Depresja w ciąży: co robić, gdy ciąża wywołuje depresję

148 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Choć zjawisko depresji okołoporodowej kojarzy się głównie z okresem po porodzie, to depresja występuje także podczas ciąży. Jak odróżnić depresję od złego nastroju? Komu depresja w ciąży szczególnie zagraża i jak należy wtedy zareagować?

Depresja w ciąży wielu osobom wydaje się niemożliwa. Przecież oczekiwanie na dziecko niemal powszechnie uważa się za okres radosny i pełen nadziei. Tymczasem nie zawsze tak jest. Choć coraz częściej otwarcie mówimy też o tym, że ciąża to czas trudny, niewolny od lęków i problemów, to jednak temat ciążowej depresji rzadko pojawia się publicznie. A jest to sprawa bardzo poważna. Depresja jest ciężką chorobą, której wykrycie wymaga działania – skoordynowanego leczenia, wsparcia ze strony osób bliskich, rodziny, otoczenia. Lekceważenie problemu nie sprawi, że rozwiąże się on sam, a co więcej, może mieć fatalne konsekwencje. Piszemy o tym, by zwrócić na depresję uwagę zarówno przyszłych mam, jak i osób im bliskich, zwłaszcza partnerów. To oni mogą pierwsi zauważyć, że dzieje się coś niepokojącego. Bądźcie czujni, ta choroba duszy dotyka ok. 10 proc. przyszłych mam. A z depresją jest tak, że osoba chora nie musi sobie zdawać z tego sprawy. Szczególnie kobieta w ciąży będzie wypierać z własnej świadomości takie podejrzenia. Nie chce się przyznać do depresji, bo czuje się winna, że nie potrafi odczuwać z powodu ciąży szczęścia i radości – a przecież takie są społeczne oczekiwania wynikające z idealistycznego postrzegania macierzyństwa jako „stanu błogosławionego”.

Nie przegap

Depresja w ciąży: kto jest zagrożony

Każde zdarzenie życiowe, które powoduje dużą zmianę – i negatywne, i pozytywne – jest stresogenne. Ciąża nigdy nie jest obojętna emocjonalnie – nawet gdy jest oczekiwana, wywołuje niepokój, zmusza do rezygnacji z pewnych planów. Tym bardziej więc negatywne emocje przeżywa kobieta, która jest ciążą zaskoczona, zwłaszcza gdy nie ma stałego partnera czy jest niepełnoletnia. Nowa sytuacja wywołuje w niej obawy, czy sobie poradzi – zarówno w sensie finansowym, jak i psychologicznym. Ciążę postrzega jako krzywdę. Z kolei kobieta bardzo samodzielna, aktywna, może ciążę odbierać jak stratę – to dla niej utrata wolności, sylwetki, możliwości – przez jakiś czas – samorealizacji. Dla wielu kobiet ciąża to przede wszystkim zagrożenie – boją się one o zdrowie swoje i dziecka, obawiają się tego, co je czeka, przewidują groźne sytuacje w przyszłości. A więc ciąża początkowo niemal zawsze wiąże się z negatywnymi emocjami, tylko jedne kobiety potrafią sobie z nimi poradzić, a inne nie. Lepiej sobie radzą osoby elastyczne, otwarte na zmiany, o wysokiej samoocenie. Z pewnością trudniej jest kobietom nadwrażliwym, lękowym, z pesymistycznym obrazem świata i siebie.
Bardziej zagrożone są te przyszłe matki, które trudno nawiązują relacje, mają kłopoty z komunikowaniem się z otoczeniem, nie potrafią zwracać się po wsparcie i pomoc. Oprócz tych cech osobowościowych psychologowie wyodrębnili jeszcze kilka czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienia depresji podczas ciąży. Oto one:

  • przeprowadzka do innej miejscowości w ciągu ostatnich 6 miesięcy
  • złe relacje z partnerem
  • złe relacje z własną matką
  • problemy finansowe, brak pracy
  • przebyte poronienie, komplikacje w poprzedniej ciąży lub przy porodzie
  • choroby psychiczne w rodzinie
  • samobójstwa w rodzinie
  • problemy psychiczne matki w przeszłości: leczenie psychiatryczne, samookaleczenia, próby samobójcze.

