ciążowy,...

więcej

125

Co to jest konflikt serologiczny? Co to jest konflikt serologiczny?

Konflikt serologiczny może się pojawić, gdy matka ma krew z czynnikiem Rh-, a ojciec Rh+. Wtedy...

więcej

100

Kiedy i jak dochodzi do zapłodnienia? To musi się stać, by doszło do zapłodnienia Kiedy i jak dochodzi do zapłodnienia? To musi się stać, by doszło do zapłodnienia

Kiedy dochodzi do zapłodnienia? Często nie wiemy, czy doszło do zapłodnienia. Niby wszystko jest...

więcej

91

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Nie sądzę, aby nikt z lekarzy nie wyjaśnił Pani na czym polega Pani problem. Z Pani opisu wynika, że ma Pani wadę rozwojową macicy i pochwy. W takim przypadku postępowanie jest objawowe. Jeśli nie ma...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.