Objawy depresji w ciąży

Wykrycie depresji u ciężarnej to zadanie niełatwe. Ciąża, nawet ta oczekiwana, jest bowiem zawsze okresem trudnym psychicznie i emocjonalnie. Kobieta, zwłaszcza w pierwszych miesiącach trwania ciąży, często ma obniżone samopoczucie, odczuwa skrajne emocje, w tym smutek i lęk, jest zmęczona, zniechęcona do aktywności, brak jej energii. Są to tzw. objawy depresyjne, które występują – według różnych szacunków – u 30–70 proc. ciężarnych. Ale gdy złość, smutek i zniechęcenie mieszają się z radością, podekscytowaniem, nadzieją – to nie jest depresja, tylko typowa dla ciąży ambiwalencja uczuciowa spowodowana zmianami hormonalnymi. Kiedy jednak uczucie przygnębienia nie mija, a nawet się pogłębia, gdy kobieta całymi tygodniami żyje na zwolnionych obrotach, jest permanentnie zmęczona, smutna, nic jej nie interesuje – przestaje to być zachowanie normalne. Niepokojącymi objawami są zaburzenia rytmu dnia (zmęczenie odczuwane już od rana, trudności z zasypianiem lub nadmierna senność) i zmiana łaknienia (np. nagłe drastyczne obniżenie apetytu lub jego wzrost), ale często zachowania takie są składane na karb ciąży. Podobnie jak kłopoty z koncentracją i pamięcią – inne ważne objawy depresji.
O chorobie można mówić wtedy, gdy kobieta ocenia siebie i rzeczywistość bardzo krytycznie, depresyjnie, ma stale obniżoną samoocenę, towarzyszy jej poczucie winy i bezwartościowości. Nic jej nie cieszy – także to, co dawniej lubiła, nie wykazuje niczym zainteresowania, utraciła zdolność do przeżywania radości. Nie widzi wyjścia z sytuacji, nie ma ochoty żyć dalej – do tego stopnia, że pojawiają się myśli samobójcze. Wiele takich historii wysłuchują psycholodzy dyżurujący przy telefonie zaufania dla kobiet w ciąży. Dzwonią tam kobiety, które przez kolejne dni i tygodnie nie potrafią powstrzymać płaczu, albo zdesperowani mężowie, bojący się zostawić żonę samą w pokoju, by w tym czasie nie wyskoczyła przez okno.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: photos.com

Aktualizacja: 02.09.2014

Komentarze (1 - 10 z 148)
ana, 05.08.2016 14.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Tez jestem w ciąży 15 tydzień. Zawsze słyszałam, ze to czas radości, energii. Kobieta powinna być uśmiechnięta, zadowolona, a jej praca zawodowa to żadną przeszkoda, bo ochoty do pracy jak i do jedzenia ma się za dwoje!. Hm Coś mi nie gra, bo ja specjalnie do niczego to się nie garnę, boję się o zdrowie dziecka, czy dam radę jako matka. Mąż chce żebym wyjechała do niego za granicę (języka prawie nie znając, nie mając tam znajomych z dala od rodziny). To potęguje moje obawy czy dam radę i sprostam oczekiwaniom jako zona i matka. Przytłacza mnie ta sytuacja. Mąż ucieka z domu przed moimi smętnymi nastrojami, zdziwiony że nie tryskam humorem i nie chcę seksu (wyczytał, że u kobiet w ciąży wzrasta na seks ochota a u mnie przeciwnie). Nie wiem czy to depresja czy nagromadzenie dużego spadku nastroju i lęku. Pozdrawiam panie, które czują podobnie.
 
kabi, 02.08.2016 14.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam Jestem w 11tc. Cztery lata temu po rozwodzie leczyłam się na depresję, po PS trafiłam do szpitala. Myślałam, że to co złe mam za sobą jednak od 3tyg nie mogę ze sobą już wytrzymać. Ciągle płaczę i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Mam złe wyniki krwi-a nie mogę się zmusić do jedzenia czegokolwiek a co dopiero do zdrowego odżywiania... W Warszawie mieszkam od kilku lat jednak czuje się tak samotnie, że nie mam ochoty żyć...Paranoicznie boje się iść do lekarza bo nie chcę znów trafić do szpitala...
 
Karolina, 01.08.2016 15.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Hej, to moja pierwsza ciąża jestem w 26 tygodniu ciąży i coraz czesciej myślę o tym, że chciałabym umrzeć po porodzie nie zagrażając życiu dziecka.. nie dość, że mam trudną sytuacje w domu, to rodzice od strony mojego partnera cały czas mi smęcą, że jestem leniem i nic nie robie bo Jego mama przepracowała całą ciąże i chodziła na spacery, a ja tylko leze i jem. Oprócz tego będę zmuszona z nią zamieszkać po porodzie i to sama z moim maleństwem bo ojciec dziecka pracuje w Niemczech.. narazie siedze z nim w de, ale pod koniec sierpnia jade do "domu"
 
olala, 19.06.2016 15.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kocham mojego szkraba,ale nie chcę żyć. To już 28 tydzień,nie mam żadnych świadczeń,bo byłam zatrudniona na umowę zlecenie. Nie mogę już kontynuować pracy. Ciągle od wszystkich słyszę,że nic nie robię. Zawalam sesje. Wyprowadzamy się do innego miasta do mamy mojego męża. Będę znowu słyszeć,że ona to pracowała całą ciążę.
 
Udreczona, 08.06.2016 11.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam 27 lat...dwujke dzieci...przed koncem zeszłego roku dalam szanse byłemu...starał się wkoncu dostał ta szansę... Nagle stalo sie najgorsze i okazało sie ze mimo zabezpieczen zaszłam w,ciążę. Najpierw oboje zgodzilismy sie na farmakologiczna aborcje, ułożyło mi ze zaraz nie bede w ciąży..niestety partnerowi sie dowiedziało, zaczely sie namawiania, potem kłótnie i groźby odebrania juz urodzonych dzieci. Z wielkim żalem i trudem zgodziłam sie urodzić. I tu zacza sie koszmar, już partner sie nie interesuje, prrzez co wrocilam do rodziców, tam jeszcze gorzej, najierw ze morderczymi reraz masz co chciałaś, problem ze ja nie chcialam zostalam do tej decyzji zmuszona, szczeze tego dzoecka nie nawidze, nie chcrm go nie dbam o ciążę nie chcem chodzic na wizyty, nie chcem usg nie chcm żyć. Marzę by umzec na porodowce by prtner sam zrozumiał jak to jest gdy sie kogos oszuka..piszac to nawet nie mam sily juz płakać, zal mi tylko dzieci ktore są, je pokochalam bo miałam wsparcie czólam sile ktorej teraz juz nie mam... Zostalam sama sobie jak urodze a przeżyje też tak będzie...wiedz zastanawiam sie czy nie skonczyc tego na wlasna rękę..tak zeby nikt mnie nie znalazł... nienawidze sie za te myśli ale inne nie przychodza mi do głowy. Ciągle wyrzuty nawet wyzwiska sprawiky ze czuje sie gorzej od ścięty do podłogi. Nie ma juz dla mnie miejsca na tym swiecie a tym bardziej dla tego dziecka... napomne ze to juz 21 tydzień wiedz tylko innny rodzaj aborcji ale mysle ze juz i to nie pomogło by. Partnr by za to mnie wsadxil do pudla wiedz chyba tylko smierc moze tu cos zdziałać...
 
Gdg, 23.05.2016 07.43
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
3 dziecko 37lat. Przeprowadzka do innego kraju. Uslyszalam właśnie ze mąż "nienawidzi tego bachora ". Ja też nie umiem się pogodzić z płcią-nie akceptuje dziewczyny. Wszystko nowe ja bez kasy z dużymi problemami zdrowotnymi. On pomiatajacy mną, mający zupełna władze nade mną...dręczy mnie psychicznie. Codziennie mam myśli samobójcze ale mam dwóch synów i dla nich to ciagne. I'm jestem slabsza (33tydz) tym bardziej on mną pomiata. Jestem do niczego,beznadziejna gruba nic nie robię i wszystko źle. Do tego dochodzi totalna bezsenność. Jestem u kresu sił fiz i psych. Mam wrażenie że im większy brzuch tym bardziej mi dokopuje. Nie cieszy mnie ta ciaza ani trochę. Myślę o oddaniu do adopcji ale on się nie zgadza-czemu skoro nienawidzi bachora???myślę że to kolejne narzędzie kontroli nade mną będzie. Żałuję że usunelam tej ciąży. To wszystko to męka straszna. I fiz i psych. Nie widzę wyjścia z tej sytuacji
 
Amell, 15.01.2016 20.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Amell, odezwij się do mnie. Jesteśmy w podobnej sytuacji. syl-wisniewska@o2.pl
 
Ewita, 31.08.2015 08.21
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jestem w w 29 tc i też czuję, że popadam w depresję. Czuje apatię, obojętność, nic mnie nie cieszy i od wczoraj płaczę. Jest to spowodowane słabymi relacjami z mężem, który w żaden sposób nie angażuje się w pomoc we wspólnym życiu i przygotowaniu się na narodziny. Nawet na tyle jego obecność doprowadza mnie do płaczu, że zastanawiam się nad czasową wyprowadzką do rodziców. Mam wrażenie, że żyje z obcą osobą, która nie ma w sobie okruchów empatii. Martwię się o moje dzieciątko, że to wszystko przeżywa ze mną.
 
Amell, 02.08.2015 18.58
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jestem w 16 tc z partnerem jesteśmy 3 lata,chcieliśmy mieć wspolne dziecko sama mam z poprzedniego 2 dzieci.To moja 3 ciąża całkiem inna od samego początku problemy lekarz stwierdził ciąże pozamaciczną bardzo się przestraszyłam,skonsultowałam to z innym ginekologiem okazało się że bije serduszko brałam tabletki podtrzymującą ciąże do 13 tc..wyszła również niedoczynność tarczycy problemy finansowe wszystko mnie przerosło przestałam się cieszyć..Czuję że popadam w depresje brak chęci do życia narzeczony pracuje na 3 zmiany ciągle nie ma go w domu.Weekendy jestem sama..Przychodzi noc nie umiem zasnąć budzę się co chwile.Rankiem nie mam chęci wstawać wszystko nie ma sensu,nie potrafię się cieszyć wiem że noszę pod sercem dzieciątko ale wszystkie problemy mnie nagle przerosły.Czuję że narzeczony mnie nie rozumie zostawie mnie z tym wszystkim samą.Teraz 14 mieliśmy brać cywilny ale okazało się że przez brak pieniędzy cywilny nie nastąpi.Czuję się sama chodziaż moje dzieci są dla mnie wszystkim kocham je nad życie.
 
Antonio, 15.02.2015 23.12
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
jestem w 13 tygodniu 4 ciazy plus dwa poronienia ,przeprowacka,brak pracy-przeprowadzka byla wielka szansa na znalezienie pracy i uniezaleznienie sie od meza-który nie pije ,nie pali ale kłamie ,kradnie z domu pieniadze ,wykorzystuje mnie do swoich potrzeb,a ja mam 37 lat i wiem ze przegrałam swoje zycie-juz dawno chciałam sie rozwiesc ale matka mnie powstrzymywała ,teraz czuje sie jak w klatce ,nie chce mi sie wstac z łózka ,nic mnie nie cieszy
 
następne »
strona 1 z 15
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu na sens? Kiedy najlepiej zrobić test ciążowy? Po jakim czasie po stosunku wykonanie testu na sens?

Nie wiesz, czy jesteś w ciąży? Kiedy zrobić test ciążowy? Kupiony w aptece test ciążowy,...

więcej

63865

Ból brzucha w ciąży: norma czy powód do niepokoju? Ból brzucha w ciąży: norma czy powód do niepokoju?

Ból brzucha w ciąży to najczęściej objaw prawidłowy. Ból to sygnał, że dziecko rośnie i się...

więcej

36064

Co to jest konflikt serologiczny? Co to jest konflikt serologiczny?

Konflikt serologiczny może się pojawić, gdy matka ma krew z czynnikiem Rh-, a ojciec Rh+. Wtedy...

więcej

32487

Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu Rozwój płodu: jak rozwija się płód tydzień po tygodniu

Jakie jest teraz moje dziecko? Jak wygląda, jakie ma narządy, czy coś czuje lub słyszy? – te...

więcej

31622

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Jeśli w tej ilości nasienia, które dostało się do Pani pochwy, znajdowała się bardzo duża liczba plemników, to zapłodnienie jest możliwe; jeśli było ich mało lub wcale, to zajście w ciążę nie jest...

Zdiagnozować problem trzeba koniecznie, żeby sytuacja nie zaczęła się pogarszać. Polecam udać się do doświadczonego fizjoterapeuty/terapeuty manualnego. Wiąże Pani występowanie dolegliwości z...

Tu wskazana byłaby wizyta w poradni genetycznej oraz wykonanie badań - analizy genów związanych z predyspozycją do nowotworów.

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.